czwartek, 10 maja 2012

[752].

- a poza tym, zachowujecie się niewłaściwie - powiedział Syn tonem mentora, przewróciwszy karcąco oczami. - w waszej sprzeczce o jajecznicę wujek miał większą rację, a ty niepotrzebnie się upierałaś przy swoim. mam nadzieję, że go przeprosiłaś?
- yyy... - burknęłam pod nosem zakłopotana.
Giancarlo spojrzał mi w oczy głębiej.
- a poza tym nie tylko to jest u was niestosowne - kontynuował.
zamarłam w oczekiwaniu na kolejną reprymendę.
 - widziałem was u was w pościeli jak robicie seks - wyszeptał do ucha.
i dodał kwaśnym tonem głosu - jestem z tego powodu o-bu-rzo-ny. nie powinniście tak się zachowywać, to skandal.
- a jak wyglądał nasz seks? - zapytałam (wszelako jak na razie jeszcze świadomie uczestniczę we własnym życiu, również erotycznym, więc wiem, jakie są skutki uboczne radioterapii i brachyterapii miednicy mniejszej).
Syn odparł zdegustowany - leżeliście w łóżeczku i wujek ciebie całował.




a fuj, ohyda!

***

kontynuując tematykę seksu, wklejam co następuje:

Kosmopolitańczykowianeczka

wersja tymczasowa

strona bloga: erq.tawerna.net
Napisało takie pismo, którego imienia nie zdradzę za nic w świecie, co następuje: „100 najlepszych seksrad roku”. Pomijam już fakt, że samo nowe słowo „seksrad” kojarzy się z jakimś sztucznie wytworzonym pierwiastkiem. Zapewne promieniotwórczym.


To leci tak:
1. Kochajcie się jak bohaterowie „Czystej krwi” – bez rozbierania.
Przeczytałem „Czterej pancerni”, no ale do sedna: bez rozbierania? Boże, mam łzy w oczach na samą myśl, że będę musiał się przebić przez dżinsy.


2. Najgorętszy SMS, jaki możesz mu wysłać? Według sondażu: „Pragnę cię. Teraz”.
Mój typ to „Brak uregulowanej płatności faktury z 11.2011 na kwotę 1736,95zł skutkuje podjęciem działań windykacyjnych.”


3. Hit 2011: bartery seksualne. Przykład: Ty robisz pranie, on kupuje nowy wibrator i testuje go na Tobie…
A może: ja gram cały dzień, a ty się odpierdol. Jest i rozrywka i pikanteria.


4. Wiesz co to jest dry-hump? Ocieranie się przez ubranie. Zdaniem Cameron Diaz – fajna rzecz, która może się skończyć jeszcze fajniej.
Podczas trasy jednego autobusu w godzinach szczytu można ocipieć ze szczęścia. Pani Cameron gorąco polecam linię nr 17.


5. Chcesz podnieść swoje libido? Kochaj się częściej!
Czyli, że co? Powinienem to zrobić drugi raz w życiu…?


6. Głaszcz jego penisa dłońmi w kaszmirowych rękawiczkach.
Kurczę, poważnie: znalazłem tylko stare motocyklowe mojego ojca.


7. W jednej z ankiet mężczyźni uznali „Czarodziejkę z Księżyca” za najfajniejszą rysunkową bohaterkę. Przebierz się!
Proponuję następnym razem przeprowadzić ankietę nie tylko w przedszkolach.


8. Dosiądź go „na kowbojkę” ale pozwól wejść w ciebie tylko czubeczkiem. Potem unieś się i… przerwa. Kiedy w końcu weźmiesz go całego, będzie superwrażliwy. I szczęśliwy.
Mhm. Jak się już obudzi.


9. Zawiązanie mu oczu jest hot. Zawiązanie mu ust – jeszcze bardziej hot.
Warto też napchać pakuł do dupy.


10. Przysuń piłkę do ćwiczeń do ściany, poproś, by na niej usiadł. Ty siądź na nim.
I obydwoje się wyjebcie na plecy. Serio: nie jest to doby pomysł. Próba utrzymania równowagi wyglądałaby to jak helikopter zrobiony z dwóch paralityków.


11. Dopraw spaghetti szafranem. To afrodyzjak.
Tylko bez cebuli, bo będzie pierdział, co spowoduje mieszane uczucia. Z jednej strony pożądanie a z drugiej gazmaska.


12. Zdaniem Amerykanów – najlepsze miejsce na seks to samochód. A twoim?
Pochwa. Jestem staromodny.


13. Drugie najlepsze miejsce na seks: nieswoje łóżko. Ochrzcij nowy materac.
Nadaję ci miano: U.S.S. Gettysburg.


14. Kiedy pieścisz faceta oralnie, przyłóż wibrator do podstawy jego penisa. Wrrr…
Tylko zębów sobie nie powybijaj. Albo przyłóż nóż i zażądaj pieniędzy.


15. Wybrzydzaj! Z przystojniakiem masz większe szanse na orgazm.
Tylko obserwuj czy aby nie stracił cierpliwości. A wtedy unieś ręce do pozycji blokującej.


16. Unieś biodra w pozycji misjonarskiej. Łatwiej mu będzie dosięgnąć do punktu G.
A H, I i J już sobie połączy długopisem. Często wychodzi zajączek.


17. „Lubimy robić z seksu teatr. Lubię dobrze wyglądać. Lubię, kiedy moja żona się przebiera.” – Sting
Panie i Panowie! Dziś przed wami prapremiera! Wydarzenie sezonu! „Borsuk i Samica Pancernika”!


18. Pij jogurt. Chudy nabiał odchudza brzuch, a tłuszcz w talii może hamować orgazm.
Oczywiście. Orgazm to rzecz zła i niepożądana. Najlepiej hamuje się go jednak sporą poduszką.


19. Faceci czasem tracą zapał bez wizualnej stymulacji. Wybierz pozycję, w której on ma na co popatrzeć – choćby „odwróconą kowbojkę”.
„Nawrócony Jehuda” to też dobra propozycja. Niezła stymulacją wizualną (oraz sporym zaskoczeniem) jest włączony nagle stroboskop.


20. Skrop jego skarby lubrykantem. Palcami rozsmarowuj żel, aż będą całe śliskie i wilgotne.
Aaaa! Moje skarby! Wszystkie oryginalne gry ujebane w tym pieprzonym żelu!


21. Usiądź na brzegu pralki. Opleć faceta nogami w pasie. Program „wirowanie” zapewnia najlepsze wibracje :-)
Jeśli to „Frania” to się nie wpierdol do środka. W przypadku otwieranych od góry warto się upewnić, że klapa jest szczelna bo będzie „kowbojka w trakcie szkwału”.


22. Poproś go, by zajął się twoimi sutkami: dotykanie ich aktywuje te same części mózgu, co pieszczoty waginy.
Brain functions activated. All systems nominal. Continue to the extraction point.


23. Wędruj językiem po jego ciele, a potem schłodź mokre miejsca suszarką.
Słusznym jest co jakiś czas podetknąć gorącą lokówkę na zmianę z opiekaczem. Tylko sobie wyobraź co można wyczyniać z frytkownicą (chłodzenie suszarką?).


24. Sznurówką przywiąż mu zdalnie sterowalny wibrator do penisa. I zmieniaj prędkość.
I każ mu mówić: „You’ve failed me yet again, Starscream!”.


25. Włącz „Tajemnice Brookeback Mountain”. Według badań, kobiety hetero kręcą męsko-męskie romanse.
A może „Frywolne gry na fajrancie wśród drwali na Alasce”?


26. Wyobraź sobie rozkosz. Bo oddychając i wydając dźwięki jak w czasie orgazmu, możesz… go przywołać.
Gotham needs you, hero. There is a sign.


