dziś był dzień odwiedzin.
przyjemnie jest móc przyjmować gości na leżąco.
gości, którzy sami się obsłużą, a jeszcze i mnie przyniosą herbaty z cukrem.
a do tego w każdej chwili można Im powiedzieć: przepraszam, koniec audiencji, teraz będę spała!
prócz zamawianych i zaproszonych przyjaciółek, z niezapowiedzianą wizytą przybył ojciec dyrektor mojego ośrodka hospicyjnego.
długo rozmawialiśmy.
powiedział, że widać po mnie, że jestem szczęśliwa i pogodzona z życiem.
nie wiem, czy to można dostrzec.
ksiądz dyrektor pewnie jednak wie coś na ten temat - pod Jego opieką pozostaje ponad czterystu pacjentów, a hospicja prowadzi od wielu lat.
a tymczasem z każdym dniem jest lepiej.
szew na brzuchu już prawie nie dokucza, plastry przeciwbólowe chronią wystarczająco, nie miałam trudności z nauczeniem się jak wymieniać wór.
a dziś wieczorem udało mi się towarzyszyć Synowi w wieczornej kąpieli.
ale jestem z siebie zadowolona!
13 lat temu
Cudownie poczytać takie wiadomości.Pozdrawiam serdecznie i życzę spokojnej nocy:)
OdpowiedzUsuńCzyżby pudło?:D
podium dla Pyzy!
Usuń:*
OdpowiedzUsuńmy tym czasem zrobiliśmy wylewkę betonową(pierwsze życiowe doświadczenie, zdaje się udane)
pomalowalimy wiatrownice dwukrotnie
prawie zrobilimy drzwi
i jesteśma zjebani jak stado owiec po densingu ;)
wróbel, jak zwykle rozbudzasz moją wyobraźnię :P
Usuńjak zjebane jest stado owiec po densingu? a, już wiem, tak, jak Wy :)
Usuńdo stada dołączyłam 3 barany
Usuńi tak nie mogłam spać
jak nie mozesz spac to musisz wiecej tych baranow dolaczyc, zebys miala co liczyc :D
Usuńdziałajcie, działajcie.
Usuńbardzo czekam.
wczora z wieczora nie umiałam liczyć do więcej niż 3. Barany były czarne i z pokręconymi bardzo rogami.
Usuńidę na densing.
Informuję też, że fotograf użył fotoszopa- jestem więc ładna i niepodobna do siebie.
rezygnuję z densingu, drzemka. W Gdańsku wieje i jest słońce. Zrobię pranie. potem się zdrzemnę.
albo coś.
Aśka mnie zmusza do takich nadludzkich działań.
no to spadam, bo jeszcze mnie natchnie na zmywanie.
Lucha, don't raise up standards tym zmywaniem :P
Usuńdobra, dobra
Usuńpranie wystarczy
ale mam też nowego mopa, który od 2 tyg stoi dziewiczo w łazience i wcale mnie nie kusi :)
potem dziwię się, że kasa mi się wymyka z portfela, który oczywiście kupiłam za ostatnie pieniądze;p
dobrze słyszeć!
OdpowiedzUsuńJoanno.
OdpowiedzUsuńSe myślę, że muszę moich gości odpowiednio przeszkolić, bo moi jacyś wybrakowani są. Nic mi nie podają, a wręcz odwrotnie. Złe ludziska... :)
OdpowiedzUsuńZ zorkowni tu przyszłam. Zostaję i sił Ci życzę:)
OdpowiedzUsuńBlogowałyśmy w tym samym czasie. Jak zobaczyłam u siebie, że umieszczasz wsteczne posty czym prędzej skończyłam moją pisaninę, przyczaiłam się cichutko i doczytywałam sobie na bieżąco (i zachłannie). Pozdrawiam ciepło i życzę spokojnej nocy:-)
OdpowiedzUsuńpodziwiam i biorę przykład siły! :)
OdpowiedzUsuńTakich gosci to tylko pozazdroscic. Ciesze sie bardzo, ze plasterki dzialaja. Mysle cieplo i pozdrawiam zza kaluzy :)
OdpowiedzUsuńAle cudownie! Kibicuje Ci od początku. Aś (podpatrzylam u Wrobla ;))) jestem Twoja.
OdpowiedzUsuńJak to było? J-23 znowu nadaje!
