poniedziałek, 10 września 2012

[875].

popsuły się całkiem parametry morfologii.
dostałam skierowanie na przetoczenie krwi.
jeśli zechcielibyście pomóc oddając mi Waszą krew, będę szczęśliwa.

karteczki proszę słać do Szpitala w Wołominie, pod numer faksu (22)7633180
z dopiskiem - Joanna Sałyga.
dziękuję.

ps.
napisał do mnie Tomasz, tato Jasia.
bardzo dziękuje za Waszą pomoc, mają już wystarczającą ilość krwi.

160 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Swojej nie mogę niestety, ale rozpuszczę wici.

      :*

      Usuń
  2. Właśnie zadzwoniłam do RCKiK, niestety muszę jeszcze odczekać dwa tygodnie zanim będę mogła oddać krew :(

    Trzymaj się Joanno!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ściskam! Może jutro mi się uda.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nie mogę-bom w ciąży,ale w eter puszczę po prośbie tu i tam:) Pani Joanno słońca wiele życzę a czytaczom mniej marudnego poniedziałku i tez słońca!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja w ciąży, Mężczyzna po gastroskopii. Poproszę znajomych na społecznościówkach.
    Cmok

    OdpowiedzUsuń
  6. ja nie moge - jestem za daleko, a i tak nie moge byc krwiodawca (choc blagalam i plakalam; lekarz prowadzacy mowil, ze jak najbardziej, ale banki krwi i szpiku absolutnie mnie nie chca). Ale posle wici, moze sie uda kogos namowic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za daleko nie istnieje - kartkę z info o utoczonej krwi wysyła się faksem; nie trzeba być z tej samej miejscowości czy województwa.

      Usuń
    2. czy jest jakis centralny europejski rejestr? mam uniwersalna krew, o dosc przyzwoitych parametrach, mysle, ze nikt nie pogardzi. gdybym tylko mogla oddac ja dla ciebie w pl...

      Usuń
    3. Pani Joanno - "zadaleko" niestety istnieje - jestem 2000km od Pl i nawet jeslibym chciala po prostu oddac krew, to jako obcokrajowiec nie moge - wiem bo potrzebna byla miejscowemu koledze.
      ps. na pocieszenie moge dodac ze polowa pracowników mojej firmy regularnie, jak tylko przyjezdza do Polski oddaje krew.
      dużo zdrowia zycze
      Joanna

      Usuń
  7. wszystko jedno jaka grupa, prawda?
    postaram się jak najszybciej, zdrowia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko jedno jaka grupa, potwierdzam.

      Usuń
  8. dyskwalifikują mnie przyjmowane leki, fuck :(((

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli ktoś z Was planował oddać krew dla Jasia - tak jak pisze Joanna - dzięki. My już mamy wystarczająco (>7l). Oddajcie dla Joanny - ja będę mógł na początku października.
    Dzięki

    Tomek

    OdpowiedzUsuń
  10. Chustko, trzymaj się!!! Ja za daleko, nie mogę, ale przekaże dalej! Serdecznosci!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. przeczytałam właśnie listę dyskwalifikacji - jest przedługa - niestety nie mogę nigdy :(
    smutną mam konkluzję, że w niedługim czasie mało kto będzie mógł tę krew oddawać...
    ergo - rozpoczynam trąbienie, bo to akurat można bez ograniczeń!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mojej krwi też nikt nie chce. :-(

    OdpowiedzUsuń
  13. Oddawałam tydzień temu również na poczet zwalczenia paskudnego choróbska chodzącego tyłem. Chętnie poszłabym drugi raz, ale nie wezmą:(
    Zrób, Asieńko, wydarzenie na twarzoksiążce - to świetny sposób rozpropagowania wśród gawiedzi.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy możecie mi proszę wyjaśnić jak to W Polsce działa? Nie przetoczą jeśli się człowiek sam nie postara, czy po prostu wskazane jest aby samemu postarać się o donacje???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stronie krwiodawcy.info masz wszystko.
      Jeżeli żadne schorzenia czy niedawne zabiegi Cię nie dyskfalifikują, to idziesz do centrum krwiodawstwa i, o ile masz dobrą morfologię, co sprawdzają na miejscu, to możesz zostać dawcą.

