piątek, 5 sierpnia 2011

[473].

(Gilels gra Rachmaninowa - op. 3 nr 2 cis-moll)

***

Voldemort dzwoni z uprzejmym pytaniem: to jak z tym umieraniem?
mecenas Voldemorta dixit: pani Joanno, pani jest sfrustrowana, bo jest pani chora.
sędziny w powyższej sprawie mówią: proszem paniom, czeba być dobrej myśli, wyznaczamy kolejny termin.
prawda jest taka, że z każdej strony los wraz z przyległościami chichocze ze mnie do rozpuku.
jestem bezsilna.
rzucam fatwę.

poczekajcie.
nadejdzie wasz czas.
jeszcze doświadczycie życia.
aż do zachłyśnięcia się, zadławienia, wymiotów.

bo to może przydarzyć się każdemu.
a przydarzyło się mnie.
nie, nie jestem bohaterką.
musztruję pielęgniarza nieumiejętnie zakłuwającego mi od pięciu minut wenflon.
izoluję się od oddziału dziennej chemioterapii wpadając w katatoniczny sen przerywany wymiotami.
japierdolę, nawet torby ładnej by ze mnie nie uszyto - powierzchnia mojego ciała wynosi zaledwie 1,47 m2.

60 komentarzy:

  1. Aska! nie pie..ol!
    Lekkie obnizenie formy przez chemie.
    JUTRO BEDZIE JUZ LEPIEJ!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bylabys najpiekniejsza i najinteligentniejsza torba, jaka mozna sobie wymarzyc. A ten Voldemort niech Cie w d... pocaluje.
    Trzymaj sie kobieto. Bede tu teraz zagladac coraz czesciej i Ci dopingowac.
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  3. Asiu, jestem z Tobą....
    Wierzę, że pokonasz to świństwo, wbrew wszystkim przeciwnościom....

    OdpowiedzUsuń
  4. ci w pełni szczerzy wobec siebie i swiata mają w życiu przechlapane, co? przejmująca świadomość prawdziwego wymiaru tego, co się w tej chwili dzieje.
    nawet tego, jak nieudolnie próbują tobą manipulować, a ty nie możesz zniżyć się do ich poziomu. bo trzeba by było zanurkować pod podłogę.

    na takie momenty mam świetny okrzyk: "mam to w chuju!!!!!!!"
    oczyszcza jak nic :D
    polecam!

    OdpowiedzUsuń
  5. No nie masz lekko.

    Może jakiś dobry adwokat zamiecie te śmieci pod tę podłogę?

    Lepiej skupić się na zdrowieniu niż na pierdołach.

    OdpowiedzUsuń
  6. a ch. temu V. w d.
    niech się sam w nią pocałuje.
    a do tych pań to się jeszcze los uśmiechnie z przymrużonym oczkiem, w ten czy w inny sposób.

    trzymaj się, jesteś silna i przetrwasz, w końcu przejdzie.
    trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się pani mecenas. Taka... bezstronna. A może by ją wypchać?

    Żadna torba mi tu. Wytruć i wyzdrowieć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wobec skali dotykającego Cię draństwa każdy byłby bezsilny. Pociesz się myślą, że skończysz tę chemię, pozbierasz się i z właściwym Ci wdziękiem (a może i pomocą dobrych duszyczek z bloga) skopiesz im tyłki z należytą siłą.

    OdpowiedzUsuń
  9. sciskam Joanno...rypsyna

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę o Tobie tak często jak zakochana nastolatka w obiekcie westchnień całej szkoły. Może taka kumulacja dobrej energii w końcu coś zdziała.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jo,
    jak z tym numerem konta? (ja jestem za konkretnym pomaganiem, a nie za podtrzymującym spazmowaniem Kasa czeka - daj jej szansę.
    Myslę o Tobie, mała.
    KN

    OdpowiedzUsuń
  12. A Pani Mecenas widać jest podwójnie sfrustrowana bo jest "Adwokatem Diabła"Valdemorta:)Dlatego takie rzeczy gada..Tak jak piszesz Asiu niech poczekają-czas- zweryfikuje ich podejście do życia.Bo jak mówi się niezbadane są wyroki boskie i Sądów Rejonowych i Okręgowych:)Pamiętaj walcz dla Siebie,dla Syna a reszta towarzystwa niech buja się bo nikt nie zna dnia ani godziny...i to jest jedyna sprawiedliwość na tym świecie:)Pozdrawiam.Trzymam kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzym się, babe, będzie lepiej.
    A.