OdpowiedzUsuńCiepłości, Chustko.
Syn jeszcze pozwala się myć? Niedługo będzie zbyt męski, żeby się na to zgadzać :)
OdpowiedzUsuńpozwala regulować mi temperaturę wody w prysznicu i pozwala mi umyć Mu włosy.
Usuńmyje się samodzielnie. myjką-prosiaczkiem :)
Hahaha, prosiaczkiem...:))). Moja młoda lubi mamine mycie plecków. A ma 9 lat :).
UsuńMoj mlody (10,5) tez nie pogardzi umyciem mu wlosow, a najlepiej by bylo gdybym go jeszcze calego wytarla po kapieli i przytulila :)
UsuńA w lozeczku sa zamowienia na drapanie pleckow i masaz... :) Ci nasi mlodzi panowie ;)
o tak, mycie plecków też jest w repertuarze :)
Usuńhodują takich paniczów, że potem każda jest do mamusi porównywana ;)
UsuńRaczej nie-porownywalna, hehe! ;)
Usuńwróbel> nie lubisz mieć mytych plecków?
Usuńmoja zołza ma 17 lat i "mamuniu umyj mi włoski" - ( włoski - włosiska do pasa tak gęste że szczoty nie wciśniesz)
Usuńa i jeszcze poskrab po pleckach...
z tych plecków się nie wyrasta :)
wróbel lubi jak ma umytą betoniarkę po cemencie:D:D:D
UsuńPatti :D ja się ubieram w praktikerze, więc trafiłaś w sedno
Usuńale Miłego lubię drapać
Aś ty to czasem nie myślisz ;) wyobraź sobie mnie i Miłego pod prysznicem w kominkowym (faszystka ;))
no Miły dodał raz daliśmy radę, to było przed ortopedą, teraz czekam na rehabilitację
Chuściku - jeszcze trochę, a Syn powie Ci: - Mamo, wyjdź proszę, bo muszę się ogolić :)
Usuń
Usuńmyślałam w pierwszej chwili, że piszesz o jakimś termostacie!
nie mój dzień :]
Aśka :*
OdpowiedzUsuńDobrze Cię czytać:) Cokolwiek zechcesz...
OdpowiedzUsuńNiepokojące milczenie na blogu ...
OdpowiedzUsuńNa szczęście codziennie widuję się z wróblem, ona doinformowana ... choć rzeczywiście urąbana tą oborą po pachy, zresztą nie tylko ona.
Uściski serdeczne, RODZINNE, szczególne for you ...
Czym się cieplutko
rozumiem, że dziś mamy wpaść z flaszką z okazji... ;)
Usuńidę szlifować drzwi, co by ci oko zbielało ;)
Szczęściarze... ci goście, ze mogli z Tobą poprzebywac :). Ja napawam sie wzruszeniem, które niesie za sobą każdy Twój wpis... :*. Eh, Joanko...
OdpowiedzUsuńSalma +1 :)
UsuńJestem radosna jak prosie w obierkach jak czytam że jesteś szczęśliwa i pogodzona.
A jutro wysokie obcasy, prawda?
Już jutro, nie za tydzień?? Chyba czas za szybko biegnie....
UsuńProsię w obierkach, stado owiec po dancingu, myjka-prosiaczek... :)))
UsuńNo jak śfinka pisze, to jak ma byc ???
UsuńDobrego dnia, Joanno.
w zagrodzie sami swoi :))))
Usuńtrzoda, chlewik, owieczki, dobre duszyczki...
no dobra, poniosło mnie z duszyczkami.
całusy
OdpowiedzUsuńoby bolicosi jak najmniej :)
OdpowiedzUsuńnapisała do mnie wczoraj Magda Kręczkowska z Fundacji Dum Spiro Spero z ofertą pomocy p/bólowej, także bolicosie znalazły się pod dobrymi skrzydłami.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńDobrze, że jesteś
OdpowiedzUsuń:*
Śfinka siłaczka :*
OdpowiedzUsuńcześć królewno :)
OdpowiedzUsuń:*
OdpowiedzUsuńnie czytałem Cię kilka dni. brak czasu. niestety odwiedzić Cię nie mogę, ale pozdrawiam ciepło, tym razem z Zabrza
OdpowiedzUsuńChustko jesteś nieesamowitą babką, może i chudą i do tego z jakimś workiem ale duchem ogromną! Czym się mocno.
