środa, 5 września 2012

[870].

zrobiłam PET.
wynik za tydzień.

gdy czekałam na badanie, przyszedł pan profesor Stanowski.
mile zdziwiłam się, że mnie kojarzy (- o, dziecko, ja cię pamiętam, jak tam ci bez żołądka?), chwilę więc porozmawialiśmy, przytulił mnie, ucałował.

bardzo, bardzo lubię profesora.
marzyłabym o takim ojcu czy dziadku.
Ksena, którą też On operował, wiem, że żywi do Niego uczucia podobne do moich.
pan profesor jest taki, że gdybym miała jeszcze jeden żołądek, nie zawahałabym się dać ponownie zoperować. i jeszcze raz, i jeszcze. i jeszcze.



321 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Faktycznie. :)

      Ale rozumiem, znam takich lekarzy, że nawet chętnie... :)

      Usuń
  2. trzymam mocno kciuki za wynik! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja trzymam za wynik. Kciuki trzymam. Wszystko co mam trzymam. mar

      Usuń
    2. myślę o tym Twoim PET od dawna i mocno trzymam kciuki.

      Usuń
  3. Ja czymam tez. Kciuki czymam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę Ci aby wynik był zadowalający i coby ten profesor mógłby Ciebie ponownie zoperować, ale celem wszczepienia żołądka i niech już na tym pozostanie. Żyj dłuuuuuugo i zdrowo Asieńko. Nie ma dnia żebym nie myślała o Tobie i Twojej rodzinie, bardzo zżyłam się z Twoim blogaskiem. A tymczasem czymam chujaski kutaski i na pohybel rakelci !!!!!!!!!! Młłłłłaaaa....

    OdpowiedzUsuń
  5. A niby dlaczego pan profesor miałby Cię nie pamiętać? Moim zdaniem nie należysz do osób, które łatwo się zapomina:-)))
    Swoją drogą jak to pięknie, że są tacy wyjątkowi lekarze, którzy potrafią pogadać i przytulić.
    Trzymam co tylko mogę za wyniki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy jest jakiś bezpieczny limit na badanie PET ? Np. 1 - 2 razy w ciągu roku czy dla Ciebie nie ma to już znaczenia i świecisz po zmroku niczym Hulk ?:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniale, ze trafilas na takiego czlowieka. Trzymam kciuki, buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  8. To miło ze strony profesora ze cię przytula, w końcu gołym okiem widać porównując zdjęcie sprzed roku i z teraz jak bardzo choroba się posuwa , rok temu mialas jeszcze policzki ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezu. Mlang, nawet jeśli tak uważasz, co komu po Twoich komentarzach? Masz jakiś rodzaj zaburzeń, że po prostu nie możesz się opanować i tak rzygasz dookoła zawartością swojej głowy, czy czegoś tam?
      Nie mam ochoty czytać takich rzeczy, a po prostu lubię Aśkę, nie jestem nią. Jak ona się czuje z takimi wpisami?
      Powiem Ci od serca - weź się czasem w łeb walnij czymś ciężkim, nim skomentujesz.
      To nie jest ani zabawne an fajne i sprawia, że ludzie nie życzą ci najlepiej...

      Usuń
    2. To nic nie pomoże, jeśli jest psychopatką. A na to wygląda.

      Usuń
    3. owszem, wyglada to na psychopatie albo inne ciezkie schorzenie psychiczne a pomoze tylko kompletna ignorancja; nic nie da rozpaczliwie odwolywanie sie do sumienia( ktore w tym schorzeniu najwidoczniej nie dziala) nalezy ignorowac; po to taka osoba pisze takie posty by byl odzew- by ludzie rzucili sie do komentowania, pelni emocji- wtedy jest w centrum uwagi i zainteresowania- tak to dziala- nie da sie tego leczyc za pomoca postow probujacych cos uswiadomic bo to jest ciezkie zaburzenie, zle rokujace, tak naprawde to nieszczescie jest miec taki stan umyslu, czy ktos chcialby sie zamienic z mlang na psychikie- nie potrafie sobie wyobrazic wiekszego koszmaru, to jakies pieklo chorych emocji

      Usuń
    4. W najlepszym przypadku to schorzenie nazywa się: chorobliwe nietrzymanie sądów.