      Usuń
    2. Choremu zawsze przetoczą krew.
      Donacje ze wskazaniem mają na celu uzupełnianie krwi w banku.

      Usuń
  15. Mnie dyskwalifikuje waga. Wyjaśni mi ktoś dlaczego tak jest, że waga jest bezwzględnym przeciwwskazaniem nawet jeżeli < 50 wynika nie z niedowagi, a odpowiedniości do niewygórowanego wzrostu. Na mój gust mogłabym oddać mniej tej krwi bez szkody dla zdrowia... ale nie, nie wolno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konserwy> a próbowałaś i Ci odmówili, czy opierasz się tylko na tym, co podali na stronie? Przeczytaj mój wpis niżej :)

      Usuń
    2. Odmówili. Podali jako warunek absolutnie nieprzekraczalny. Brakuje mi 4 kg i przy moim wzroście (152) to przytycie tego to bardzo dużo :(. Podobnie jest przy rejestracji do banku szpiku, ale tam nikt nie ważył i w formularzu skłamałam. Liczę, że to już tak ważna sprawa, że jak kogoś dopasują, to przymkną na to oko.

      Natomiast w sieci z kolei wyczytałam, że dawniej (10 lat wstecz?) pobierano mniejsze jednostki i można było oddawać ważąc mniej.

      Usuń
    3. Zawsze mi brali 450 ml. Tak mam wpisywane w legitymacji. Chyba nie można mniej, bo coś tam, coś tam

      Usuń
    4. Można mniej. Ja na Saskiej oddałam 250. Było to ok. 10 lat temu, mam wpis w legitymacji, więc na 100 procent. Nie wiem, jak jest teraz.

      Usuń
    5. W wyjąkowych okolicznościach można oddać mniej, ale jest to problematyczne (kwestia antykoagulantu w opakowaniu, którą trzeba tedukować itp.)...

      Usuń
  16. Oddam 15 września, dla ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jak już pisałam nie mogę, bardzo mi przykro :(
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Konserwy chyba dlatego że u kogoś kto waży 45kg krwi w całym organizmie jest mniej niż u osoby 70 kilogramowej i taki ubytek byłby proporcjonalnie dużo większy i przez to niebezpieczny.. A pobierane porcje,chyba 450 ml, są u wszystkich takie same.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ale nie można by tego zmienić? Pobierać np. 300 ml od tych co ważą mniej? Na pewno jest dużo osób, które by oddało wtedy krew. Przy ciągłych brakach krwi wydaje mi się, że byłaby to mimo wszystko cenna możliwość...

      Usuń
    2. No własnie. Też uważam, że chodzi o to, że pobierana krew może zbytnio osłabić kogoś, kto waży poniżej 50kg. Ja też tak miałam, jeszcze w liceum chciałam oddać krew, ale zdyskwalifikowała mnie waga. Teraz, po kilku latach, trochę się podtuczyłam i przekroczyłam już granicę 50kg. To jedyne wyjście, a te kilogramy zawsze będzie można zrzucić:)

      Usuń
    3. Nie każdemu udaje się utyć - wiem coś o tym.
      Przekazałam znajomym.
      Myślę o Tobie.

      Usuń
    4. 300ml nie mozna, proporcje by sie nie zgadzaly ze srodkiem przeciw krzepieniu w worze

      Usuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. chustko,czytam prawie od początku,nigdy się nie odzywam. chcę tylko,żebyś wiedziała,że jutro oddamy krew z dwóch ludzi. trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki.
      pamiętajcie tylko, kartki puśćcie proszę na faks do szpitala.

      Usuń
  21. Kochana Chustko !!!!Juz kiedys pisalam , ze walcze tak jak Pani i dlatego moja krew nie wchodzi w gre; nikt by jej nie chcial !!!! Ale wierze , ze Pani sie uda kolejna potyczke wygrac , potem kolejna , oby tych kolejnych bylo jak najmniej . A ZWYCIESTWO bedzie slodkie , zobaczy Pani ! Tego akurat jestem pewna !!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. To jest beznadziejne uczucie, gdy chciałoby się pomóc, a nie można. Moja krew jest do niczego:(
    Jedno co mogę zrobić to być myślami i sercem blisko.

