niedziela, 13 maja 2012

[755].



po ostatniej fali chamskich komentarzy, postanowiłam, że napiszę o internetowych trollach.

gdy czytam obelżywe komentarze, zastanawiam się, ile nieszczęścia spotkało ich autorów.
piszą anonimowo, co znaczy, że wstydzą się przedstawić.
piszą słowa, którymi - w ich mniemaniu - ugodzą we mnie, moich bliskich.
jak rozumiem celem samym w sobie jest sprawienie przykrości, dowalenie.
żałosne.
i dziwne.


Niemąż znalazł artykuł w Newsweeku, który wyśmienicie odnosi się do tematu.






nic dodać, nic ująć.

(pragnącym pogłębić temat, polecam książkę René Girarda Kozioł ofiarny).

323 komentarze:

  1. Serio się zastanawiasz?
    Bo ja w ogóle. Jeśli spotyka mnie nieszczęście, spotyka ono innych, to normalną reakcją jest zmierzenie się z problemem, próba rozwiązania go samodzielnie lub z pomocą innych, a czasem jest poddanie się, co też jest naturalne i ludzkie. Niem ma dla mnie wytłumaczenia na to krzywdzenie innych, bo np. ja jestem biedny, chory, porzucony, nieszczęśliwy. Podejrzewam, że właśnie większość problemów trolli bierze się po prostu z tego , że są złymi ludźmi, a ich mniej udane życie jest tego konsekwencją. Nie podpisują się, bo doskonale wiedzą co robią, a w realu udają kogoś kim nie są i pewnie publicznie oburzają się na innych trolli. Tacy ludzie byli, są i będą, a net dał im możliwość dawania upustu swoim chorym emocjom, może i dobrze, bo w przeciwnym razie może by chodzili po mieście z wiatrówką czy nożem i by zabijali, gwałcili i cholera ich wie co jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, że nie ma usprawiedliwienia dla takiego zachowania, ale dobrze jest próbować zrozumieć jego źródła. Dobrze, że Chustka się nad tym zastanawia, zamiast odpowiadać nienawiścią na nienawiść. Można poznać jej klasę :)

      Zachowanie trolli w moim odczuciu jest przejawem głębokiego poczucia niższości. Żyjemy w świecie opartym na konkurencji, w którym wszelkie różnice występujące między ludźmi podlegają wartościowaniu. Prawie każdą cechę umieszcza się na skali lepszy-gorszy. Jeżeli ktoś nie ma głęboko zakorzenionego poczucia własnej wartości, może być ono łatwo zachwiane. W takiej sytuacji ludzie przyjmują zwykle jedną z dwóch strategii. Znienawidzenie siebie lub znienawidzenie innych. Utwierdzenie się we własnej beznadziejności, depresja, zamknięcie na świat, często kończące się samobójstwem. Bądź też przekonywanie siebie, że to jednak inni są gorsi. Mówienie sobie, że jeśli mają więcej przyjaciół, to na pewno zdobytych podstępem. Jeśli mają więcej pieniędzy, to ukradli. Jeśli mają jakiś talent, to zrównoważony przez wady charakteru itd.
      Dlatego im bardziej będziemy uderzać w trolle mówiąc im, że są gorsze, że sobie nie radzą itd., z tym większą agresją z ich strony się spotkamy.

      Doskonale ten mechanizm rozumiem, bo sama od lat walczę z problemem zaniżonego poczucia własnej wartości. Niestety u mnie to poszło w stronę nienawiści do siebie, a nie agresji w kierunku do innych. Agresja jest reakcją zdrowszą, obronną. Wbrew temu co piszesz, akurat ci którzy idą w stronę agresji mają lepsze życie towarzyskie, niż ci którzy zamykają się w sobie. Kiedy napiszesz trollowi, że sam jest sobie winny, że nie ma dużego grona przyjaciół, to wywołasz u niego zachowanie agresywne, ale jakoś to przeżyje. Gdy ja czytam coś takiego, to dotyka mnie to do żywego i nie umiem sobie z tym poradzić.

      Dobrze jest spojrzeć na trolle, jako na postacie, których postawa spowodowana jest mechanizmem samoobrony. Można wtedy przerwać błędne koło agresji. W innym przypadku trollizm bywa zaraźliwy. Troll Cię obrazi, zachwieje poczuciem wartości, masz szansę też stać się trollem. Lub gorzej. Popaść w depresję i marzyć o śmierci...

      Kaja

      Usuń
    2. Kaju, rozumiem te mechanizmy o których piszesz, wiem, jakie mają podłoże, jednak nie zgadzam się, ze w imię lepszego poczucia i ich udanych kontaktów towarzyskich mają prawo tak postępować, bo jest dla nich zdrowsze, niż duszenie w sobie swoich frustracji i agresja wobec siebie samego. Wystarczająco długo czytam tego bloga i widziałam takie plugastwa, że PRZESTAŁAM się nad tym zastanawiać i albo ich opierdzielę, albo wyśmiewam. Szkoda mi Asi, Jej zdrowia i Jej walki z wiatrakami. I Ty i ja napisałyśmy, że są tacy ludzie obok nas i nie mamy na to wpływu. Jednak obojętna na nich nie mogę być, bo obojętność to ciche przyzwolenie.

      Usuń
    3. W pierwszym zdaniu napisałam, że nie ma dla takiego zachowania usprawiedliwienia i nie było moim zamiarem nikogo usprawiedliwiać. Nie twierdzę by ktokolwiek miał prawo obrażać i deptać innych, niezależnie od okoliczności. Zresztą sama ze swoimi problemami jestem tu gdzie jestem przez tego typu ludzi i bardzo Chustkę podziwiam, że ma siłę z tym walczyć.

      Staram się tylko zrozumieć skąd się takie postępowanie bierze. Zrozumienie motywów takich ludzi, sprawia że ich zachowanie mniej człowieka rani. Poza tym nie zgadzam się, że nie mamy wpływu. Żyjemy w systemie naczyń połączonych i każdy z nas ma malutki, malusieńki, ale wpływ na ilość otaczających nas trolli. Im więcej szacunku, im więcej empatii wykazywać będziemy względem innych i ich odmienności, tym mniej trolli sobie wyhodujemy.

      Kaja

      Usuń
    4. Ni zauważyłam by kiedykolwiek Chustka okazała nam tu brak szacunku, brak empatii, z trollami na ogół postępuje bardzo elegancko i pobłażliwie, więc uważam, że ich nie wyhodowała. Nie mam wpływu i Aśka nie ma wpływu na to , że ni skąd ni zowąd ktoś tu wchodzi, obraża Ją i życzy śmierci. Do takich osób nie czuję empatii

      Usuń
    5. Myślę, że istnieje jeszcze jeden mechanizm: to rodzaj egzorcyzmowania nieszczęść, choroby, odmienności, których trolle boją się tak bardzo, że czują potrzebę maksymalnego splugawienia ludzi, którzy o nich piszą. A zwłaszcza tych ludzi, którzy twórczo "przerabiają" tego rodzaju sprawy, akceptują je w jakimś sensie. Przypominają, że dotyczą one wszystkich. Trolle zachowują się, jakby mówiły: "Zniszczymy to, więc nas to nie spotka".

      Usuń
    6. Ania M.> też tak uważam.
      chodzi o ten pierwotny lęk przed nieznanym, przed niebezpieczeństwem.
      oplucie innych ma na celu ochronienie siebie.

      Usuń
    7. Czy ja gdziekolwiek napisałam, że Chustka okazała komuś brak szacunku? Czy napisałam, że wyhodowała trolle? Nawet przez myśl by mi to nie przeszło, więc proszę nie wkładaj mi tego w usta.

      Pisałam o tym, że każdy z nas jest cząstką społeczeństwa i po trosze (bardzo po trosze) je kształtuje. Jeśli ktoś jest pełen szacunku i empatii działa na plus, jeśli nie - na minus. Co nie znaczy, że ktoś empatyczny nie spotka się z trollami (wręcz przeciwnie, do takich właśnie osób trolle lgną), a ktoś gruboskórny je przyciągnie. Nie znaczy to też, że jedna osoba może spacyfikować trollowisko, czy choćby jednego trolla.

      Z hodowaniem trolli chodziło mi np. o sytuacje (i naprawdę myślałam tu o życiowych sytuacjach, a nie o Chustce czy kimś konkretnym), w których ludzie pokazują komuś swoją wyższość. W recepcji w przychodni, podczas rekrutacji do pracy, w relacjach z usługodawcą, w stosunku do pani ekspedientki, nauczyciel w stosunku do ucznia, bogatsze dzieci względem biedniejszych itp., itd. Taki brak szacunku i upokarzanie ludzi rodzi trolle... a te trolle zachowują się tak samo w stosunku do innych i tak to się kręci.

      Kaja

      Usuń
    8. napisałaś :Im więcej szacunku, im więcej empatii wykazywać będziemy względem innych i ich odmienności, tym mniej trolli sobie wyhodujemy"

      nie wiem co miałaś na myśli, skoro Chustka pisała o trollach z bloga , a nie z przychodni czy sklepu, bo tam są konkretni ludzie, a nie anonimy :/
      przeczytaj sobie, to co teraz tam poniżej widać i może spróbujesz zrozumieć mnie, nietrolla ,dlaczego nie mam już ochoty analizować ich motywacji
      Dodam, że życzę im nie mniej i nie więcej niż to czego oni Chustce.
      Ciekawe co mną kieruje :)))))))))

      Usuń
  2. to co pisza trolle sprawia przykrosc- nie tylko w ich mniemaniu ale realnie- przeciez reagujesz, mowisz won, blokujesz komentarze, straszysz prokuratorem, poswiecasz notke etc- wiec osiagaja zamierzony efekt; bardzo mozliwe, ze jest to jedyny kontakt z drugim czlowiekiem w jaki potrafia wejsc, ktory wywola czyjes silne uczucia, to ze negatywne, nie ma znaczenia- wazne, ze w danym momencie poruszaja Twoje czule struny, prawdziwe i silne emocje, staja sie tego sprawcami- czyli staja sie kims waznym dla Ciebie w danej chwili; trolle nie sa zalosne, sa tylko bardzo zaburzone a poniewaz kazdy jest troche zaburzony to kazdy czasem bywa trollem:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz mam wyrzuty sumienia, bo siedzę cicho i nie wyrażam sympatii, a takie trolle mają dość motywacji, żeby stukać w swoje zaplute klawiatury. Myślę, że taka jest ogólna reguła - proporcje hejterów/osób życzliwych są zaburzone na korzyść tych pierwszych.
    Pozdrawiam, Chustko. Ola.

    OdpowiedzUsuń
  4. trolle, trolle, przybywajcie!!!
    napiszcie dlaczego:
    - przychodzicie na mojego bloga, skoro mnie tak bardzo nie lubicie
    - staracie się z całych sił waszych zaburzonych mózgów być zueee.

    trolle, do klawiatur!
    wyłaźcie spod kamieni, wypełzajcie z kątów!
    naplujcie, śmiało!
    dziś jest wasz dzień, zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jednym słowem zaprosiłaś ich Chustko_Samo_Zło na odprawianie egzorcyzmów nad Tobą ;P

      Usuń
  5. gdyby moja tesciowa opanowala obsluge internetu, to bylby to przelom w ewolucji trolla. powstalby nadtroll. übertroll.

    to plytki komentarz, wiem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahahah, śmiem powiedzieć, że teściowa jest z założenia trollem:)
      spoko, żarcik, znam niektóre bardzo fajne teściowotrollice :)

      Usuń
    2. hahahahahahaaaa :D :D :D

      Usuń
    3. anonimowy uważaj i Ty kiedyś będziesz teściową ( teściem ) hihihihi

      Usuń
    4. :D :D :D

      ja żyję tą nadzieją, że będę teściową!
      moja Synowa będzie miała ze mną wesoło, to pewne.