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo, ale to bardzo, podoba mi się opisany wyżej okrzyk. bo są takie momenty, że atakuje nas banda skurwieli, niektórzy z własnymi mecenasami, i niszczą człekowi zdrowie i nerwy. a więc pomiędzy różańcem a wysyłaniem Ci dobrych myśli, zakrzykuję: "mam to w chuju!" i ślę Ci zdrowotne causy Siostro.

    OdpowiedzUsuń
  15. Torbę z metra pięćdziesięciu by się dało, słowo!:)

    I jeszcze silna masz być? No wiesz!
    Rzygaj (jak najmniej), popadaj w katatonię, rycz i krzycz. Twoje prawo.

    A czas nadejdzie.
    Czas jest cierpliwy i niespieszny.
    Czyżby Voldemort zapomniał, że również jest śmiertelny?
    To jak u pana, panie V. z tym umieraniem będzie? No jak??? Ciekawa jestem niemożebnie, czy pan się śmierci wymkniesz.
    Jakby co opatentujemy!
    Będziesz pan pierwszy:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hej, pocieszacie inteligentną osobę, więc dla przypomnienia - adwokat nie jest od tego, żeby być bezstronny. Wręcz przeciwnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Prawnicy wszak prawdy powinni szukać, panie anonimowy z 22.02!
    I powinni być prawi, jak ich tytuł głosi. Czy adwokatów to nie zobowiązuje?
    Wiem, brzmię jak naiwna nastolatka.
    Jak wygląda rzeczywistość wszyscy wiemy.
    Niemniej jednak ja się z nią nie zgadzam. Podobnie jak się nie zgadzam z kopaniem leżącego, bo to jest chamstwo najczystszej wody.

    Podejrzewam, że prawnicy, jacy są/mogą być w każdej chwili w zasięgu Chustki zmiotą tamtych bez pardonu, jeśli już chwyty trzeba będzie stosować. O to akurat jestem spokojna:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Będziesz żyć.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak będzie w dupę całował - ten V. - to przez papierek, żeby Cię nie pobrudził...!!!
    Nieodmiennie pozdrawia - Ania B.

    OdpowiedzUsuń
  20. ja pierdole, co za huj- mam nadzieje, ze powiedzialas mu zeby spierdalal
    pani mecenas tez niech spierdala i modli sie o zdrowie bo tez moze sie sfrustrowac
    Joanno, a w ktorym sadzie toczy sie ta sprawa? moze moglabym pomoc?

    OdpowiedzUsuń
  21. Pani Joanno, ja kiedy miałam problemy, kiedy życie mnie przerastalo (z wielu powodow i rozpoczetych spraw)i zżerała mnie nerwica, potrzebowałam uslyszec magiczne "bedzie dobrze". Potrafiłam zadzwonic do mamy w nocy niczym dziecko z kolonii zeby uslyszec , ze bedzie dobrze. I w koncu jest. U Pani tez bedzie. Pozdrawiam goraco i pozytywności ślę. Martuchahaha

    OdpowiedzUsuń
  22. Prosz od adres Voldemorta, na priva.
    Wpierdole mu jak przyjade
    A i nr telefonu, bede go nekac anonimami