27. „Na pieska” połóż się na brzuchu. Zapewnisz extrastymulację clitoris.
Na plecach połóż spaghetti z szafranem i wydawaj odgłosy przywoławcze. Dla maksymalnych doznań powyższe wykonaj na włączonej pralce.


28. Wypróbuj żel podniecający YesforLov. Ułatwia wejście na szczyt.
Poleca go wielu taterników. Dopytują się też emeryci mieszkający na drugim piętrze i wyżej.


29. Kochajcie się rano. Ci, którzy to robią, są szczęśliwsi.
W ubraniu, ocierając się, obsypani szafranem i w strojach czarodziejki z księżyca (dla pewności obydwoje), przy Brookeback Mountain i na pralce wsadzonej do samochodu. Samochód należy szczelnie wypastować żelem YesforLov.


30. Zanurz paznokcie w jego pośladkach, gdy pieścisz go oralnie. Doceni to!
Załóż kask. Uderzenie kolanem w twarz jest bardzo bolesne.


31. Kiedy on jest już blisko, a ty nie, ściśnij główkę penisa faceta. To go przyhamuje ;-)
Mhm, penis kobiety nie ma już takich właściwości. Uważaj czy czasem nie ma systemu ABS.


32. Pokaż mu, czy masz na sobie majtki, gdy otwiera ci drzwi auta. Tak zrobiła aktorka Paz de la Huerta w reklamie Agent Provocateur. Sexy!
Bardzo słusznie. Nie należy się zniechęcać w zimie, tylko konsekwentnie pokazywać majtki. Należy je przysunąć blisko twarzy delikwenta aby się upewnił czy czyste.


33. „Ładne podwiązki nie są takie złe…” – Heidi Klum
Oczywiście, że nie. Należy je zaprezentować zaraz po majtkach.


34. Dbaj o swoje seksgadżety. Myj po użyciu, wyjmuj baterie i przechowuj w plastikowej torebce.
Bądźmy ekonomiczni. Baterie przekładamy do zdalnego wibratora, sprzęt do zmywarki, siadamy na zmywarkę i pkt 21.


35. Jak w „Grze o tron” – kochajcie się tam, gdzie ktoś mógłby was przyłapać.
W „Grze o tron” był reżyser i obfita ekipa filmowa. W domowych warunkach zaprośmy sąsiadów. Niech krzyczą „cięcie!” dla klimatu.


36. Kiedy on pieści cię oralnie, poproś by napisał ci „tam” seksowną wiadomość.
„Kochanie, nie mogłem dzisiaj przyjść. To jest Jarek – pracuje u nas w magazynie.”


37. Czytaj powieści dla młodzieży. Są odważniejsze od tych dla dorosłych.
…I wtedy Justin po raz pierwszy w swoim życiu założył błyszczące cekinami body…


38. Uwiedź go w trakcie oglądania TV. Faceci marzą o bardziej spontanicznym życiu seksualnym.
Co tam TV. Zaskocz go na sedesie lub spadnij naga na maskę gdy będzie wyjeżdżał do pracy.


39. Poproś go, żeby szybko pieścił clioris, przesuwając język w prawo i lewo. Jak wąż ;-)
I niech spróbuje nie przerywając powiedzieć jakieś romantyczne zdanie. Może być wiersz.


40. Uprawiajcie czasem „komfortowy seks”. Termin wymyślił dr. Ian Kerner: – Jest jak jedzenie w ulubionym lokalu: zawsze to samo, zawsze smacznie.”
Na pralce posypując się szafranem.


41. W wannie pieść go „tam” kostkami lodu. Zimno, ciepło, gorąco… :-)
Kostka lodu przy jądrach. Kask.


42. Zwilż piersi żelem intymnym. I wysmaruj nimi penisa kochanka.
„Look! No hands!” A tak poważnie – zrób to zanim wejdzie mąż.


43. Zaplanujcie „noc oralu”. I bawcie się dobrze :-)
Udanej zabawy życzy producent maści na zajady.


44. Rihanna nosi kabaretki. Dobry pomysł! Do łóżka.
On niech włoży frak z cylindrem (I pokaż mu majtki!).


45. Poproś faceta o striptiz. Podpowiedź: Channing Tatum rozbiera się w filmie „Magic Mike”…
Druga podpowiedź: nie proś faceta o striptiz.


46. Faceci z krótszym palcem wskazującym niż serdecznym mają zwykle większe penisy. Wiedziałaś?
Nie, nie wiedziałam. Ale bez paniki. Jak penis krótki to zostaje dłuższy palec wskazujący.


47. Najlepsze piosenki do seksu, według UCLA: wszystkie Marvina Gaye’a, „She will be loved” Maroon 5 i „Sexy Bitch” Davida Guetty.
Sporo niezapomnianych wrażeń zapewni „A Divine Proclamation for Finishing the Present Existance” zespołu Last Days of Humanity.


48. Gdy kochacie się na „odwróconą kowbojkę”, poproś, by ugiął kolana i połóż mu piersi na udach.
Jakby spadały to spinaczem.


49. Sięgnij po wibrator dla dwojga, np Lelo Tiani.
Nie ma jak dobry co-op. Warto przemyśleć też deathmatch albo CTF.


50. Uklęknij nad nim – tyłem, z kolanami przy jego uszach – i pieść ręką penisa. Supererotyczna kombinacja.
Tylko ostrożnie. Warto dać mu też czasem złapać oddech, szczególnie gdy będzie siniał. Gdy już odzyska powietrze – natychmiast spaghetti łyżką.


51. Weź przykład z Blair i Chucka z „Plotkary” – na domówce poprzytulajcie się trochę w przedpokoju.
Z kolanami przy uszach.


52. Zawiąż pończochy wokół ud kochanka. Zatrzymasz krew w strategicznym miejscu i erekcja będzie twardsza.
Wiadomo – jak sinieje noga to luzujemy pończochy.


53. Zróbcie sobie bitwę na poduszki. Nago.
Byle nie w Ikei. Generalnie róbmy to dla żartu. Jeśli słyszysz jego i kolegów mówiących „Alfa Two I’ve got a visual”, znaczy, ze zabawa posunęła się trochę za daleko.


54. Posyp sałatkę sezamem. Ma dużo cynku, który podnosi poziom testosteronu, co z kolei zwiększa wasze libido.
I szafranem. Jak nie będzie chciał jeść – wskaż mu pralkę.


55. Tak! Można przeżyć orgazm mentalny. Trzeba wyobrażać sobie różne niegrzecznośći – do skutku :-)
Lub załamanie nerwowe, jeśli po 6 dniach nadal nic się nie dzieje.


56. Powiedz mu: „Jestem podniecona na samą myśl, że zaraz będziemy nago”.
Kochanie, czy myślisz, że obydwaj chirurdzy też są podnieceni na tą myśl?


57. Taczki dla dorosłych: on siedzi na kanapie, ty na nim tyłem. Pochylasz się, opierasz dłonie o podłogę i poruszasz w przód i w tył.
Na polskiej budowie praca wre.


58. Oglądajcie razem porno. Każde z was robi to solo, ale we dwoje jest fajniej…
Robi to? Czyli co? „Patrz jakie brzydkie cycki!” „Łeee! Gdzie z tym celulitem!”


59. Najseksowniejszy jego zdaniem, strój „po domu”: spodnie do jogi i tank top.
I hełm. W miarę możliwości oryginalny. Preferuj Wehrmacht.


60. Napisz do niego coś ostrego. Na przykład „Zleję cię w pupę. Bardzo mocno.”
Jest coś niepokojącego w tym, ze chcesz by facet robił dla ciebie striptiz oraz w tym, ze chcesz lać go w pupę. Możliwe, że w epoce pseudochłopaczków, którzy z prawdziwym mężczyzną mają wspólnego tyle co płeć w dowodzie, takie klimaty nie wzbudzają podejrzeń. Warto może jednak przed wysłaniem smsa spotkać się kontrolnie z terapeutą.