OdpowiedzUsuńtak czekałam na znak od ciebie Joasiu! I jak zwykle błyskasz dobrym nastawieniem. Jak to sie robi, że sie takim jest?
OdpowiedzUsuńUsciski, ciumaski, herbatka z cukrem!
bo się takim jest ! :)
Usuńherbata z cukrem- już się zaraz zawrze, imbir i inne dodatki. Ponieważ mam inne ważne rzeczy do roboty, to podelektuję się wpisami Chustki. jeszcze przez 5 minut :)
i kardamon! i goździki! :)
UsuńA miód?
UsuńPomarańczka? :-)
Usuńalbo cukier, albo miód
Usuńi bez cynamonu :) kiedyś przeholowałam z żubrówką- od tamtej pory nie lubię jabłek i pochodnych ;)
Polecam yogi tea z mleczkiem i z miodziem :)
UsuńA ja kardamon i ciut cynamonu do kawy dodaję. Pychota .
Usuńwłaśnie piję kardamon z kolejną kawą- daje posmaczek; kiedyś gdzieś wyczytałam, że kardamon niweluje "złe" właściwości kawy, nie mam pojęcia o co chodzi, ale tak sobie tłumaczę, bo lubię.
Usuńbez cynamonu :)
z podkrążonymi oczyma idę zrobić se zdjęcie :}
życzę milszego dzionka, niż mój:)
Cieszę się, że napisałaś :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
My tu bylim, miód i wino pilim .
OdpowiedzUsuńMy też w gościach u Cię :)...jak zobaczyłam, że jesteś, to już mogę iść spać. Dobranoc. Pięknych snów Joanno :*
jesteś, chustko. Dobranoc.
OdpowiedzUsuńmam nadzieję, że udało się wymościć i masz cudne sny. dzielna z Ciebie babka. a śfinki są fantastyczne dopiero dziś zobaczyłam. no są. takie. CHRUM ;)
OdpowiedzUsuńChrum! :)
OdpowiedzUsuńTwoja pogoda ducha i dzielność są wyjątkowe zupełnie. Szacun, Chustko. :*
Hipokryzja odwiedzin . Nie wpuszczaj albo na minimum.
OdpowiedzUsuńSerwuj czas i sily rodzinie. Trzymaj sie.
wpuszczam tylko bliskich.
Usuńoch, kto mnie zna, ten wie.
drzwi naszego domu otwierają się wyjątkowo opornie :>
chętni nieznajomi mogą przychodzić w przebraniu listonosza ;)
Usuńaha
UsuńA za dostwców pizzy?
Albo w przebraniu chłopców do bicia. :) I tak warto. :)))
Usuńa stylystka może być?:))))) opowiedziałbym Ci o trendach w kolorystyce torebek wszelkich...:)
Usuńa może chustka złapałaby się numer "na wnuczka" ?:)) i by nas wpuściła;)
UsuńPatti :D:D:D
Usuńpomysł na wnuczka, ja nie mogiem!
Chyba byśmy musiały wchodzić w plasterkach.
Usuńdobra, ale wchodzimy jako plasterki na bolicości i każda nakleja sie tam gdzie Chusti pokaże:)))
UsuńPatti> :D
UsuńChustka :)
Usuńjak bym miała bliżej to przebrałabym się za śfinkę. dużo mi nie brak.
UsuńCałuję.
Futrzak, trzej śfinkowie-kolędnicy. ;)
UsuńHm, Zorka jakoś tak:)
UsuńDzień Dobry!
OdpowiedzUsuńAsiu.
i innym:)
Dzień dobry również osobie (nie pamiętam), która mi poleciła "górniczo- hutniczą orkiestrę dętą" Stawia na nogi, owszem, niekiedy przed czasem :)
To mi uzmysłowiło stopień uzależnienia- nawet poczty nie sprawdziłam- tylko wchodzę do Chustki. Która mam nadzieję, że śpi. A powitanie przeczyta, jak się obudzi dobrowolnie:) teraz wzywam osóbkę od "górniczo- hutniczej orkiestry dętej " zapraszam na kawę!
To pewnie nie ja, choć polecałam G-H O D w swym życiu. Kawy nie mogę, bom w zatruciu ciążowym. Ale miłego dnia chętnie pożyczę! :)
Usuńto pewnie Ty :)
Usuńpiję trzecią kawę dziś, dwie za Ciebie!
niewiele pomaga.