      Ale to nie jest najlepszy przypadek.

      Usuń
    5. dziś chyba będzie pogoda, mimo, że się nie zapowiadało. to ważne, bo może dziś skończą kłaść folię na jednej połaci, no i drzwi Miły na dachy będzie wiózł. takie do wejścia dla bliskich i do wyjścia ewakuacyjnego dla nieproszonych :)

      Usuń
    6. MLANG> cha, cha :D :D :D nie masz policzków fajny tekst, śmieszny :D
      jesteś prostacka i chamska, ale też dowcipna; dobre i to :D

      Usuń
    7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    8. wróbel> niechże będzie pogoda, by robota szła wartko.
      kocham i tęsknię.

      Usuń
    9. może będziemy w wekenda :) to ci płodów rolnych dowiozę i te portki co ci kupiłam :)

      Usuń
    10. MLANG, podchodzisz trochę pod psychopatę. Kilka tygodni temu byłaś agresywna i atakowałaś bez powodu, potem był okres kilku dni, że "do rany przyłóż", a teraz znów prymitywna i atakująca odsłona. Współczuję Twojemu otoczeniu, Tobie najbardziej.

      Usuń
    11. A może to zespół napięcia przedmiesiączkowego?:)

      Usuń
    12. Czyli ma miesiączkę 3 razy w miesiącu ;)

      Usuń
    13. To alkoholizm.On pozbawia wszelkich hamulców.Kiedy mlang jest nachlana,staje się agresywna.

      Usuń
    14. ciii, popadało :( kurcze ja nie chcę grzybów niech nie pada

      Usuń
    15. A co ci grzyby robią?

      Usuń
    16. urosną na krokwiach :) niech nie pada :)

      Usuń
    17. U mnie słońce piękne - oddać trochę?:)

      Usuń
    18. dziekuje, nie jestem pazerna, wystarczy mi to co mam;)

      Usuń
    19. 20 stopni w Belfascie, czyli cieplej niz bylo latem. Lubie.

      Usuń
    20. a mnie przerażają tak zuchwałe i pozbawione wszelkich hamulców wpisy.nie rozumiem ich.nie pojmuję, jaki autorka ma w tym wszystkim cel...ani tym bardziej, jak można poczuć się lepiej, tak bardzo dowalając innym.
      Przykre to, po prostu nieludzkie.

      Usuń
  9. Tydzień? Ojej!
    Tylko tydzień. Aż tydzień.
    Trzymam kciuki. Najmocniej, jak potrafię!

    OdpowiedzUsuń
  10. mlang, chetnie zapytałabym Cię czy juz robiłas kupę, ale brak mi słów, nie za mądra jesteś

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety głupota Mlang posuwa się szybciej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiecie co, bez sensu. rzeczywiście mogłam zignorować, ale chyba poranne przymulenie nie daje mi jasno myśleć ;)
      teraz tak patrzę, że wpis Aśki pełen dobrej energii, jest badanie za które można trzymać kciuki, jest świetny profesor... dlaczego jakaś nieszczęśliwa osoba ma zabierać naszą uwagę Aśce?
      Od teraz leję ciepłym moczem na takie komentarze.

      Usuń
    2. Za oknem jesień, ukochana pora roku. Rano mgły, chłód, a za chwilę słońce.

      Usuń
    3. Bym nawet jesień lubiła, bo fajna jest. Ale zbyt daleko od niej do lata....