61. Wykorzystaj comeback długich paznokci – drap jego plecy, klatkę piersiową, wewnętrzne strony ud.
Wykorzystaj może lepiej ten comeback do pozbycia się starej tapety przy remoncie.


62. „Nie mów, że mój penis jest uroczy!” – Ashton Kutcher
Nie wiem jakie jest źródło kompleksu Ashtona, ale rację ma, że słowo uroczy niekoniecznie jest tym odpowiednim. Zasada jest prosta (podobnie jak przy laniu w pupę) – ja nie powiedziałbym, ze twoja wagina to towar prima sort.


63. Gdy kochacie się „na kowbojkę” poproś, by zgiął i połączył kolana. Oprzyj plecy o jego uda, wyprostuj nogi, połóż mu stopy przy uszach…
Co z tą kowbojką w kółko? I znowu przy uszach? Sugerujesz, że facet jak głuchnie to głupieje? Poza tym fajny pomysł. Kowbojki to musiały być dość rezolutne kobiety.


64. Punkt G powiększa się, gdy jesteś podniecona. Upewnij się, ze jesteś, zanim wyruszycie na poszukiwania.
Przed wyruszeniem w drogę, należy zebrać drużynę.


65. Poproś go, by wyobraził sobie, ze twoja wagina to zegar i pocałował każdą godzinę.
Niech trenuje na ściennym. „Mmmm… ooo takkk… wpół do piątej… mhm…”


66. Nalej ciepłej wody do butelki. Turlaj ją po jego podbrzuszu. Na rozgrzewkę.
Potem mocno ją ściśnij i zawołaj: Śmigus dyngus!


67. Umówcie się na seks na początku tygodnia. To dobra terapia na poniedziałkowy dołek.
Nie rezygnuj, nawet jeśli on nie przyjdzie.


68. Jeśli czujesz, że… nie dojdziesz, eksperci radzą zwiększyć tempo i nacisk.
Sugerują też przestać myśleć o prasowaniu i stercie garów, o której trzeba wstać i czy on będzie dobrym mężem. Ponoć pomaga.


69. Dotykaj się przy nim. 49% mężczyzn marzy, by zobaczyć jak robisz to solo.
Pozostałe 51% marzy o mężczyznach.


70. Trzymając w ustach główkę penisa, palcami kreśl ósemki po obu stronach jego nasady.
Przy 64 wyskoczy niespodzianka.


71. W misjonarskiej niech partner przesunie się do przodu, by nasada jego członka masowała clitoris.
I bawimy się we czwórkę. Czas nauczyć penisa podstawowych technik masażu relaksacyjnego.


72. Obejmij go rękami i… nogami (w pasie:-)). Tak robią celebryci. Na zdjęciach.
Generalnie robienie tego co celebryci uczyni nas szczęśliwszymi. I kowbojkami.


73. Usiądź na nim, połóż mu nogi na ramionach, odchyl sie i przetoczcie się na bok (nie wypuszczaj go!). Teraz niech zacznie się poruszać…
…To będzie oznaczało, ze jeszcze żyje. Teraz wbij napastnikowi kciuki w obydwa oczodoły.


74. Zrób listę sekstrików, które musisz wypróbować przed śmiercią. Raz w miesiącu realizuj jeden punkt.
KAAAME – HAAAME – HAAAAAAAAA!!!


75. Instruując kochanka, podkreśl co robi dobrze. Przykład: „Uwielbiam, kiedy tak delikatnie mnie całujesz. Dotykaj mnie w ten sam sposób, dobrze?”.
Z drugiej strony zaznacz, co robi źle. Przykład „Niepotrzebnie łupiesz mnie łokciem w czaszkę kiedy chcesz, żebym poodkurzała”.


76. Inny pomysł z „gry o tron”: zdominuj go. Jak księżniczka Daenerys.
Tylko uważaj by zrobić to na osobności, bo bracia jego krwi obetną ci sutki, wychędożą a potem oddadzą do wychędożenia przez ich konie. Na końcu zjedzą.


77. Podrocz się z nim kilka dni. W najnowszym „Zmierzchu” – seks jest taki gorący, bo… wyczekany.
Znajdź najpierw cierpliwca, który zaczeka 120 lat, żeby przespać się z brzydką jak noc, wiecznie niezadowoloną z siebie i z życia nastolatką. Cały czas mu mów co robi dobrze.


78. W (zamkniętym :-) garażu – usiądź na masce auta i rozkaż kochankowi by wszedł w ciebie na stojąco.
Nie podczas woskowania bo wejdzie ale kluczem nastawnym. Jeśli zamykasz garaż upewnij się, że auto ma wyłączony silnik.


79. Poproś by otworzył oczy. Faceci często zamykają je w czasie seksu i w rezultacie błądzą gdzieś myślami.
Ja opowiadam sobie wtedy kawały. A poważnie: jak już otworzy, powiedz mu, że zrobił to dobrze.


80. Po pracy weź prysznic. Gdy czujesz się świeżo, masz większą ochotę na seks.
Zgadza się. Generalnie warto brać prysznic po pracy. Gdy ochota na seks nie przechodzi, zajmij się czymś praktycznym.


81. Załóż sobie cukierkowy naszyjnik na udo i poproś ukochanego, by skosztował.
Nie zawsze zaskoczy. Popróbuj z ciastkami, czekoladą a w ostateczności kaszanką.


82. „Nowe buty najpierw zakładam do seksu” – brytyjska prezenterka TV Holly Willoughby
Może zajść nieporozumienie gdy on pomyśli w ten sam sposób kupując wodery.


83. Poproś go, by ciągnął cię za włosy w trakcie akcji – skóra głowy jest mocno unerwiona.
Mocno, to prawda. Najlepiej jakby ciągnął po żwirze w trakcie akcji odbijania zakładników. Przebraną za Czarodziejkę z Księżyca. Jeśli orgazm nie nadchodzi – eksperci radzą zwiększyć tempo i nacisk.


84. Połóż się, rozsuń nogi i namów go, by pieścił twoją clitoris dużym palcem stopy.
Przez sandały, które zakupił do seksu. Jeśli kupił gumowce – należy wyciąć dziurkę na duży palec. Jeśli orgazm nie nadchodzi – wiadomo.


85. Bądź wymagająca. Kobiety, które mówią kochankowi, czego pragną, mają więcej orgazmów.
Chyba od dużych palców.


86. Nie wstydź się swojej miny w trakcie orgazmu. Raper Trey Songz napisał o niej piosenkę „Love Faces”.
Ten punkt nie dotyczy Lesliego Nielsena.


87. Usiądź na kochanku, odchyl się, oprzyj łokcie po obu stronach jego nóg i ocieraj się o niego, aż penis będzie gotowy do akcji.
A wtedy niech szarpie cię za włosy aż dojdziesz. Dziwne, że nie ma nic o zatykaniu uszu.


88. Energetyzujący smoothie: zmiksuj banana, sok z pomarańczy, chude mleko i jogurt.
Jak dobrze trenujesz orgazm mentalny – dojdziesz na szczyt już podczas miksowania.


89. „Zapal świeczkę, odsuń aparat jak najdalej, a na obiektyw nałóż gazę.” – Will Gluck, reżyser „To tylko seks” o tym, jak kręcić sceny erotyczne w domu.
Aparat postaw daleko od pralki, żeby obraz był wyraźny. Gazę potem przyłóż do mocno ukrwionej skóry głowy.


90. Przynieś lustro do sypialni. Oglądanie siebie w akcji, dodaje skrzydeł ;-)
A tak, oglądaj siebie często jak miksujesz smoothie w stroju Czarodziejki z Księżyca – kowbojki. Oglądanie pralki w lustrze przynosi nieszczęście.