    OdpowiedzUsuń
  23. Całe dorosłe życie, dopóki nie przekwitłam :(, ważyłam 46-48 kg przy wzroście 164 cm. Taka konstrukcja organizmu, bo byłam (i jestem) zdrowa jak byk. I byłam honorowym dawcą krwi, jakoś mnie nie dyskwalifikowali. Teraz od trzech lat miałam przerwę, ale jutro wezmę legitymację Honorowego Dawcy Krwi i pojadę do Centrum Krwiodawstwa na Saską. I niech spróbują nie wziąć! Jeszcze przez pół roku mieszczę się w widełkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty chuda szkapo! (zazdrość, zazdrość!)

      ;)))

      Usuń
    2. podpisuje sie pod nienawistnym tonem wpisu Zorki;)))

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Eee, to było i se ne vrati!

      Teraz ważę 63 kg i czuję się otyłą. Stękam, jak wiążę buty, brzuch mi przeszkadza i to mnie wkurza :((

      Usuń
    5. panistarsza!!!

      nerw mi nie telep bo to moje liczby wagowe i wzrostowe ............jessssssssssssssus to ja otyła żem jest......

      że opona jest to juz wcześniej mówiłam......ale dałaś mi kopa jutro karnet na Zumbę idę wykupić .........jak nic!!!

      otyła...otyła....otyła...

      Usuń
    6. Jak ja ważę 63 kg to wchodzę w 36 rozmiar. Jestem kosmitą. ;)

      Usuń
    7. 36 to ja znam tylko z teoretycznych opracowan naukowych....

      Usuń
    8. To mój tata, przyzwyczajony do mnie chudej cała życie, a widywaliśmy się kilka razy w roku, bo ja w Warszawie, a rodzice 400 km dalej, kiedyś, kiedy już mi się przytyło powiedział w rozmowie - wiesz, wolałem, jak nie byłaś taka OTYŁA! Mama, też chuda całe życie, dostała ataku śmiechu.
      Ale fakt, bardzo mi ta opona źle robi. I fizycznie, i psychicznie :((

      A co to Zumba?

      Usuń
    9. http://en.wikipedia.org/wiki/Zumba
      to dokladna definicja, a ogolnie to kreci sie cialem, zeby bylo gibkie i chude i w ogole

      Usuń
    10. Aaa, to moja koleżanka mieszkająca w Australii chodzi na salsę dwa razy w tyg. I jaką ma kondycję i figurę!

      Usuń
    11. szkoda ze to tak nie dziala, ze kolezanka wygina smialo cialo, a ja mam powyginane, ech

      Usuń
    12. rybeńka - mnie się bardzo podoba w zumbie to Twoje "i w ogóle " chyba się zapiszę ;)))
      viki vel ani mru mru

      hmmm a może mrauuu
      :)

      Usuń
    13. zapislabym sie z tobom, normarnie, i w ogole....

      Usuń
  24. Nie mogę, jeszcze miesiąc, oboje z chłopem :(((.
    Proszę znajomych.

    OdpowiedzUsuń
  25. Chusteczko, as weszlam na strony amerykanskiego czerwonego krzyza, ale nic tam nie moglam znalesc, poza tym, ze wysokie cisnienie mnie dyskwalifikuje-;(. Z ciekawosci- Mozna robic donacje z tak daleka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mozna zrobic donacji z USA :(
      Amerykanski Red Cross nie pobiera tez krwi od wszystkich, ktorzy mieszkali ponad 6 miesiecy w Europie w latach 1980 - 1996.....
      Chustko, rozeslalam wici przez fb.

      Usuń
  26. smutne jest to, że większośc wpisów dzis świadczy o tym, iż tak wiele osób nie może oddac swojej krwi. kochani, trąbcie dookoła!!!!!! chustko, podaj prosze nr na jaki trzeba wysłac karteczkę.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież jest na górze, we wpisie Joanny:

      karteczki proszę słać do Szpitala w Wołominie, pod numer faksu (22)7633180
      z dopiskiem - Joanna Sałyga.