      Usuń
  6. eee tam, może ACTA nie są takie złe i trolle przestaną być bezkarne?

    nie mogę się ostatnio zalogować więc nie komentowałam

    spróbuję dziś, najwyżej będę anonimowym trollem;)

    OdpowiedzUsuń
  7. a moze zasada przyciagania miedzy blogerem a trollem jest podobna jak miedzy ofiara a katem- podswiadomie jedno drugie przyciaga, sa sobie potrzebni do zycia, nieswiadomie wyczuwaja sie i ich umysly rezonuja gdy wejda w ta specyficzna i perwersyjna relacje
    bo zauwazylam, ze niektore blogi w ogole nie przyciagaja trolli a na innych jest ich duzo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, Chusti, jak Ty to widzisz, ale mnie sie wydaje, że Ty pewnie pokazujesz nam te wszystkie trollowe komentarze, żebyśmy my, czytacze, mieli pełny ogląd. nie widzę Cię w roli ofiary zupełnie. Ty raczej chwytasz trolla za rogi i podejmujesz z nim dialog. dajesz mu szansę, jak teraz, wyrazić swą trollowatość. correct me if i'm wrong. chciałam pare razy do Ciebie napisać z błaganiem o odebranie głosu trollom i nie przepuszczanie ich chamskich komentarzy, ale po czasie zrozumiałam, że oni są elemnetem Twojego krajobrazu i że Ty, być może, chcesz dać prawdziwe świadectwo. respect.
      ps. jak tylko znalazłam trollowe odchody u siebie, od razu wprowadziłam moderację i wywalam gówienka do kibla. taki ze mnie esteta-sreta :) xx

      Usuń
    2. sęk w tym, że tak wygląda życie również nie wirtualne, tylko w życiu trudniej próbować nabruździć anonimowo i tu polem do popisu staje się środek komunikacji jakim jest net.
      w swoim własnym otoczeniu znam kilka osób, które z chęcią by mi dały prztyczka w nos, by rozładować swój gniew, ino nie mają takiej opcji a w twarz, to są za cienkie bolki ;)

      Usuń
    3. Ja Ci odpowiem, dlaczego niektóre blogi trolle szczególnie lubią. Lubią blogi osób inteligentnych, nieprzeciętnych, bo ich autorów za wyżej wymienione cechy, których sami nie posiadają - nienawidzą. Bo jak ktoś śmie być od nich lepszy, mądrzejszy, popularniejszy...
      W życiu pozanetowym wygląda to tak : Spotyka pani A panią B i mówi : widziałaś C? Ale utyła, AŻ MIŁO SPOJRZEĆ, JAK PROSIARA!!! W podtekście jest oczywiście - ja jestem zajebista, figurę mam całkiem niezłą ...

      Usuń
    4. wróbel -> totalnie się zgadzam. no chyba że, tak jak ja, pracuje się z kryminalistami :) oni akurat nie mają żadnych hamulców. wywalono mi prosto w ryja, że mnie rozwalą, że fuckin bitch, watch your back itd. można się przyzwyczaić. choć szczerze, troll to pikuś ;)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. jak go/ją zobaczyłam, to aż podskoczyłam :)))

      Usuń
  9. Troszkę przesadzili, karać moderatorów za syf na forum, to jakby karać producentów samochodów za wypadki.
    Niestety skuteczne jest pozywanie, co niestety ciągle wymaga unowocześnienia prawa.

    Jako wieloletni, zawodowy moderator bardzo dużego forum mówię -- NIC tak nie nobilituje trolla, jak dyskusja z nim.
    Kasuj ich, bo czasu na poświęcone im notki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nic dodać, nic ująć.
    Zgadzam się.
    Trudno to ogarnąć.
    Ja uważam, że to jest problem powszechny i nie dotyczy tylko sieci.
    Tacy ludzie są wszędzie, również w realu. Według mnie czerpią perwersyjną przyjemność z dokopywania innym. Ot tak, bo taka ich natura lub skrzywienie psychiczne. Wytłumaczenia dla tego nie mam.
    Ignorować, ignorować, ignorować.
    Bo co zrobisz?
    Nie wytłumaczysz, nie przekonasz, nie dotrzesz.
    Mają klapki na oczach i wiedzą swoje.
    I nie zgadzam się, że są blogi, które nie przyciągają trolli. To ścierwo rozprzestrzenia się wszędzie, pod artykułami, na blogach, pod zdjęciami. Siadają przed ekranem kompa i dają upust swoim frustracjom. W końcu to też jest jakaś forma spędzania wolnego czasu :D
    Agata
    P.S. Wiem, też jestem anonimem, ale jestem taka leniwa, nie chce mi się zalogować. Za to zawsze się podpisuję. To też jest pewna forma przedstawienia się. Prawda? ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Asiu,
    Wydaje mi się, że z trollami nie warto wchodzić w dialog, tzn. w jakikolwiek sposób komentować ich głupie posty. Trolle potrzebują zainteresowania, uwagi, a odnosząc się do nich dajemy im siłę:). Próżno szukać wytłumaczenia im czegokolwiek, nadziei na refleksję z ich strony, troll nie zrozumie!!!!!, ni huhu :):):)
    Najlepiej ucinać, o ile się da…..
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  12. dla tego świętojebliwego narodu, umiłowanego w Chrystusie nie ma żadnych świętości, litości, przebaczenia ani empatii. Trzymaj się Chustko.

    teatralna

    OdpowiedzUsuń
  13. A mnie jako czytacza i czasami komentatora kilku blogów trollstwo wqrwia co najmniej z kilku powodów: jako jednostka raczej mało asertywna i empatyczna trollokomenty ranią i szokują mnie prawie jak ich adresata, dlatego też z tego powodu raczej nigdy nie założę bloga, przez trolli wiele fajnych blogów zostało zamkniętych, zablokowanych lub bardzo okrojonych w treści, wreszcie takie virtualne chamstwo musi się mniej lub bardziej przekładać na życie w realu i między innymi dlatego w naszym pięknym kraju żyje się tak byle jak. Proszę się jednak nie przejmować trollami i pisać. Pozdrawiam! Michał.

    OdpowiedzUsuń
  14. I jeszcze muszę coś dodać.
    Wiesz dlaczego tak irytujesz niektórych ludzi?
    No to ja Ci powiem, jeśli mogę :)
    Pamiętam jak kiedyś przeczytałam Twoje słowa, to było chyba na stronie Rak'n'Roll w okresie, kiedy choroba się cofnęła i byłaś zdrowa.
    Napisałaś wtedy: jestem szczęśliwa, że zachorowałam i wymieniłaś, co zyskałaś, co Ci to dało. Moja pierwsza myśl była taka: ja pierdolę, nie wiem, czy byłoby mnie stać na takie słowa.
    A więc.
    SZCZĘŚLIWA.
    To ich wkurwia i irytuje najbardziej.
    Bo mimo dramatu, który Cię dotknął, jesteś szczęśliwa i prowadzisz dobre, fajne, wartościowe życie. To się czuje między wierszami, gdy się czyta Twojego bloga (przynajmniej ja czuję).
    Jesteś kochana.
    Jesteś w udanym związku.
    Masz fajnego Dzieciaka (opowiadam o Nim w pracy, u mnie w pokoju Jasiek to znana postać :))
    Masz fajnych przyjaciół.
    Korzystasz z życia, wyjeżdżasz, zwiedzasz, oglądasz. Żyjesz, nie wegetujesz.
    Nie stękasz.
    Nie jęczysz.
    Nie narzekasz.
    Działasz.
    Bo żal jest bierny, a Ty jesteś aktywna.
    Z bloga, którego czytam już długo, kojarzę tylko sporadyczne komunikaty: jestem zmęczona lub cośtamboli.
    A szkoda, zacznij bleszczeć i opowiadać o cierpieniu z detalami, to zdobędziesz pogłos wśród środowiska trolli :D
    No weźźź, bo jak tu klepać po pleckach silną babę, która sobie radzi :D
    I na dodatek jest szczęśliwa :)
    Skończyłam!
    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Brawo !!!! Dokładnie !

      Usuń
  15. o, Agata trafila w sedno :)

    OdpowiedzUsuń
  16. piękną tu mamy dyskusję, jestem zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyyy!
      I ani jednego trolla - czaisz bazę?:)
      Wyzdychały czy jak?
      Albo się cholery przyczaiły...:)

      Usuń
    2. no i powiedziałaś w złą godzinę ;)))))

      Usuń
    3. trolle zjadły obiady i przypełzły do klawiatur.
      czuję, że zaraz zacznie się jazgot!

      Usuń
    4. Prawdziwy troll nie wylezie w takim wątku. Gdyż, ponieważ został do tego ZAPROSZONY. ;)

      Usuń
  17. Ja tez sie zgadzam,ze wkurzasz ludzi, bo Jestes silna, bo jests szczesliwa a oni nawet jezeli maja wiecej niz Ty to nie potrafia sie tym cieszyc. Sa szczesliwi dopiero wtedy , kiedy inni leza na lopatkach. A ty nawej jak chora to nie lezysz. I to ich wkurza,wiec wchodza na Twojego bloga zobaczec czy lezysz i wkurza ich to ze nie, ze Jestes kochana, ze potrafisz sie cieszyc. A juz mysleli ,ze chociaz z tym rakiem polezysz, a Ty nie. Nie dosc ze uskrzydlona to jeszcze inym dodajesz poweru. Wyzdrowiej a wkurzysz ich tym najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twierdzę, że ludzie których wkurza szczęście innych nigdy nie są szczęśliwi nawet wtedy, gdy widzą że życie położyło kogoś na łopatki. Uczucie szczęścia to umiejętność wielce skomplikowana, złożona z wielu czynników emocjonalnych, a nie zdarzenia. Z w/w powodu nie każdy potrafi być szczęśliwym, to uczucie dla niektórych nieosiągalne.

      Usuń
  18. A ja właśnie dlatego, że nie byłam w stanie znieść niektórych komentarzy przestałam pisać bloga. Po sześciu latach regularnego, codziennego pisania! Przegrałam z trollami, ale wygrałam spokój. Całusy*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Li, a nie piszesz czasem książki?

      Usuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  20. Ano bezinteresownego zła nijak nie kumam i nie trybię. Ani w necie, ani w realu. Aczkolwiek źródła się domyślam.

    Spaskudziły mi trolle mojego pierwszego bloga, jeszcze na blog.pl - nie wytrzymałam tak trollowania, jak i tłumaczenia się, że nie jestem wielbłądem. Koniec końców komciowe towarzystwo przejęło władzę nad blogiem prowadząc niekończącą się parszywą dyskusję!

    Zeszłam.
    Skasowałam bloga.
    Dziś żałuję - ważny był, epokowe rzeczy się wtedy w moim życiu działy...

    Myślę, że trolle to gatunek nie posiadający własnego satysfakcjonującego życia. Rodzaj wampirów żywiących się ludzkimi historiami, nadających sobie prawa do tychże historii swoistej moderacji - dowalania, dosrywania, na zasadzie "im bardziej jesteś szczęśliwy tym mocniej trzeba Ci przywalić".
    I walą i niszczą. Bo tak!

