sobota, 26 maja 2012

[768].

Niemąż zerknął dziś na metamorfozę tefałenową i zaopiniował: nie wyglądasz tak - ani z makijażem, ani bez.

po chwili usłyszałam radosne rżenie zza komputera.

***

Vileda jednak umie miauczeć.
dała dziś niezły popis możliwości wokalnych u weta.
w ramach rekompensowania strat emocjonalnych, ofiarowaliśmy jej wędkę z myszką i fruwajkami.
zabawką na razie nie interesuje się, ale po kilku godzinach ukrywania się w kartonie, wyszła z niego i zapolowała na ćmę, którą ułożyła nam na pościeli.
jak rozumiem, jesteśmy teraz kwita: wędka za ćmę, a wizyta u weta poszła w niepamięć.

***

mamy taką grę z Niemężem, że do łykania chemii, odciąga mnie od niepotrzebnego skupiania się na tabletkach.
celem jest szybkie połknięcie, bo nadmiernym myśleniem wywołuję odruch wymiotny.
staję więc przed Nim dwa razy dziennie z tabletkami w jednej dłoni, kubkiem herbaty w drugiej i mówię np.: opowiedz mi, jak to było, gdy musiałeś walczyć z UFO.
na co On mi np. odpowiada - było trudno, musiałem przebić się przez firewall, zewsząd atakowały mnie rozwścieczone selery itd.
i tak, zamiast myśleć o smrodzie tabletek, słucham bzdur, śmieję się i tym samym skracamy czas tabletkowego misterium.
hasło z dziś: opowiedz mi, jak to było, gdy w Wietnamie zobaczyłeś Japonkę.
odpowiedź: pomyliło ci się. to była Wietnamka w japonkach.

38 komentarzy:

  1. Ufff.... Walczymy, Chustko :-)))
    Wietnamka w japonkach rozwala :-)))
    Powiedz Niemężowi, że aj law hym :-))
    Pozdro Ania B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania B.> nie sposób Go nie kochać. wyjątkowo dobry z Niego człek.

      Usuń
    2. A gdzie się takich znajduje :))) Mój staje się z każdym dniem mniej ludzki :(
      Moja metoda na połknięcie tabletki lub wypicie najgorszego świństwa: zaciskam nos, tabletka do gardła, popijanie jej mega ilością wody i taniec do słońca ( wtedy szybciej wpada do brzucha :)) Mój 5 - latek patrzy się na ten cyrk z niedowierzaniem. Agata

      Usuń
    3. Agata - Hogata> pytasz, gdzie takich się znajduje... hmm...
      ja znalazłam na portalu randkowym :>

      mnie nie pomaga zatykanie nosa.
      jak się dobrze wkręcę, zanim zatkam nos, już mam mdłości :/

      Usuń
  2. A i poczucie humoru macie obydwoje zajebiste :D
    Fajna z Was para, widziałam Was wczoraj w sklepie, przytulaliście się i jakoś tak zabawnie rozmawialiście, bardzo ciepło mi się zrobiło.

    OdpowiedzUsuń
  3. No patrz.... To Chusteczkę można spotkac tyż w realu :-)))
    Dobrejnocki....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Realu nie bywam, za duży sklep jak na moje (nie)możliwości.

      Usuń
  4. Dobrze zabrzmiało w realu, super(reklama dla supermarketu gotowa) pozdrawiam
    j

    OdpowiedzUsuń
  5. Szacun dla Niemęża. Niewielu jest takich facetów jak On.

    OdpowiedzUsuń
  6. Joasiu jesteście wspaniali,WSZYSCY! Uwielbiam ludzi z dystansem do siebie i poczuciem humoru.Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Niemęża można sklonować??? ewentualnie ,może ma brata? byle by był podobny:),z charakteru oczywiście,tzn. nic nie mam do jego wyglądu hahahah
    Ale nakręciłam.
    Trzymaj sie i pozdrawiam . Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ma braci.
      ale jak Go znam, to da radę się sklonować.
      On wszystko może.
      :>

      Usuń
  8. niemężu dla ciebie buziak :*:*:*
    rzondz tą zakałą rzondz ;)

    aś mam wywołaną kliszę, przysłać ci zdjęcie niemęża po obróbce? ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. aś fajny skrót imienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze jest np. Siasia.
      :D

      Usuń
    2. moja najlepsza też Joanna i Ona jest 'As'.

      ja Cię w Realu nigdy nie widziałam, za to śniłaś mi się wczoraj (Mar też mi się niła!). miałaś fryzurę na pazia i to była jedna z 'metamorfoz' ;)

      a nie możesz tych tabsów łykać np. z plasterkiem cytryny? albo ząbkiem czosnku? serio.

      Usuń
  10. nie rozumiem tych zachwytow nad Niemezem- przeciez to najzupelniej normalne, ze facet ma poczucie humoru i potrafi sie troszczyc o kobiete, ktora kocha? :)jestescie z jakimis cwokami, ze tak piejecie nad normalnym, fajnym mezczyzna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy dorośniesz i przeżyjesz trochę z mężczyzną to zrozumiesz dlaczego piejemy nad Niemężem.

      Usuń
    2. Ja dorosłam i trochę przeżyłam i dołączę po zachwytów, jeśli Niemąż po 20 latach wspólnego życia nadal będzie taki fajny. Czego Chustce gorąco życzę,
      MW (przepraszam, mam kilka kont w googlu i czasem nie chce mi się przełączać)

      Usuń
    3. Tego nikt nie wie jaki Niemąż będzie po latach, ale ważne, że jest taki jaki jest i kochający tu i teraz. Dla Chustki akurat ma to ogromne znaczenie. Cudownie mieć obok siebie kogoś kto kocha, zwłaszcza w trudnych chwilach choroby. Takie wsparcie jakie daje Niemąż Chustce akurat teraz jest ogromnie cenne i stąd nasze peany:)

      Usuń
    4. Pieję peany i nad swoim mężem. Co do ćwoków to są tacy którzy ich lubią i też pieją peany o nich, do nich, dla nich:) Ćwok tez człowiek:)i też ktoś ćwoka kocha.

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    6. Życie pokazuje że istniejemy tu i teraz i to jest najważniejsze. Czy będziemy za 20 lat? Jacy wtedy będziemy? Czy w ogóle wtedy jeszcze będziemy? Pielęgnujmy chwile obecne, tu i teraz wyrażajmy się, bo za 20 lat być może nie będziemy mieć takiej możliwości.

      Usuń
  11. Ja nad swoim pieję, a jakże, jest fantastyczny :). Nie zaszkodzi i nad chustkowym zapiać, ten rodzaj mężczyzn jest na wymarciu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nad mężczyzną trzeba piać ...wtedy się puszy,nadyma...jest taki ważny i ....zabiera się do roboty hahahahah

    OdpowiedzUsuń
  13. co on ci zrobił?????
    twarz posiniaczona, żałosny wyraz twarzy...to się nazywa przemoc domowa czy jakość tak!!!
    dobrze, że mejkap czyni cuda ;)))
    p.s.
    genialne odwrócenie uwagi od śmierdzących tabsów! szacun!

    OdpowiedzUsuń
  14. Niech żyje poczucie humoru! Hip hip hurra!

    OdpowiedzUsuń
  15. Aśka, oni Cię tak przedmetamorfozowali jakbyś zupę przesoliła :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja tam bym po takiej Wietnamce się zakrztusiła :P i najpewniej woda do popitki poszłaby nosem.

    OdpowiedzUsuń

 
©KAERU 2010
Wszystkie prawa zastrzeżone Sałyga