Niemąż zerknął dziś na metamorfozę tefałenową i zaopiniował: nie wyglądasz tak - ani z makijażem, ani bez.
po chwili usłyszałam radosne rżenie zza komputera.
***
Vileda jednak umie miauczeć.
dała dziś niezły popis możliwości wokalnych u weta.
w ramach rekompensowania strat emocjonalnych, ofiarowaliśmy jej wędkę z myszką i fruwajkami.
zabawką na razie nie interesuje się, ale po kilku godzinach ukrywania się w kartonie, wyszła z niego i zapolowała na ćmę, którą ułożyła nam na pościeli.
jak rozumiem, jesteśmy teraz kwita: wędka za ćmę, a wizyta u weta poszła w niepamięć.
***
mamy taką grę z Niemężem, że do łykania chemii, odciąga mnie od niepotrzebnego skupiania się na tabletkach.
celem jest szybkie połknięcie, bo nadmiernym myśleniem wywołuję odruch wymiotny.
staję więc przed Nim dwa razy dziennie z tabletkami w jednej dłoni, kubkiem herbaty w drugiej i mówię np.: opowiedz mi, jak to było, gdy musiałeś walczyć z UFO.
na co On mi np. odpowiada - było trudno, musiałem przebić się przez firewall, zewsząd atakowały mnie rozwścieczone selery itd.
i tak, zamiast myśleć o smrodzie tabletek, słucham bzdur, śmieję się i tym samym skracamy czas tabletkowego misterium.
hasło z dziś: opowiedz mi, jak to było, gdy w Wietnamie zobaczyłeś Japonkę.
odpowiedź: pomyliło ci się. to była Wietnamka w japonkach.
12 lat temu
Ufff.... Walczymy, Chustko :-)))
OdpowiedzUsuńWietnamka w japonkach rozwala :-)))
Powiedz Niemężowi, że aj law hym :-))
Pozdro Ania B.
Ania B.> nie sposób Go nie kochać. wyjątkowo dobry z Niego człek.
UsuńA gdzie się takich znajduje :))) Mój staje się z każdym dniem mniej ludzki :(
UsuńMoja metoda na połknięcie tabletki lub wypicie najgorszego świństwa: zaciskam nos, tabletka do gardła, popijanie jej mega ilością wody i taniec do słońca ( wtedy szybciej wpada do brzucha :)) Mój 5 - latek patrzy się na ten cyrk z niedowierzaniem. Agata
Agata - Hogata> pytasz, gdzie takich się znajduje... hmm...
Usuńja znalazłam na portalu randkowym :>
mnie nie pomaga zatykanie nosa.
jak się dobrze wkręcę, zanim zatkam nos, już mam mdłości :/
A i poczucie humoru macie obydwoje zajebiste :D
OdpowiedzUsuńFajna z Was para, widziałam Was wczoraj w sklepie, przytulaliście się i jakoś tak zabawnie rozmawialiście, bardzo ciepło mi się zrobiło.
trzeba było się ujawnić!
UsuńNo patrz.... To Chusteczkę można spotkac tyż w realu :-)))
OdpowiedzUsuńDobrejnocki....
w Realu nie bywam, za duży sklep jak na moje (nie)możliwości.
UsuńDobrze zabrzmiało w realu, super(reklama dla supermarketu gotowa) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńj
pozdrawiam :)
UsuńSzacun dla Niemęża. Niewielu jest takich facetów jak On.
OdpowiedzUsuńzdecydowanie! :D
Usuń:>
Níemaz tez rzooondzi!
OdpowiedzUsuńrzondzi, prawda.
UsuńJoasiu jesteście wspaniali,WSZYSCY! Uwielbiam ludzi z dystansem do siebie i poczuciem humoru.Pozdrawiam:*
OdpowiedzUsuńbez dystansu się nie da.
UsuńNiemęża można sklonować??? ewentualnie ,może ma brata? byle by był podobny:),z charakteru oczywiście,tzn. nic nie mam do jego wyglądu hahahah
OdpowiedzUsuńAle nakręciłam.