Mam nadzieję, że Twoje Maue będzie się budziło o przyzwoitej porze, co moim zdaniem jest oznaką zdrowia ;)
tak w ogóle to ja bym wszystkim zdrowie rozdawała, cieszę się tylko kiedy mój zastępca kierownika ma kaszel ;p
Weź, do mnie wcale nie dociera, że to Maue się weźmie i urodzi, póki co. A że ma wstawać?! Abstrakcja. :)
UsuńHerbatę z liścia malyny piję za zdrowie wszystkich, a kaszlu jedynie Twemu z-cy kierownika!!!
nie wstawać, budzić się! Cię! ;)
Usuńorkiestra to moja sprawka. na pewno, bo pamiętam jak Zdziś.
Usuńbóg zapłać
Usuńale jeśli jutro komórka zacznie dryndać o 4.00 to nie będę miała pretensji do siebie :p
dzwonek idealny:D
Usuńnom :)
Usuńktóregoś dnia się położyłam na chwilunię i poprosiłam synka, żeby mnie obudził za dwie godzinki. "Mamo, osiemnasta!" i w tle orkiestra!! Nerwowo szukałam telefonu, a to laptop Muodego grał :)
:)
OdpowiedzUsuńEch Ty Chustko, Ty, Ty, Ty...
OdpowiedzUsuńJaka ja jestem uradowana, ze tak piszesz w czwartek:)
I jak widze w piatek tez!
Usuńi poranny makijaż szlak trafił, bo znowu mi się oczy zaszkliły ze szczęścia :)
OdpowiedzUsuńPięknie dzień się zaczął. Cieszę się, że jest lepiej. Bardzo się cieszę!
OdpowiedzUsuńMój makijaż również spłynął..ale co tam. Jestem usprawiedliwiona. Lubię takie piątki. Uściski Kochaniutka!!!!
OdpowiedzUsuńJoasiu, jak dobrze Cię ,, czytać".
OdpowiedzUsuń:) wstałam rano i miałam doua, przerasta mnie wizja dzisiejszego dnia. Yhy. Chustka taka dzielna, jest lepiej. Może warto widzieć "pozytywne plusy" ;) Już mi lepiej...
OdpowiedzUsuńZadziwiasz.
OdpowiedzUsuńPo prostu.
Bardzo, bardzo Cię szanuję.
Dobrze że się odezwałaś...
OdpowiedzUsuńchociaż wiem że masz ważniejsze sprawy
Och, kochana, nawet nie wiesz, jak ja jestem z Ciebie zadowolona!
OdpowiedzUsuńJoanno, ja sie wpisuje na wirtualna herbatke u Ciebie :)
OdpowiedzUsuńTak trzymac, kochana :)) Zycze dobrego dnia, buziaki!
Joasiu wszyscy to wiedzą, ale muszę to napisać: Jesteś MĄDRA, DZIELNA I SILNA!:* Dobrego dnia.
OdpowiedzUsuńŁeb do Słońca Kochana Chusteczko!!!!!!!
OdpowiedzUsuńDzielna dziewczyna!!!!!!!
:)
nie cierpię słońca, więc jeśly pany pozwoly, poleżę w moim miłym półmroku.
Usuńooo i dowcip się na powrót wyostrzył :)
Usuńcudnie czytać. cudnie!
Chuścior widzę powarkuje ;). Pięknie, pięknie... :).
UsuńNo, no! :)))))
Usuń:P
UsuńDziękuję, że mi też towarzysz w życiu właśnie takimi słonecznymi notkami.
OdpowiedzUsuńBuziaki dla Ciebie i Syna :)
Ojciec dyrektor wie na pewno. Oni mają rentgen w oczach, śfinko.
OdpowiedzUsuń:*
Kurczę, ależ ja czekałam aż się odezwiesz... Dopiero dziś po przeczytaniu Twojego wpisu to sobie uświadomiłam, po ogromej uldze jaką odczułam, że wreszcie:)
OdpowiedzUsuńTrzymaj się ciepło:*
wpraszam się na wirtualną herbatkę u Ciebie
OdpowiedzUsuńDobrze,że jesteś!
dzień dobry)))))
OdpowiedzUsuńpięknego dnia))
Kobieto - jesteś nie do zdarcia.