      Usuń
    4. niech świeci słoneczko na naszą pieguskę :) fajnie, że się udało zrobić peta, bo stało to badanie pod znakiem zapytania :)

      Usuń
    5. wróbel> udało się :)
      a profesor, że mnie rozpoznał po 2,5 roku od operacji, hmm... bardzo, bardzo miłe z Jego strony.

      Usuń
    6. Takie rozpoznania mają sporą wartość terapeutyczną. :)

      Usuń
    7. miłe, miłe no ale trza mieć w sobie to coś by wzbudzać w dobrych ludziach takie gesty, do jędzy by nie zagaił no i ty jak motyl wiecznie w tych korytarzach trzepoczesz :)

      Usuń
  12. Dziewczęta, błagam, nie dajcie się znowu sprowokować.
    Asiu, cała armia ludzi zaciska kciuki i czeka na te wyniki, oby było dobrze.
    Ściskam wirtualnie *.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czekam z tobą, Chruściku.

    OdpowiedzUsuń
  14. Też trzymam kciuki za PETA.

    A Mlang naprawdę się nie przejmujmy. To jej problem, że jest nieszczęśliwa i totalnie samotna, desperacko próbuje zwrócić na siebie uwagę. Jeśli dojdzie sama do tego, że potrzebuje pomocy specjalisty na "p" to życzę jej szybkiego powrotu, jeśli nie, to cóż, nie zbawimy całego świata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niechże zgadnę, ten spec na "p"... POLICZKOLOG?

      MLANG> chcesz do policzkologa? podobno jak na dobrego trafisz, to skórę na twarzy tak naciągnie, że będziesz wyglądać jakbyś się uśmiechała.
      :) :) :)

      Usuń
    2. No, Aśka, zdecydowanie się wyspałaś, bo dajesz z rana, oj dajesz! ;)

      Usuń
    3. A przy okazji zrobi jej na zawsze zdziwione oczy. Nibyuśmiech i zdziwko - inteligencja widoczna kilometr :)))

      Usuń
    4. oooo koleżanka Chustka w wyśmienitej formie :) naleję sobie jeszcze kawki na tę okoliczność!! :)

      Usuń
  15. Nienawidzę jesieni, swojej pracy, porannego ścisku w autobusie, a jescze dziecko mi beczy w szkole codziennie - ale czytam codziennie tego bloga i naprawdę czuje te energię bijaca z Asi wpisów. Trzymam kciuki żebym tak mogła te wpisy ze 30 lat albo i dłużej czytać (nie wiem czy za 30 lat blogi nie bedą czymś prehistorycznym)...:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przytulanie działa na mnie wzruszająco i jak znam życie wylałabym zaraz wiadro łez, jeśli Ty tego nie zrobiłaś to twarda z Ciebie sztuka...to widać zresztą po tym jak obchodzisz się z przeciwnościami losu.
    Czekamy ....czekamy ale tymczasem trzeba te 7 dni jakoś wypełnić.
    Niecierpliwa jestem.

    OdpowiedzUsuń
  17. Za peta, niech wynik Cię ucieszy jak mało co - mocne kciuki!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. mrach, ten doktor :) jak mało ludzi rozumie, że odrobina człowieczej czułości, troski nie ważne na jakim się stanowisku jest robi dla innych życie znośniejsze a przeca nic nie kosztuje.
    czas egoistów i emocjonalnych trucicieli to dzisiejsza rzeczywistość.
    na szczęście mamy doktorka, niemęża, janka, zorkę czy innych będących nadzieją naszego gatunku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrobel! Szczytuję. ;)))

      Usuń
    2. Wróbel - pięknie powiedziane:)

      Usuń
    3. zorka, bo ci gacie na gwiazdkę kupię ;)

      Usuń
    4. wróbel- Ty wrzuć na allegro te różowe w marchewki, zawrotną cenę osiągną, remont za te gacie zrobisz jak nic :)

      Usuń
    5. za sam dach 20 tysięcy :) moment by się podróby by na allegro pojawiły ;)

