wtorek, 28 lutego 2012

[680]. IX dzień radioterapii.

(Tina Charles - I love to love)

***

co ja paczę spod grzywki.

to zdjęcie przy okazji całkiem innej sesji, o której Wam pisałam ostatnio.
fryzura pożyczona od Magdy Prokopowicz, hyhy.

***

dziś: komunikaty techniczne.

1) 1%.
1% na razie Fundacja nie może zbierać.
wg wiedzy, którą dysponuję na dziś, będzie mogła dopiero od listopada.
tego niestety do ubiegłego tygodnia nie wiedzieliśmy - ani Fundacja, ani ja.
w związku z powyższym z żalem i skruchą informuję, że tym, którzy wpisali w PIT-owej rubryczce dane Fundacji, Urząd Skarbowy odeśle PIT-a do poprawienia.
przepraszam za zamieszanie.

2) nieustannie zbieram poprzez Fundację fundusze na leczenie.
przeznaczę je na kolejną porcję japońskich tabletek TS-1.
jeśli macie nadliczbowe dwa złote, proszę Was o wpłatę na konto Fundacji, z zaznaczeniem, że to dla mnie.
na mojej stronie nie ma już numeru konta Fundacji, ponieważ w myśl zawiłych interpretacji skarbowo-prawnych, jest to nieprawilne.
numer konta znajdziecie na stronie Fundacji Rak'n'roll.
z góry dziękuję za każdą wpłatę.

3) krem na smażalnię.
czy możecie wypowiedzieć się, czym najlepiej smarować poparzenia od radioterapii?
czytałam o kremach: Radiosun, Aquastop Radioterapia oraz o maściach na bazie witaminy E.
proszę o podzielenie się wiedzą.
dziękuję!

na razie poparzeń nie mam, ale czuję, że zbliżam się do granicy wytrzymałości skóry.
lada chwila i pęknie ze świstem. 

123 komentarze:

  1. ożeszty!
    Jest moc, jest moc.

    To tyle w kwestii zdjęcia i grzywki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chustko! Gdybyś potrzebowała jakichś naturalnych ekstraktów, olejów, maseł ekologicznych, witamin, składników aktywnych, które ciężko dostać, to napisz do mnie ewelina@sunnivamed.pl Z tego co się orientuję na oparzenia stosowany jest często olej arganowy. Znajomej, która miała naświetlania zaproponowałam żel aloesowy do łagodzenia oraz masło shea nilotica. Z tego co wiem to pomagało. Na pewno dobrze zadziała też panthenol. Wiem, że dobrze działa też krem firmy sylveco - czysty brzozowy.

    OdpowiedzUsuń
  3. o witaminie E tez slyszalam. z naturalnych to tez ktorys z olejow- chyba migdalowy ale musialabym sprawdzic. jak cos znajde to podesle.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za informację w sprawie 1%
    w pracy nie wszystko mi się udało odkręcić. Niektóre osoby już wpisały do pitów fundację. Skoro i tak będą musiały poprawiać PITa to może lepiej byłoby żeby zrobiły korektę.

    OdpowiedzUsuń
  5. lwia grzywa cudna;)
    polecam naturalne metody: Oparzenia skóry – namaczamy watę, chusteczkę w soku z kaktusa i przecieramy oparzone miejsce, robimy to kilka razy dziennie.
    tj "żyworódkę" , hoduję ją w domu, świetnie leczy moją cukrzycową babcię- a rany się jej trudno goją. szybko sie skubana rozmnaża.
    http://www.zyworodka-pierzasta.pl/?oparzenia,41

    OdpowiedzUsuń
  6. Chustko, moja mama z powodzeniem smarowałam się podczas naświetlań tym:
    http://www.okazje.info.pl/zu/zdrowie-i-uroda/aquastop-krem-pielegnacyjno-ochronny-50ml.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ masz piękne usta, nie mogę się napaczyć! Zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję, że link przeszedł. Krem nazywa się Aquastop.

    OdpowiedzUsuń
  9. Aaa, super Ci w tej grzywie :). Kurde, ale ładnemu to we wszystkim ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie ma fryzury w której wyglądałabyś niefajnie.
    W ogóle fajna jesteś.
    Nie tylko fryzury, o nie.
    Pozdrawiam wraz z energią mą, musi do Ciebie docierać, bo ja osłabłam ostatnio.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. w aptece mozesz kupic niedrogi krem pharmaceris x, do stosowania wlasnie po radio, jest bardzo dobry choc tlusty