Trzymaj sie i pozdrawiam . Ewa
ma braci.
Usuńale jak Go znam, to da radę się sklonować.
On wszystko może.
:>
prooo Niemąż! zazdrość!
OdpowiedzUsuńha!
Usuńniemężu dla ciebie buziak :*:*:*
OdpowiedzUsuńrzondz tą zakałą rzondz ;)
aś mam wywołaną kliszę, przysłać ci zdjęcie niemęża po obróbce? ;)
tak, ślij.
Usuńczekamy.
aś fajny skrót imienia.
OdpowiedzUsuńjeszcze jest np. Siasia.
Usuń:D
moja najlepsza też Joanna i Ona jest 'As'.
Usuńja Cię w Realu nigdy nie widziałam, za to śniłaś mi się wczoraj (Mar też mi się niła!). miałaś fryzurę na pazia i to była jedna z 'metamorfoz' ;)
a nie możesz tych tabsów łykać np. z plasterkiem cytryny? albo ząbkiem czosnku? serio.
nie rozumiem tych zachwytow nad Niemezem- przeciez to najzupelniej normalne, ze facet ma poczucie humoru i potrafi sie troszczyc o kobiete, ktora kocha? :)jestescie z jakimis cwokami, ze tak piejecie nad normalnym, fajnym mezczyzna?
OdpowiedzUsuńGdy dorośniesz i przeżyjesz trochę z mężczyzną to zrozumiesz dlaczego piejemy nad Niemężem.
UsuńJa dorosłam i trochę przeżyłam i dołączę po zachwytów, jeśli Niemąż po 20 latach wspólnego życia nadal będzie taki fajny. Czego Chustce gorąco życzę,
UsuńMW (przepraszam, mam kilka kont w googlu i czasem nie chce mi się przełączać)
Tego nikt nie wie jaki Niemąż będzie po latach, ale ważne, że jest taki jaki jest i kochający tu i teraz. Dla Chustki akurat ma to ogromne znaczenie. Cudownie mieć obok siebie kogoś kto kocha, zwłaszcza w trudnych chwilach choroby. Takie wsparcie jakie daje Niemąż Chustce akurat teraz jest ogromnie cenne i stąd nasze peany:)
UsuńPieję peany i nad swoim mężem. Co do ćwoków to są tacy którzy ich lubią i też pieją peany o nich, do nich, dla nich:) Ćwok tez człowiek:)i też ktoś ćwoka kocha.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńŻycie pokazuje że istniejemy tu i teraz i to jest najważniejsze. Czy będziemy za 20 lat? Jacy wtedy będziemy? Czy w ogóle wtedy jeszcze będziemy? Pielęgnujmy chwile obecne, tu i teraz wyrażajmy się, bo za 20 lat być może nie będziemy mieć takiej możliwości.
UsuńJa nad swoim pieję, a jakże, jest fantastyczny :). Nie zaszkodzi i nad chustkowym zapiać, ten rodzaj mężczyzn jest na wymarciu.
OdpowiedzUsuńNad mężczyzną trzeba piać ...wtedy się puszy,nadyma...jest taki ważny i ....zabiera się do roboty hahahahah
OdpowiedzUsuńco on ci zrobił?????
OdpowiedzUsuńtwarz posiniaczona, żałosny wyraz twarzy...to się nazywa przemoc domowa czy jakość tak!!!
dobrze, że mejkap czyni cuda ;)))
p.s.
genialne odwrócenie uwagi od śmierdzących tabsów! szacun!
Niech żyje poczucie humoru! Hip hip hurra!
OdpowiedzUsuńAśka, oni Cię tak przedmetamorfozowali jakbyś zupę przesoliła :)))
OdpowiedzUsuńJa tam bym po takiej Wietnamce się zakrztusiła :P i najpewniej woda do popitki poszłaby nosem.
OdpowiedzUsuń