      Usuń
    6. W wielkie marchewy! :)

      Usuń
    7. ale musisz tu społecznie przysiąść ;) że nosić będziesz na wizyty u przystojnych lekarzy :)
      jak chodziłam do ginekologa w takich mrach zestawach to się bezczelnie gapił jak na jakieś zdjęcie porno a na marchewki radiolog zareagował szczerą sympatią :)

      Usuń
    8. wróbel, a dziwisz się ginekologowi?
      wreszcie coś ciekawego zobaczył:))

      Usuń
    9. Mrach zestawy mnie gryzą, je się zakłada na dwie minuty. ;))) Na co dzień optuję za marchewami.

      I przysiadam ;) szczerze.

      Usuń
    10. Czy wiecie, co mają ze sobą wspólnego pies i krótkowzroczny ginekolog? :)

      Usuń
    11. Viki :))))))))
      zorka, a w stringach to się czuję jakby mi się przy podcieraniu papier w rowku zatrzymał ;) i jak tu z takimś czymś w rowku chodzić ;)

      Usuń
    12. zorka, mrach zestawy mam wrażenie do tego służą ;) a na pewno tak działają na partnerów ;)

      Usuń
    13. Słyszałam o ginekologu z Katowic co to się nazywa, uwaga, GMEREK!
      Osobiście znam ginexa o nazwisku Paluch.

      A stringersy, wróbel, polecam zakupić o rozmiar-dwa za duże. Dopadłam takie w ha&em na wyprzedaży i rzondzom.

      Usuń
    14. chyba jako proca ;) ja to staromodna jestem, wolę ciut pokazać zamiast tak od razu rosół ;)

      Usuń
    15. Wróbel, to MUSISZ ubrać na stringi spódnicę. Ewentualnie spodnie!

      Usuń
    16. spódnica do kalesonów....hmmmm....przemyślę, pasowałoby do mojego stajlu :)

      Usuń
    17. O, widzę, że podobny dizajn uskuteczniamy.

      Usuń
    18. ja pamietam ginekologa co sie nazywal Psikuta, ZAWSZE ktos mu na gabinecie S dopisywal...

      Usuń
    19. ja na religii miałam M. ocipkę. wszyscy się na księdza gapili w oczekiwaniu jak listę sprawdzał :)
      idę po kawę do koguta :)
      tak zorko, seksapil jest w nas nie w ciuchach :)

      Usuń
    20. Zorka!!!
      Widze ze masz dzis duzo nauki;)))
      Ja musze posprzatac dom, wiec chyba bede robic wpisy co 3 minuty.

      Usuń
    21. Nauki coraz więcej, jak widać. Na stoliku przy kanapie piętrzą się pilnie gromadzone, dziewicze kserówki. Oko ludzkie po nich nie biegało.

      Wróbel, my w LO mieliśmy dwóch księży: Turbańskiego i Walę. No i złe dzieci wymyśliły duet: Wala i Masturbański.
      ;)

      Usuń
    22. też tak mam, ale teraz idę machnąć pędzlem bo wstyd tak się wiję piskorzem między sztalugą, paletą, pędzlami by do klawiatury się dossać :)

      Usuń
    23. Miłego!
      Pora przewietrzyć lodówkę. ;)

      Usuń
    24. taaa, a kserowkiskazane na dozywotnie dziewictwo widze....

      Usuń
    25. No ładnie sie dzieje.........z moje dziedziny już czerpałyście - stringi i kalesony i inne dziwne rzeczy - stringów nienawidzę , jak założe to cały czas w rowku grzebie bo nie tak france chlają i trochę dziwnie na ulicy to wygląda, w sklepie to sie przynajmniej za ladę schowam......

      zawsze się zastanawiam co robią te kobity w stringach jak chcą sobie pierdnąć i zrobią to z kleksem.........to w sznur chyba się im wchłonie czy cieknie po nodze????