    OdpowiedzUsuń
  12. Chustko,
    Co do kremów: naświetlaną miałam szyję. Podczas naświetlań używałam radiosuna i linomag (nienajgorzej natłuszcza). Po zakończeniu wylazł mi silny odczyn popromienny i ratowałam się kremem bephanten plus i serią Ireny Eris (http://www.eris.pl/pdf/62-63_sense_zima2006.pdf).
    Aha i u mnie w WCO wyznawali zasadę, że miejsc napromienianych nie powinno się myć - to podobno może zwiększać odczyn.
    Trzymaj się, często o Tobie myślę.
    A.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ania> tak, wiem, że nie wolno myć.
    więc nie myję :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja dostałam od swojej radioterapeutki krem Radiosun- był dobry ale przy dłuższym stosowaniu brudził ubrania na żółto i był drogi (chyba 40 zł za tubkę)Kiedy zaczęły się większe problemy ze skórą na piersi tzn intensywne zaczerwienienie i pieczenie dostałam maść witaminową na bazie wit. E (w składzie był na pewno jeszcze eucerin i kwas borny)- i to był strzał w dziesiątkę. Krem świetnie wszystko łagodził, nie brudził za bardzo ubrań i nie miał zapachu. No i kosztował 5 zł za duże opakowanie :) Już po kilku miesiącach od naświetlań nie było po nich najmniejszego śladu- żadnych blizn, zaciemnień skóry a skóra jest w tym miejscu elastyczna wiec ja mogę z własnego doświadczenia polecić właśnie to najprostsze i najtańsze rozwiązanie :) A jeśli chodzi o mycie to ja się myłam samą wodą, bez detergentów i nie miałam odczynu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dżoana a ja wolę Cię w tych króciutkich le Bosko wyglądasz. Zawsze w przelewie piszę JOANNA SAŁYGA i zaprawdę powiadam Wam, wy też tak róbcie jak i ja czynię ;-)).

    OdpowiedzUsuń
  16. Asiu,
    z okazji dorzucenia małej cegiełki do tabsów obliguję Cię do wyzdrowienia :)
    A w okolicach wakacji zapraszam na winko/wódkę/piwo na tarasie.
    No i ten tego... Przechrzciłam swoją kocicę na Vileda. Więc "cegiełkę" potraktuj może jako częściową sprzedaż praw autorskich do imienia :)
    A na alkoholizację czy też nie i tak zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja miałam naświetlania rok temu i dobrze pamiętam, że na kartce, którą dostałam od pani doktor widniało jak byk: w trakcie napromieniania nie wolno używać żadnych kremów ani oliwek !!! Skórę napromienianą kazano smarować zwykłą zasypką dla niemowląt, rewelacyjnie sprawdza się też mąka ziemniaczana. Po zakończeniu radioterapii lekarka na wizycie kontrolnej przepisała mi Oxycort w maści oraz Neomycinum w aerozolu - miałam tego używać tylko w przypadku sączenia się ran, na szczęście obyło się bez takich jeszcze atrakcji...
    pozdrawiam i nieustająco zaciskam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  18. Joasiu, moja córa smarowała miejsce naświetlań nieustannie: przed radioterapią, po radioterapii i co chwilę przez całą dobę Pharmaceris X i kremami z witaminą E. Nie dopuszczała by rana była sucha. Miejsce naświetlań było nieustannie natłuszczane. Miała najdłuższą z możliwych o największym natężeniu radioterapię. Udało się! Rany nie było. Dopiero 1.5 roku po naświetlaniach gdy pole operacyjne zawadziło o miejsca naświetlań, zaczęła się tragedia, ale to już inna śpiewka wynikająca z martwicy tkanek po wcześniejszej radioterapii. Natłuszczaj miejsce naświetlań nieustannie, choć z tego co juz wiem, każda skóra reaguje inaczej niestety.

    OdpowiedzUsuń
  19. co ja pacze, jakieś insze te komentarze.

    co do kremów, nie będę się wymądrzać, ale natknęłam się na Aquastop.

    Lwia grzywa bombastyczna. Do kiedy naświetlania? Dobrze je znosisz, ogólnie?

    OdpowiedzUsuń
  20. http://allegro.pl/show_item.php?item=2158815939
    Activon Tube medyczny miód MANUKA .

    Trzymam kciuki za Cię !!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Cóż za włosie dorodne :D Bomba! choć mi sie na krótko bardziej podobasz, zadziornie ;)

    moja babcia na wssyztko stosuje sok z aloesa (wg babci aleosa ;) , Rosnie toto i wyglada jak skromny, goły kaktus.
    A tak w ogole na poparzenia to masć Dermazin dobra (ze srebrem) Tu masz linka - http://www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=653

    Sciski Grzywaczu! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cóż za włosie dorodne :D Bomba! choć mi sie na krótko bardziej podobasz, zadziornie ;)

    moja babcia na wssyztko stosuje sok z aloesa (wg babci aleosa ;) , Rosnie toto i wyglada jak skromny, goły kaktus.
    A tak w ogole na poparzenia to masć Dermazin dobra (ze srebrem)

    OdpowiedzUsuń
  23. w krótkich ładniej. Moja Mama używała przełamanego liścia aloesu. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Zdjęcie w długich kudłach, paskudne IMO. Nie wiem dlaczego ale krótkich wyglądasz very very sexi.