91. Stwórz swoje niegrzeczne alter ego, jak Sasha Fierce Beyonce. Używaj go tylko w łóżku.
A potem – wiadomo: wyjmij baterie i umyj.


92. „Miranda lubi, gdy jestem nieprzyzwoity.” – muzyk Blake Shelton, o tym, co kręci jego żonę.
Jeśli orgazm nie przychodzi – poproś Mirandę, żeby przyjechała.


93. Idź na trening. Kobiety, które regularnie ćwiczą, mają dwa razy więcej orgazmów.
Podczas treningów. Jeśli liczba orgazmów się nie podwaja mimo ćwiczeń – zdominuj go. Obejmij udami, przewróć na bok, zaczekaj aż wejdzie, przekręć się na drugi bok, zatkaj uszy kolanami i wal go przez łeb cukierkowym naszyjnikiem. Zmiksuj smoothie.


94. Załóż mu gumkę ustami: weź ją do buzi końcówką do języka, kółko przed zębami. Przyłóż do czubka penisa i rozwiń wargami.
Zmień w ten sposób oponę a będzie twój na zawsze.


95. Inicjuj seks. Faceci marudzą, że kobiety nigdy nie robią pierwszego ruchu.
Pokaż mu rysunek dużego palca. Zrozumie.


96. „Sposób na trwałe małżeństwo w Hollywood: dobre porno.” – aktorka Lisa Rinna.
Trwałość hollywoodzkich małżeństw rzeczywiście należy do legendarnych. Trzeba być nei lada optymistą by wierzyć, ze porno kończy się małżeństwem.


97. Wskocz do niego pod prysznic. 48% facetów myśli o seksie właśnie tam :-)
A gdzie mają myśleć?! Sprzątasz samochód w garażu – jeb! laska ląduje ci na masce. Zdejmujesz buty – każe ci wkładać duży palec. Chcesz zjeść spaghetti – jest tylko z szafranem. Twój penis albo jest maltretowany zdalnie, albo ktoś go próbuje zjeść, pisać na nim cyfry czy w końcu musisz uczyć go masażu. Non stop ktoś próbuje zatkać ci uszy, posadzić na pralce albo przewracać cię na bok. Twoja kobieta łazi po domu w stroju czarodziejki i każe ci lizać zegarek albo ciągnąć za włosy. To gdzie masz kurwa pomyśleć o seksie? No kurwa gdzie?!


98. Podkręć ogrzewanie. W cieple wasze ciała są bardziej giętkie.
Jak już się porządnie nagrzeje, podetknij mu pod jądra kostki lodu. Jeśli akurat ciągnie cię za włosy, powinnaś dojść momentalnie.


99. Zwiąż kochankowi nadgarstki, kiedy fundujesz mu oral. Przejmiesz pełną kontrolę nad sytuacją…
I teraz, jeśli zdołasz się wysłowić, możesz mu nakazać by zrobił cokolwiek!


100. Orgazm całego ciała istnieje! Zaciskaj szybko mięśnie Kegla tuż przed szczytowaniem.


Wszystko sobie na spokojnie rozpisz. Pamiętaj, że trzymasz w ustach penisa, ale samą główkę. Przestań. Wyciągnij, przewrót w bok. Teraz szybko wypij litr jogurtu. Przegryź szafranem i zjedz tyle sezamu ile zdołasz. Penis w gębę. Powiedz mu, że dobrze robi. Wibrator pod jądra. Lód pod jądra. Znowu wibrator zanim się zorientuje co się dzieje. Wytargaj się za włosy. Przełknij jogurt z sezamem. Szafran. Włosy. Penis do gęby. Na bok. Zatkaj mu uszy zanim ucieknie. Gaza na aparat. Ósemki wzdłuż penisa i pazury w dupę aż zakwiczy (zwiększaj intensywność). Ocieraj się gdzie tylko możesz. Uważaj na meble. Mięśnie Kegla. Kowbojka. Włącz porno. Drap go po plecach. Rzuć poduszką. Penis cały czas w gębie. Gumka pod żeby. Sezam, Wetrzyj żel w piersi. Duży palec do pochwy. Cały czas pracują mięśnie Kegla – nie popuszczaj! Włączasz wirowanie. Palec chodzi w pochwie! Szarp się za włosy i właź do prysznica. Cały czas penis w gębie razem z gumką, syp na to szafran. Teraz na plecy, piersi na uda, na bok, kolana przy uszach i jesteśmy w domu.
(...)

220 komentarzy:

  1. Nie dam rady tego przeczytać, uff, mam 60 lat, uff, sapp, czerniaku a ho(u)j.Nieustające zdrowaśki za Aśkę!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeczytaj pkt. 38 - mój ulubiony.

      Usuń
    2. A mnie się najbardziej podoba pkt 70. Ta wyskakująca niespodzianka przy 64!

      Nie wiem, czy to ma jakiś związek z tym, że ja mam 64 lata?

      Usuń
    3. a jak będziesz mieć 86 lat, przeczytaj koniecznie pkt. 86.

      kto lubi Leslie Nielsena, łapa do góry!

      Usuń
    4. jak dobrze, że 76 jest między 64 a 86
      :D
      :D
      :D

      Usuń
    5. Buahhahahah!!! Ja poskładałam się z radości przy 66.:D
      I mam łapę w górze oczywiście. :P

      Usuń
  2. którą nieustająco kocham i czymam dobre myśli na posterunku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wypuść z posterunku!
      nie czymaj tam ich!

      Usuń
  3. Matko jak się uśmiałam, jeszcze bardziej po zwizualizowaniu pkt 30.
    Dobrze, że nie było nic o podniecjącej sprzeczce przy jajecznicy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, tak ;)
      pkt 52 też dobry do wizualizowania :D

      Usuń
  4. Rany boskie doszłam cudem do punktu 40 i odpadłam, łzawiąc i kwicząc wniebogłosy :):).
    Aż się boję, co jest dalej ;).

    Pozdrowienia ciepłe,
    zaglądająca novembre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. novembre> dziękuję serdecznie, pozdrawiam i ja.

      Usuń
  5. przeczytałam do dekalogowej dziesiątki, rycząc ze śmechu i musiałam przestać, wszak nie przystoi tego czytać, jak sie tworzy poważną, prawda, pracę magisterską. Poza tym, zachowujesz się naprawdę niestosownie: tyle słów na temat seksu na jednej stronie, bój się Boga!!! swoją drogą, jak mogliście się całować w pościeli, f(ch)uj na całej linii (jak się czasemza jasna ukradkiem namiętnej pocałuję z mężem i któreś dojrzy, wie o tym całe osiedle: "bleeee, całują się, blee!!!"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. popatrz, jakie to dziwne.
      gdy całe osiedle pije piwo na murku, nikt nie komentuje.

      Usuń
    2. o tempora, o mores :) i nadal to prawda, choć pisałam o dzieciach własnych i ich reakcjach na nasze czułości. Wpływ rówieśników, albo wiek, albo wszystko razem. ALe fakt, pijących piwa, rzucających mięsem i petami, szczających po kątach nie skomentują. A nasze pocałunki owszem.
      Przeczytałam już wszystko dławiąc się ze śmiechu i ocierając łzy radości. Dawno mnie nic tak nie ubawiło (a dzień miałam paskudny, tego mi było trzeba)! A ilu Ci seks czytelników przywiedzie! ;) a za ile poczęć dzisiejszej nocy możesz być odpowiedzialna!!! :) dobrej nocy, Chustka!

      Usuń
  6. Doszłam ;) do końca
    Dawno tak nie plakalam :D
    Witaj Joanno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. y.> witaj, jesteś nowa?
      nie kojarzę Cię z komenciów.