    OdpowiedzUsuń
  23. Dasz radę:)Pozdrawiam Graża

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja nie mówię, ze prawnicy nie powinni być prawi - ale adwokat to nie sędzia - on z natury rzeczy reprezentuje określoną "stronę".
    To taka mały dygresja.
    Mnie osobiście po prostu wnerwiają zbyt naiwne pocieszenia, nielogiczne, ale każdy jest inny i tylko Autorka bloga wie, co na nią dobrze działa, a co nie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Dżoanno, daj znać jeśli potrzebujesz adwokata - krew mnie zalała po przeczytaniu dzisiejszych niusów.
    Służę pomocą ( nieodpłatną, a fachową ow korsik).
    Co do torby - widzę Cię jako cienką, rudą, elegancką kopertówkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeny - żal straszny, że tak się musisz czuć - bardzo bym chciała Ci choć troszkę zabrać tego bólu. Nie wiem co teraz się dzieje z Tobą, ale chciałabym zebyś nie musiała się bać. I żeby żaden człowiek nie robił Ci przykrości... Chciałabym. Buzia wielka!!!
    banita

    OdpowiedzUsuń
  27. "jeszcze doświadczycie życia.
    aż do zachłyśnięcia się, zadławienia, wymiotów."
    - nawet więcej. Jest niemal pewne, że przeżyjesz, choćbyś nawet tego nie chciała, niektórych czytelników tego bloga. Pomijając to, że jakieś 30% z nas doświadczy podobnego losu. Tylko kwestia czasu.

    Nie chcę się drapać po nie swoich jajkach, ale dzisiaj do Twojego wpisu pasowałby kawałek "Guns of Brixton" zespołu The Clash.

    OdpowiedzUsuń
  28. nie wiem co napisać, po prostu brak mi słów, chciałabym nabluzgać, ale nie umiem, trzymaj się, jestem cała z tobą
    Grażyna

    OdpowiedzUsuń
  29. Aniu B. - przepięknie powiedziane! :)Joasiu "miej to wszystko zatem w chuju" i koncentruj się tylko na zdrowieniu. A że bedziesz zdrowa o to jam spokojna - no bo kto jak nie Ty?! PS Panie Voldemorcie, niechybnie czytający, przyjdzie kryska na matyska...

    OdpowiedzUsuń
  30. walczę dzięki temu, że mnie zainspirowałaś. złożyłam dokumenty do komornika, mimo, że eks związał się z kobietą z 6 dzieci, i z siódmym w drodze. walczę o kasę, która jej się od roku należy. nie uginam się pod naporem opinii, że odbieram tamtym dzieciom środki do życia.

    masz miłość swoich bliskich, tak jak ja. walcz. zaraz skończę 35 lat. wysyłam całą swoją dobrą energię do Ciebie.
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  31. co za kawal sk***la z tego Voldemorta!
    dostajesz mocno w tylek od zycia, niestety;
    ale wszyscy jestesmy rowni wobec choroby, jego kiedys dopadnie i mnie tez;
    niech sie cieszy, ze jest wyjatkowy, lepszy i nietykalny: tym wieksze kiedys przezyje rozczarowanie...

    OdpowiedzUsuń
  32. aaa, ten kawałek Rachmaninowa jest również w wykonaniu, które może poprawi Ci humor - poszukaj " Rachmaninov had big Hands".

    OdpowiedzUsuń
  33. co za złamas, czyżby na coś liczył?
    a pani mecenas zaśmiałabym się w mordę!!!co za paranoja.....wydrukuj zdjęcie V i rzygaj na niego O!

    OdpowiedzUsuń
  34. Aśku, kto by chciał z Ciebie szyć torbę, kurwa, zwariowałaś????
    Asiu, los nie tylko z Ciebie chichocze, myslę, że każdy z nas ma czasem takie poczucie...musztruj pilęgniarzy, co sobie myślą, niech w kulki nie lecą, a ja i tak Ciebie kocham i w Ciebie wierzę...dasz radę Kochana...buziak *)