      Usuń
    26. Patti!!!
      :D:D:D
      A moze stringowe nie pierdza?

      Usuń
    27. nieee przyyy jeedzeeniuuu, pliiizzz

      Usuń
    28. no dałyście czadu w temacie okołobieliźnianym :) ekran opluty, czas się zabrać za sprzątanie :)

      Usuń
    29. Patti - zaplułam się i ekran do imentu!:)))
      Gębe obtarłam, lece po ściere szorować lapka:D

      Usuń
    30. okołobieliźniane i gastryki najlepiej nam..... wychodzą:)))

      Usuń
    31. Nooo... zara lece po pampersa, bo sie chyba obszczam ze śmiechu:)))

      Usuń
    32. Zorka, a co powiesz na ginekologa o nazwisku DOBIJA ? To mój ulubiony ginekolog i w żadnym wypadku mnie nie dobił, dzieci urodziły się zdrowe... :)

      Usuń
    33. no, zasadniczo kwestie podwozia nieźle tu wychodzą :)

      Usuń
  19. Musi być wszystko dobrze. Wszyscy są z Tobą Asieńko.
    A swoją drogą dla mnie to tak długie oczekiwanie na wyniki, to jest pastwienie się nad pacjentem :(((
    Wiem coś o tym, co roku wykonuję biopsję,czekam tylko dwa dni, a świruję jak nie wiem:(

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobrze wiedzieć, że są i tacy lekarze. Buziaki mocne, Pani Chustko dla Pani i bliskich.

    A trolli nie karmić, bo to im daje radochę. Karmmy jasne strony mocy! :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak mnie mój profesor spotkał po miesiącu po operacji, kiedy wiłam się z bólu pod jego gabinetem, to też się ze mną przywitał i powiedział- o jak ładnie pani wygląda...Zaraz mi się cholera polepszyło i znalazłam innego profesora...Bo ból i chudość uszlachetniają i dodają urody, Chustko- nigdy nie wyglądałaś piękniej(na podst. analizy materiałów fotograficznych)...Dobrego dnia życzę ...
    Ps.MySlę, że Mlang tak naprawdę to się nudzi i chce sprowokować zadymę. A tak naprawdę trzyma kciuki jak pozostałe towarzystwo.

    OdpowiedzUsuń
  22. Asiu ja też uwielbiam prof. Stanowskiego. Dzięki Niemu przez rok schudłam 45 kg:-). Czasem się śmieję że prof. stworzył mnie na nowo.
    Trzymam ksiuki za wyniki.
    Pozdrawiam serdecznie
    Mariola

    OdpowiedzUsuń
  23. kciuki miało być, przepraszam (analfabetka cholerna;-))

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie przesadzajmy z tą ilością.
    Uznania dla Profesora.
    Życzę miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  25. Chusteczko mocno trzymam kciukasy! Po moich perypetiach z lekarzami milo slyszec ze sa jeszcze tacy:):)
    Pozdrawiam niebiesko:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Boże, podziwiam Was dziewczyny, za Wasze opanowanie. Jak przeczytałam dzisiejszy komentarz mlang, to rzuciłam się ze stekiem bluzgów do pisania odpowiedzi. Jak poczytałam Wasze wyważone komenty, to mi trochę ciśnienie spadło. Macie rację, nie karmić gównianych troli. Ale żesz do q..., jak można?

    Asiu, czymam wszystko, co mogę, za dobre wyniki! Każdy dzień, jeszcze zanim ciało swe z łóżka siłą woli zwlokę, zaczynam od sprawdzenia, co u Ciebie. Trzym się, Kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.youtube.com/watch?v=-6VKNC8jgDY

      Usuń
    2. wróbel, ależ oni musieli pisać bloga :)))
      idealny tekst!:)

      Usuń
  27. Elżbieta:) dzisiaj bierzemy trolle sposobem ;)
    olewka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też sie muz machowałam na M. ale ........tylko spokój nas może uratować ......ew prognoza pogody:)

      Usuń
    2. na nasza szkape chyba podzialalo, wczoraj cichutka byla...