    Swoją drogą swego czasu ciekawie ujęła to zimno (tam walka z trollami była ostra jak brzytwa) pisząc coś w rodzaju "że też jeden z drugim ma śmiałość przyjść i zesrać się/zrzygać na wycieraczkę" (niepotrzebne skreślić:)
    No że też ma.
    A przecież ma.
    Psychopaci - jak nic.
    Bez serc, bez ducha. Bez uczuć. Bez-szansy-na-zmianę, to jest najgorsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie Dorothea, robią to "bo tak"

      Usuń
  21. Sobie tak dumam nad trolami i myślę, że po mojemu to jeszcze prostsze niż wszystkie te uczucia i emocje o których wszyscy tutaj piszą. Niewątpliwie z wielką racją.
    Chustko jesteś jakby to nie zabrzmiało, popularna. Trole lubią takie miejsca.
    Sympatyczny komentarz nie zostanie zauważony, wulgarny i prowokujący jak najbardziej a i popaść się można dyskusją. Co za różnica na jaki temat się paluchami mieli? Ważne, że uwagę skupiają właśnie na trolu. Czyli cel osiągnięty.
    Ja nieustająco serdeczności zostawiam dla Ciebie Chustko :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla mnie to socjopaci, bez dwóch zdań. Nikt normalny nie wypisuje takich rzeczy. I nie dam sobie wmowic, ze to frustracje, kompleksy itp. To są ludzie upośledzeni emocjonalnie, społecznie, kropka. Na uwagę zasługuje fakt, że takich najtrudniej wyleczyć i przystosować do życia w społeczeństwie. Nalezałoby ich izolować od społeczeństwa, bo nie ma z nich zadnego pożytku, a jedynie szkody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiem twierdzić, że ich wyleczyć się nie da.
      Psychopatie i socjopatie nie podlegają metamorfozie - niestety.
      Ani terapeutycznej, ani farmakologicznej.
      A szkoda.

      Usuń
  23. Troll uaktywnia się, gdy doznaje rozdwojenia jaźni. Tzn, troll widzi że osoba, kórej nigdy pieniędzy nie brakowało, a jej rozrzutność jest NADAL godna podziwu, nagle zwraca się o wsparcie finansowe. Jakież to wstrętne, chustko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy z 16:08> proszę napisz szerzej skąd wiesz:
      1) że nigdy nie brakowało mi pieniędzy
      2) że moja rozrzutność jest podziwu godna
      3) że nagle zwróciłam się o wsparcie finansowe.

      Usuń
    2. Rozdwojenie jaźni jest chorobą psychiczną o podłożu schizoidalnym. To poważne zaburzenie i schorzenie które należy leczyć anonimowy. Uwierz, to dobra rada i jedynie słuszna z tego co widać po Twoim wpisie.

      Usuń
    3. Chustko, poniżej odpowiedź na punkty 1), 2), 3):
      znam Cię poprostu osobiście. I nie posiadam się ze zdziwienia jak mydlisz tu oczy swoim "czytaczom".

      Usuń
    4. Choroba uniemożliwiła Joannie pracę zarobkową, zrozumiałe dla mnie jest zwrócenie się z prośbą o pomoc do swoich czytaczy

      Usuń
    5. Anonimowy z 17:12> jeśli znasz mnie osobiście, zróbmy mały quiz.
      odpowiedz na następujące pytanie:
      1) czy prowadzę działalność gospodarczą?
      2) jeśli 1) - tak, to ile w tym roku zarobiłam/wyfakturowałam?
      3) czy jestem na rencie?

      Usuń
    6. Robisz głupich ze swoich "czytaczy". Jak ci nie wstyd?

      Usuń
    7. Anonimowy z 18:16> czekam na odpowiedzi na zadane pytania.
      bądźmy rzeczowi i merytoryczni.
      proszę o fakty, konkrety, dane.

      Usuń
    8. Wiesz, dla mnie dane to przydupas, którego nazywasz niemężem, to rzeczy w twoim domu, to twój dochód nieudokumentowany i zylion innych przykładów ...

      Usuń
    9. Anonimowy z 18:42> gratulacje, genialna wypowiedź! :D :d
      - na jakiej podstawie nazywasz mojego Męża przydupasem?
      - co wiesz o moim domu?
      - wskaż źródło mojego nieudokumentowanego dochodu, podaj kwoty.

      konkrety, konkrety, konkrety!!!
      śmiało, czekam.

      Usuń
    10. Bezwstydna jesteś. A że na 5 minut przed śmiercią, to inna sprawa. Każdy konkret obalisz. Pazzzzzzzzzzzzzzzzzzzerrrrna.

      Usuń
    11. Sama powiedz publiczne jaki jest przychód twojej rodziny na osobę, skoro Niemąż jest mężem. Skoro jest to chyba budżet wspólny jednak? To jak - myśliciel gawędziarz z niego czy facet, który zarabia na rodzinę? Duuuuuuuupa z niego, hm? Przyznasz skoro żebrzesz, nieprawdaż?

      Usuń
    12. Anonimowy z 18:50> konkrety, proszę.
      przecież podobno znasz mnie osobiście, więc w czym trudność, żeby napisać o mnie NAJPRAWDZIWSZĄ PRAWDĘ?

      Usuń
    13. Anonimowy z 18:52> ooo, już nastąpiła zmiana tematu?
      już nie będziesz pisać o moim domu, sprzętach w domu, moich zarobkach?
      teraz przerzucasz się na pisanie o Niemężu?
      :D
      :D
      :D

      Usuń
    14. Żałosne jest to jak ukrywasz możliwości zarobkowania, przepieprzesz dużo czasu n apogawędki internetowe zamiast wystawić na Allegro to, za co możesz uzyskać środki na leczenie. Niemąż/mąż też na łasce wpłacjących?:). Dobryyyyyyyyyyy......

      Usuń
    15. anonimowy, Joanna juz dawno dokonala coming outu, ze zbiera na sushi i czytacze zareagowali entuzjastycznie wiec nikt tu nie jest oglupiany- mozesz spac spokojnie; jednak dobrze, ze trzymasz reke na pulsie, trzeba byc czujnym ;)))

      Usuń
    16. Twój śmiech jest coraz bardziej paniczny. Na nic elokwencja, na nic pseudo-osobowość. Ty poprostu żebrzesz, chustko. Pytanie tylko czy żebrzesz etycznie. Bo jeśli nieetycznie wstyd było by ... oj wstyd gdyby do ludzi to dotarło. Wiesz, opieka społeczna bierze pod uwagę dochód na osobę w rodzinie. To jak to w końcu jest z tym dochodem, hm?

      Usuń
    17. zebranie nie jest powodem do wstydu- mnisi buddyjscy traktuja zebranie jako forme praktyki duchowej, nauke pokory, wdziecznosci etc.
      opieka spoleczna bierze pod uage dochod i slusznie ale na fundacje ludzie wplacaja dobrowolnie i jak chca wplacac na "sushi" to im tego nie zabronisz- nie ma w tym nic nieetycznego

      Usuń
    18. A środki przekazane przez fundację to nie dochód?
      Co do wstydu z racji żebrania- pojęcie względne. Dla jednych nie do pomyślenia, dla innych sposób na życie.

      Usuń
    19. "dla innych sosób na życie" - sedno najsedniejsze.

      Usuń
    20. Ładną mamy pogodę, nieprawdaż?

      Usuń
  24. Joanno, przeciez sama inspirowalas akcje trolowa na mnie, wiec troche dziwi Twoje oburzenie. Roznica jest taka - ze mnie takie wpisy - ani ruszaja ani wzruszaja.

    ale skoro juz tu jestem - troche inny temat.
    napisalas:
    3. W KAŻDEJ CHWILI MOŻNA SPRAWDZIĆ JAK WYDAJĘ PIENIĄDZE ZGŁASZAJĄC SIĘ DO FUNDACJI

    Read more: http://chustka.blogspot.com/p/pomoz-mi.html#ixzz1ul2ztOiJ

    od ponad pol roku (a dokladnie od pazdziernika 2011) probuje uzyskac od fundacji Raknroll informacje, czy wplacone przeze mnie pieniadze, dotarly do podopiecznych. Zaznaczalam przy tym, ze z checia powtorze wplaty, jesli uzyskam - jednorazowe - potwierdzenie, ze przekazy dochodza. Pierwsza odpowiedz z fundacji dostalam w marcu tego roku, okolicznosci tejze sa Ci dobrze znane.
    Niestety - pomimo przeslania dowodow przekazow - nie dostalam odpowiedzi od Fundacji. Nie ma rowniez mozliwosci skontaktowania sie bezposrednio z podopiecznymi - gdyz kontakt do nich - z wyjatkiem Ciebie - nie jest dostepny ("ochrona prywatnosci"??? adres mailowy mozna zalozyc i skasowac w piec minut; podobnie- z telefonem komorkowym; dane personalne, adres zamieszkania- czesto sa to male miejscowosci, fotografie - sa przeciez zamieszczane) - co zalatwiloby ew. brak czasu pracownikow fundacji. Summa - sumarum - skoro nie mozna sie nawet dowiedziec- czy wplacone pieniadze dotarly na miejsce przeznaczenia- to tym bardziej powatpiewam, ze mozna sie dowiedziec- jak sa one rozdysponowywane. Jakie by nie byly - powody owego. Tyle - jesli chodzi o doswiadczenia wlasne.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lilka, dobrze jest przeczytać regulamin fundacji na która przekazujesz swoje pieniądze Nim dokonasz wpłaty będziesz wiedziała czy masz prawo śledzenia ścieżki swoich dotacji celowych i czy możesz liczyć na takie informacje dotyczące podopiecznych fundacji.

      Usuń
    2. wątpię, czy to prawda, że nie dostałaś odpowiedzi z Fundacji.
      o ile wiem Fundacja odpisywała na twoje maile - np. jeden z nich dostałam do wiadomości.

      Usuń
    3. coz mam na to poradzic Joanno. pierwszy mail od fundacji dostalam w marcu- ten, ktory pewnie znasz. potem przeslalam dowody wprzelewow - ostatnia odpowiedz dostalam 6.04 - cos o przedstawianiu radzie fundacji.
      A na prawde- nie prosze o "sledzenie sciezek" (TakaJedna- dziekuje za rade, na pewno w przyszlosci sie tym zainteresuje).

      Usuń
    4. To nie rada, to wynika z regulaminu:)

      Usuń
    5. lilka, może przerzuć się na pomaganie innym, jest fundacja, która co rok organizuje "szlachetną paczkę" i można taką paczkę własnoręcznie wręczyć poznając tych którym niesiesz pomoc.
      nie rozumiem potrzeby opisywania twoich odczuć i lęków związanych z fundacją rak,n,roll tutaj.
      no chyba, że chodzi ci o coś innego a ja źle interpretuję twoje szlachetne aczkolwiek ostrożne pobudki.

      Usuń
    6. Podstawą działalności każdej fundacji jest przejrzystość

      Usuń
    7. każda fundacja prowadzi księgowość, więc trudno o brak przejrzystości.