    OdpowiedzUsuń
  35. CIESZE SIE ZE CIE POZNALAM,ZE MOGLAM Z TOBA POROZMAWIAC.TERAZ CZUJE SIE JAKBYM ZNALA CIE JUZ DLUGO.CZYTALAM TWOJ BLOG TROCHE POWIERZCHOWNIE,BO TROCHE BRAKUJE MI CZASU(TO MAZ,TO DZIECI,TO CHORA MAMA) I TAK WSZYSTKO PO TROCHU NA SKROTY.PLAKALAM NAD TOBA KILKA RAZY POCIESZAJAC SIE PRZY TYM ZE INNI MAJA GORZEJ.NIECH NIE ZABRZMI TO OKRUTNIE,PO PROSTU POROWNUJAC MOJA MAME DO CIEBIE TO TY MASZ WIELE GORZEJ,BO MOJA MAMA PRZYNAJMNIEJ ODCHOWALA DZIECI...CZASEM MODLE SIE DO BOGA- CHOC CZESCIEJ CHCE MI SIE KRZECZEC ZE GO NIE MA.NIE ZNAM CIE,ALE OD 2 TYGODNI,O 6 RANO(JAK BUDZI MNIE CORKA)WLACZAM KOMPA Z MYSLA O TOBIE.NIE PISZE KOMENTARZY,BO NIE WIEM CO NAPISAC.CHCIALABYM CIE PO PROSTU PRZYTULIC Z CALYCH SIL W MILCZENIU POPLAKAC,POSMIAC SIE,BYC PRZY TOBIE.WIERZE W CUDA,WIERZE W CIEBIE.CIESZE SIE ZE CIE POZNALAM.SYLWIA.

    OdpowiedzUsuń
  36. Asieńko, ch...im w d... i kawałek szkła! Mam nadzieję,że V. będzie umierał długo i w męczarniach.

    Musisz wyzdrowieć.
    I co z tym kontem?

    OdpowiedzUsuń
  37. dobry wybór z Gilesem:) ale może zamiast rozpatetyzowanego Rachmaninowa lepiej posłuchać kojącego Schuberta? sonaty? ściskam Cię bardzo, pani Chustko.

    OdpowiedzUsuń
  38. czytam i trzymam kciuki, czekając na następny, dnia następnego wpis...../Kasia

    OdpowiedzUsuń
  39. Łzy szczęścia
    Mówią za siebie - dziękuję.
    Łzy bólu
    Mówią bezlitośnie - przestań ...
    A ja wciąż mówię:
    "Ukoję łzy bólu, łzami szczęścia.
    W końcu będzie dobrze.
    Jesteś niezwykła -Wygrasz!nie może być innaczej!

    Nieznajoma...twą osóbka zachwycona:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Asia, trzymaj się mocno Życia. Mocny tekst, bardzo. Myślę Tobie. ta-z-Twojego-Miasta

    OdpowiedzUsuń
  41. niech los nie chichocze
    bo po co
    Voldemort refleksją się spowije
    a Ty wiatr w żagle łap
    i żegluj
    ku nam zdrowym
    ku krainie spokoju, zdrowia, nudy i rutyny
    przybywaj!
    czekamy na Ciebie!!!

    OdpowiedzUsuń
  42. kochamCięKochamCIęKochamCIęKochamCIęKochamCięKochamCIęKochamCięKochamCięKochamCIękoCHamCiękochamCięKochamCIęKochamCIęKochamCIęKochamCięKochamCIęKochamCięKochamCiękochamCięKochamCIęKochamCIęKochamCIęKochamCięKochamCIęKochamCięKochamCiękochamCięKochamCIęKochamCIęKochamCIęKochamCięKochamCIęKochamCięKochamCiękochamCięKochamCIęKochamCIęKochamCIęKochamCięKochamCIęKochamCięKochamCiękochamCięKochamCIęKochamCIęKochamCIęKochamCięKochamCIęKochamCięKochamCiękochamCięKochamCIęKochamCIęKochamCIęKochamCięKochamCIęKochamCięKochamCię...bardzo

    OdpowiedzUsuń
  43. trzymam kciuki! wyrzygaj się na wszystkich, na których masz ochotę, wytęp skorupiaka, zajmij się gadem i gadzinami, a na końcu żyj długo i szczęśliwie!

