Motyl sobie pofrunął,
Jakby zniechęcił się
Do tego świata.
oraz:
Chmara komarów -
Byłoby pusto
Bez nich.
***
![]() |
foto A R-R |
***
rozmawiałam z Mecenasem.
podzieliłam się wątpliwością, czy jest sens w zdarzeniach, które składają się na życie.
Mecenas odparł bez cienia wahania: - nie, nie ma.
coz jestem zbyt plytka zeby dostrzec jakis glebszy sens w tych wierszykach
OdpowiedzUsuńNie znoszę komarów i choć uwielbiam Mazury i nie ma lata bez Mazur to komarom się nie daję. Dla mnie one nie istnieją!!! Ha, Miłosza tez nie lubię choć jestem Krakowianką! Hm, nie lubię również Pendereckiego, ale z przyjemnością podążam za Twoim blogiem Joanno wysyłając mnóstwo dobrej i radosnej energii dla Ciebie. Pozdrawiam ciepło wciąż bo nadal letnio:)
OdpowiedzUsuńDroga Chustko, od kilku dni siedzę na Twojej Księdze z mniejszymi lub większymi przerwami. Wchłonęłam całe Archiwum.
OdpowiedzUsuńWielka z Ciebie Pisarka i Wielki Człowiek. Dziękuję za uwagę.
szok, w koncu ktoś pozytywnie o komarach napisał! Będę sobie ten tekst powtarzać jak mantrę jak mnie znowu te cholery tak pogryzą jak wczoraj na spacerze ;/ (PS. No dobra, wiem, że to wszystko przenosnia :)
OdpowiedzUsuńmam nadzieję, że czujesz się tak dobrze jak wyglądasz. Przynajmniej na tym zdjęciu. Kciukasy!
Nie smuć się. Masz miłość, nic więcej w życiu się nie liczy.
OdpowiedzUsuńMecenas widzi świat po prawniczemu.
OdpowiedzUsuńA Mecenas to cóś za pewny siebie jest! Sens go może jeszcze zaskoczyć, w najmniej spodziewanym momencie.
OdpowiedzUsuńpowodzenia KM
OdpowiedzUsuńA ja się zgadzam z Mecenasem, że nie ma sensu, ale to nie odbiera życiu smaku, zapachu, koloru, konsystencji - można obok tego przebiec w ślepym pędzie szukając sensu albo jak Ty, Chustko, czerpać całą sobą, pełnymi garściami, do utraty tchu! Za tę cudowną właściwość Cię podziwiam!
OdpowiedzUsuńJestem z Tobą,
Magda
Joasiu, a kuku, uśmiech kochana dziewczyno:)
OdpowiedzUsuńHm..a w czym sens życia widzi mecenas jeśli nie w małych zdarzeniach: składowych tego naszego mozołu?
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam kiedyś, że "sensem życia jest życie z sensem"...
OdpowiedzUsuńjakby się chociaż zawahał...
OdpowiedzUsuńmoże mimo wszystko się myli?
pozdrawiam gorąco :)
haiku jesienne
OdpowiedzUsuńChłopak zarzuca
czerwone skrzydła kurtki
na kościelnym placu
...
Kamienny anioł
koniec swiata tak blisko
A on ani drgnie
Bosz, Joanno :(
OdpowiedzUsuńDopiero nadrobiłam po wakacjach...
Tak strasznie, strasznie mi przykro... :(. Zryczałam się, ale potem mi przeszło.
Naprawdę wierzę, że dasz radę. Jak nie Ty to kto?
Wiesz, że niektórych cholera nie bierze :).
A Lenka też jak Giancarlo do pierwszej klasy... :)
Ucałuj go mocno
Ania
Kubuś Puchatek
OdpowiedzUsuń"To jest zupełnie jasne ...................... nie mam co do tego żadnych złudzeń."
Miłosz rulez, że tak brzydko powiem.
OdpowiedzUsuńA to moje ukochane:
"Panie Boże, lubiłem dżem truskawkowy
I ciemną słodycz kobiecego ciała.
Jak też wódkę mrożoną, śledzie w oliwie,
Zapachy: cynamonu i goździków.
Jakiż więc ze mnie prorok? Skądby duch
Miał nawiedzać takiego? Tylu innych
Słusznie było wybranych, wiarygodnych.
A mnie kto by uwierzył? Bo widzieli,
Jak rzucam się na jadło, opróżniam szklanice
I łakomie patrzę na szyję kelnerki.
Z defektem i świadomy tego. Pragnący wielkości,
Umiejący ją rozpoznać gdziekolwiek jest,
A jednak niezupełnie jasnego widzenia,
Wiedziałem, co zostaje dla mniejszych, jak ja:
Festyn krótkich nadziei, zgromadzenie pysznych,
Turniej garbusów, literatura."
Dorota
Idź za Swoim głosem, nie Mecenasa, Ania, żona Mecenasa:)
OdpowiedzUsuńwyglądasz na tym zdjęciu jakby cię Vermeer namalował... w czarno-bieli ;)
OdpowiedzUsuńZrobiło się jakoś smutno. Wrzesień tuż, tuż, szkoła się zaczyna. Spróbuj się "rozpędzić". Nostalgiczne klimaty są dobre, byle nie za często ;-)
OdpowiedzUsuńOdnoszę wrażenie, że żegnasz się ze światem. Być może przedwcześnie się żegnasz, być może słusznie. Jednak niezależnie od tego co będzie dalej, pewnie się boisz. Dlatego chciałabym Ci o czymś napisać. Mam nadzieję, że choć trochę pomogę.