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci sił.
ps. pierwszy raz w życiu "spotykam" Feniksa...
Lżej jakoś po tym wpisie. Piszę dziś, bo jutro to tu może być ,,powysokoobcasowy'' wyż.
OdpowiedzUsuńMcDzia> tak, jutro może być tłok.
Usuńchociaż w sumie może i nie, bo o ile pamiętam nic nie mówiłyśmy o blogu.
o ile pamiętam - powtórzę :>
Ale nas-czytająco-komentujących Pani blog jest na tyle,że tłok zapewniony.
UsuńNieustająco myślę o Pani.I dobrze życzę.
...żyć uważnie! Tak odpisałaś Joasiu i ja od tamtej pory cały czas o tym myślę. Dziękuję Ci Mądralo*)
OdpowiedzUsuńAaaa... byłam pewna, że Cię tu spotkam:):):)!
OdpowiedzUsuńJak się można umówić na audiencję?
OdpowiedzUsuńjak z chłopakami, to musisz poczekać, żebym miała większą tolerancję na wrzaski młodzieży.
Usuńjeśli bez, to kiedy zechcesz.
http://www.youtube.com/watch?v=BIElwqDgFnQ :) jest moc!!!!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię serdecznie!
przeczytaj, bo są tu wszelkie ważne informacje o życiu wszechświecie i całej reszcie ;)
OdpowiedzUsuńhttp://allegro.pl/elddis-typhoon-gtx-zarejestrowana-i2637281809.html?utm_source=Facebook&utm_medium=LikeButton&fb_source=message
CUDO, HIT, REWELACJA!!! :) :) :)
Usuńwróbel czytasz Douglasa Adamsa?
Usuńto mój ulubiony autor
Ja cię przepraszam, pogięłam się ze śmiechu, :D:D
Usuńadams jest boski, córce w pekaesie z braku innych jak miała lat6 czytałam
Usuńmusiałam wyjaśniać co to są strefy erogenne i czemu zaczynają się trzy kilometry od ciała ;)
:D:Da się żyć we Wszechświecie z resztą
UsuńChustko, bardzo, bardzo się cieszę, że jest lepiej :)
OdpowiedzUsuńBuziaki!
Joanko, kierowniczko, kupiłam pudła na bałagan :***
OdpowiedzUsuńa do telefon do tamtej-pani-co-ma-przyjść wykonany?
Usuńprzygotowuję się psychicznie :***
Usuńjuż skończyłaś? :>
UsuńDZWOŃ!
Syd zadzwoniła: czwartek 10.00 :)))
Usuńchyba wezmę coś na uspokojenie ;P
póki co - podwijam rękawy!
oto pierwszy CUD, którego dokonałaś :D
a tak na serio: obrabiam teraz reklamowo preparat do zmywania i odkamieniania ;) to znak ;P
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
Usuńzazie> jestem z Ciebie dumna. na czwartek zapraszam do mnie, żebyś nie oglądała pani w akcji.
Usuńprzyjadę z lalkami :D
UsuńTo dzisiaj już na pewno podlejesz kwiatki ugotujesz obiad, pójdziesz na siłownię oraz posprzatasz mieszkanie Pudzianie Ty nasz najsilniejszy oraz najmądry ( jak mówi mój syn;) Asiu ..........:)
OdpowiedzUsuńChusteczko, zaskakujesz za każdym razem :) Krakowskie słoneczko Wam przesyłam ;)
OdpowiedzUsuńRobisz wrażenie, mała. :)
OdpowiedzUsuńAle się cieszę, że napisałaś i że jest lepiej! Od razu dzień robi się lepszy. :-D
OdpowiedzUsuńPs. Kibicuję Ci po cichutku od bardzo dawna.
och, kobieto...
OdpowiedzUsuńTak dobrze jest Cię czytać :*
OdpowiedzUsuńKazddy dzien, w ktorym daje Pani znak zycia, jest dla nas, oczekiwaczy , dniem szczesliwym, bo w brew pozorom nie kieruje nami czysta ciekawosc , tylko szczera do Pani Milosc i Ogromny Szacunek !!!!i Zawsze taka Pani zostanie w naszych sercach !!!!!!!Wraz z Synkiem , Babcia i Niemezem. Ucalowania od podobnie chorej !!!!!