    OdpowiedzUsuń
  44. Asku, jak to jest ze wiekszosc ludzi zyje bez swiadomosci cierpienia, choroby, smierci a mnie to trzyma od najmlodszych lat, zawsze zdawalam sobie sprawe z tego ze zycie jest kruche, bylam malym osmarkanym jeszze podlotem, jak juz wiedzialam, ze bedzie przejebane, i bylo, nie mylilam sie, i wiem ze znowu bedzie, bo takie jest zycie? Czy jestes zla, czy dobra, zawsze w koncu masz przesrane, a ty sie trzymaj, zycze ci sily do walki, mysle o tobie, mam duzo miejsca w glowie i sercu, wiec mysle, wysylam dobra energie, ktorej mi nie brakuje, mimo ze tyle brutalnosci zycia dookola, bywaj

    OdpowiedzUsuń
  45. a skąd Ci do głowy przyszła torba? Bo przecież ludzka skóra jest taka cienka... Może lepiej jakaś kurteczka albo kamizelka? Tyle że wtedy rzeczywiście trochę tej skóry za mało...
    Hmmm
    trzymaj się.
    w głowie mam rytm - "Chustka - JP2". Codziennie z nim gadam na Twój temat. Mówił, że jest niedaleko.

    OdpowiedzUsuń
  46. Te Twoje sędziny to z Czebini chyba są;)
    Zauwazyłas jakim pięknym komplementem zarzuciła Patrycja?:) Dobrze będzie, musi być. Gośka

    OdpowiedzUsuń
  47. jeszzce wszystkim pokażesz swoją siłe. Wyzdrowiejesz, wystroisz się w sukienke "takasamajakmawrobel" i bedziesz paradowała po polu. Zobaczysz!:D

    OdpowiedzUsuń
  48. Dziewczyno, z takim urokiem osobistym i radosną osobowością musisz zwyciężyć paskudztwo!!!

    OdpowiedzUsuń
  49. tych których pewnie chciałabyś okrasić pawiem, pewnie Cię nie odwiedzą pff
    zatem cycki do przodu, uszy do góry i do boju!
    a na V. nie trać energii!

    OdpowiedzUsuń
  50. Lecz się, odpoczywaj, rzygaj, nabieraj sił,czerp energię swoich bliskich, na tamtych przyjdzie czas...
    Wysyłam Ci pozytywne wibracje :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Fizyczna agresja mi się na tego chuja włącza. Co tam nękanie mailami czy telefonami, w ryj bym dała chętnie. Temu chuju bym dała. Nie, to nawet nie chuj, to męska pizda jest.
    Joanno--kolejną porcję dobrego posyłam.
    "Mam to w chuju" piękne!
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  52. Zgłaszam sprzeciw przeciwko życzeniu V. chuja w dupe. Bo jeszcze bedzie miał z tego przyjemność ;).
    Ja "subtelnie" skieruje ku niemu słowa kozaków zaporoskich do sułtana Mehmeda Iv: "„ Ty, sułtanie, diable turecki, przeklętego diabła bracie i towarzyszu, samego Lucyfera sekretarzu. Jaki z Ciebie do diabła rycerz, jeśli nie umiesz gołą dupą jeża zabić. Twoje wojsko zjada czarcie gówno. Nie będziesz Ty, sukin Ty synu, synów chrześcijańskiej ziemi pod sobą mieć, walczyć będziemy z Tobą ziemią i wodą, ***** Twoja mać. Kucharzu Ty babiloński, kołodzieju macedoński, piwowarze jerozolimski, garbarzu aleksandryjski, świński pastuchu Wielkiego i Małego Egiptu, świnio armeńska, podolski złodziejaszku, kołczanie tatarski, kacie kamieniecki i błaźnie dla wszystkiego co na ziemi i pod ziemią, szatańskiego węża potomku i c***u zagięty. Świński Ty ryju, kobyli zadzie, psie rzeźnika, niechrzczony łbie, ***** Twoja mać."