      Usuń
  7. dawno już nie popłakałam się ze śmiechu. Niestety pralka u nas wiruje mało erotycznie. Nic to, idę po zasłonę prysznicową i szafran (mam nadzieję, że nie wypierdzielę się wskakując do wanny :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętaj o hełmie, kostkach lodu i aucie.

      Usuń
    2. hełm, oczywiście, Wermachtu... :-)))
      a ogólnie - rewelacja !!!!
      pozdr. Ania B.

      Usuń
  8. tu mały problem, garaż jest kryty, z wielką ilością samochodów, a nasz stoi blisko bramy.... chociaż... czy to nie spowoduje napięcia, nie tyle w kwestii, czy ktoś nas nakryje, a w kwestii, ile osób :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, jeśli chcesz skorzystać z seksrad, nie powinnaś się ograniczać.
      pobiegnij jeszcze tylko do sklepu po sezam, baterie, woreczek na baterie i cukierkonaszyjnik.

      Usuń
    2. tak, a do tego wibratory, żel i bandaże w razie, gdy coś pójdzie nie tak

      Usuń
    3. może prościej będzie jak od razu zadzwonisz po straż pożarną i pogotowie?

      (nie zapomnij o lokówce).

      Usuń
    4. słusznie, tym bardziej, że można od noch pożyczyć gadżety i kostiumy - pielęgniarka i strażak, że nie wspomnę o tym, że w ten sposób nie będę musiała inwestować w hełm

      Usuń
    5. miało być od nich, nienawidzę automayycznych "poprawek"

      Usuń
  9. Pamięć masz bardzo dobrą, faktycznie słowa nie puscilam jeszcze.
    Siedzę i milczę od sto którejś chyba, moze dwusetnej, z regularnoscią zegarka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak właśnie mi się wydawało, że do tej pory milczałaś.
      buziaki.

      Usuń
  10. Dobrze, że nie kazali jeść banana bo jak to tak by.....siedzi na wirującej pralce, z pończochą na głowie i wsuwa banana

    OdpowiedzUsuń
  11. spłakałam się, makijaż rozmazany, przepona mnie boli, kwiczę, duszę się ze śmiechu,podsumowanie mnie wykończyło, ale doszłam do końca :))))
    boskie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak właśnie pomyślałam, że na smutki najlepszy jest śmiech z przepony.

      Usuń
    2. jesteś Asiu wyjątkowa, serio
      ja smutkuję w kwestii tak naprawdę durnych, bezsensownych obrzydliwych spraw, a Ty mi, nam poprawiasz humor...
      całuję Cię baaaaaaardzo ciepło :****

      Usuń
  12. Mnie najbardziej rozbawił punkt 9:D :D :D Dziękuję za poprawienie humoru, pozdrówki :-) Ania D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania D.> tak się cieszę, że się śmiejecie!
      pozdrawiam :)

      Usuń
  13. o jesssuuuuuu :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  14. czytałam to wczoraj, ktoś na fejsie link dał :))
    zabiła mnie "Samica Pancernika"!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. ju mejd maj dej (or najt)
    Ekran zapluty :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zeszłam stuprocentowo!
    Idę czytać kolejny raz:D
    Ekran zaparskany absolwentem z sokiem pomarańczowym - Twoje zdrowie, Asik!
    Jutro bendem pucować:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Córka zawołała do mnie: "Mamo, od dziesięciu minut śmiejesz się sama do siebie, to niepokojące".

    OdpowiedzUsuń
  18. Upłakałam się, usmarkałam, przepona mnie boli i ogólnie straciłam panowanie nad sobą. Powinnaś dać przed tą listą jakieś ostrzeżenie, szczególnie dla tych, którym to co czytają działa na wyobraźnię :-)))
    Pozdrawiam ciepło:-)

    OdpowiedzUsuń
  19. mnie dopadła hiperprolaktynemia
    libido zerowe.
    rady będą jak znalazł.
    zwłaszcza 36.

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytam to na nocnym dyżurze (apteka) i tak się spłakałam ze śmiechy, tak rozbawiłam że z ogromnym trudem udało mi się opanować żeby podeść do okienka do dzwoniącego pacjenta... a jak on jeszcze poprosił o prezerwatywy to myślałam ze pęknę.... Dziękuję,to jest super lekarstwo na poprawę nastroju. Ciepło pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  21. o matko, mam gile do pasa i az spuchłam tak się upłakałam ze śmiechu, punkt 100 jest najlepszy. Nic już nigdy nie zjem z szafranem bo zaraz będę miała wizualizacją: penis do gęby na to sezam i łeb do pralki. Padłam.

    OdpowiedzUsuń
  22. weź ostrzegaj,że zapodajesz z grubej rury,
    cały dom obudziłam rykiem niekontrolowanym :).
    fajnie,że jesteś i się śmiejesz.

    OdpowiedzUsuń
  23. Małż pyta co się tak chichram pod nosem:)
    Super dobre! Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  24. kwiczę. palce w oczodoły... albo pakuły...nie no, coś muszę dla jaj wypróbować jak małżon przybędzie:)

    OdpowiedzUsuń
  25. piękne, po prostu piękne. perełka.Trza wydrukować i przypiąć magnesem na lodówkę.Ku pamięci. hihi

    OdpowiedzUsuń
  26. Chustko, dzięki, ale się uśmiałam :-))))
    marysia_mb

    OdpowiedzUsuń
  27. To pismo musi być dla dzieci - Czarodziejka z Księżyca, Zmierzch, Gra o Tron.. same klasyki:)

    Ze 4 razy oplułem monitor, dobre jest:)

    OdpowiedzUsuń
  28. ćwiczymy właśnie 9tkę, dziś hydraulik skończył instalację i pakuły zostały :)

    OdpowiedzUsuń
  29. a jutro będziemy je podpalać na obiad były brokuły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wróbel> wspaniale! cieszę się, że korzystasz z seksrad, rozwijając Wasz kunszt erotyczny.

      Usuń
    2. będę go jeszcze okładać kotletami schabowymi, podnieca mnie dźwięk plask, plask ;)

      Usuń
    3. i do tego masaż olejem po smażonych schabowych.

      Usuń
    4. znaczy się food porn?

      Usuń
    5. jo uwielbiam to robić z kukurydzą ;)

      Usuń
  30. Obsmarkałam się ze śmiechu i prawie udusiłam usiłując nie obudzić familii. Pisanie takich tekstów jest nieetyczne.
    Muhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie mogę przestać się śmiać!;-)Fantastyczny tekst!

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja tez sie usmialam do lze - maz (niemowiacy po Polsku) patrzy na mnie i sie pyta z czego ja sie tak smieje. Ja jakos tlumaczyc mu nie moge i mowie ze to cos o seksie. On patrzy jeszcze intensywniej...
    Pozdrawiam goraco. Ciekawe, ze Giancarlo juz kojarzy seks, chociaz moze jeszcze nie szczegoly. Moj szesciolatek chyba nie zaznajomiony jeszcze, chociaz pewnie wkrotce mnie zaskoczy. Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kojarzy słowo z bliskością kobiety i mężczyzny.
      na początku roku szkolnego przyniósł wyraz seks ze szkoły.
      jedna dziewczynka drugiej powiedziała, że jeśli lubi bawić się z Giancarlem, to tamta jest Jego kochanką i robi z Nim seks.

      Usuń
  33. Aż mięśnie Kegla mnie bolą ze śmiechu. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to, to.... wiedziałam, że mię cóś boli ze śmiechu , ale zapomniałam, jak to się nazywa :-))
      dobre na to będą pakuły....