      Usuń
  25. Mam swoisty pogląd na chamstwo na trollowanie itp. zjawiska zachowań. Już od dzieciństwa miałam w sobie coś takiego że nie reagowałam na pewnego rodzaju chamstwo, podkreślam, że na pewnego rodzaju chamstwo, bo są sytuacje że reaguję i choć z natury jestem osobą lubiącą ludzi to czasem reaguję mocno choć bez chamstwa. Preferuję pogardę i lekceważenie, bowiem moje doświadczenie życiowe, a zakrawam wiekiem na starszą panią, jest takie, że chamstwo człowieka zawsze do niego wraca. Czasem wyrok jest w czasie odroczony, bo zależy czego dotyczy i jakiego okresu życia, ale wraca bezsprzecznie. W wypadku chamstwa, braku kultury, wymądrzania, lubię wyrazić swoim zachowaniem pogardę i udaje mi się to w większości przypadków. Czasem wystarczy pogardliwy wzrok, czasem jedno słowo ale stanowcze,czasem milczenie, czasem demonstracyjne zachowanie, ale niezbyt widoczne dla innych, a tylko dla tego komu jest przeznaczone. Od dawna nie zastanawiam się skąd i po co innym takie zachowania. Człowiek niemyślący, pozbawiony empatii, chamski, zostaje po pewnym czasie nieuchronnie "nagrodzony" za swoje działania lub ich brak. Nieuchronność następstw swoich działań wobec siebie i innych jest niczym nieuchronność pewnych etapów życia i w końcu śmierci. Przyznam, że wolę swoje emocje spożytkować w kierunku który służy pozytywnym celom mnie i innym, niż działać na szkodę trolli, choć czasami ewidentnie proszą się o danie z liścia. Szkoda energii choć ludzi należy również wychowywać. Internetowe chamstwo ma wyraz anonimowości, ale zawsze jest to wyraz indywidualny który określa trolla jako osobę niekulturalną, pozbawioną empatii, braku możliwości analizy rzeczywistości itd. Nie tylko jednak chamstwo w czystej postaci jest rażące. Bywa również że osoby pozornie przyjazne nadinterpretowują posty miast widzieć tylko to, co jest tu i teraz.Pouczanie innych nie jest w dobrym tonie zwłaszcza w sytuacjach w których nikt o tą radę nie prosi. Trolle to jednak najczęściej istoty młode, wychowywane w atmosferze pieniactwa, to również pewien rodzaj marginesu społecznego i często intelektualnego. Oczywiście dobrze jest wychowywać takie zdegenerowane i bezkarne osobniki, ale niewątpliwie blogi i fora internetowe temu nie posłużą, o ile sam osobnik nie zechce pojąc, że jego zachowanie jest niewłaściwe. Brak pokory wobec nieuchronności zdarzeń również wpływa na takie zachowania. Tu jednak jak głosi moja teoria i doświadczenie, nieuchronność zdarzeń nadchodzi zawsze, zwłaszcza jako skutek własnego myślenia, braku pokory i braku działań, oraz obrażania innych.

    OdpowiedzUsuń
  26. Uciekłam paskudzie.
    Niektórych męczy to, że złamałam schemat. Spisali mnie na straty, a ja ŚMIEM mieć udane życie u boku kochanego człowieka w jednym z najpiękniejszych zakątków świata.

    Mam zasadę: nie żywię trolli. Szkoda energii.

    Przytulam:)
    Reniferowa

    OdpowiedzUsuń
  27. Łał, ja bym nie wpadła na to, żeby śledzić historię swoich datków.
    Ponadto Lilko, po co wpłacać na Fundację, której z góry nie ufasz. Bo jak inaczej wytłumaczyć chęć sprawdzenia losu pieniędzy.
    Wiem, masz a lot of time i nudzisz się.
    Albo ja jestem gupia i prosta baba, bo czegoś tu nie kamam.
    Wybierz inną, jak ktoś słusznie doradził.

    Ponadto Anonimie z 16:08:
    Nie nagle, tylko beacuse of.
    No właśnie, ja też jestem ciekawa skąd wiesz, że nigdy Jej nie brakowało pieniędzy. A nawet jeśli nie brakowało so what, co ma piernik do wiatraka. Jessssu, ja mam chyba kiepską zawartość łba, bo nie nadążam.
    NADAL rozrzutna ... Hmmm, czy jeśli założy pleciony worek ze sznurków i będzie jadła na śniadanie, obiad i kolację suchy chleb, będziesz usatysfakcjonowany i uznasz, że teraz to można pomagać.
    Bo co?
    Nie powinna chodzić do kina?
    Na sushi?
    Wyjeżdżać na łikendy?
    Kupywać sobie majtek?
    Wiem, zazdrościsz Jej szołbiznesowego życia i tych sesji w gazetach.
    Rozumiem Cię, ja też :D:D:D
    Połóż się, odpocznij, odciążysz wątrobę od żółci.
    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agato,
      jak wplacalam, to ufalam.
      To Joanna- zapewnia, tu na forum - ze mozna "sledzic historie datkow" - zglaszajac sie do fundacji. zglosilam sie 30.09.11. Do marca 2012 - fundacja mi nie odpowiedziala- a i tak powod dla ktorego fundacji do mnie napisala byl inny. Jesli przeczytasz to co napisalam - to doczytasz sie - ze nie interesowala mnie wcale historia datkow (a w sumie - kwota jest nie tak mala).
      Tak, doswiadczenie z raknrollem- nauczylo mnie ostroznosci. Na pewno juz nie wplace na konto fundacji, ktora np. unieumozliwia skontaktowanie sie z podopiecznymi. mam jeszcze pare innych wymagan, co do przejrzystosci. Staram sie jednak- nadal pomagac.

      Usuń
    2. Lilka> rozumiem, że oczekiwałaś bezpośredniego kontaktu z podopiecznymi, po co?

      Usuń
    3. Po jajko. Lub po to, że jak kasę bierzesz to umiej podziekować, także osobiście. Lub przynajmniej telefonicznie. Przecież jesteś mistrzynia podtrzymywania "korzystnych finansowo" kontaktów. Lilka być może zwyczajnie chciała zapytać czy może czegoś więcej Ci potrzeba i napotkała na mur, na przeszkodę. I pomyślała, że coś nie gra w tej charytatywności przedziwacznej.

      Usuń
    4. Anonimowy z 20:59> mam niedosyt.
      napisz coś jeszcze, błagam.

      Usuń
    5. Hahahahahahahahahaha!!!!!

      Usuń
  28. Z tego wszystkiego wynika że TRolle zazdroszczą Chustce choroby. Tak tak choroby. Chustka to inteligentna istota i gdyby nie była chora na pewno nie byłaby podopieczną żadnej fundacji. Zatem: wszyscy trolle: życzę Wam tego czego tak bardzo zazdrościcie:)
    Agato odpuść już tym biedakom, bo wszystko jeszcze przed nimi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podopieczna fundacji hahhahhaha:). A ten jej "wujeczek" to cienias jakiś dupny skoro nie potrafi zarobić na leki swojej kobiecie.

      Usuń
    2. piękna wypowiedź, gratuluję.

      zabrakło jednakże uwagi o Synu: że ma tragiczną fryzurę, paskudny zgryz i jest dysgrafikiem.

      Usuń
    3. O fryzurze i zgryzie nie było, ale widać, że wiele masz sobie do zarzucenia;).

      Usuń
    4. Anonimowy z 18:47> wspaniała riposta, chylę czoła.
      przypominam sobie jeszcze błyskotliwe teksty o wypatroszonej kurze, o mojej chciwości oraz o tym, że mogłabym już zdechnąć i przestać pisać.

      może o tym coś napiszesz?

      Usuń
    5. Cała istota rzecz w tm, że Joanna nie musi się bronic i polemizować z kimś sfrustrowanym bo jaka jest każdy widzi kto czyta tego bloga. TY anonimusie jawisz się tylko i wyłącznie w takim układzie jako ktoś żałosny i sfrustrowany.Nie błaźnij się więcej, my już wiemy kim jesteś i co Ci w duszy gra.Chamstwo to Twoja specjalność, to Twoja dusza.

      Usuń
    6. "teksty o wypatroszonej kurze, o mojej chciwości oraz o tym, że mogłabym już zdechnąć i przestać pisać" - nie pochodzą ode mnie. Udanego śledztwa;), do mnie ono nie doprowadzi, nie przekraczam granicy przestępstwa. Jednak widzę, że wielu masz przeciwników. A raczej wielu przeciwników ma Twoja zbiórka pieniędzy.

      Usuń
  29. Pozdrawiam wszystkie trolle. Były, są i będą. No i co z tego?
    Bardziej pozdrawiam wszystkie życzliwe duszyczki.
    Czytam cię Chustko od dawna i dość regularnie.
    Bezcenna jest twoja umiejętność cieszenia się drobiazgami. Mam chorującą siostrę (nie nowotwór lecz autoagresja), która została kiedyś skomentowana (w realu): Widać, że pani ma jedwabne życie. Taka cera! Po prostu pączek w maśle! Koniec cytatu. Nie zawsze chorobę widać gołym okiem. Na pewno nie widać wtedy cierpienia. Oko uzbraja się życzliwością i empatią.
    Trollom życzę miłego dnia.
    Normalnym - milszego.
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  30. 'Bez śladu mózgu są niektórzy z nich.'
    kubuś Puchatek

    OdpowiedzUsuń
  31. Lilko sledzeniem swoich wpłat pobiłaś wszystkie trolle.
    a trolle trolują bo mają nudne życie, innego wytłumaczenia nie mam.

    Aska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem tego ataku na Lilkę.
      Zwłaszcza po takich słowach:
      "W KAŻDEJ CHWILI MOŻNA SPRAWDZIĆ, JAK WYDAJĘ PIENIĄDZE, ZGŁASZAJĄC SIĘ DO FUNDACJI."
      Zaznaczam, że nie znam Lilki i nie mam osobistych powodów, by stawać w jej obronie. Cenię jednak nade wszystko uczciwość i ważenie słów.
      Z góry posyłam uśmiech do tych, którym się moja wypowiedź nie spodoba i zechcą polemizować:)

      Jestem z Tobą, Chustko. Martwię się, że rozmieniasz się na drobne, karmiąc trolle.
      Przytulam
      Reniferowa

      Usuń
    2. I ja nie rozumiem ataku na Lilkę. Uważam, że skoro wpłaciła, ma prawo zapytać.

      Usuń
  32. trole czy nie trole, narod generalnie potrzebuje poklasku
    przyjda pooceniac, popatrzec w cudzy portfel, a nie daj boze dokonaly wczesniej jakiejs zrzuty, juz czuja sie uprawnione do ogladania rachunkow

    jakby akt dorzucenia do twojego konta nagle upowaznial wszystkich do wgladu w twoje najintymniejsze zycie

    "chleb z ziarnami kupuje, chleb z ziarnami! za 4 zeta! a ja, co jej dalem / am ciezkiej krwawicy kawalek, w zyciu na takie zbytki nie wydam! ja krojony zwykly za 2.50 kupuje!
    odejmuje sobie od ust, zeby jej dac, a ta chleb z ziarnami... wstyd. wstyd!"
    i tak dalej.

    dawaczu
    dawac trza umiec
    a jak sie nie umie dac bezinteresownie
    to sie nie daje wcale

    i tyle

    OdpowiedzUsuń
  33. Podobno ilość trolli świadczy o jakości bloga. Im więcej małych pierdół tym lepszy blog. Więc pogratulować;>

    OdpowiedzUsuń
  34. jakże mi miło, że trolle przyszły popluć.
    czekam na jeszcze, a tymczasem udaję się na naleśniki z jabłkami, ananasem i bitą śmietaną.

    orewłar, abięto.

    OdpowiedzUsuń
  35. Wzięłam się i zalogowałam, ot co!
    Smacznego naleśnika.