    Wysyłam modlitwy i dobrą energię.

    OdpowiedzUsuń
  53. pani mecenas, lepiej być sfrustrowaną niż pojebaną:-P

    Asiu przykro mi że musisz mieć do czynienia z takim prostakami (v i ekipa pseudoprawnicza)

    trzymaj się kochanpozdrawiam,
    Mariolka

    OdpowiedzUsuń
  54. spokojnie :) ja mam mocny prawy sierpowy, już prosto w oczy naszej kochanej żmijce obiecałam mu taką lampę sprzedać, że mu kultura osobista wzrośnie ;)ino póki co to wiecznie go w towarzystwie spotykam a wolałabym, by nie miał świadków skoro z mecenasa się nauczył korzystać. w każdym razie, możemy się ewentualnie na jakieś kamieniowanko umówić :) czy są tu jakieś kobiety...z jajami :)
    Skrzaciku, dziś muszę ale wrócę jak najszybciej i ci nakopie jak znajdę cię w gorszej kondycji, także wiesz...trzymaj się, choćby wściekłości na tego wiejskiego burka co odważny jest tylko za ogrodzeniem :*

    OdpowiedzUsuń
  55. Joanno, nieustająco mnóstwo ciepła wysyłam i czekam na nr. konta.
    A jeśli chodzi o V wraz z panią prawnik to "kij im w nery" jak mawia pewien znany mi osobnik, o bardzo zresztą łagodnym usposobieniu;-)
    Trzymaj się Dziewczyno i nie myśl w ogóle o tych, o których nie warto myśleć.

    OdpowiedzUsuń
  56. Piękna jesteś w tym wszystkim Joanno... piękna jesteś,ukrywając strach pod pancerzem ironicznej i nonszalanckiej blogerki- uwierz,to już jest bohaterstwo. I wiesz co, nie jesteś żadną chustką i nią nie będziesz - wywal ten pseudonim.
    Kup pierścionek z zielonym oczkiem, jako ostrzeżenie dla podłości losu, wszak tacy jak my mają obowiązek patrzeć na świat z przymrużeniem oka! Piszę "jak my", bo ja też walczę, nie tak pięknie i dzielnie jak Ty a moja choroba jest z innego rodzaju upierdliwek ale skutecznie sra mi na drogę,którą próbuję iść! Ale bez pokory Joanno - nie chustko. Bez pokory.Mocno myślę o Tobie i wiem, że dasz radę!Sisi

    OdpowiedzUsuń
  57. Co do prawników sędzin i sędzi i sądów to wiem dobrze jak to wszystko wygląda od środka od 2,5 jesteśmy z mężem w środku postępowania spadkowego z którego wciąż niewiele wynika ale można by już o różnych sytuacjach napisać książkę. Nie znam się na losie dlaczego tak a nie inaczej ale dopóki będziesz walczyła Joanno dopóty nie będzie mógł nikt powiedzieć że los sobie z Ciebie kpi. Ty kpij z tego losu, który nie wiedzieć czemu postanowił Ci się przydarzyć. I walcz, walcz, walcz i krzycz i wrzeszcz jeśli tylko taką czujesz potrzebę i dużo o tym wszystkim opowiadaj. A chustka przyda się do pomachania nie nam na pożegnanie ale rakowi. I bardzo, bardzo w to wierzę.

    OdpowiedzUsuń
  58. Zamiast narzekać lepiej pobluzgać - ponoć adrenalina się wtedy wydziela i organizm się mobilizuje.
    http://portalwiedzy.onet.pl/132102,8,0,0,galeria_media.html

    Zatem bluzgaj ile wlezie i zbieraj siły!

    Równolatka

    OdpowiedzUsuń

 
©KAERU 2010
Wszystkie prawa zastrzeżone Sałyga