wtorek, 22 marca 2011

[338].



(Diana Ross - I'm coming out)

***

z okazji drugiego dnia wiosny oraz braku raka ufarbowałam się na pomarańczowo.

29 komentarzy:

  1. Łał, cudna marcheweczka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Sweterek też uwiośniłaś ?;-)Kolorki na ramionach i głowie takie same! Ładna kobieta z Ciebie.Ola

    OdpowiedzUsuń
  3. Joasiu, z powodu pomarańczy i braku raka ogromne gratulacje:!!
    Sama kiedyś, przed obecnym blondem (bo tak, bo tak i już!!)nosiłam cudny kolor pod tytułem "nektaryna"!!
    Było na bajerze, nie za długo, bo ponieważ iż, Garnier wyałtował mój kolor.... Szkoda dla NICH wielka.
    Świetnie wyglądasz, już ktoś Ci dzisiaj o TYM powiedział??
    Dla mnie BOMBA!!
    Anka

    OdpowiedzUsuń
  4. Wariatka z Ciebie:) Uwielbiam Cię! Jesteś niesamowitą babką:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przypomniałaś mi tym kolorem, że kiedyś też miałam na głowie podobny odcień.
    Na szczęście - MIAŁAM. :)
    A Ty wyglądasz bardzo wiosennie :) I ogniście. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pomidor :D :D :D jessssuuu jak ja cię kocham, przyjeżdżaj w weekend bo mi grzywka odrosła, że o piłkarzu na karku nie wspomnę :)
    wrobel

    OdpowiedzUsuń
  7. Mała Mi która dla niepoznaki obcięła kucyczek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest OK ale jako blondyna też byłaś fajna :)
    Do Anki - przyznaj się dlaczego jesteś blondyną ha ha ha, że niby nam Blondynką więcej uchodzi bo , że niby głupsze :)) jedno jest pewne TO DZIAŁA
    „też Asia” (Blondi)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna fryzurka.

    OdpowiedzUsuń
  10. czy ty przypadkiem nie chcesz wystraszyć tej wiosny?

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolor fajski, ale fryzurka jakas taka yyyy grzeczna :)) Życzę duuużo wiosennego słońca :))
    Kasia :*

    OdpowiedzUsuń
  12. no i bardzo dobrze :) to moj ulubiony kolor :), ale na moich wlosach nie do osiagniecia :( coz to za farba piekna jest? zdradzisz?

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy Ty wiesz, że z takim pomarańczem, nie możesz chodzić na basen, bo on się natychmiast rozpuszcza?
    Taki argument przytoczyła mi fryzjerka odradzając ten kolor.
    Nie, żebym jakoś namiętnie chodziła na ten basen.

    OdpowiedzUsuń
  14. heheheh
    czy autujesz komentarze niepochlebnie jadace - rudzielec?
    troll Ania
    :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda Pani świetnie. Ja kombinuję, jak pozbyć się mojej marchewki... Mam ją od dwóch miesięcy i dość, jakby siedziała mi na głowie od zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  16. tak jakoś mi się skojarzyło: Dziewczyna z perłą :-) Ania

    OdpowiedzUsuń
  17. Super, ale przydałyby się jeszcze zielone pasemka!Jak szaleć to szaleć ( wiosennie:)!

    OdpowiedzUsuń
  18. Mandarynka, marchewka, cegiełka ;)))
    Nie ważne co na głowie, ważne ,że w głowie wszystko OK ;))))
    ;******

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie ważne co na głowie, ważne ,że w głowie wszystko OK (?);)))))
    ;*****

    http://mamczerniaka.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  20. aaaaaa

    Nasza Joanka zatwierdza komy ;)))))
    i tak ;*****

    http://mamczerniaka.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow!!! Super!!!
    To się zmieniamy;) Ja kiedyś (patrz - przed rakiem) nosiłam takie krótkie marcheweczki, a teraz jestem blondi (na razie peruczkowa);) WIOSNA;)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Hello. And Bye.

    OdpowiedzUsuń
  23. ......ojtam ojtam - bo masz gdzieś, że niby jak rude to wredne, co nie?? ;-)))))

    OdpowiedzUsuń
  24. odpowiadam: rudy od Pani Iwonki, nie znam nazwy ani farby ani firmy farby.

    rude wredne, blond - głupie ;) w sumie co za różnica ;)

    fryzura nie jest grzeczna - boki są wygolone maszynką.

    pierwszy raz w życiu jestem pomarańczowa, świetnie się w tym kolorze czuję :)

    i dziękuję Wam za miłe słowa.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Trzeba wykorzystać wiosnę i zaszaleć kolorystycznie! Ja mam teraz niebieskie, fioletowe i różowe łaty;)
    Zupełnie odmieniona jesteś w tej marchewce, Joanno.
    Taka nowa Ty - bezrakowa:D
    Agis

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak pacjent chce żyć to medycyna jest bezradna ;)

    Pozdrawiam
    olla

    OdpowiedzUsuń

 
©KAERU 2010
Wszystkie prawa zastrzeżone Sałyga