    OdpowiedzUsuń
  36. pewnie objadasz się za NASZE pieniądze:))))))jak Ci nie wstyd, droga Ch.? naleśniki? toż to skandal!!!!!Zgłosić to czym prędzej!!!!!!
    a tak serio: to żal. jak czytam te wszystkie małe, płytkie, żałosne, chamskie, prymitywne wypowiedzi, ogarnia mnie zgroza - to przecież tak naprawdę może być moja znajoma z pracy...moja sąsiadka...mój były uczeń....w realu niby mili, a w neciku demony uwalniają.
    Kazik śpiewa:NIE MA LITOŚCI DLA SKURWYSYNÓW. Zgadzam się. powinno się to normalnie ścigać i karać. surowo.
    pozdrawiam. żrąc ananasy z biedy:)
    a.rok

    OdpowiedzUsuń
  37. Ludzie, nie nakręcajcie się tak mocno. Po co? Jeżeli ktoś publikuje na blogu swoje wynurzenia, opisuje swoje życie itp. pierdoły to musi liczyć się z tym, że wystawia się na widok publiczny i na tzw. osąd. Nie ukrywam, że nie rozumiem Chustki i jej przyklaskiwaczy, którzy na każdą odpowiedź - komentarz - mniej przychylne Chustce - opluwają i wyzwalają od troli i innych stworzeń. Wylewają żółć. Ponoć każdy ma prawo do własnego zdania..... tak jak Chustka i te inne gdakaczki krzyczące o trolach ( oj, wiele w nich fałszu, oj wiele ). Ja także mam prawo do swoich opinii, a nie uważam się za trola. Dlatego to jest mój ostatni komentarz na tym blogu, bo przestaję go czytać.
    I szczerze powiem: żałuję, że zaczęłam bloga czytać, żałuję, że wpłacałam pieniądze, żałuję, że oddałam 1% podatku. Ale każde decyzja, nawet błędna czegoś w życiu uczy....
    aśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aśko, coraz więcej osób zaczyna rozumieć o co w tym wszystkim chodzi. Niby biedna chustka, niby niemąż, lecz naprawdę MĄŻ, bo tak korzystniej, wszyscy biedni, niby nie mają pieniędzy, ale o kasę zwracają się już na serio ważąc każdą informację o sobie. I nagle znów nie MĄŻ, ale niemąż, przykładów możnaby mnożyć, wystarczy bloga poczytać wnikliwie. Chustka przedstawia siebie tak jak wygodniej jest przedstawić swoją sytuację w danej chwili, w danym miejscu. Zależnie od wieeelu czynników. Ot, taka szczerość jaka chustka.

      Usuń
    2. ja jakoś nie widzę, żeby te osoby polemizowały z opiniami/poglądami Joanny. Po prostu gnoją dla gnojenia.

      Usuń
    3. No nieeeee, właśnie gnojenie dla powodów, nie dla samego gnojenia, choć w zasadzie w ogól enie ma tu gnojenia. Jest prawda (co prawda pisana, bo Joanna tylko konto podaje publicznie, swojego telefonu już nie;).

      Usuń
    4. chrzanisz. Kto potrzebuje pomocy, temu daje telefon. Ja to wiem.
      Poza tym nie podaje konta prywatnego, dla ścisłości.

      Usuń
    5. Wszystki, którzy zazdroszą Chustce życzę z całego serca tego samego. Tego co było, co jest i co w przyszłości.
      P.S. Przepraszam, że podpięłam jako odpowiedź, ale nie wyświetla mi się prawidłowe okno do komentarz

      Usuń
    6. Podpisuję się pod słowami "aśki" z godz. 20:32. Więcej chamstwa i wulgarności w komentarzach obrończyń niż w wypowiedziach tzw. troli.

      Usuń
    7. Obrończynie ślepe, głuche ... Dosięgnąwszy prawdy, zawstydzone własną naiwnością, nadal broniłyby zaciekle. Nie z przekonań, ze wstydu przed przyznaniem sie do porażki.

      Usuń
    8. nie jestem obrończynią/siostrą/koleżanką/matką/fanką/szwagierką. Ani ślepa ani głucha. Więc widzę i oczom nie dowierzam, jak się sączy ten jad z drugiej strony.
      O co wam chodzi? Nie smakuje mi w knajpie żarcie - nie chadzam. Film ma kiepskie recenzje - nie oglądam. Nie lubię czyjegoś bloga - nie czytam. I nie wpłacam pieniędzy - jeśli zbiera. Prawda, jakie to proste?

      Usuń
  38. niejaki soulless kiedyś popełnił coś takiego i napisał coś co zawsze sobie przypominam czytając wypociny trolla: Załóżmy, że jesteś królem. Możesz kierować losem swych poddanych. Czy stworzyłbyś państwo ludzi szczęśliwych, którzy chcieliby pomagać innym i czuć się zawsze bezpiecznie? A może byłby to kraj bitnych wojowników, często zapuszczających się w nieznane krainy, by je lepiej poznać, a w końcu podbić i przyłączyć do swoich ziem? Może byłoby to państwo pełne polityki, knowania i podstępnej walki o władzę, gdzie każdy mógłby polegać jedynie na sobie? A może kraj pełen kronikarzy, zgłębiających historię i alchemików, wydzierających naturze jej sekrety? Czy byłbyś dobrym królem, szanowanym przez swój lud, czy tyranem, nie liczącym się z nikim i niczym? Spróbuj zastanowić się nad tym przez chwilę. Jesteś władcą swoich myśli.
    kiwi

    OdpowiedzUsuń
  39. A to Polska właśnie....
    Ania B.

    OdpowiedzUsuń
  40. Anonimie z 19:34:
    O jakich przeciwnikach zbiórki pieniędzy dla Chustki mówisz, bo ja nie widzę tutaj wielu.
    A poza tym jaki masz problem?
    Jeśli nie wpłacasz, ok. Przecież nikt ci nie każe, nie zmusza. Ale jeśli inni chcą i wpłacają, to dlaczego ci to leży na wątrobie, ja tego nie rozumiem.
    Dbasz o mój portfel, czy co?
    Dziękuję, poradzę sobie.

    Lilko, jeśli wtedy kiedy wpłacałaś, ufałaś, to po co to później sprawdzałaś. Brakuje mi tu logicznego ciągu. Ja tylko wyraziłam zdziwienie, bo powtórzę się, na coś takiego bym nie wpadła. Ale proszę bardzo, jeśli tak jak pisałam, masz czas, rób to.
    Tylko boli mnie to, że takimi wpisami podważasz wiarygodność fundacji, przez którą Chustka zbiera pieniądze. A to mi już śmierdzi celowym działaniem, tak to czuję, aczkolwiek mogę się mylić.

    Smacznego Chustko :)
    Ja też się właśnie obżeram, bo wróciłam z roweru. Dzięki Bogu, zostały mi jeszcze lody :)
    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agato, napisalam powyzej, ale powtorze sie. zwrocilam sie z prosba do fundacji o jednorazowe potwierdzenie, ze przekazy dochodza - przed powtorzeniem wplaty (wplacalam, pomimo braku tegozze; ze byc moze pracownicy - nie maja czasu, a chorzy nie moga przeciez czekac)
      Drugie moje pytanie dotyczylo - potrzeb podopiecznych. Jesli ktos zbiera na wegiel- to sugeruje to po prostu biede. Takiej osobie- rodzinie - moglabym ew. wplacac co jakis czas jakas drobna kwote. No - ale nie dziwi - ze w takiej sytuacji- chce sie chocby tylko raz - nawiazac jakis kontakt z potrzebujaca osoba.
      Ogolnie- wcale nie uwazam, ze osoba chora powinna sprzedac wszystko na leczenie - o czym wielokrotnie juz - m.in. tutaj pisalam.
      Choroba - jest wystarczajaca tragedia i nie powinna ona dramatycznie ograniczac dotychczasowego zycia chorego (zakladajac ze jest ono na ogolnie przyjetym - przecietnym poziomie). Ale- zbiorki pieniedzy - opieraja sie na zaufaniu. Niech to bedzie zbiorka - chocby na urlop - ale niech bedzie przejrzysta. I tego dotyczy ten wpis. Dotyczy zapewnien Joanny (jej wpis wczorajszy) - jak latwo uzyskac informacje od fundacji nt finansow. Otoz- moje doswiadczenie mowi co innego. I nie chodzi mi wcale o to czy te pieniadze zostaly spozytkowane tak czy inaczej.

      Usuń
    2. no i bezposredni kontakt z podopiecznym - zalatwial by sprawe braku czasu pracownikow fundacji - ale o tym - tez juz pisalam.

      Usuń
    3. poza tym- byc moze nastapil jakis blad - i te pieniadze laduja gdzies w przestrzeni wirtualnej?

      Usuń
  41. "Kozioł ofiarny" był obligo lekturą na jednych z zajęć podczas studiów. Doskonałe, aczkolwiek moja droga nie trafiłaś... Azaliż którykolwiek z tych trolli to zrozumie? jestem pewna, że gdyby cofnąć czas, to oni byliby w pierwszym rzędzie, żeby ochotniczo palić Żydów w stodołach.
    Własne frustracje trza wyładować na słabszych.

    OdpowiedzUsuń
  42. Do Lilki: Zastanawia mnie po co tobie kontakt z podopiecznymi fundacji i słowa "niemała kwota". Tylko wtedy się czujesz doceniona? Jest grupa ludzi która lubi pomagać tylko dlatego że wtedy czuje się lepeij.Ważne że jest z tego coś dobrego się wykluje mianowicie pomoc. Nic więcej. Skoro insynujesz że fundacja "roztrwania" czy cokolwiek tam robi z twoimi pieniędzmi to nie wpłacaj. Po prostu. Pomagaj inaczej, tak aby zaspokoić swoje ego i potrzebę zauważenia. Opiekuj się ludzmi w hospicjum, udzielaj w fundacji mam marzenie, itp. To dużo trudniejsze niż kliknięcie na polecenie przelewu i poczucie się cholernie dobrym człowiekiem. Albo może stwórz własną fundację i obdzielaj swoją dobrocią wybranych podopiecznych? Chustka nigdy nie żebrała, nigdy nachalnie nie dopominała się o pomoc. Ona chce tylko zamordować raka - niestety na to są potrzebne pieniądze, bo nasze kochane państwo na które pracowała ku chwale ojczyzny NIE POMOŻE. Z miłą częcią przypuszczam, pozbyła by się rakelci wraz z datkami fundacyjnymi za które może li i jedynie wpieprzać chińskie tabsy. Jak się domyślam do przyjemności to nie należy. A ja bym właśnie chciała żeby była taka fundacja, która by zajmowała się zbieraniem funduszy na nakarmienie duszy. Cholernie bym chciała wysłać jej sto czerwonych róż na urodziny w wielkim koszu i zobaczyc jakie bedzie miala oczy. Albo fundnąć jej lot balonem z giancarlem i małżonem. Albo kupić jej zajebiście drogą czerwoną szminkę ot tak po prostu. Bo jest jeszcze dusza do nakarmienia, i zaręczam każdemu że byłyby to bardzo mądrze wydane pieniądze. Oczywiście zaraz połowa trolli rzuci mi się do gardła, no bo jak szminka? kwiaty... a ja na to... WŁAŚNIE TAK. Dokładnie właśnie tak. katiwi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, właśnie - katiwi :*

      Lilka, przyślij mi dowody wpłat dla Joanny na konto Fundacji. Jeśli rzeczywiście wpłaciłaś - dostaniesz te pieniądze z powrotem

      Usuń
    2. Anonimowy z 21.04 - twój bełkot o karmieniu duszy ... Po co pieprzyć o karmieniu duszy skoro są osoby z chorymi dziećmi nie mające na podstawowe udogodnienia, by np podarować dziecku spacer, bo choroba wymaga tlenu, który w ramach NFZ zainstalowano jedynie stacjonarnie, w domu. A ty pieprzysz o szminkach i lotach balonem.