OdpowiedzUsuńkażdy Twój wpis jest dla mnie iskierką, która sprawia iż dzień jest lepszy. i znów pamiętam żeby się rozejrzeć dookoła i zobaczyć życie i świat. i docenić.
OdpowiedzUsuń:)
dziękuję.
ano Feniks jak nic:-) moc głasków!
OdpowiedzUsuńTak się ciesze ze Aśka trochę bardziej w formie, ze muszę podzielić się kawałem
OdpowiedzUsuńŻydzi mają ukamienować Magdalenę. Nagle wychodzi przed nich Jezus i mówi:
- Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci w nią kamieniem.
Nagle leci kamień i TRACH... w Magdalenę!
Jezus odwraca się i mówi:
- Mamooo, jak ty mnie czasami denerwujesz...
Jak się cieszę, że jesteś...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Słoneczko...
OdpowiedzUsuńhttp://www.youtube.com/watch?v=SFgcl78fNMk&feature=related
Widze ze i dowcipy sa, chetnie skorzystam:)
OdpowiedzUsuńCo mowi Batman do Robina przed wejsciem do Batmobilu?
Wsiadaj Robin.
:)
A ja mam ulubiony dowcip mojej 9latki ;). Co robi auto u fryzjera? Warkocze! :D.
OdpowiedzUsuńchustko mam straszną ochotę Cie uściskać! czy jako listonosz czy pizzaman ;) ale uściskać za "jestestwo" i za to że sie nim dzielisz.
OdpowiedzUsuńPS jakoś nie rozumiem kawału o Batmanie i Robinie ekhm
Zeby zrozumiec ten dowcip trzeba stanac na rekach ;-)))
Usuń:))))))))))
OdpowiedzUsuńMiło Ciebie czytać:)
OdpowiedzUsuńDzień dobry.
A ja tylko pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńNo to Super.....jak tam wynika ostatniego PET.nigdy nie napisalas, lepsze?
OdpowiedzUsuńNapisała...
UsuńO niektórych ludziach odruchowo myśli się "Skarb".
OdpowiedzUsuńTrzymaj sie mocno, Maleńka.
PS.Mamy dziś piękny piątek. Popatrz ze swojego półmroku ( też półmrok lubię)na niebo,fajowe zeppeliny z chmur zaiwaniają po nieboskłonie.
Mąż mówi,ze mamy wiatr z Afryki. Nie przyszła Chustka do Afryki, Afryka przyszła do Chustki;)
Dzis jest faaajny dzien :)))
OdpowiedzUsuńDzien dobry Joasiu
OdpowiedzUsuńZ tym kąpaniem fajna sprawa, ja też z synem zawsze miałam "łazienkowe" rozmowy - takie podsumowania dnia.
OdpowiedzUsuńBuziaki Chusteczko,trzym się kochana nasza :*
Naprawde...jestes pewna, dotyczace badania z (870nr postu)...czyzbym przeoczyla?
OdpowiedzUsuń????
Usuńcha, cha, cha.
UsuńTy to jesteś raczej green piss.
UsuńChwilo trwaj... i Aśka z tobą:)! Masz ochotę na jakiegoś śmakołyka Asiu:)?
OdpowiedzUsuńChustko, zaglądam czasem parę razy dziennie czy dałaś znak!
OdpowiedzUsuńjak milo ze jestes!:)duzo sily zycze i przesylam moc usciskow!!!!
OdpowiedzUsuńCiepłe uściski z Krakowa ślę i myślę o Tobie Joasiu nieustająco.
OdpowiedzUsuńNie napiszę nic nowego, ale chcę dać znać, że jest jeszcze jedna osoba, która czyta od dawna a nigdy się nie odzywała.
OdpowiedzUsuńSzanuję, podziwiam, dajesz siłę Chustko ♥
Chustko, jak wielu przede mną napiszę, że swoją siłą dajesz siłę innym. I ta siła tak krąży. Podziwiam to co robisz. Trzymam za Ciebie kciuki i za całą Waszą Rodzinę.
OdpowiedzUsuńChustko miło Cię czytać :) bo bardzo miło, że Jesteś i że masz siły coś tu naskrobać. Poza tym widać, że humor Cię nie opuszcza nawet gdy Ci tak trudno.
OdpowiedzUsuńMiłego dnia!!!!!