      Usuń
  34. Hehehe podsumowanie najlepsze...
    Letę po duuużo szafranu i jogurta - będzie dzisiaj czad tylko jest mały problemik,mężuś za granicą a czuję,że właśnie dziś muszę użyć i nabiału i szafranu a i jeszcze usypać kopczyk z sezamu - tylko kurde na kim???
    Dobrego dnia Joanno:)
    Pozd Aga

    OdpowiedzUsuń
  35. Dzięki Tobie Chustko mój mój punkt G poweselał:)

    OdpowiedzUsuń
  36. No to i ja się odezwę. Witaj Joanno. Kolejna cicha czytaczka, choć dwa razy zdarzyło mi się odezwać jako anonim. Piękne rady. Tylko czy ja mam takie wrażenie, że jak facet jest hetero, to zmierzanie do jego krocza z wibratorem w dłoni, może wzbudzić lekkie przerażenie? Może o to chodzi, facet da dyla, pranie wiruje, a ja się zażeram spaghetti z szafranem i sezamem, jednocześnie smarując się żelem.

    OdpowiedzUsuń
  37. O mamusiu, a myślałam, że bywam rozpustna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. parafrazując klasyka: co Ty wiesz o rozpuście...

      Usuń
  38. to idę po szafran, cukierki i baterie. Szczery śmiech dedykuję Tobie, Joasiu - serdecznie pozdrawiam! Aldona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zapomnij o opiekaczu, pralce, lokówce.

      Usuń
  39. To ja w tym temacie:
    Wiesz, że od tyłu to grzech?
    Bo blisko krzyża!
    :*

    OdpowiedzUsuń
  40. no nic, człowiek uczy się całe życie... ile to jeszcze przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  41. ja juz sie poplakalam ze śmiechu, a doszłam do pkt 65
    Więc reszte przyczytam w domu, bo dziwnie na mnie w pracy paczą :)
    Genialne

    Monika

    OdpowiedzUsuń
  42. O matko i córko .... cały ekran zapluty kawą :D
    Pozdrawiam słonecznie
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  43. Po prostu wspaniale :)wyslalam moim przyjaciolkom, zby tez sie usmialy...
    czytam regular i mysle cieplo o tobie :)
    Monika/Poznan

    OdpowiedzUsuń
  44. za głośne rżenie nad blogiem w szacownej czytelni dostałam naganę. o zaplutych książkach nie napomknę.

    OdpowiedzUsuń
  45. Płaczę ze śmiechu, zaraz wezmę i się uduszę, albo popuszczę, a w robocie siedzę.
    Dawno się tak nie ubawiłam. A to dopiero teoretyczne. Co będzie przy praktyce...:)))
    Serdecznie Cię, Joasiu pzdr,
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  46. A ja, ciemna kobieta, w opiekaczu robiłam tosty...

    OdpowiedzUsuń
  47. a swoją drogą jak kiedyś wpadło w ręce "Cosmpolitan" i te cudowne rady i porady to albo płakać, albo płakać ze śmiechu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta... Cosmopolian, Joy, Glamour, ect. :)Sypią mądrościami na lewo i prawo.


      Moi ulubione "Sexrady":
      84, 85, 95 :)

      Usuń
    2. jest nawet określenie na fanki "Cosmopolitan" -- kosmoharcerki hahaha chyba przez te kosmiczne harce, których się tam uczą ;))))

      Usuń
  48. umarlam hahaha hahaha :))))

    OdpowiedzUsuń
  49. leżę ze śmiechu, zaraz zapitalam włożyć wibrator do apteczki, apteczkę do pralki, a pralkę... hmm muszę pomyśleć o zakupie chłodni z opcją podgrzewania i rozrzucania szafranu.

    OdpowiedzUsuń
  50. Opluwszy monitor PADŁAM ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Tyle tu porad, że sterczu nie starczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. jesu, popłakałam sie ze śmiechu:-)Na spotkaniu służbowym. ja mam plastyczną wyobraźnię.
    Chustko, You made my day (i 7 innych z tego spotkania, już nie było mowy o harmonogramie wdrożenia)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a szkoda.
      może rozważcie Harmonogram wdrożenia seksrad?

      Usuń
    2. no, oczywiście:-) Robimy do tego projekt techniczny:-)

      Usuń
  53. witaj chusteczko dzisiaj chustka potrzebna do wycierania łez ze śmiechu no dobra i do tej odrobiny moczu bo my kobiety tak mamy że czasem puszczamy szczocha a czasem on sam się puszcza hi hi pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  54. Mój hit to dwudziestka - dobrze, że się przerzucam od jakiegoś czasu na kopie cyfrowe... Ale i czternastka inspiruje. :D Niestety wpadłam na to wieczorem, mąż towarzyszył, uśmiałam się do łez, co nieczęsto mi się zdarza, ale po tym wszystkim jakoś straciłam entuzjazm. Pewnie za mało szafranu w diecie. :-/ Trzym się droga Autorko ciepło. :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Chustka11 maja 2012 12:03
    sterczu, nie stercz!

    Hm, chcesz odbierać facetom sens ich istnienia? ;)

    Ps. Po reformie w dodawaniu komentarzy to drzewko mnie nie działa

    OdpowiedzUsuń
  56. Aaale, rzec jeszcze miałam, że przydałoby się czasopismu zrobić ze stopki redakcyjnej jesień średniowiecza za zestawianie w jednym artykule "Gry o tron" i tego gniota, którym jest "Zmierzch".

    Podpisano: Random Forest, wieczna malkontentka.

    OdpowiedzUsuń
  57. Giancarlo was przywołał do porządku o wy Barbarzyńcy :))
    A listę znam, bo krąży po fejsie ;))

    A co do szafranu, to w wiekszej ilości jest gorzki. nie polecam :D

    OdpowiedzUsuń
  58. :DDD
    popłakałam się i usmarkałam :)))
    dzięki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i oto do czego przyda się chustka.

      Usuń
  59. frapuje mnie bardzo: jak mozna sie poklocic o jajecznice?!
    chcieliscie zjesc te sama?
    nie dalas mu (zjesc)? on tobie?
    za slona byla? przepieprzona? ilosc jaj sie nie zgadzala?
    o co mozna sie poklocic w kwestii jajecznicy?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłaś jajecznicę z curry ?

      Usuń
    2. To o curry to było do Chustki :)

      Usuń
    3. chyba o zbyt dużą ilość szafranu w jajecznicy;)

      Usuń
    4. faktycznie chodziło o sadzone jaja.
      nie mogliśmy dojść do porozumienia jak się je robi i jak podaje.
      :D

      Usuń
    5. po prostu sadza się jaja, dzieciaku ;P
      jak już wiemy. najlepiej na pralce posypanej szafranem:)

      Usuń
  60. W ciąży jestem i zwieracze mi popuszczają przy takich tekstach... chcesz mnie zabić? ;)
    Mój M. to miłośnik samochodów dlatego dla nas opcja NR 94 - obym się nie udławiła!
    ...o co chodziło z tą jajecznicą?

    OdpowiedzUsuń
  61. @ingrid: Zasadniczo z jajecznicą jest jeden poważny problem - otóż wiele dziwnych osób woli bardziej ściętą. I to jest materiał na konflikt. Druga rzecz to dodatki. Dla mnie jest oczywiste, że jem jajecznicę, kiedy mam ochotę na jajka. W grę wchodzi szczypiorek, mięsko i/lub kurki. Mój Mąż natomiast wykorzystuje jajka jako praktycznie niewyczuwalną bazę dla tony przesmażonych warzyw i bluźnierczych pieczarek. Jeśli nie ustalimy spójnej wersji przed przygotowywaniem, ktoś zawsze będzie rozczarowany.
    Ciepło, czy zimno, Chustko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Random: dzieki, chwycilam sedno. w swietle tego co napisalas, to nawet pozew o rozwod mozna przygotowac.
      nie jadam jajecznicy, Maz smazy sobie swoja kiedy ma ochote, wiec nie zdawalam sobie sprawy z wagi jajecznicowego problemu :))).