      Usuń
    3. Jesli ma Pani taka potrzebe - to moze Pani uzyskac ta informacje od Joanny i przekazac te pieniadze jakiejs potrzebujacej osobie. Mieszka Pani niedaleko CO- wiec z tym nie powinno byc problemow.

      Usuń
    4. Lilko, genialnie odpowiedziałaś panistarszej/panibrzydkiej.

      Usuń
    5. a nienienie, tak się nie wykpisz. Przecież znowu te pieniądze mogłyby trafić do kogoś niewłaściwego. Ja Ci pieniądze odeśle, a Ty zrobisz z nimi, co zechcesz - wpłacisz na "właściwy" cel, znajdziesz sobie podopiecznego, z którym będziesz miała kontakt. Ponawiam propozycję - przyślij mi dowody przelewów dla Joanny - mój adres mailowy znasz.

      Usuń
    6. Panistarsza: Prosze Pani, ja nigdzie nie napisalam- ze pieniadze trafily do niewlasciwej osoby. Ja nie wiem gdzie te pieniadze wogole trafily.

      Usuń
    7. To ja nie rozumiem, o co Ci właściwe chodzi? Czego oczekujesz od Joanny, czego od Fundacji? Chcesz dostać specjalne podziękowanie, czy jak? Jeśli właściwie wypełniłaś polecenie przelewu to trafiły na konto Joanny w Fundacji. I w czym rzecz? Chcesz - wpłacasz, nie chcesz, nie wpłacasz. Kontakt z Joanną masz/miałaś, więc ten (Twój) warunek też jest spełniony. Jakieś pokrętne te Twoje pretensje.

      Usuń
    8. Lilka> napisz coś jeszcze, proszę.

      Usuń
    9. O, tak. Brakowało nam ciebie...

      Usuń
  43. Określam się: jestem za ta świetną babeczką, która pisze tego bloga. Nie ukrywam,że lubię to jak widzi i opisuje życie.Podziwiam dzielność,chwilami ryczę z bezsilności i współczucia.Nie śledzę co je i sobie kupuje, chłonę przemyślenia na temat marzeń, miłości, troski najbliższych. Czekam na wpis, że jest lepiej, a potem, że jest dobrze. Dla niej, dla nas, bo to dałoby nadzieję, że może się udać. Podsumowując pytam, czy ktoś zmuszał ludzi do wpłacania pieniędzy (nieważne w sumie na co) Otóż nie. Wpłacali , bo chcieli. No to do cholery o co to bicie piany? Kto chciał - wpłacał, kto nie - nie wpłacał. Skąd się wzięli ci niby obrońcy "wpłacaczy" przecież to jakiś cyrk jest.
    Pani Joasiu, wierzę, że to przykre, bardzo. Dla Pani, ale ludzie są różni i stąd różne wpisy. Przeżyje to Pani , jak wiele innych upierdliwych spraw w swoim życiu.
    I wygra Pani, z trolami też, ale nie ta walka jest najważniejsza, proszę, niech Pani wygra.Dla siebie i dla nas.
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  44. Chustka, troli należy IGNOROWAĆ. Szkoda na nich Twojej energii. Zachowaj ją na leczenie i zdrowienie

    OdpowiedzUsuń
  45. cytat:Jeżeli ktoś publikuje na blogu swoje wynurzenia, opisuje swoje życie itp. pierdoły to musi liczyć się z tym, że wystawia się na widok publiczny i na tzw. osąd. Nie ukrywam, że nie rozumiem Chustki i jej przyklaskiwaczy, którzy na każdą odpowiedź - komentarz - mniej przychylne Chustce - opluwają i wyzwalają od troli i innych stworzeń. Wylewają żółć. Ponoć każdy ma prawo do własnego zdania..... tak jak Chustka i te inne gdakaczki krzyczące o trolach ( oj, wiele w nich fałszu, oj wiele ). Ja także mam prawo do swoich opinii, a nie uważam się za trola. Dlatego to jest mój ostatni komentarz na tym blogu, bo przestaję go czytać.

    TO niewątpliwie była opinia, aśko z 20:32.

    CYTAT DRUGI I TRZECI:Wiesz, dla mnie dane to przydupas, którego nazywasz niemężem, to rzeczy w twoim domu, to twój dochód nieudokumentowany i zylion innych przykładów ...
    Podopieczna fundacji hahhahhaha:). A ten jej "wujeczek" to cienias jakiś dupny skoro nie potrafi zarobić na leki swojej kobiecie.
    ale te już raczej trudno tak określić, nie?

    no, to se pogdakałam. i żółci ulałam.
    :)
    a.rok

    OdpowiedzUsuń
  46. a, i zapomniałam.
    pieniędzmi się z Tobą dzielę. tak jak z siostrą, szwagierką,podopiecznymi, wwf i innymi fundacjami w miarę możliwości. GDYŻ MAM I MOGĘ. i se zarabiam i szastam.
    więc. jak dojdzie wpłata, kup se co chcesz. waciki, szaliczek, suszi, leć na koncert, wykup karnet na paralotnię.
    ha. i kto mi zabroni?????????????
    a. rok

    OdpowiedzUsuń
  47. I jeszcze ja, jeszcze znowu ja :)
    T A K jestem przyklaskiwaczką Chustki. Wynajęła mnie, a na dodatek jestem opłacana z pieniędzy fundacji :D

    Karolina, podpisuję się pod Tobą ręcami i nogami, i cyckami też, jak trzeba.

    Nie rozumiem, dlaczego zabrania nam się mówić o Chustce dobrze.
    Ja Ją kocham i będę bronić własną piersią.
    I kto mi zabroni, ha!
    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no patrz, w końcu wiem, na co kasa ze zbiórki szerokim strumieniem idzie ;))))))

      Usuń
  48. Trudno mi to zebrać wszystko.
    Oczywistym jest, że jeśli mam ochotę wpłacić Joasi stówkę to moją sprawą jest, że to zrobię. Joasia przecież uczciwie mówi że jada sushi (co strasznie męczy trolle), guzik mnie obchodzi czy jej mąż pracuje. Ogłaszam, że
    będąc świadomą faktu, że być może wyda moją stówkę na sushi, leki albo kilo jabłek decyduję się piniondza wpłacić, co Anonimowemu z 16.08 do tego na co wydaję swoją kasę. No kurwa, tego nie mogę zdzierżyć. Anonimowy niech wspiera swoje cele ja mam kaprys sfinansować Joannie sushi ch Ci do tego anonimie z 16.08. Mąż Joanny może lewitować, to moje pieniądze - wpłacę je na utrzymanie plantacji truskawek na księzycu jak będę chciała. Dlaczego Anonimowemu żal, że wpłacam kasę? Przecież mi jej nie dał? Nawet świadoma ewentualnych bogactw Joanny - wpłacam bo jak reszta wpłacających sama decyduję co zrobię z kasą.
    Anonimie, który tak chętnie uzywasz sformułowań 'na chwilę przed śmiercią' - tobie na chwilę przed śmiercią przeczytają Twoje komentarze ach co to będzie za szał.

    Joanno, wpłacam zaraz, masz iść zjeść sushi bo mnie kurwica strzeli, że jakiś prostak śmie sugerować, że jestem upośledzona i daję się naciągać. Otóż nie daję się naciągać. Robię przelew w pełni świadomie.

    Ale nie godzę się totalnie na uwagi wobec yy Lilki? Że ten kto pyta czy jego przelew dotarł chce podważyć wizerunek fundacji i ją oszkalować. To chyba proste - czytam o fundacji i jej działaniach i wydaje mi się, że jest OK - wpłacam i sprawdzam co z przelewem? Czy to coś złego? Trudno budować zaufanie na deklaratywnym opisie na stronie. Dostaję potwierdzenie od fundacji - myślę sobie - kurcze dobrze wybrałam, uczciwi ludzie - fajnie. Nie dosatje potwierdzenia, odpwoiedzi - zaczynam się niepokoić. Żadnej fundacji nie słuzy zaniepokojnie i wątpliwości ludzi, którzy chcą pomóc. To w gestii fundacji leży żeby zapewnić mnie, że jest uczciwa. Czy to tak wiele?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ago m. Rusz łbem i pomyśl, że tę swoją kasę, której włascicielką jesteś możesz wydać lepiej, mądrzej, by ktos mógł żyć, a nie: jeszcze bardziej kolorowo żyć. Aśka ma męża. Ni eczujesz się głupio, że i jego utrzymujesz:)?

      Usuń
    2. ni chu chu się nie czuję, jak będę chciała wytapetuję sobie podjazd, wara Tobie i wszystkim innym od tego na co człowiek wydaje zarobione przez siebie pieniądze. Proponuję otworzyć doradztwo finansowe - jak będę CHCIAŁA skorzystam. Nie prosiłam o poradnictwo w kwestii zarządzania gotówką. Mam nadzieję, że od sushi żyje się kolorowo chociaż o tyle ile ma się maka w dziobie.

      Usuń
  49. a na co Chustko zbierasz kase? bo jak na cycki i fryzury , to nie , to nie dam , sama potrzebuje.
    Napisalabys raz konkretnie- lecze sie tak i tak, to mi refunduja a tego nie, to kosztuje tyle i tyle - ludzie wplaca. No ja nie , mam syna, ale nie mam meza ani niemeza, a nawet matki mie mam . To Ci nie wytrzasne.
    No raka jeszcze mi nie stwiedzono , ale kto wiem, co bedzie jutro? I kto mi wtedy pomoze?
    Chyba blog...Ale obiecuje: bede pisac uczciwie i pokazywac faktury!

    Pomozecie jak co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie napiszę na co zbieram, to tajemnica poliszynela oraz tych, którzy potrafią czytać.

      Usuń
    2. Na utrzymanie rodziny chyba zbierasz, hm?

      Usuń
    3. nie.
      zbieram na diamentową kolię i futro z norek.

      Usuń
  50. Qurcze, miało być o trollach, a znów jest o kasie. Ludzie, OPAMIĘTAJCIE SIĘ - proszę!
    Wątpliwości maja pewnie Ci, co nie znają choroby "od środka".

    OdpowiedzUsuń
  51. Co na to słynny Lec?


    Czy dusza po kretynie jest kierowana w ciało idioty jedynie?

    :*

    OdpowiedzUsuń
  52. "Gdyby jeszcze kozła ofiarnego można było doić!"

    koniec cyt.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  53. Zgodzę się z anonimem, który pisze m.in o specyficznym pojmowaniu wolności słowa na tym blogu, nazywaniu trollem każdego, który uważa inaczej niż chustka i jej zwolennniczki.
    Jeśli wkleja się swoje zdjęcie, trzeba liczyć się, że komuś się nie podoba i o tym napiszę.
    Czy zawsze trzeba chwalić? Przecież to czyste zakłamanie.
    Nie jestem trollem, nie mam zamiaru zaglądać chustce do kieszeni, zaglądać do talerza-sushi, itd, ale też nie mam zamiaru pisać to co chustka chce usłyszeć, same och i ach.
    Nie dlatego, że zazdroszczę, czy też chustka pisze o samych pozytywach, chwała jej za to, na pewno to pomaga innych, ale irytuje mnie niezwykle jej ograniczanie słowa, niby dopuszcza wszystkie komentarze, ale ktoś kto napisze negatywnie, zaraz nazwany jest trolem.