      Usuń
    3. tak sie bidulka intensywnie bujała .......że usnęła:)))

      Usuń
  28. Dobrze Cię Chustko widzieć uśmiechniętą :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ginekolog Psikuta(s) dobry, ale mój oskarżony Walikonia lepszy:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorry, ale nie wierze!!!
      :D:D:D

      Usuń
    2. też nie uwierzyłam, a już powagę zachować było niezwykle trudnoooooooooooo :DDD

      Usuń
    3. sędzia miał trudne zadanie- jak używać nazwiska, by nie paść ze śmiechu, a by procedurze stało się zadość:))

      Usuń
    4. ale jak się tego Walikonia odmienia? odmienia się w ogóle?

      Usuń
    5. Czy przyjmuje dzisiaj doktor Walikoń?

      Nie nie ma doktora Walikonia:)

      Usuń
    6. ale ten oskarżony to był Walikoń czy Walikonia?

      Usuń
    7. Patti, z inną interpunkcją
      Nie ma doktora. Walikonia.

      Usuń
    8. Jest druh Boruch ??
      Nie ma druha Borucha :)
      Już nie będę trollem.
      Obiecuję !!!!

      Usuń
    9. trollem sie nie bywa
      trollem sie człowiek rodzi

      Usuń
    10. Aniaha, kazdemu trzeba dac szanse!
      koko, witaj w swiecie madrych i fajnych, serio!

      Usuń
    11. rybenko kochana

      Czy Tobie coś przed chwilą ciężkiego na głowę spadło? :))) czy naprawdę w to wierzysz że bujak sie zmieni???

      Usuń
    12. Niestety, moja naiwnosc jest powszechnie znana. Ale wiesz, nawet lotr sie kiedys nawrocil. A moja tesciowa jest dla mnie mila od roku!! Cuda sie zdarzaja!!!

      Usuń
    13. rybenka - jak teściowa jest miła od roku, to podejrzana sprawa. pewnie chce uśpić Twoją czujność ;) uważaj, bo sezon grzybowy startuje więc patrz, czy na talerzu nie ma czegoś w kropki ;)

      Usuń
    14. Igy>, nie trace czujnisci, zapewniam ;)

      Usuń
    15. Jedna kostka cukru i proszę.

      Usuń
    16. i poszłoooo jak kostki domina ;)

      Usuń
  30. sistra zakonna Cipkowska również. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ksiądz Pieniążek uczył mnie w podstawówce...

      a w mojej wiejskie parfii był ksiądz Kłak i Grzebień:)

      Usuń
    2. mnie jakoś bierze nazwisko Oblizajek. takie...wieloznaczne ;)

      Usuń
    3. aaa...i jeszcze Jąder. Założył firmę Jądrex i - uwaga - zajmują się obrotem jajami... ułańska fantazja :)

      Usuń
    4. taa Pan Jąder to mój klient:D

      Usuń
    5. widać więcej tych Jąder ;)

      Usuń
    6. W moim mieście skąd pochodzę była siostra zakonna, która nazywała się Walerycha Chuj ;-)))).

      Usuń
    7. Azalio- bidula całe życie nosiła swój krzyż ;)))

      Usuń
    8. ahahaha. Walerycha??? serio???

      Usuń
    9. no nie Igy, jak można mieć na imię Walerycha???
      :))))

      Usuń
    10. przypomniał mi się dowcip
      Kłócą się dwie kobiety.Obie w wieku balzakowskim.
      Jedna w końcu nie wytrzymuje argumentów i mówi:
      - Odpierdol się ode mnie, ty stara kurwo!
      Na co druga spogląda na siebie w dół, poprawia bluzeczkę, wypręża pierś, lekko wygładza włosy i mówi z żalem w głosie:
      -Ale dlaczego stara ?