    OdpowiedzUsuń
  25. Moja Mama bardzo poleca serie erisa taką specjalną po radioterapii, pharmaceris x, dostępną w aptece w Centrum Onkologii, w innych aptekach zwykle jej nei mają.
    Na tym zdjęciu wyglądasz jak pippi :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Chustko,
    mam oryginalny olej arganowy przywieziony z Maroka, jak chcesz proszę
    mój email
    blog@okiemjadwigi.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. Przeszukalam niemieckie fora i polecaja Leviaderm creme. Jesli nie ma w PL daj znac - wysle.

    OdpowiedzUsuń
  28. Radiosun jak najbardziej,polecam! skóra tak mi się piknie po nim zagoiła,że śladu nie widać.Do tego linomag i ja jeszcze takim się smarowałam-Emolium.Nie jest specjalny do skóry po radioter.,ale dobrze nawilża i nie podrażnia.

    Grzywa świetna:)!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  30. Xena aka Chustka wojowniczka!!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Mogę polecić olejowy wyciąg z rumianku - produkowany wyłącznie przez Braci Bonifratrów w Łodzi i tam wyłacznie do nabycia w ich aptece. Jeżeli tylko zechcesz to mogę kupić i wysłać - wypróbujesz. Tylko adres mi będzie potrzebny.
    Ma naprawdę rewelacyjne własciwości - u mojego dziecka wyleczył w błyskawicznym tempie odleżyny powstałe w wyniku sepsy. Wiem, że osoby stosują go w radioterapii.
    Szkoda tego 1 % ... ale co się odwlecze to nie uciecze.
    Zaraz zrobię przelew.
    Trzymaj się z całych sił Chustko i byle do wiosny!
    uściski
    nata

    OdpowiedzUsuń
  32. W tej grzywie wyglądasz jak Mariolka ze Stawiam na Tolka Banana... :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Co do skóry po naświetlaniach - unikaj chloru i unikaj bardzo gorącej/zimnej wody. Tutaj w szpitalu do wody dodaje się corn starch (taki krochmal), woda jest wtedy bardziej kojąca. Tobie przecież naświetlają cały dól wię jakoś myć się musisz...Co do kremów to jak najbardziej naturalne nawilżacze - kada skóra woli inny krem.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ładnie Ci i z grzywą i bez...
    Bez, będzie Ci wygodniej latem ;)
    Grzywę proponuję na zimę :D Może już się da...
    P.S. Dobra jesteś w tych fotomontażach ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Asieńka, powiedz mi jak to jest, że Emilia Kotowska na blogu : Kochamy Laurę ,może zbierać pieniążki na prywatne konto i umieszczać nr konta na blogu, a ty nie możesz podać nr konta fundacji?!
    ja chętnie przelałabym ci pieniążki na twoje prywatne konto , tak abyś mogła natychmiast nimi dysponować, bo tu nie ma czasu na rozliczenia!może to byc chyba darowizna , czy jak go zwał.

    co do poparzeń , to może PANTHENOL w piance?

    trzymam nieustannie kciukasy za ciebie

    OdpowiedzUsuń
  36. Na dziecięcej onkologii biedne upieczone dzieci Linomagiem smarowali jakiś czas temu.
    Widziałam na własne oczy, że upieczone głowy i ciała ładnie się goiły.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  37. Babcia I., czyli moja osobista matka - pielęgniarka, której porady wyprowadziły na prostą wiele ran i oparzeń, poleca linomag.

    Włosy i grzywa piękne, ale w krótkich Cię U W I E L B I A M!

    OdpowiedzUsuń
  38. Dżoano, w kwestii drugiej chrzań nieprawilność i przywróc numer kĄta. Jedno dodatkowe kliknięcie może mieć znaczenie, a urząd skarbowy niech się.. zajmie innymi sprawami.

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja sobie też przypomniałam o zasypkach. Podczas radioterapii kazali stosować zwykłą zasypkę dla dzieci.U mnie w niektórych miejscach skóra zrobiła się ciemna jakby mocno opalona i zeszła, ale po jakimś czasie wszystko wróciło do normy.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. > karolek: podaj skład maści/treść recepty. Wtedy można poprosić lekarza, żeby wypisał. Bo rozumiem, że maść była robiona?