    Tak się zastanawiam, Andzia pisała bloga, była cudowną osobą, rzadko skarżyła się, pisała o pozytywnych aspektach, miała i zaznaczała to kochanego męża, a nikt jej nie zazdrościł, troli też niewielu tam się pojawiało, a jak się pojawił, to potrafiła na spokojnie "uspokoic" sytuację, a chustke razi brak ę, czy ą.
    Przecie każdy dzień trzeba chwytać, nie bawić się w drobiazgi.

    Bardzo bym chciała, aby chustka jak najdzielniej i najskuteczniej walczyła z rakiem, jednak kompletnie nie po drodze mi ze światopoglądem autorki bloga.

    Nie jestem anonimem, jakby co:)(nie mam czasu na rejstrację).Ula z Lublina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chustka nie jest Andzią, jasny gwint!
      Chustka jest Chustką, tak trudno to pojąć???
      Jest charakterna, bywa zapalczywa, czasami klnie jak szewc - konkretna baba z jajami!
      Lubisz - czytaj, nie lubisz - znikaj!
      Noszszsz proste jak konstrukcja cepa!

      I przeczytaj bloga od deski do deski, a najlepiej kilka razy, co?
      Bo mało kto TAK chwyta dzień, jak Joanna.

      Usuń
    2. Zapomniałam napisać, że wrażliwa, głęboka i refleksyjna TEŻ JEST.
      To widać, słychać i czuć - na każdym kroku!

      Usuń
    3. Zapomniałaś dodać jeszcze o tym jak bardzo chustka lubi biegać po redakcjach, sesjach, sresjach itp ... To oczywiści eteż wynika z jej wspaniałego charakteru, w ogóle nie ma to nic wspólnego z jej próżnością. W ogóle:). Biedni, którym naprawdę pieniędzy brakuje nie stoją sie w piórka i nie pchają po blichtr.

      Usuń
    4. a co każdy ma życ jak chińczyk według szablonu? jeden choruje w domu po cichu drugi woli w inny sposób. niech każdy robi co mu sie podoba

      Usuń
    5. Noszsz co za prymityw, jasny gwint!
      Nie zasługujesz na moją uwagę, kimkolwiek jesteś.
      Jeśli przytrafi Ci się raczysko to też sobie poblichtruj, co? Zobaczysz, jaki to miód.

      Usuń
  54. Nie przejmujmy się trollami.

    Wróci do nich dokładnie to co sieją. Za jakiś czas dopadnie ich lub ich dziecko nowotwór i przestaną sobie kpić z kogoś nieszczęścia. Jakże wtedy spokornieją huhuhuhu...

    Trolle, możecie byc więcej niż pewni, że ześlecie na siebie nieszczęscia przez to co robicie i jak złą energię wysyłacie.

    Współczuję z góry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boszszsz, co za tłumok.

      Usuń
    2. Z Ciebie... jesteś w ogóle człowiekiem czy bestią?

      Usuń
    3. Trollem jestem:). Szczerym do bólu, nienawidzącym naiwniactwa i kłamstwa.

      Usuń
    4. Powiedz mi trollu co byś chciał/a.
      Być zdrowa, móc pracować i zarabiać , nie cierpieć ogromnego bólu fizycznego i psychicznego z powodu choroby, ALE nie dostawać ani złotówki od innych

      czy

      mieć nowotwor, mnóstwo cierpienia i dostawać wsparcie finansowe od ludzi?

      Ja nawet za 100 milionów dolarów nie chciałabym mieć nowotworu. Zdrowie i życie jest wartością najwyższą i naprawdę nie żałuje kilku złotówek, które moga pomóc w leczeniu chorego człowieka, czy odrobinę je poprawić drobną przyjemnością jaką jest sushi. Tylko czymże jest sushi przy zmaganiu się z piekielnie ciężką i bolesną chorobą? Czy któryś troll chciałby dostać od losu nowotwór w zamian za 100 mln dolarów rekompensaty? Ja nie....

      Usuń
  55. Ale się tutaj dzieje... Kochana Chusteczko, szkoda sił i nerwów na całe to zamieszanie... Trole były, są i będą. I nic na to nie możemy poradzić. Walka z nimi to walka z wiatrakami:) Wierzę w Ciebie Asiu i w to, że jesteś ponad tym!!! Trzymaj się, sw78

    OdpowiedzUsuń
  56. Ech, walnij w stół i nieżyczliwcy się odezwą. Dobry artykuł. Jestem za moderacją komentarzy i już. Zła energia niech wraca skąd przybyła.

    OdpowiedzUsuń
  57. Nie ma to jak miłosierdzie boże. To napewno ortodoksyjny polski katolik...

    OdpowiedzUsuń
  58. Dortothea, właśnie się spodziewałam tego typu atak, to jest charakterystyczne dla tego bloga, należy tylko przytakiwać.
    Oczywiście, że chustka nie jest Andzią.
    Nie chodziło mi o to, aby panie porównywać, ale żeby stwierdzić, że niekoniecznie to, że chustka pisze o samych pozytywach, jest szcześliwa, jak to niektórzy insynułują powoduje, że ludzie piszą negatywne komentarze, czy jak to zwiecie, najazd trolli

    Tylko tyle.

    OdpowiedzUsuń
  59. Tak sobie to wszystko czytam... Ale ja jestem po pierwsze prosty chłop, a po drugie od dawna nie mieszkam w Polsce tylko w kraju dużo spokojniejszym i polskie kurestwo (słowo użyte świadomie) zwisa mi swobodnym zwisem.
    Do rzeczy. A niech sobie Chustka - ty, pani Joanno, że pozwolę sobie na zwrot osobisty - będzie milionerką choćby. Jest chora, prosi o pomoc, tylko mnie wolno decydować, czy tej pomocy udzielę i tylko mnie martwić się lub nie, jak została wydatkowana. I tylko mnie oceniać.
    A gdyby była (czego życzę) pani Joanna zdrowa jak ryba i do tego bogata oraz mimo wszystko poprosiła na blogu o datki na nowy, seksowny komplet bielizny - co mi tam: dałbym, gdybym uznał pomysł za zabawny, wzruszający lub podniecający. Albo bym nie dał. To moja sprawa.
    Jeśli mi się coś nie podoba, coś śmierdzi to nie daję pieniedzy. I nic nikomu do tego czy daję, i nic nikomu do tego czy nie daję: komu, ile, na co. MOJA DECYZJA.
    A teraz się wyspowiadam. Ja nigdy Chustce kasy nie posłałem - głównie z przyczyn organizacyjnych. Ale ilekroć robię zlecenia dla klientów w Polsce, to odmawiam honorarium (za rzeczy drobniejsze a nie grubsze - głównie z przyczyn podatkowych) i posyłam linka odpowiedniego z prośbą o symboliczną choćby wpłatę dla Chustki, albo jednej małej dziewuszki takoż chorej i walczącej dzielnie. Przyznam, że nie sprawdzałem dotąd, czy klienci się wywiązują - może powinienem. Może to zrobię.

    I powiem wam coś wszystkim. Jak nie chcecie dawać Chustce kasy na lekarstwa, na odrobinę słońca w popieprzonym życiu, na tego nieudacznika przydupasa Niemęża, na udany sex, na kosmetyki, na zabawkę dla synka, na cokolwiek - to nie dawajcie. I wypad. Ja nie komentuję na blogach poświęconych rozgrywkom ligi rugby w Szkocji, bo nic mi do tego.
    Chustka daje mi trochę wzruszeń, gdy czasem czytam bloga, ma chyba kobita talent literacki, bo miło się to czyta i czasem można się posmucić albo zamyślić, albo pośmiać. I to mi wystarczy. Niech za te moje honoraria sobie wchrzania sushi, albo jedzie na Mazury. Wypad na Mazury może uzdrowić. Albo niech kupi leki. Albo niech się upije. Ja nie mam nic przeciw, o ile będzie jej po tym lepiej, choć na chwilę i wszelkim trollom nic do tego, co kobieta robi z moją kasą... A jeśli jest przy tym milionerką? Cóż, niech zapewni dobre życie dzieciakowi za te miliony, zasłużył. A na leki niech zbiera od dobrych ludzi, jeśli uzna, że tak będzie najlepiej.

    Pozdrawiam

    PS. Przepraszam za pogmatwany wpis, ale mnie bliskość dupków doprowadza do stanu wzburzenia intelektualnego. A kilku dziś się w wypowiedziach pod blogiem pojawiło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak do Cie dotrzec o przecudowna dobroczynna istoto???

      ( na rakowych blogach roi sie od sekundujacych umieraniu i pseudodobroczyncow)

      Usuń
    2. Tylko dlaczego Joanna sama zbierając, krytykuje innych zbierających? Mam na myśli "niezdiagnozowaną", o której wypowiedziała się w jednym z reportaży.

      Usuń
    3. Fajny człowiek z Pana. I zazdroszczę, że ma Pan ograniczony kontakt z polskim piekiełkiem...

      Usuń
    4. piąteczka:))))
      ale jakiegoś nicka mógł Pan zostawić, bo jakoś głupio mi mówić "Anonimie";)

      oczywiście z góry przepraszam, nie wszystkie anonimy to trolle

      Usuń
    5. Podpisuje się pod pańskim wpisem obiema ręcamy;)
      A ty chustko nie przejmuj się zazdrośnikami, są wszędzie chcemy czy nie.
      A jak będą się tak strasznie domagać oddaj im tą swoją Rakelę każdemu po trochu niech mają, a niech tam. napiszą wtedy własnego bloga i też będą mogli prosić o parę groszy na sushi.
      Pozdrawiam i zdrówka życzę.

      Usuń
  60. Ciężko się to wszystko czyta.

    Po pierwsze - z fundacji Chustka dostaje kasę na leczenie. Np. na rezonans. Albo na zakup leków. Nigdy w życiu fundacja nie zrefundowałaby jej wyjścia na sushi. O tym Chustka już kiedyś pisała.

    Po drugie - sprawa Lilki. Reakcja niektórych osób na jej komentarze może się wydawać nieadekwatna, jednak sprawa jest dużo bardziej złożona. Nie chcę wchodzić w żadne szczegóły, ale powiem tylko, że Lilka utrzymywała kontakt mailowy z dużą liczbą przyjaciółek i internetowych znajomych Chustki i próbowała w bardzo natrętny sposób wymusić na nas pewne działania, które nam się wydawały kompletnie nie na miejscu. Osobiście uważam, że Lilka ma ogromną potrzebę realizowania się w pomaganiu innym, jednak nie potrafi zachować granicy między pomocą, a namolnością i wścibstwem. W sytuacji, w której ktoś ma odmienne od niej zdanie, Lilka bardzo szybko zaczyna atakować i zarzucać w niewybredny nieraz sposób złą wolę tym osobom.
    Bo oczywiście maile do fundacji warto pisać i sprawdzać jej działanie. Myślę, że z tym nikt z nas nie ma problemu. Komentarze dotyczące Lilki są raczej skierowane przeciwko innym jej działaniom, o których tutaj nie pisze.

    Po trzecie - Chustka pisała o tym, że jej życie zawiera duuużo więcej wątków i treści niż sama choroba. Tutaj pisze głównie o walce z rakiem i o przemyśleniach z niej wynikających. I choć pisze w sposób tak sugestywny, że każdy z nas myśli, że jest jej wirtualnym przyjacielem, i choć ona zamieszcza wystarczająco zdjęć i linków do swoich wystąpień w mediach, żebyśmy mogli ją rozpoznać w sklepie, na ulicy albo w korku, to przecież życie Joanny nie składa się tylko z Chustki.