      Usuń
    11. no właśnie viki. chuj z nazwiskiem Chuj!;D Walerycha wymiotła!

      Usuń
    12. może to było jej imię zakonne :)

      Usuń
    13. blogdodo - tak czy siak, ktoś ją "uszczęśliwił" ;)

      Usuń
    14. Haha, koledzy dali jej inny przydomek "Walełychą chuja".

      Uwielbiam komcie na Asi blogu, pękam ze śmiechu ;-).
      Ponoć "śmiech to zdrowie", a więc NA ZDROWIE ! :)

      Usuń
  31. a mieć na nazwisko Fiut.....;

    Ja miałam w liceum zestaw trzech nazwisk......Kiełbasa, Kieliszek......i Stypa .......niezły melanż:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w mojej klasie oczywiście :))

      Usuń
    2. malam kolege Fiutowskiego...

      Usuń
    3. A ze mną uczyła się Wlazło :)
      I kiedyś w moim mieście, w Urzędzie Miejskim kierownik wydziału do spraw wyznań Miał na nazwisko Jezusek :)

      Usuń
    4. A ja znam pana Fiutka, który sprzedaje jajka!:)))

      Usuń
    5. :D:D:D
      Oplulam ekran!
      Zmyslacie dziewczyny!!

      Usuń
    6. Rybciu - ja jem JEGO jajka!
      Są pyyyyszne!:))))))
      Zerówki, mniam!

      Usuń
    7. no cóż i ja coś dorzucę
      kolega mojej córki, Portugalczyk, po przyjeździe do Polski, w ramach wymiany z Erazmusa, bardzo szybko musiał zacząć używać swojego drugiego imienia.
      Jego bardzo popularne imię -Rui- w wymowie bowiem brzmi "Huj"

      Usuń
    8. hahaha, a goli je? oplułam się

      Usuń
    9. mam koleżankę o nazwisku Zimna, chodziła kiedyś z chłopakiem, który nazywał się Pałka. na szczęście nie wyszła za niego za mąż, bo gdyby zostawiła dwa nazwiska...

      Usuń
  32. a, Cieszkowska zwana Czieczkowską

    OdpowiedzUsuń
  33. Myślę czasem o tym, kim może być taki troll. raz nawet poobserwowałam ludzi z mojego otoczenia pod kątem ew. trollostwa i wykluczyłam wszystkich. A przecież oni gdzieś tu są. jedyna odpowiedź to coś w rodzaju rozdwojenia jaźni, jakieś niekontrolowane do końca ulewanie się zółci ze sławnego id, czyli tej najgłębszej części naszego umysłu. Bo co innego?
    Permanentne ignorowanie takiej osoby, czyli osoby emocjonalnie niestabilnej może ją tylko rozjuszyć. Myślę, że, nie obrażają bulterierów, taka osoba jest jak bulterier - kiedy złapie, nie puści, choćby chciała. Profesjonalnie nazywa się to szczękościsk. Jedyną bronią może być kontrolowanie, w przeciwieństwie do trolla, swoich emocji (bo chyba o to im chodzi, jak nas wkurwią to cieszą się, ze dyrygują naszymi emocjami?),dobry humor i życzliwy śmiech. Jak to gdzieś kiedyś przeczytałam - "Największą karą dla kogoś, kto nas nie lubi jest fakt, że nasze życie jest dobre". A dobry nastrój i śmiech nie jest domeną nieszczęśliwych:)
    Zen, dziewczęta;)
    Chusteczka, trzymam za dobre wyniki co tam mam do trzymania. Jak można przy tym lekko czochrać to ja chętnie, bo psie ucho,łagodnie trzymane i lekko czochrane powoduje u właścicielki ucha stan nirwany.
    Uściski dla chłopaków!