      Usuń
    2. Ingrid, wysłałam Ci odpowiedź odnośnie jajek esemesem, ale przychodzi mi cały czas raport, że Twoja sieć nie działa.
      czy w Arizonie rozpoczął się przepowiadany przez Majów koniec świata?

      Usuń
  62. "Nie wszyscy mogą i któryś z nas też nie może. I w tym cała rzecz."
    Kubuś Puchatek

    Hmm :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Puchatek: "To bzykanie cos oznacza. Takie bzyczace bzykanie nie bzyka bez powodu. Jezeli slysze bzykanie, to znaczy, ze ktos bzyka, a jedyny powod bzykania, jaki ja znam, to ten, ze sie jest psczola."

    Kubuś Puchatek
    Hmm:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. albo że się jest pralką.
      albo wibratorem.

      Usuń
  64. Hm. Moja przyjaciółka zakupiła niedawno piłkę do ćwiczeń i jakoś z 10 mi się to powiązało HM. Popaczę czy ma siniaki;-)

    OdpowiedzUsuń
  65. Już dawno tak się nie uśmiałam jak dziś :) no Chustka... tak seksić się przy dziecku?? hmmm.... piękne gdy dziecko może zobaczyć Waszą bliskość i czułość bo wiele osób zapomina o tym... buziole miziole :)

    OdpowiedzUsuń
  66. To jest cudowne! Absolutnie cudowne!
    Czy przy posypywaniu się szafranem również należy zwiększyć tempo i nacisk, jeśli orgazm nie nadchodzi?
    Ciepłe myśli z tej strony monitora Chustko!
    Anonimowa Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  67. popłakałam się... ze szparagiem w zębach :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Chustko!
    Do tej pory wielbiłam Ci anonimowo. Dziś wyznaję publicznie: Kocham Panią!
    Rozłożyłaś mnie na wszystkie łopatki, obśmiałam się jak nie-wiem-co-ło-matko.
    Planuję naukę zmiany opon ustami, jeśli dzięki temu On będzie mój na zawsze:))) On, Jarek z magazynu:)))
    Ściskam, nadal chichocząc
    AnonimowaM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z magazynu opon? ;)))))

      Usuń
    2. Nie, z innego magazynu:))) Ale Jarek...
      AnonimowaM

      Usuń
    3. I nie wiem dlaczego wyszło, że "wielbiłam Ci":)))
      CIĘ miało być.
      Ale wielbię i Ci i Cię, równo:)))
      AnonimowaM

      Usuń
    4. no Jarek piękne imię, ja bym też nauczyła się na Twoim miejscu te opony zmieniać:)))
      póki co jak złapię gumę (sic!) to wiem , że mam stać na ulicy i machać ręką :)))

      Usuń
  69. O matko kochana, prawie mnie masz na sumieniu - cudem nie udławiłam się herbatą! Jak już mi się udało ni udławić, to popłakałam sie kilka razy ze śmiechu :D W pracy :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Oszalałam. Popłakałam się ze śmiechu.
    Ale - ale mam żart. Na otro - ale mam nadzieję, że będzie odebrany właściwie :)
    Wchodzi facet do gabinetu lekarskiego z rybką i mówi:
    - Kicha.
    - Jaka kicha? - pyta lekarz
    - Rybka kicha - odpowiada facet.
    - Ale ja nie zajmuję się zwierzętami.
    Na to facet:
    - Jak to nie? Kolega mówił, że mu pan raka wyleczył!
    Ściskam
    kalarepa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam dowcipy onkologiczno - paliatywne.
      mój ulubiony:
      - jaka jest niejadalna część warzywa?
      - respirator!

      Usuń
    2. Przeczytałam głośno w domu te dwa dowcipasy. I się nie spodobały. "Zagazowałbym autorów" - powiedział Główny Lokator...

      Usuń
    3. buuuu znaczy nie kumają :
      http://www.dailymotion.com/video/x7rcm0_monty-python-always-look-on-the-bri_shortfilms

      Usuń
    4. nie gazować!!!
      palce w oczodoły Głównemu Lokatorowi ;))))

      Usuń
    5. Anonimowy z 21:32> poprosimy więc dobry dowcip od Głównego Lokatora!
      chętnie się pośmiejemy z czegoś Naprawdę Śmiesznego.

      Usuń
  71. fakszit, pralkę mam zabudowaną...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postawię w "salonie"...:D

      Pozdrówka
      Lucha

      Usuń
    2. ...lepiej w sypialni ;)
      to pisał miły ja dorzucę linka :
      http://www.youtube.com/watch?v=fqhhBSXMUzE

      Usuń
  72. post niezły, ale niektóre komentarze ... :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a niektóre komentarze jeszcze lepsze!

      Usuń
  73. ...oplułam monitor krupnikiem!!!!...a potomek tylko krzyczał "mama nie śmiej się tak, bo Spongeboba nie słyszę"...do tego wyglądam jak panda co zjadła sezam, zagryzła szafranem, koralem, popiła jogurtem i zrobiła pranie...
    Cudo humor na poprawe nastroju w dzień tak mokry jak dziś.

    OdpowiedzUsuń
  74. czytałam na raty, w przerwach wycierając monitor. pora na zakupy, na liście jogurt, szafran i wirówka!

    OdpowiedzUsuń
  75. a czytałam to przedwczoraj chyba, zmieniłam po tym artykule swój stosunek do seksu. już wiem ze brak pralki, lubrykantu i szafranu powoduje u mnie brak współżycia.

    OdpowiedzUsuń
  76. Prostackie te komentarze....Az wywrca na druga stronę to obśmiałma ...obsmarkałam.......zeszczałam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie się zastanawiałam,czy w towarzystwie uszłoby plucie krupnikiem,kawą w twarz interlokutorowi jako w ten ekran :o?Albo co zrobiłaby Aśka,gdyby zobaczyła,że któraś popuściła? A jak zachować się / w realu,znaczy /,gdy ktoś radośnie eksponuje gile do pasa? A co na to pracodawcy?

      Usuń
    2. eksponuję do woli i wiem, że aś akceptuje i rozumie a reszta mnie wali :)

      Usuń
    3. Aśka pożyczyłaby swoje gacie:) i chustkę do nosa:)

      Usuń
    4. z gaciami to nie wiem, nie pożyczałam, ale rękawy do smarkania se użyczamy czasem ;)

      Usuń
    5. ostatnio, przypominam Ci, nasmarkałaś w kajaku na Miłego.
      do tej pory nie wiem jak powinnam się zachować.
      Anatemo, co powinnam zrobić, jak uważasz? doradź, proszę.

      Usuń
    6. Hm, chyba coś nie tak z moim poczuciem humoru bo mnie to nie rozśmieszyło... Tekst prostacki to i komentarze adekwatne.

      Usuń
  77. przeczytalam kilka pierwszych punktow, i musialam przestac. To naprawde nie jest tekst do biura. Wlasnie, jako ze siedze teraz sama w pokoju, probowalam doczytac reszte, ale istnieja silne przeslanki, ze kolega z pokoju obok zaraz przyjdzie skontrolowac, czy przypadkiem nie mam ataku astmy. Reszte skoncze w domu. Dawno sie tak nie usmialam ;)

    OdpowiedzUsuń
  78. Sztywniara ze mnie, bo mnie ten tekst nie bawi, ale zawsze powtarzam że mam specyficzne poczucie humoru i należę do ludzi poważnych.Nie mam również poczucia winy że ten tekst nie cieszy mnie i wręcz mi się nie podoba. Nie zmienia to jednak faktu lubości do Chustki za podejście do życia i za jeszcze parę innych uniesień emocjonalnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TakaJedna> nie wiązałabym brak rozbawienia przy tym tekście z byciem sztywniarą.
      nie każdy, po prostu, gustuje w wątróbce z cebulą.
      (że nie wspomnę słowem o sezamie i szafranie).