    OdpowiedzUsuń
  41. Witam Cię kochana, od początku z Tobą ale brak odwagi żeby coś napisać. Moja babia umierała na raka żołądka. To juz 15 lat minęło a dzięki Tobie wiem co czuła, przykro mi, ale czuję że jednak Ty masz szanse po stokroc wieksze niz Ona. to było smutne bo babcia umarła dwa lata po śmierci mojego taty, ktory umarl na wylew z lenistwa lekarzy, ktorzy dali mu zastrzyk a nie wzieli do szpitala i dostal wylewu choc po zawale mozna zyc. ale to stwierdzili pare dni później po zgonie. Nie oto jednak chodzi. trzymam za Cię wielkie kiuki dodajesz mi wiary i pokazujesz, z mozna jakos dac rade. soRki za błedy ale pisze szybko bo mam dwojkE uRwisow wieczniE czegos chcący, a Do szkoły trzEba isC:) kasialiebe

    OdpowiedzUsuń
  42. Joanno, bierzesz dalej TS? nie zmieniasz na cos innego?

    OdpowiedzUsuń
  43. no jesli masz progresje choroby to chyba warto zmienic no chyba ze lekartze faktycznie juz nie maja nic innego do zaoferowania

    OdpowiedzUsuń
  44. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  45. czekam na dalsze porady w sprawie leczenia.
    kto kolejny?

    OdpowiedzUsuń
  46. Podobno w Chinach leczą :D
    Tam jak pojedziesz, to wiesz, jak baletnica będziesz.

    OdpowiedzUsuń
  47. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  48. Ludzie (niektórzy)!
    Dlaczego wydaje Wam się, że macie prawo być tak obcesowi?
    Czy to "magia" internetu sprawia, że zatracacie resztki kultury, taktu i wyczucia?
    Dobrej nocy Chustko,żadnych porad w sprawie pielęgnacji skóry nie mam, u Mam nic się nie działo. Uściski serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
  49. Moj kolega, po radioterapii stosował bardzo dobry specyfik z Rosjii nazywa się ABLIPICHA, to roslina oleista wystepuje w postaci masła oleju itp. Jest firma ktora to rozprowadza na terenie Polski (znajde wizyrówkę to napiszę) aczkolwiek on jest oficjalnym dystrybutorem na Polskę więc można go namierzyć w internecie

    OdpowiedzUsuń
  50. Chustko, wszystkim, którzy Cię wkurwiają, z całego serca chciałabym zadedykować ten utwór http://www.youtube.com/watch?v=suaveqvlWP8&noredirect=1

    Love you :*

    OdpowiedzUsuń
  51. własnie miałam pytać czy nie przyda się nadprogramowe dwa złote na leczenie:) wyszły-poszły z przepisowym dopiskiem oczywiście:)

    OdpowiedzUsuń
  52. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  53. nie znam sie wiec nie moge polecac ale moj znajomy po raku zoladka wiem ze w drugim rzucie chemii po wznowie(ale lokalnej bo jemu zostawili 5% zoladka i to w tej odrobinie rak sie odnowil)bral herceptyne, ale nie mam pojecia w jakich przypadkach jaka chemia jest najlepsza

    OdpowiedzUsuń
  54. Ad 1. Shit!
    Ad 2. Done!
    Ad 3. hmmm...

    A mniej lakonicznie: dziwnie wyszło, no ale trudno,nic nie poradzimy. Ale: masz może jakąś sugestię, co zrobic z 1%? :)
    Ponieważ widzę, że ktoś już niemieckie fora przebrowsował, zadałam też pytanie koleżance z francji, przeszukuje francuskojęzyczne pod kątem maści stosownej, zobaczymy co znajdzie. Nadmiar wiedzy nie szkodzi, tak myślę;-)

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja też się nie znam, ale słyszałam, że bardzo dobrze działa urynoterapia.

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja myślę, że najlepiej byłoby, gdybyś poszła do zielarza, chiromanty, radiestety i bioenergoterapeuty.

    OdpowiedzUsuń
  57. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  58. Chustka,
    paczenie spod grzywki - zjawiskowo!
    Ale bez niej - też super, tylko nie masz takiego zaczepnego spojrzenia;)
    Kremy znam jedynie dla alergików z bardzo wysuszoną skórą - balsam A-Derma jest tłusty ale nie wiem, czy się nadaje pod lampę :/ Czeba by popaczeć i popytać.
    Ech, fota cudna.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  59. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  60. Jad teściowej ponoć wszystko zabija. Nie jestem tylko pewna, czy na stanie takową ziejącą jadem posiadasz.

