wtorek, 15 czerwca 2010

[69]. codzienność.

wieczór. myjemy zęby i gadamy o minionym dniu.
- zastanawiałam się, że gdybym tak stała jak te dziewczyny, co stoją przy drodze nad Zegrze, to po jakim czasie zatrzymałby się jakiś samochód.
- kochanie, bez wątpienia po kwadransie maksymalnie.
- eee, no co ty.
- no serio, serio. myślę, że one mają bardzo czujnych alfonsów.

***

dziś kolejny dzień załatwiania tysiąca spraw, w tym - tomografii komputerowej.
przed rozpoczęciem chemioterapii muszę mieć zrobioną kolejną tomografię, tym razem klatki piersiowej, jamy brzucha i miednicy mniejszej.
próbuję się wkręcić do tego radiologa, którego tak mieszaliśmy z błotem, a który niestety wymyślił mi raka żołądka. tym bardziej chcę do niego, bo pracuje na tomografie sześćdziesięcioczterorzędowym.

i znowu będę pić kontrast.
bueee.

***

2 komentarze:

  1. ciągnie cię ciotka do roboty :D ciągnie...

    OdpowiedzUsuń
  2. no kto nie lubi ciągnąć do roboty, powiedz sama :]

    OdpowiedzUsuń

 
©KAERU 2010
Wszystkie prawa zastrzeżone Sałyga