    OdpowiedzUsuń
  34. Kiedyś po nocy z bólem zęba trafiłam do pierwszej lepszej przychodni, żeby ktoś cokolwiek z tym zrobił. przyjmował właśnie pan stomatolog o nazwisku Rzeźnik. Kurcze, dziewczyny, uciekłam :(

    OdpowiedzUsuń
  35. no i za sprawą jednego wpisu na tym blogu człowiek może napawać sie nadzieją, rzucać przekleństwami, upłakac sie ze śmiechu i żałości..i jak tu nie czytac co rano?!?
    (zorka wróbel i na końcu Patti może jakiś kabaret stwórzcie czy coś?)

    Asia ja też trzymam kciuk przez ten tydzień najmocniej jak potrafię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sławny polski żużlowiec Kuciapa :)

      Usuń
    2. i sławny piłkarz Kaka, z którego moje dzieci nieustannie polewkę mają, bo to po fr kupa

      Usuń
  36. Mam podobne uczucia jak Koliberek. Po przeczytaniu wpisu i komentarzy kolejno pojawiły się - nadzieja i miłe uczucia dot. Profesora, wqrw na kolejne chamskie spoliczkowanie w komentarzach, uśmianie się do łez nad dialogami wiadomego tria i na koniec zaduma. Jak to w życiu, przeplatanka wesołego z powagą, śmiechu ze smutkiem. Ten blog i komentatorzy to już nierozerwalna całość i jedność. Niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michale, a co ciekawe treść komentarzy na ogół ma niewiele wspólnego z notką :)

      Usuń
    2. Tylko zywie w glebi serca nadzieje, ze Joasia ma tez troche radosci z tego zbaczania z tematow,
      ( jak sie robi serce , jest jakies oznaczenie znakowe?)

      Usuń
    3. No ja też żywię - że się dziewczyna razem z nami pobrechta:)


      Usuń
  37. Znaki specjalne:)

    Jak naciśniesz lewy alt i przytrzymując go jednocześnie na klawiaturze numerycznej napiszesz "245" otrzymasz... §:)
    Jak zrobisz to samo i napiszesz "3" będziesz miała ♥♥♥:)))
    Próbuj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No gdzie te serca?
      Ćwiczysz?:)

      Usuń
    2. Mnie za nic nie chcom siem pokazac:(((

      Usuń
    3. ♥ ♠ ♣
      no parę razy mnie wywaliło z tym 245 ;0

      Usuń
  38. Odpowiedzi
    1. No bingo!
      Bedom serca dla Chustjanny:)))

      Usuń
  39. Kciuki!!! Fajny ten Profesor :) Fajnie spotykać profesjonalistów, jeśli już trzeba, w dodatku z duszą na dłoni :)

    OdpowiedzUsuń
  40. ♠♠♠♠♠♠♠♠
    ♣♣♣♣♣♣♣♣
    ♦♦♦♦♦♦♦♦
    ◘◘◘◘◘◘◘◘
    ■ ■ ■ ■ ■
    A oto efekty różnych wariantów z lewym altem:)))

    OdpowiedzUsuń
  41. Nasz Profesor... jak James Bond, pamiętasz?

    Tymczasem zastanawiam się, skąd taki tłum gości u mnie dziś ;)
    Dopiero teraz, po przed-obiadowej drzemce dostrzegłam, czemu.

    :* ♥

    OdpowiedzUsuń
  42. Ksena, mój prof też taki... roztargniony.
    Czekałam 3 tygodnie na wynik hispatu, okazało się, że od 2 leżał już w archiwum, bo... był dobry. "Gdyby był niedobry to bym panią powiadomił" usłyszałam.
    Ręcę opadają i wszystko inne też

    OdpowiedzUsuń
  43. zawsze budujące jest to, że zostajemy zapamiętywani:) Ciebie Joanno, trudno zapomnieć, więc się nie dziwię.Pozdrawiam i trzymam kciuki za wynik.

    OdpowiedzUsuń

 
©KAERU 2010
Wszystkie prawa zastrzeżone Sałyga