    OdpowiedzUsuń
  61. ola> dla dobra sprawy (czytaj: wyleczenia), poszukam takiej, która będzie odpowiednio jadowita.

    OdpowiedzUsuń
  62. A może zamiast leczenia zaczniesz się prawidłowo odżywiać?

    OdpowiedzUsuń
  63. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  64. Aqastop i linomag polecają ci przypiekani, których znam.

    Xena, Tola, Joanka! Go, go, go!

    OdpowiedzUsuń
  65. Moja była teściowa zabiła we mnie wiele, była odpowiednia widać. Szukaj odpowiedniej;-)

    OdpowiedzUsuń
  66. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  67. Chustko, ale nr konta się nie zmienił?

    wyglądasz bosko z tą grzywką!!!

    OdpowiedzUsuń
  68. @Anonimowy - widzę, że funkcja 'wujek dobra rada' działa u Ciebie bez zarzutu.
    Jak cudnie jest mówić z minką znawcy innym co mają robić! I rzecz jasna nie brać za swe porady żadnej odpowiedzialności.

    @ Wszyscy - może trochę mniej o leczeniu, tak dla odmiany?

    Idzie wiosna (gdzieś idzie ponoć), były Oscary (znów nic nie dostałem;/), jest tyle spraw do obgadania..

    Osobiście czekam na zdjęcie chustki z nogą, takie jak Angelina ma na Oscarach.
    To z pewnością wniesie sporo ożywienia do dyskusji.

    http://bi.gazeta.pl/im/4/11241/z11241164Q,Angelina-Jolie-.jpg

    OdpowiedzUsuń
  69. ja pierdziele, skąd oni się biorą, ci anonimowi? swoje rady niech sobie wsadzą i spadają!

    OdpowiedzUsuń
  70. Moja mama używała pudru alantan za 10 zł, nie miała poparzeń, ale to zalezy od skóry. Magda

    OdpowiedzUsuń
  71. Magda> myślę, że nie tylko od skóry.
    ilość Gy, czas trwania naświetlań też jest ważny.

    OdpowiedzUsuń
  72. Porady w sprawie leczenia rozjebały mnie: ludzie pierdolą smuty, jakbyś nie miała chemioterapeuty, radioterapeuty oraz własnego rozumu.
    Wyraźnie można wyczytać między wierszami, że jesteś ogarnięta, czytata i kumata.
    Ludzie!!!!!!!!! w buty sobie wsadźcie porady, jeśli nie znacie szczegółów leczenia, diagnozy.
    Co tu pierdolicie o HER2? Przecież Chustka pisała, że ma to białko niereaktywne.

    Dobra poniosło mnie ale może ludzie się opamiętają i nie będą pisali bzdetów.

    OdpowiedzUsuń
  73. Ja bym jednak nie lekceważyła urynoterapii i refleksologii.

    OdpowiedzUsuń
  74. czasami mi cycki do samej ziemi opadają jak komentarze widzę.

    Co do skóry po smażalni też słyszałam o Linomagu i Bephantenie.

    W peruce wyglądasz jak Pipi. Czy lepiej czy gorzej, nie wiem, w krótkich przywykłam Cię oglądać na zdjęciach, ale ładnemu we wszystkim ładnie:)

    Całuję Cię mocno :*

    OdpowiedzUsuń
  75. Witam,
    Moja mama używała kremu Biafine z Francji, ale on chyba portugalski jest sądząc po napisach:), po radio już wcześniej był zakaz o ile pamiętam:)

    OdpowiedzUsuń
  76. http://www.balsam-szostakowskiego.pl/

    OdpowiedzUsuń
  77. A moja mama używa płynu Borygo. Na nic to co prawda nie pomaga ale ma różowy kolor i człowiek się dziwnie potem zachowuje, więc ubaw przynajmniej jest po pachy.

    Słyszałem też od cioci mamy kolegi, że ona czytała, że najlepsze na nowotwory jest stanie na jednej nodze.
    Ponoć sprawdza się rewelacyjnie, w końcu nigdy na onkologii jeszcze nie widziano bociana, a to kategorycznie potwierdza skuteczność terapii.

    No i na koniec, nieoficjalnie i w tajemnicy mogę zdradzić (ktoś gdzieś czytał i mi powiedział), że jak ktoś choruje, to coś z nim jest nie tak, bo zdrowy człowiek nie choruje i to nie jest normalne.

    OdpowiedzUsuń
  78. nie rozumiem co złego powiedziałam, mediafight jesli nie masz nic do powiedzenia w tej sprawie po prostu zamknij się, ja odpowiedziałam na pytanie Chustki i to do niej skierowna była moja odpowiedź; spr Biafine jest portugalski na 100 %

    OdpowiedzUsuń
  79. A Panthenol po prostu by nie pomógł?