Wirtulanie Cię odwiedzam i pozdrawiam. Trzymaj się cieplutko :)
OdpowiedzUsuńAsiu, mam nadzieję, że damy Ci tyle sił dobrymi myślami, ile Ty dajesz nam każdym swoim postem...
OdpowiedzUsuńZdrowiej :)
Ja również się cieszę, że jest lepiej, oby było dobrze jak najdłużej :) Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńA ja mam pytanko, czy to jutro już wywiad w obcasach z Chustką czy te "za dwa tygodnie" o których pisała to jeszcze nie teraz?
OdpowiedzUsuńjutro.
UsuńA kiedy kochana migniesz swojom buziom w tiwi???
UsuńBo coś mnie się o uszy obiło ,ale miałam katar więc były przytkane i może niepotrzebnie ploty rozsiewam???
Chusteczko kochana jak zwykle melduję, że jestem z Tobą i buziakuję. Dodajesz mi sił i nadziei ... Trzymaj się dzielnie.
OdpowiedzUsuńPowarkiwania wprawiają w lepszy nastrój.
OdpowiedzUsuńTeż lubię towarzyszyć w kąpieli. No i plecki Starszej, nieustająco się domaga drapania i innych takich tam. Ale głowy nie znosza myć, i jedno i drugie.
pozdrawiam
Alez mi napedzilas stracha. Wchodze, czekam, a tu nic i nic. Dziewczyno, wracaj do sil. Ciesze sie, ze znowu jestes z nami.
OdpowiedzUsuńChusteczko, nieustająco myślę i podziwiam.
OdpowiedzUsuńSzczęśliwości wszelakiej!
Wielki cmook:)
OdpowiedzUsuńJesteś WIELKA!!! Dziękuję.
OdpowiedzUsuńOgromny, cieplutki buziak znad morza :*
OdpowiedzUsuńDelikatnie ściskam, Joanno Waleczna!
OdpowiedzUsuńKochana Chusteczko całuję mocno:*
OdpowiedzUsuńDowcip specjalnie dla koliberka:) Moge?
OdpowiedzUsuń-Mam dla pana dwie wiadomosci, jedna dobra druga zla. Od ktorej mam zaczac?
-Moze od tej gorszej.
-Przykro mi, ale sledztwo wykazalo, ze krew ktora byla na ostrym narzedziu, nalezy niestety do pana.
-A ta dobra?
-Cukier i cholesterol w normie.
Sfinko torbaczu :) zuch z Ciebie. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńCoucou, toujours fidèle, toujours présente et on ne peut plus attentive à la vie. Je vais écrire toute une série d'article sur Magda P, sur la fondation et sur 'je blog, donc je vis'. Vous êtes une source d'inspiration précieuse. Tu sais, dans mon pays, on peut décider quand on souhaite. Un film retrace ceci très dignement 'le choix de Jean' et je ne souhaite pas me faire lapider par des commentaires haineux, je suis bien trop consciente et concernée par ce que j'écris. Amities
OdpowiedzUsuń:D
OdpowiedzUsuńo, jakąś świnkę? Gdybyście sprzedawali z Niemężem takie plakietki-broszki, to ja kg poproszę!!!:)
OdpowiedzUsuńTakie żarty, ale z pewnością większość z tego gremium chciałaby coś od Chustki Celebrytki:))
Cóż , pobożne życzenia; jutro zakupię WS:)
ściskam mooocno!
coś mnie się skasiło:) blee!
OdpowiedzUsuńchodziły mi po głowie Twoje świnki...że brakuje mi ich ostatnio:(
nie jestem pewna, jakiego języka się teraz uczę.
OdpowiedzUsuńKoko i Fidel. życie. Serial "Magda P". fondue. Jest blog- jest zabawa. Inspiracje i precjoza. Qua(n)dy na czymś. Potem o filmie i komentach. Na koniec uściski.
czas do wyra.
Tu chyba chodzi o film "Wybor Jean". Troche dziwny wpis trzeba przyznac.
OdpowiedzUsuńMoze nie wchodzmy Panu Bogu w parade.
Podziwiam. Nie napiszę, że wiem, jak ciężko, bo nie wiem, ale jesteś wzorem. Paradoksalnie dajesz nadzieję nam, na razie zdrowym, na to, że w cierpieniu może być radość...
OdpowiedzUsuń