OdpowiedzUsuńKilka lat temu miałam trudny dzień. Taki dzień z gatunku biegania nie wiadomo za czym, organizowania czegoś, załatwiania czegoś innego.
Pod wieczór tego dnia odczułam lęk. Coś ocierającego się o panikę. Matko! Ja umrę, ja umieram! Niezmiernie realne poczucie, że zaraz odejdę. Na pewno odejdę.
Po chwili wszystko minęło, a ja zajęłam się z powrotem swoją nerwówką. Gdy kładłam się spać, kilka godzin później, ogarnął mnie jednak spokój. Miałam wrażenie, że jest przy mnie ktoś bliski, kto nieskończenie mocno mnie kocha. Chciałam nawet zadzwonić do rodziców spytać czy wszystko ok, ale godzina była już późna.
Wiesz co? Wtedy nagle zrozumiałam sens życia i jednocześnie bezsens mojej bieganiny. Wtedy też zajrzałam na drugą stronę widząc w niej nawet nie kolejny etap, ale ciąg dalszy tego życia. Coś naturalnego, oczywistego i dobrego.
Gdy zasypiałam tego dnia, usłyszałam głos swojego przyjaciela szepczącego mi coś do ucha... i nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że jest przy mnie, że mnie przytula i że jest tak bezgranicznie szczęśliwy (chociaż wtedy miał na głowie masę kłopotów).
Następnego ranka odebrałam telefon z wiadomością, że mój przyjaciel zginął w wypadku samochodowym. Dokładnie w tej godzinie, w której naszedł mnie dziwny lęk. Nikt się tego nie spodziewał.
Może to brzmi trochę jak opowieść rodem ze Strefy11 czy od innych nawiedzonych szaleńców. Jednak ja od tamtej pory przestałam bać się śmierci. Może nawet zaczęłam trochę na nią czekać (choć to brzmi idiotycznie).
Dlatego chciałam się z Tobą tym podzielić z nadzieją, że w być może choć trochę pomoże to przełamać Twój lęk.
Pozdrawiam najserdeczniej jak potrafię.
Miłosz Czesław
OdpowiedzUsuńIm więcej
Im więcej razy na dzień jesteś znieważony,
Im śmieszniejsze na Ciebie wkładają korony
I krzyczą urągając: pokaż swoją siłę,
Albo liczą Cię miedzy pamiątki niebyłe,
Im więcej żalu, drwiny, gniewu, oskarżenia,
Bo słowo Twoje z miejsca nie rusza kamienia,
Tym bardziej pewnym mogę być tego jednego:
Że Ty jesteś zaiste, Alfą i Omegą.
Szukaj sensu w NIM. Iza
Kiedyś zastanawiałaś się dlaczego ludzie czytają Twojego bloga, czy może po to by wiedzieć jak się żyje z rakiem.
OdpowiedzUsuńJa myślę, że może czytają po to, by uczyć się jak być lepszą matką?
Ela F.
Mecenasów się o takie rzeczy nie pyta i nie pytaj dlaczego.
OdpowiedzUsuńhaiku są cudne. dorzucę od siebie, tam gdzieś w tłumaczeniu Miłosza powinno być. jeśli dobrze zapamiętałam:
OdpowiedzUsuńLeżę w mokrej trawie/On jeszcze/pulsuje we mnie
o! uśmiechów dużo. Ania
Zen...
OdpowiedzUsuńBarwny motylu, daleka droga przed Tobą, ale ty jesteś z tych, którzy w fazie gąsiennicy :) potrafią przetrwać parę zim więcej...
OdpowiedzUsuńNie zgadzam się z Mecenasem.
OdpowiedzUsuńMyślę
że mimo wszystko
jakie by nie były te zdarzenia
sens jest.
Więcej
jestem tego pewna...
Czyżby na głowie chustka? Tyz piknie :-) A papugi mają za zadanie przytakiwać temu co im płaci, nawet jeśli myślą coś zupełnie innego :-) BTW> Czy istnieje moralność kłamcy? Czy jeżeli kłamca mówi,że kłamie to czy mówi prawdę? WTF?
OdpowiedzUsuńNie na temat. Wczoraj w TVN 24 Kuźniar powiedział,że nareszcie odpoczniemy od upałów. W cudnym 3city ciepło było w sobotę only. A dziś przeprosiłam jesienną kapotę, ponieważ temperatura z rańca wyniosła całe 11 stopni. Ale ja mimo to gorąco pozdrawiam! :-)
Alvea
Kochana
OdpowiedzUsuńnie ma Cię dzisiaj
martwię się...
:*
CZEMU TAKA CISZA?? buziaki
OdpowiedzUsuńJak przygotowania do 01.09?? / Kasia
Joanno, nie odfruwaj,jesteś piękna, barwna jak rajski ptak, ale do raju Ty się nie spiesz...
OdpowiedzUsuńa komary?zawsze pozostaną komarami.
Zdrowiej dzieciaku :)
ja tam wierzę Mecenasowi.
OdpowiedzUsuńniestety.