    OdpowiedzUsuń
  80. fakt ze te rady to takie bez sensu tez wierze ze chustka juz przewertowala internet wszerz i wzdluz na stronach w znanych sobie jezykach szukajac info o dostepnych metodach leczenia ale nigdy nie wiadomo a nuz znajdzie sie jakis prawdziwy uczony wsrod czytelnikow z najnowszymi informacjami dlatego warto otwierac czasem sie na anonimow:)

    OdpowiedzUsuń
  81. widze ze nowy lejałt komenatrzy...jestem konserwa wole stary, co zrobisz panie, nic nie zrobisz.
    mało pisze ostatnio, ale czytam.
    pytanie o konkret: krem po naświetlaniach - okazało się bardzo wymowne. Wielu po naświetlaniach, w trakcie - się pokazało. Tak liczna grupa robi wrażenie i pokazuje, że w chorowaniu ważny jest konkret a nie wielkie słowa. Sciskam, a ponieważ mam katar jak niagara falls, to sobie wycieram nosala komentarzami anonimów. niech czują się potrzebni i użyteczni Mar

    OdpowiedzUsuń
  82. w długich włosiech wyglądasz na nicpotę-rozrabiakę chodząca po płotach i drzewach ;))ale w krótkich to zupełnie wymiatasz - ostra babka;)

    a ciocie-dobre-rady, jak widze, "zawsze w cenie"...uważaj, zaraz nowa terapie Ci ustawia...

    do smarowania nic nie polece, bo sie nie znam ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  83. jakby co, to ja mam odpowiednia tesciowa, moge Ci nieodplatnie uzyczyc. Albo wymienic za te peruke ze zdjecia, bo ona sie mnie zajebiscie podoba.
    A Ty wygladasz w niej jak osiemnastka :)

    OdpowiedzUsuń
  84. Chustuś, to nie był dobry ruch, wyłącz możliwość wpisów anonimów, pliis.

    OdpowiedzUsuń
  85. =>Lilka, czy wiesz, że kotka można zagłaskać na śmierć????
    =>Lilka, czy znasz może lek na pozbycie braku taktu????
    =>Lilka, czy znasz lek przeciwdziałający upierdliwości???

    OdpowiedzUsuń
  86. Widać, że czasy się zmieniają, dobrze, że nikt Ci tu preparatów Tołpy, huby z wysokiego drzewa ani owoców kaliny nie poleca. Ale stanie na jednej nodze?
    Niech te Gy robią swoje.
    Trzymaj się i paczaj ładnie spode grzywki.

    OdpowiedzUsuń
  87. Mediafight - piąteczka! :D

    OdpowiedzUsuń
  88. Od kiedy urynoterapia jest skutecznym środkiem w leczeniu raka? Nie istnieją żadne wiarygodne badania naukowe potwierdzające leczniczą skuteczność urynoterapii. Jezu. Aż dziw bierze, że nikt nie poleca splunięcia trzy razy przez lewe ramię, dwóch podskoków na prawej nodze czy wody styksowej? Tak samo z dietą, nawrót choroby to zapewne obżeranie się hamburgerami i frytkami popijanymi litrami coli, a na deser chipsy. Stąd zapewne Twoja otyłość Joanno. Jak możesz? Tylu ludzi chce Ci pomóc, a ty żresz same świństwa i to nie mając żołądka. Jesteś nieodpowiedzialna. A tak kończąc humorystycznie Joanno kup sobie nowe lustro, sprawdź tylko czy nie zniekształca obrazu. Wtedy będą omijać cię źli doradcy i fałszywi przyjaciele.

    OdpowiedzUsuń
  89. masz urodę dziewczynki!
    cudne zdjęcie, urwisie!

    OdpowiedzUsuń
  90. No dokładnie, jak ja tak patrzę na Twoje zdjęcia to mam wrażenie, że cos ściemniasz z tym wiekiem:) Najwyraźniej nie tylko Panistarsza robi nas w balona;-)

    OdpowiedzUsuń
  91. Tej Ty Chustko, nie możesz podawać nr konta a ja mogę? czy ez nasz wspaniały urząd się dopierniczy?

    OdpowiedzUsuń
  92. Chusteczko, w czasie radioterapii nie możesz skóry niczym smarować, chyba, że radioterapeuta coś ci zaleci. W następnym tygodniu pójde do Naszego radio i zapytam o tę kwestię, bo pewnie niedługo będziemy mieć ten sam problem. Z tego co do tej pory się wywiedziałam, to najlepiej niczym nie msarować, nie mydlić, nie myć, zeby nie zaburzyć dopływu fal. Buziol.

