(Jason Wade - You Belong To Me)
***
nie będziemy mieć z Niemężem szczeniąt.
z paru powodów.
podstawowym jest mój obustronny brak przydatków, tudzież całkiem realna perspektywa zaszycia na głucho (oczywiście o ile chemioterapia zadziała i będzie można mnie wyoperować, usuwając kolejne zbędne elementy, które przybliżą mnie do zostania mistrzynią deep throat).
ponadto, swego czasu, Niemąż urodził dziewczynkę, a ja - chłopczyka. nie załatwiamy tą dwójeczką, co prawda, problemu głodowej emerytury, ale dajmy szansę Chińczykom. może przyjmą nasze obywatelstwo i ochoczo się rozmnożą, pracując na nas.
analizując kwestię okocenia się należy również uwzględnić moją szczerą nienawiść do wymiotów oraz do noszenia dużego brzucha (szczególnie od ostatniego czasu gdy pozbyłam się skurwiela, a zaciążyłam z Rakelą).
sami więc rozumiecie, że nie mogłam nie ulec pokusie sprawdzenia, jak wyglądałoby nasze Dziecko (za jedyne śnaście PLN + VAT).
proszę podziwiać i gratulować.
tylko - do diaska - nie piszcie mi, że Wam aplikacja wygenerowała to samo zdjęcie, bo mi samozadowolenie spadnie i przerzuty się powiększą.
13 lat temu
Jesteś stuknięta, to pewne.
OdpowiedzUsuńLoff :*
Chustka, gdzieś Ty to w necie wynalazła? poczytałabys dobrą książkę zamiast się zajmować takimi bzdurami ;) PS. Giancarlo inteligenscją i urokiem osobistą nadrabia za co najmniej trójkę Polaków i tyle w temacie :) Zdrówka, zdrówka, zdrówka!
OdpowiedzUsuńna fejsbóku!
OdpowiedzUsuńKocham Cię Joasiu, no kocham normalnie jak nie wiem co:)
OdpowiedzUsuńPrzypomina mi to historię z linkiem do programu, gdzie wrzucałaś woje zdjęcie i pokywało się w ilu procentach jesteś podobna do róznych gwaizd filmowyc. Spuchłam z samozadowolenia, bo i Sofia Loren i Penelope Cruz i taka i siaka, ech jaka przez chwilę byłam piękna- do chwili, gdy nie wrzuciłam zdjęcia swojego kota. Okazał się byc podobny do Angeliny Jolie, MM itd...:)
Rakela? Dobre:*
ale się obśmiałam :D :D
OdpowiedzUsuń:*
macie jeszcze namiary na tę stronkę? Może wrzucimy zdjęcie kupy?
OdpowiedzUsuńzobacz-dziecko.pl
OdpowiedzUsuńhttp://www.myheritage.pl/FP/Company/try-face-recognition.php
OdpowiedzUsuńi to był genialny strzał, moje Panie.
OdpowiedzUsuńleżę i kwiczę z radości.
też leżę i kwiczę bo włożyłam zdjęcie psa w miejsce partnera i naprawdę wyszedł podobny strasznie dzidziuś do spaniela:))))
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńwyszło mi, że blondyn mojego życia jest najbardziej podobny zarówno do Amandy Holden jak i Jamesa Joyce'a.
OdpowiedzUsuńnie wiem, co o tym myśleć, hihihi
a mnie urzekla wzmaianka o deep throat :O klasa!
OdpowiedzUsuńChustko, zrobiłaś mi tym poranek :))
OdpowiedzUsuńWariatki:)
OdpowiedzUsuńbleeee......
OdpowiedzUsuń"szczeniąt " , "kwestia okocenia się".....
jakoś o Giancarlo nie piszesz "mój ostatni miot"....
a czemu nie ???
to jakaś różnica ???
pozdrawia - Ania B.
Dziewczyny, ale Wy jesteście szalone :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam "też Asia" :)
Asiu, Twoj ostatni miot byl na tyle udany, ze juz nie musisz sie szczenic czy kocic;)))))))))
OdpowiedzUsuńTy samico jedna, Ty!
wymiękłam :) jesteś wielka:)niech ci jakiś Ktoś da moc ogromną, boś warta tego !sisi
OdpowiedzUsuńPrzejaja normalnie... :D
OdpowiedzUsuńBuziaken, asia
a mnie metaforyka zwierzęca pasuje do mojego aktualnego podejścia do tematu, nawet jeśli nie mówię znajomym matkom, że ładne prosięta wydały na świat ;> a tak to pasuje: małe, różowe, pomarszczone i beka.
OdpowiedzUsuńa ten deep throat przypomniał mi dowcip o "fąfastycznie" ;)
a teraz sprawdźcie ile wam ubyło kasiorki na telefoniku? 15, 17 zł?
OdpowiedzUsuńdo super poprawnych politycznie>
OdpowiedzUsuńnie widzę nic zdrożnego w animalnym opisywaniu dzieci.
kai> nie znam, napisz!
Anonimowy z 10:41> wg regulaminu http://zobacz-dziecko.pl/g/regulamin.php właściwie nic. no chyba że czegoś nie doczytałam.
OdpowiedzUsuńjesteś szalona, mówię Ci :)))
OdpowiedzUsuńi bardzo dobrze...
pozdrawiam
anonimowa Kasia
darmensik
OdpowiedzUsuńJa wprowadziłam fotkę męża, swoją i dziecko w ogóle nie jest podobne do naszych jakie już mamy. O!
OdpowiedzUsuńchustko to dlaczego nie mogłam wysłac esemesa z kodem, skoro na telefonie miała jeszcze około 14 zł? Esemes już nie przeszedł i dzięki Bogu.
OdpowiedzUsuńNie chce żeby cokolwiek Ci się powiększało, oprócz wagi....więc nie napisze ;)
OdpowiedzUsuńJa z japonek też wyskoczyłam, kawą ekran zaplułam i w ogóle. Wielka jesteś!
OdpowiedzUsuńA swojej córce od dawna mówię "moje młode" :)
Dorota
podziwiam Cię, za wszystko.
OdpowiedzUsuńi trzymam kciuki.
mama Poli.
hehe, to dobra zabawa, ten portal ;)
OdpowiedzUsuńOj, to będzie długi komentarz ;] I nieprzyzwoity, dobrze, że masz ograniczenie wiekowe na blogu.
OdpowiedzUsuńTylko musisz czytać na głos, inaczej nie wyjdzie. A zatem:
Za górami, za lasami był sobie taki jeden mąż o metrowym przyrodzeniu. Obfity narząd był dla niego utrapieniem, uniemożliwiał mu bowiem jakiekolwiek stosunki seksualne. Na swoje szczęście był gość bogatym, postanowił więc za wszelką cenę zrealizować swoje potrzeby. Wystosował ogłoszenie, które brzmiało tak: kobiecie, której wsadzę całego, zapłacę $1 mln. Zjechały się więc panny stąd i owąd w ilościach hurtowych. Mąż próbuje z jedną: 20 cm, 25, 30... koniec. Z drugą i kolejnymi - podobnie. W końcu z jedną kandydatką udaje mu się pokonać próg 50 cm... 70... Całość! Facet zdumiony pyta: "Wszystko ok? Jak ci jest?" Na to dziewczyna: "Fąfaftycznie!"
Pozdrowienia ;)
nie wiem , nie wiem, mi po załadowaniu zdjęcia mojego i lubej strona wygenerowała zdjęcie chomika. Coś w tym musi być.
OdpowiedzUsuńZamiast iść spać, to ja siedzę i Cię czytam... Nie da się inaczej ;P
OdpowiedzUsuń