      Read more: http://chustka.blogspot.com/2012/09/875.html#ixzz265cZADP7

      Usuń
    2. Numer jest podany - numer faksu (22)7633180

      No niestety, u mnie pech, oddałam miesiąc temu, więc teraz nie mogę :(.
      Ale namawiam znajomych...

      Usuń
  27. faktycznie, przepraszam!!!!!!!!!! i jednoczesnie dziekuję.....

    OdpowiedzUsuń
  28. jak mi ktoś jeszcze wytłumaczy dlaczego RCKiK czynne od 7-15 to super. muszę się jutro urwać z pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojedź z rana. Oprócz czekolady przysługuje Ci wolny dzień od pracy (taki extra, nie z puli Twojego urlopu) o ile dobrze pamiętam.

      Ja niestety również nie mogę oddać krwi, bom zacukrzona cukrzycą typu 1 od blisko 13 lat i niestety se ne da :(

      Usuń
    2. Ej, no właśnie! Przeca zwolnienie zawsze dają.

      Usuń
    3. heh ja sama sobie dam wolne:D

      Usuń
    4. To masz fajnie. Ja sobie nie mogę dać wolnego :/. Nawet na urlop biorę firmę pod pachę :/.

      Usuń
    5. uwielbiam rozmawiać z klientami na urlopie. albo słuchać nieustannego dźwięku komórki jak siedzę u stomatologa:D

      Usuń
  29. Albo z samego rana jedź, albo po południu. W Poznaniu najgorzej między 8:00 a 11:00, najwięcej ludzi...

    OdpowiedzUsuń
  30. raczej po południu, ale mogłoby chociaż jeden dzień być czynne do 17

    OdpowiedzUsuń
  31. Cholera kontakt z ospą dyskwalifikuje na 4 tyg:( a do tego jestem po gastroskopii - nie wiedziałam, ze po tym też nie można:(:(:(
    Asiu trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  32. a ja nie mogę i cóż począć....ale nadam kumpeli, która oddaje. aczkolwiek u nas na prowincji to nie jest takie hop-siup.

    OdpowiedzUsuń
  33. ja juz przekonalam kochana K zeby nie na Jasia ale na Asie w sobote oddala, bo ja pod tym wzgledem jalowa jestem

    OdpowiedzUsuń
  34. Biedactwa, wszystkie takie schorowane...to moze jednak weki ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie wszystkie, nie wszystkie.

      Usuń
    2. anonimowy, a jaka u ciebie w sloju pogoda??

      Usuń
    3. Anonimowy, Ty mi nie odpowiedziałeś na pytanko 2 dni temu!
      Tak żeś narzekał na te głupie baby co tu tylko gadają i gadają,a w kuchni nie ma komu robić, że podejrzewam, że jedna z nas to Twoja baba :))
      Gadaj ino chyżo, która tu z nas jest Twoja??? Co byśmy mogły ją rychło do garów wysłać! :)

      Usuń
    4. Rybenka - miszcz ciętej riposty! :*

      Usuń
    5. zorko, aż mnie zatkało:)

      Usuń
    6. Ale upał dzisiaj był, co nie?

      Usuń
    7. salam- my tu pokojowo rozmawiamy !!
      z dużą miłościom i dbałościom ;P

      Usuń
    8. ojej, wyszło mi salami, zamiast salma :PP

      Usuń
    9. Nie schorowane, tylko same pijaczki, po pobytach w zakładzie karnym i przejawiające ryzykowne zachowania seksualne.
      Lista powodów, dla których nie można oddać krwi jest bardzo długa i znajdują się na niej choroby bardzo powszechne http://www.krwiodawstwo.pl/?status=3&dzial=4. Dlatego krew jest tak cenna - bo naprawdę niewiele osób może ja oddawać.
      Anonimowy - a Ty możesz oddać krew? Jeśli jesteś takim szczęściarzem, to może pomyśl o udaniu się do Centrum Krwiodawstwa.

      Usuń
    10. Pomysle o udaniu sie do CK, bo tu sami dezerterzy:(

      Usuń
    11. blogdodo, już Ci raz mówiłam, że Cię kocham:)
      dziś moje uczucie jest jeszcze silniejsze :)

      Usuń
    12. viki - pławię się w Twej miłości :)
      anonimowy - skoro możesz, to nie myśl za długo tylko się udaj, daj sobie krwi upuścić i oby Ci ten nawyk upuszczania wszedł w krew :)

      Usuń
  35. Asia, sama nie dam rady. Mam przeciwciała jakiegoś gówna, mimo że wirusa brak. Dałam znać tym co mogą. I proszę, jedz i walcz. Plizzz...