    OdpowiedzUsuń
  93. Ja od trzech lat walczę z rebeliantem.Rok temu miałam naświetlany dekolt,piersi, pachy: 25 lamp od 15 do 20 minut każda. Zgodnie z zaleceniami lekarzy nie myłam i nie zwilżałam tych miejsc.Trzy razy dziennie zasypywałam je pudrem dla niemowląt Linomag .Nie miałam żadnych zmian skórnych, dlatego szczerze polecam.Zdrowiej ! Anna

    OdpowiedzUsuń
  94. Mediafight - święte slowa:D
    Peruka czadowa:)

    OdpowiedzUsuń
  95. Chustko, pocieszające jest to, że już niedługo koniec radioterapii!
    Dobre wyniki rezonansu na pewno dodadzą Ci energii i bedziesz mogła cieszyć się wiosną! Głowa do góry - jak na pieknym zdęciu obok. Codziennie tak ciekawie na mnie spogladasz :) Dobrze, że jesteś.Ewa

    OdpowiedzUsuń
  96. ==> viki - z ust mi to, ze tak sie wyraże, wyjęłaś;)

    OdpowiedzUsuń
  97. Witaj Joasiu na kremach niewiele się znam wiec tu nie pomogę .....Jednak nadal apeluję o wpłaty na twoje leczenie i to mi chyba wychodzi...Kolejny przelew wyślę niebawem .Zajrzyj http://gigalek.dbv.pl/viewpage.php?page_id=34

    OdpowiedzUsuń
  98. Tak sobie pacze, pacze, pacze i nie myśle, a pacze sobie tylko

    OdpowiedzUsuń
  99. Cudna! Cudna! Przeuroczo wyglądasz z tą grzywą :) Tylko pozazdrościć Niemężowi takiej żony i Giancarlo takiej mamy :)

    Ktoś pisał o kosmetykach A-Derma. Jako "cywilne" smarowidła - są rewelacyjne. Jeżeli jest specjalna linia do zastosowań przy radioterapii - mogą być niezłe.
    Ale osobiście odłożyłabym na bok dobre doświadczenia z daną marką i zaufała tym, którzy już przeszli przez radio i mają sprawdzone specyfiki. (no chyba, żebym wyguglała gdzieś skuteczność A-Derma przy radio;)

    OdpowiedzUsuń
  100. => Asinek, pewnie nie tylko Tobie, ale już wiem, że to raczej daremny trud ;)

    OdpowiedzUsuń
  101. teraz to juz mnie nic nie dziwi ,ani nie wkurza .Ludzie doradzaja z dobrej woli chorym ,choc nie powiem wkurzalo mnie to strasznie ,jak po raz tysieczny wysluchiwalam co mam jesc ,jak mam sie ubierac ,co dobre na krew itp....,brawa dla Ciebie Chustko tak trzymaj ! ,bo ja juz popadam w jakies dziwne odretwienie ...jest mi wsio rawno

    OdpowiedzUsuń
  102. Zauważyłam pewną prawidłowość (poza tym, że ślicznie wyglądasz)- Lilka regularnie przemieszcza się pomiędzy Twoim blogiem, a moim. Teraz niestety prezentuje wzmożoną aktywność u mnie, pewnie halny wieje...:D

    OdpowiedzUsuń
  103. Z własnego doświadczenia wiem,że w czasie radio delikatne mycie(np.białym jeleniem)jest dozwolone. Pod warunkiem,że skóra jest sucha,niesącząca się.Pomiędzy naświetlaniami-mąka ziemniaczana.Po naświetlaniach mnie świetnie robił olvizone,balsam Farmaceris do pielegnacji skóry po radioterapii,ale też zwykły linomag.Dasz rade,ja dałam. Bożena S.

    OdpowiedzUsuń
  104. http://ja-lilka.blogspot.com/2012/02/slowo-o-odwadze.html
    czy uwazasz ze jestem winna piszac tak?
    nie chcialam szkodzic

    OdpowiedzUsuń
  105. no Joanno cudnie Ci w długich włosach, o niebo lepiej:) tak kobieco... zapuszczaj fryzurkę.