      Usuń
    2. Fakt, nie lubię wątróbki z cebulą co nie oznacza że nie pozwalam jej konsumować innym:) Tak poważniej a może niezbyt poważnie to lubię typ humoru np w filmie : "Nietykalni" i mam zamiar obejrzeć ten film jeszcze raz:) Polecam:)

      Usuń
    3. obejrzałam wczoraj.
      najbardziej rozbawiła mnie scena w teatrze.

      Usuń
    4. mnie na koncercie urodzinowym :) ot psycholog się znalazł z przedmieścia

      Usuń
    5. podobało mi się też sposób tłumaczenia panu parkującemu w bramie.

      Usuń
    6. Scena w teatrze bezapelacyjnie wygrywa wszystkie rankingi wśród znajomych. Dla mnie natomiast, z powodów estetycznych, wymiata impreza urodzinowa - tańczący Omar bije tańczącego Hugh Granta, co nie myślałam że kiedyś się zdarzy:)

      Usuń
  79. Przyznaję, że czytałam to kilka razy:-). Po pierwszym razie musiałam ponownie namalować sobie twarz, bo tusz ciekł mi po policzkach od radosnego płaczu. Nie lada wyzwaniem okazało się też pilnowanie mięśni kegla! :-)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  80. przy 10 wymiękłam.....

    OdpowiedzUsuń
  81. Wujek. Co za obciach tak mówić do faceta, a tym bardziej męża matki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy z 22:15> co za obciach nie mieć imienia. tym bardziej, że chyba ktoś cię spłodził.

      Usuń
    2. e tam z probówki jest ;)

      Usuń
    3. a może sam się wysiał?

      Usuń
    4. No niestety, "wujek" brzmi żenująco. Nie, nie świadczy o dziecku, świadczy o matce. Biedna.

      Usuń
    5. bogata!!!
      podstępnie przecież zbieram przez fundację pieniądze na zbytki i fidrygały!
      :D :D :D :D :D

      Usuń
    6. No, skoro tak twierdzisz ... Do skromnie żyjących nigdy nie należałaś, po co więc żyć skromniej skoro dają na zbytki ... Świat jest mały, Joanno;).

      Usuń
    7. ciekawe, czemu cię boli? wujek ci krzywdę zrobił, no wiesz zwracasz uwagę na kwestię błachą...świadczy o tobie to...

      Usuń
    8. A co opieka społeczna na Twoje zbytki, hm? Joanno?

      Usuń
    9. O, wróbel się ożywił. Normalny inaczej;). Bohaterka reportażu :D :D :D

      Usuń
    10. ostatnio przysłali jej ryż bo do sushi zabrakło :)

      Usuń
    11. opieka społeczna zajmuje się mną troskliwie.
      tobie też potrzeba? podać namiary?

      Usuń
    12. cześć kochanie, zrobić ci loda :)))))))

      Usuń
    13. Opieka społeczna, no właśnie ... wiedzą, że opływasz w zbytki?

      Usuń
    14. ee, woli małolaty, za stara jesteś.
      no i nie masz WIEEEELKICH cycków :D

      Usuń
    15. Wróbel nadwrażliwy, jeszcze się potnie znowu ...

      Usuń
    16. cholera, sztuczną szczękę bym wyjęła na tą okazję ;)

      Usuń
    17. Anonimowy z 23:01> a teraz może napisz coś o mnie, co?
      jeszcze nie było nic dzisiaj o tym jaka jestem obrzydliwa i ohydna.

      Usuń
    18. Chustko, tu nie o cycki chodzi, raczej o atrakcyjność, ogólnie. Ale cóż zasuszona kobieta o męskiej fryzurze z zapadniętą klatką może o tym wiedzieć? hihihihhii

      Usuń
    19. ja się pocę nie potnę ;)

      Usuń
    20. Nie, nie jesteś. Jesteś poprostu pazerna chustko, zbyt pewna siebie, choć w aktualnej sytuacji to bardzo dziwne zjawisko. Cóż jednak, śmiertelnie chorzy - jak o sobie mawiasz - mogą wszystko, im się wiele wybacza.

      Usuń
    21. a jak tam twoja choroba?
      nadal ściemniasz, że chorujesz?
      :D

      Usuń
    22. nudno się zrobiło, idę spać. najgorsza jest analiza psychologów co diagnozują innych byle nie siebie :)
      na poziomie dupy nawet było śmiesznie, zatem za pyskówkę małolotną dziękuję

      Usuń
    23. Nigdy nie choruję. Z niechorujacej rodziny pochodzę;). Ale tobie chustko życzę zdrowia, a jakże :)))). A, i chujaski, tak przecież lubisz od niedawna ten synonim kciukasków pindo rezolutna. pa

      Usuń
    24. miliony much nie mogą się mylić, trafiłaś/eś na sterylne środowisko, sugeruję poszukać swego miejsca w stadzie ;)

      Usuń
    25. Anonimowy z 23:07 też poszedł spać ;)
      a więc dobranoc, IP 178.56.223.188!
      :D

      rada na przyszłość: nie dawaj się podpuszczać na pisanie komenciuf, bo bez problemu można cię namierzyć.

      Usuń
    26. anonimie, ty to jednak chory jesteś i to nieźle i zboczony też :)
      bo jak nazwać twój sadomasochizm, ograniczenie umysłowe, psychopatię???

      Usuń
    27. Tak ci się chyba tylko wydaje;))). ciaoe. To nie mój IP, mój jest zupeeeełnie inny głupolku;).

      Usuń
    28. anonimku zabrzmiało jak groźba, tak bardzo jej nie lubisz, czyżby była bardziej seksi, inteligentna od ciebie?

      Usuń
    29. Szczegóły:
      Miasto: Sadlno
      Adres IP: 178.56.223.188
      Przeglądarka internetowa: Mozilla
      System operacyjny: Windows XP
      Rozdzielczość: 1876x1173
      Strona startująca: http://www.blogger.com/comment-iframe.do
      Typ wizyty: powracający użytkownik
      Odsłony stron: wyświetl wszystkie odsłony

      Usuń
    30. Głupia jesteś chusteczko i tyle. A informatyk z ciebie fatalny;). pa

      Usuń
  82. nie wiedzić czemu przypomniał mi się pewien dowcip obnażający męskie spojrzenie na seks:

    Po wypadku, na odziale intensywnej terapii, leży w śpiączce kobieta. Opiekujące sią nią pielęgniarki zauważyły, że gdy ją myją w intymnych miejscach, tętno nieco przyspiesza. Poprosiły więc męża kobiety do siebie i zasugerowały, by może pouprawiał z nią miłość oralną, że to - być może - wybudzi ją ze śpiączki. Mąż cieżko westchnął, wszedł do pokoju chorej a pilęgniarki dyskretnie wyszły i obserowały monitor. Nagle, nastąpiło piiiii i pojawiła się pozioma kreska świadcząca o śmierci pacjenta. Przerażone wpadły do pokoju, krzycząc co się stało? Na co mąż odparł spokojnie, zapinając rozporek, "nie wiem, chyba się zakrztusiła".....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. leżę i kwiczę, boże brońn nas od don kichaczy alfa ;)

      Usuń
    2. ona się nie zakrztusiła.
      ona miała katar.

      Usuń
    3. a ty jak? bo ja nadal się krztuszę ;)

      Usuń
    4. oki, to teraz ci staram się podnieść ciśnienie ;)

      Usuń
  83. Kurczę, no ale daliście w palnik z ilością komentarzy... wiadomo - seks!

    OdpowiedzUsuń
 
©KAERU 2010
Wszystkie prawa zastrzeżone Sałyga