    No i last but not least - trolle są elementem składowym każdego rodzaju popularności. Są ceną, którą trzeba zapłacić za sławę. A Chustka jest sławna. Nie ma co rozkminiać tego na czynniki pierwsze, skąd się biorą trolle. Zresztą badania naukowe pokazują, że tak się dzieje, gdy wchodzimy do internetu. Złudzenie anonimowości powoduje, że puszczają nam hamulce. (dla chętnych - prof. J. Suler, efekt odhamowania online).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lumpiata: "duza liczba" to Ty, Wrobel i Licencja. Ale o tej sprawie dyskutowano juz. Podeslac linka? Wydawalo mi sie ze aktualnie - dyskutujemy na inny temat.

      Usuń
    2. Lilka, podesłać Ci naszą korespondencję - te fragmenty, gdzie pisałaś o Joannie?

      Usuń
  61. droga anonimowa asko z okolic 20:3
    nie wierze w makaronowego potwora na przyklad
    nie jest mi z nim po drodze
    w zwiazku z czym nie chadzam na spotkania z tymi, ktorzy w niego wierza
    a nie, przepraszam, bylam raz (nie chce sklamac)
    oddalam godzine zycia (tez cenna, nie?)

    wiecej nie pojde

    ale tez nie mam w sobie powolania, zeby biegac i nawracac wszystkich, ktorzy w niego wierza, choc uwazam, ze robia blad

    widze pewna nadgorliwosc w dzialaniach osob usilujacych zdyskredytowac ch. w oczach innych

    ktora dla mnie jest tak samo uzasadniona, jak rozaniec 24/7 pod klinika ginekologiczna

    OdpowiedzUsuń
  62. To mądre słowa. Najmilej jednak czytało się, że posyła Pan także linka z prośba o wpłatę dla jednej małej chorej dziewuszki.

    OdpowiedzUsuń
  63. To co pisze Lilka to bardzo powazne podwazanie autorytetu fundacji i jezeli to prawda, to powinno to zostac zwryfikowane a jezeli nie to ona powinna zostac pociagnieta do odpowiedzialnosci za bezprawne pomowienia. Po czyms takim ludzie, ktorzy chca wplacac(ja nie wplacam jak juz daje konkretnym ludziom)zastanowia sie piec razy i nie wplaca.
    Mozna sie z kims nie zgadzac, ale to juz chyba przekracza ramy zwyklego zgadzania sie lub nie. Jezlei Lilka pisze prawde, to jest ona bulwersujaca i rozumiem jej rozgoryczenie. Jezeli nieprawde to jeszcze bardziej oburzajace jest jak sobie na cos takiego mozna bezprawnie pozwolic.

    OdpowiedzUsuń
  64. Aśka, to jakiś test z tym otwarciem komentarzy?Popatrzmy: Lilka jak zwykle ma logoreę, a cudownie życzliwe osoby, które podobno znają Cię w realu mają używanie i zorganizowany przy kompie wieczór :) Jakieś wnioski?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poziom dyskusji padł na pysk.
      I to nie tylko za sprawą tych, których za niepochlebne komentarze zalicza się do trolli. Bezkrytycznymi fanami otaczają się ludzie małego formatu, Ty do nich nich, mam nadzieję, nie należysz.

      Kiedyś bywało kontrowersyjnie, ale z klasą. Przez długi czas byłaś, Chustko, częścią mojego życia. Ale nie mogę zgodzić się z atakowaniem tych, którzy mają odmienne zdanie.
      Szkoda, odpadam z grona czytelników.
      Życzę, po raz ostatni, ale naprawdę szczerze, radości z bycia z Bliskimi i dobra od ludzi.

      Reniferowa

      Usuń
  65. co czwarta ( statystycznie) tu piszacych osob predzej czy pozniej zapadnie na raka. dajmy wiec sobie znak pokoju i fundujmy zawczasu sushi

    OdpowiedzUsuń
  66. Kochani,,,bądźmy po prostu ludźmi...nie hienami...po prostu..płaczę sobie wieczorową porą,że my...potrafimy tacy wyrachowani być..Chustko...i wszyscy inni zmagający się z chorobami.;..Po prostu Bądźcie! Jak najdłużej!

    OdpowiedzUsuń
  67. Dziękuję za ten artykuł, za wskazanie na problem - b. poważny w internecie...opluwanie ludzi, kiedyś przestałam wchodzić na rozmaite fora, gdy ktoś zwrócił mi uwagę - że pomyliłam miejsce zbyt kulturalne komentarze, a tu chodzi
    o walkę:)? A wystarczy przyznać się do wiary, tu już się jest ciemnogrodem, moherem, jednoznacznie upośledzonym w myśleniu....

    OdpowiedzUsuń
  68. To ja postaram się króciutko (pewnie się nie da), choć trochę inaczej. Czy zauważyliście, iż wszelkie komentarze pod artykułami prasowymi, na forach, czy blogach, które mają na celu przekonanie kogokolwiek do czegokolwiek w sytuacji gdy temat jest abstrakcyjny (dotyczy wiary, sensu życia, przekonań politycznych itp.) nie mają sensu? Mam wrażenie, że dyskusja on-line ma sens tylko wówczas gdy dotyczy spraw praktycznych i mierzalnych jak np. forum muratora, fora techniczne gdzie udziela się porad jak coś zrobić, czy co kupić. Gdy tzw. "internauci" wymieniają się informacjami konkretnymi, nawet jeśli dochodzi do sporu, to jest on możliwy do opanowania i wynik takiej dyskusji dosyć często do czegoś sensownego prowadzi. Ktoś o czymś się dowiaduje, "kłótnia ogólna" zostaje sprowadzona do konkretnej opartej o argumenty, pojawiają się jakieś wnioski od osoby która zaczęła temat, lub wypowiada się jakiś "guru" itp. Mój wniosek z tego jest taki, że nie ma po co dyskutować i przekonywać do swych racji (nawet najbardziej szczytnych) ani udowadniać swojej "prawdy" gdyż i tak nie mamy szans na jej udowodnienie. Tzw. Internauci biorący udział w dyskusji nie są w stanie (nie chcą?) zmieniać zdania, światopoglądu, opinii. Coś się z nimi (z nami?) dzieje - stajemy się superkonserwatywni i czuli na punkcie swoich racji, swojego ego. Szkoda więc czasu na trolle, gnomy i inne baśniowe stworki, a że w myśl mojej wytentegowanej myśli powyższej ta wypowiedź też nie ma sensu to już kończę. "Kto chce chrupka?"

    OdpowiedzUsuń
  69. tez przylacze sie do pytania Li- jakies wnioski? cos wniosla kolejna zenujaca dyskusja na poziomie rynsztoku? w jakim celu trolle zostale przywolane przez autorke? chcialabym poznac motywacje bo nie ogarniam

    OdpowiedzUsuń
  70. a ja myślę, że Lilka ma ZERO komentarzy u siebie, więc chciała się przypomnieć, bo to, że nie ważne jak piszą, byle by pisali, to już wszyscy wiemy, że to jej główny cel

    OdpowiedzUsuń
  71. trochę nieskładny ten mój poprzedni komentarz...może wytłumaczeniem jest to,że był pisany przez łzy...mam trochę ponad 40-stkę...Pożegnałam Ojca-zmarł na moich kolanach,gdy miałam 13 lat, Męża-mając 36 lat, Mamę-w wieku 40-lat...Syn miał 6 lat,gdy musiałam Mu powiedzieć ,że Taty już nie ma...Trolle-chcecie mi udzielić rad, jak należy żyć?

    OdpowiedzUsuń
  72. Ruszyłam łbem za radą anonimowego, myślę sobie, że porady finansowe zostawię mojemu doradcy ale dziękuję za sugestię ponownego przemyślenia - przemyslałam iwpłacam na sushi (błagam zabierz męża. Proponuję odpieprzyć się od tego co robię z moimi pieniędzmi.

    OdpowiedzUsuń
  73. Trolle... takie jesteście odporne,mądre, wiedzące,co i jak-najlepiej...To poradźcie...jak powinna żyć osoba tracąca w ciągu 5-6 lat czworo najbliższych..ma być silna tak?ma myśleć o innych-tak?a...skoro ma świadomość tego,że i jej niewiele zostało?Chustko...kocham Cię jak Siostrę..choć wirtualnie...I w ogóle...niech szlag trafi wszelkie choroby,smutki, rozstania...

    OdpowiedzUsuń
  74. ludzie, ludziska! przeciez Chustka od kazdego komentarza ma 10zl zysku!
    policzcie ile juz zarobila!!!
    i zamilczcie!

    OdpowiedzUsuń
  75. Jessssuuuu, widzisz i nie grzmisz.
    Ja pierdolę, idę spać.
    Wiecie co, z tego można się już tylko śmiać. Naprawdę.
    Więc.
    HA HA HA!
    Dobranoc
    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wcale nie do smiechu tu
      Blog Chustki nie jest zly , ale sama Chustka sprawia wrazenie niewiarygodnej i jest dosc impertynencka w stosunku do czytelnikow. Zagraza to wspanialej idei fundacji i zbiorek charytatywnych.

      Usuń
  76. Trolle... takie jesteście odporne,mądre, wiedzące,co i jak-najlepiej...To poradźcie...jak powinna żyć osoba tracąca w ciągu 5-6 lat czworo najbliższych..ma być silna tak?ma myśleć o innych-tak?a...skoro ma świadomość tego,że i jej niewiele zostało?Chustko...kocham Cię jak Siostrę..choć wirtualnie...I w ogóle...niech szlag trafi wszelkie choroby,smutki, rozstania...

    OdpowiedzUsuń
  77. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę.
    Cholernie się trzeba wstydzić, że tak ciężko zarobione pieniądze wydaje się na naciąganą biedę.
    Chustka przecież celowo dała sobie wyciąć to i owo a potem uknuła chytry plan, jak na blogasku naciągnąć ludzi naiwnych na miliony euro, żeby bezkarnie móc zajadać się sushi.
    Na pewno fundacja jest z nią w zmowie, albo to jej rodzina i siedzą tam zacierając ręce, gdy my pełni ofiarności i współczucia wysyłamy przelewy co miesiąc, myśląc naiwnie, że za te 5 zeta Chustka kupi sobie ryżu. A oni się śmieją i palą marychę.
    Dobrze, że są takie głosy rozsądku jak anonimy, które znają Chustkę osobiście. Człowiek by żył w nieświadomości i tylko chwalił a tu Chustka samo zuo jest. I JEDEN sprawiedliwy otworzył nam wszystkim oczy. Ulżyło mi, że znów spotykam jezusów na swojej drodze.
    Niniejszym ogłaszam, że należy Chustce zbierać na krzyż i drut kolczasty, taki składany, żeby mogła sobie bardziej pocierpieć zawsze i wszędzie a potem nam o tym opisać.
    A my wszyscy zrealizujemy się w komentarzach biczując ją dodatkowo, codziennie, niech jej za dobrze nie będzie. Co tam żołądek, co tam rakela, Chustka powinna tutaj płakać przecież.
    Niemęża należy pouczyć, że zamiast kochać, powinien zaopatrzyć się w bat i lać Chustkę codziennie.
    Chustko moja wina, że tak Cię lubię. Cholera i dobrze mi z tym.

    OdpowiedzUsuń

 
©KAERU 2010
Wszystkie prawa zastrzeżone Sałyga