    OdpowiedzUsuń
  106. Nie daje rad w tej kwestii, bo nie mam tu doswiadczenia. Ktos tu jednak wspomnial o serii Pharmaceris. To jest apteczna seria Dr. Eris (sa rozne Pharmaceris - na skore po naswietlaniach tez - jesli sie nie myle chyba chodzilo o naswietlania). Jaki skutek - nie wiem, wspominam tylko, ze jest cos takiego.
    A ta peruka bombowa - taka lobuzerska jestes :)

    OdpowiedzUsuń
  107. joanno
    dorzucilam wlasnie swoja cegielkie do twoich tabletek smierdzacych algami czy czymstam innym
    czytam ciebie, ale do ciebie nie pisze, bo pewnie wygladam jak jakis troll anonimowy (hoc przedstawilam sie w "czytajacych")
    ale skoro wrzucilam ci troche "na piwo czy inne stymulanty," to czuje, ze moge napisac - ogarniaj sie i sraj na rak(elle)a
    oni nas nie, ale my zdecydowanie go! na pohybel temu raku jeszcze raz!
    obys obok mego ojca mogla stanac i powiedziec "dawali mi piec prcent szans, a jednak od pieciu lat (jej to juz piec lat!) pokazuje rakowie wielkiego oczywistego i siarczystego do bolu FUCKA!

    OdpowiedzUsuń
  108. Chustko, już wiem, już wiem! Wlazłam równolegle na pudla, a tam Agyness Deyn jak była młodą siksą. No i już wiem, kogo mi z twarzy przypominasz :) Młodą tapmadl, ot co!

    Całusy, fajne włosy ci urosły od tych naświetlań :D

    Annika

    OdpowiedzUsuń
  109. -> Chustka: Joanno, wspominalas po prostu kiedys, ze juz zastanawialiscie sie z Prof. Szczylikiem nad zmiana terapi. tak mi sie spontanicznie zapytalo, przepraszam. nie nie polecam niczego. nigdy nie polecalam.
    -> Viki: ??? podobno wiekszosc polakow nie rozumie tego co czyta.

    OdpowiedzUsuń
  110. => Lilka, dokładnie, zgadzam się z Tobą jak nigdy, a nawet dodam, że nie rozumie co do nich pisze autorka bloga !!!

    OdpowiedzUsuń
  111. cegiełkę dorzuciłam też a co. Kremu nie znam, niestety

    OdpowiedzUsuń
  112. -> Li: coooooo ???? ja na Twoim blogu?????

    OdpowiedzUsuń
  113. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  114. a ja widziałam, widziałam :) wyspreyowaną chustkę na filarze mostu Gdańskiego reklamującą rak n' roll
    uściski!!!

    OdpowiedzUsuń
  115. Asiu moja Mama używała Radiosun-dział bardzo dobrze-miała naświetlaną zarówno jamę brzuszną jak i okolice płuc.Miała dużo naświetlań-jak śmiała się lekarka wyczerpała całą dawkę "gejów-greyów" A mimo to udało się utrzymać skórę w należytym porządku.Jedynie co to u nas nie były "tatuaże",żeby zaznaczyć miejsce naświetlania-tylko mazakiem znaczyli i na to naklejony bezbarwny plaster był.Stosowaliśmy też Rivel - dobrze służył.Acha jak morfologia padała-burak czerwony w tabletkach był niezastąpiony.Póki go nie odkryliśmy-co miesiąc trzeba było jeździć na dotaczanie krwi-żeby poprawiły się wyniki.Nadal mocno wierzę,że radioterapia u Ciebie zatrzyma dziada i tej wersji będę się trzymać:)Agnieszka z wlkp:)

    OdpowiedzUsuń
  116. wysprejowana Chustka?
    nieee???
    gdzie na moście Gdańskim?

    OdpowiedzUsuń
  117. taka maryjna poza z podpisem boskie matki rak n' roll
    ale już wygooglałam - to jednak nie Ty, to skupione wokół fundacji kobiety które będąc w ciąży dowiedziały się o chorobie http://raknroll.pl/o-fundacji/z-zycia-fundacji/album-boskie-matki/2001
    Ciebie i tak ścisku ściskam :P

    OdpowiedzUsuń
  118. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  119. Witaj Chustko, ja używałam Radiosunu, który kosztuje ok 27 złotych. Był polecony przez pielęgniarki na oddziale - stosowałyśmy go już od 1-szego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  120. witajcie, wszystko fajnie, ale skóre naswietlaną powinno sie smarować od samego początku naświetlania. Ja uważam ze krem RADIOSUN jest najlepszy. Z tego co wiem , stosuje go wiele szpitali onkologicznych dla pacjentów z radioterapią, (Poznań, Białystok, ŁÓdz, Warszawa, Wrocłąw,) i sa bardzo zadowoleni. Jestem farmaceutą i naprawde polecam ten krem, Doskonale łagodzi, działa kojąco, nawilżająco i natłuszczająco oraz super pielęgnuje skórę. POLECAM, spróbujcie a nie bedziecie żałować. Jest to POLSKI krem, na bazie naturalnych, ziołowych skłądników. A cena ponizej 30 zł w aptece.
    aptekarz

    OdpowiedzUsuń

 
©KAERU 2010
Wszystkie prawa zastrzeżone Sałyga