    OdpowiedzUsuń
  36. Moja córka z koleżanką oddadzą krew we środę, we czwartek wyslę fax. Poda wiadomość znajomym. dawaj i nie poddawaj.

    OdpowiedzUsuń
  37. Rybenko, u mnie w sloju plywa sledzik, wiec nie narzekam - slonecznie:)

    Ktora jest moja? Na szczescie zadna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co Ty wiesz o szczęściu ???
      :P

      Usuń
    2. samotny facet w pustej kuchni...
      o nie wiem, nie wiem...
      :P

      Usuń
    3. Nie taka znowu pusta...stoi pare sloikow:)

      Usuń
    4. Tak, spelniaja moje zyczenia:)

      Usuń
    5. otwierając usteczka i nie wypowiadając ani słóweczka?

      Usuń
  38. A Voldemort chociaz zdrowy? Moze zapytac, zaproponowac, ide o zaklad, ze nie odmowi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobry pomysł, zaproponuj mu koniecznie :)
      ps. a ty nie jesteś przypadkiem jego bliźniakiem?

      Usuń
    2. Nie nie jestem, ale gdyby oddal to co, Chustka nie przyjmie? Krew to krew.

      Usuń
    3. przyjmie karteczkę, krew pójdzie do bazy gdzie zmiesza się z naszą, bracie z krwi :)

      Usuń
    4. wróbel, jak zmieszają naszą krew ...oj, ale będzie mieszanka:)))

      Usuń
    5. A jak przykladowo kosiarka obciachala by Ci ucho, a sasiad zza miedzy mialby jedno ucho na zbyciu, to co zrobisz:

      a.nie wezmiesz ucha bo nie lubisz sasiada
      b.wezmiesz ucho bo lubisz miec do pary

      Usuń
    6. c. zapytałabym komu je podpieprzył :)

      Usuń
    7. a co jeśli nie lubię go bo ma brzydkie uszy?

      Usuń
    8. w słoiku ma to ucho? :)

      Usuń
    9. wróbel, wjechałabym mu w stodołę :))))

      Usuń
    10. wrobel, uszka nie do pary sa przeslodkie

      Usuń
    11. blogdodo- nie, w słoiku ma śledzika :)

      Usuń
    12. Zalezy - jak jedno ucho masz sprawne i da sie zyc z jednym, mozesz odmowic. Gorzej jak jedno obciete a drugie schorowane. Czlowiek woli jednak cos slyszec, w koncu sie zgodzisz:)

      Usuń
    13. Wrobel nie wybrzydzaj, chcesz podlozyc pod kosiarke nos?

      Usuń
    14. Viki - nie, jego słoiki puste są

      Usuń
    15. jejku, Wy tak o tych uszach, że aż zgłodniałam
      oddam jedno ucho za barszcz z uszkami :)

      Usuń
    16. anonimusie, a wiesz, że ja chętnie był kawałek podłożyła. Jeszcze by sporo zostało.
      Jak znacznej części szlachetnej populacji PL

      Usuń
    17. ucho od śledzia ma w słoiku :)

      Usuń
    18. ewww wspominała wczoraj mój ukochany serial "Dexter" i już mi sie projekcje tworzą.. pusta kuchnia, ucho, słoik ...:)
      ale horror :)

      Usuń
    19. Ide spac, zagadcie czlowieka, zegnam ozieble z domieszka ironi:)

      Usuń
    20. wyśpij się dobrze przed krwi upuszczaniem :)i niech Ci się wampiry nie śnią

      Usuń
    21. no przydałoby się, mam nos jak czarownica po liftingu :)

      Usuń
    22. zaczynasz mnie kręcić alfiku :)

      Usuń
    23. wróbel - ale kosiarka ma chyba mało precyzyjne cięcie :) nosek mógłby nie wyjść wymodelowany odpowiednio

