już mnie nudzi pisanie o ryczeniu jak tygrys, chociaż niestety temat jest nadal aktualny.
staram się radzić sobie, ale wiele to kosztuje.
w związku z tym mam myśl dla Was: cieszcie się tym, co macie.
może być gorzej.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Kochana, myślę o Tobie! Rycz jak tego potrzebujesz i już!Dasz radę!
OdpowiedzUsuńNawet nie wiesz, jak ja się cieszę. Nawet nie czytając Twojego rzetelnego sprawozdania.
OdpowiedzUsuńŚwięta racja, ale człowiek taki już jest, że docenia wiele rzeczy dopiero po ich stracie.Nie zmienia to jednak faktu, że tak, jak może byc gorzej, może byc i lepiej, Joasiu.Uczepmy sie tej wizji i trwajmy.Tak jak wszyscy trwamy na woim blogu i przy Tobie.Na odległośc,ale b.mocno.To musi,cholera,wreszcie pomóc. Buziaczki.Aga
OdpowiedzUsuńJOanno
OdpowiedzUsuńNiedobrze, że odruch wymiotny nadal jest. Miałaś mieć rtg z kontrastem w tym tygodniu czy mnie pamięc nie myli?
za długo to trwa. Musisz szukac pomocy. Dlaczego unikasz tych swoich lekarzy z Doktorkiem na czele. Trzeba szukać przyczyny. Wiem, że masz dosyć lekarzy, szpitali itp, ale Kobieto wygrałaś już tak wiele, że nie możesz się teraz cofać!!!
buziaki
K.
no wiem :) ino mi się nie chce cieszyć jakoś, może humor mi przywrócisz jak przyjedziesz, grunt to always look....
OdpowiedzUsuńNasza Bohaterko! Wierzę w to że będzie coraz lepiej, bo w końcu po burzy przychodzi dzień... a tutaj piosnka budki suflera o tym...http://www.youtube.com/watch?v=CbHXJvX8LVc
OdpowiedzUsuńmam nadzieję że nie wywołałam zbyt melancholijnego nastroju tym kawałkiem...
siły, siły i jeszcze raz siły życzę!
u nas w Krakowie bardzo ładne słońce dzisiaj, mam nadzieję że ta dobra pogoda wpłynie pozytywnie na Twój nastrój dzisiaj
pozdrawiam
Jutka
Joanno, ciesze sie tym, co mam :) Sciskam Cie, mysle czule.
OdpowiedzUsuńMarta
Jesteś prawie jak lajonel riczi :)
OdpowiedzUsuńTak serio to współczuję, ściskam, wytrzymaj!