      Usuń
    24. Anonimie, to zwykłe wyparcie:)
      Ty nas kochasz! :)
      My Ciebie też:*
      i tulimy :)

      Usuń
    25. wróbel- mnie Twój nosek kręci :)))

      Usuń
    26. az zaluje ze tak wczesnie poszlam spac, ale tu bylo intelygentnie i wesolo

      Usuń
    27. mnie tak ten wrzesień pociągnął że tylko czytanie mi pozostało przy porannej kawie :), ale jestem z Wami miszczami ciętej riposty

      Usuń
    28. viki - odcięte uszka to może i Dexter, ale w temacie krwi to tylko i wyłącznie wampirzy świat True Blooda;) Nie miałabym nic przeciwko wspólnemu przetaczaniu krwi z Erickiem ;)
      http://images4.fanpop.com/image/photos/17700000/True-Blood-Eric-3-true-blood-17712657-900-600.jpg

      Usuń
    29. ewww ja też... poprzetaczałabym...

      Usuń
    30. ewww - noooo ja też ;)
      ale jeden odcinek w Dexterze był bardzo krwisty, aż chłopina zasłabł, nie pamiętasz ?:)
      a zdjęcie wybrałaś wyjątkowo niewyjściowe :P

      Usuń
    31. E tam niewyjsciowe, jak to, przecież specjalnie wybrałam takie w ubraniu!;-)

      Usuń
    32. E tam niewyjsciowe, jak to, przecież specjalnie wybrałam takie w ubraniu!;-)

      Usuń
  39. Przyłączam się do Twojej walki i idę w środę z koleżanką oddać dla Ciebie cały wór krwi! :) uśmiech mam "we krwi" więc mam nadzieję, że do Ciebie trafi!

    OdpowiedzUsuń
  40. Jutro oddaję. Wici znajomym rozesłałem na fejsie. Mam nadzieję, że płytek będzie ponad limit, bo z tym ostatnio u mnie kiepsko... Dam znać.

    OdpowiedzUsuń
  41. a napiszcie mi ile dni trzeba czekać od ostatniego oddania krwi, bo oddawałam jakoś pod koniec czerwca inie wiem czy już mogę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy jeszcze oddawałam regularnie, to raz na kwartał. I to jest chyba optymalnie. Ale wszystko zależy, jaki poziom hemoglobiny masz w palcu :)

      Usuń
    2. http://www.krwiodawstwo.pl/?status=3&dzial=4

      Usuń
    3. Hemoglobinę mam wysoką, tylko teraz jeszcze antybiotyk do jutra :(

      Usuń
    4. A w takim wypadku to lekarz Ci powie w Stacji Krwiodawstwa jaka karencja po antybiotyku. No i zależy na co go brałaś.

      Usuń
    5. Możesz już teoretycznie próbować, bo odpowiedni czas minął (na upartego - mnie kiedyś dopuścili po 2 m-cach - hemoglobina była ładna), ale imo odpadniesz ze względu na antybiotyk.

      Usuń
  42. Jestem honorowym dawcą krwi. Od lat ja i wielu ludzi których spotykam w stacji oddaje krew. Czasem nawet wiszą kartki, ze dnej grupy krwi nie biorą bo mają za dużo... więc co z tą krwią się dzieje. Za każdym razem gdy ktoś potrzebuje krwi, słyszę o apelu, że trzeba krew "na konto" tej osoby oddać. Nie rozumiem o co tu chodzi? Czyli moja krew gdzie trafia? Do laboratorium, do badań naukowych? Myślałam, że właśnie ma ratować życie... Ewka.

    OdpowiedzUsuń
  43. Zadzwoniłam przed chwilą do Centrum Krwiodawstwa, ponieważ na Saską mam z Ursynowa dosyć daleko, i zapytałam, gdzie mają punkt bliżej ode mnie. Chodzi o Warszawę. Dowiedziałam się, że mają punkt na rogu Nowogrodzkiej i Chałubińskiego, a także, że mają jeżdżący punkt (bus, kiedyś w takim też oddawałam krew na Dniach Ursynowa). No i bus dziś stoi całkiem blisko mnie, na ulicy Gotarda - Zakłady Mięsne Lenarcik....

    To ja jednak pojadę na Saską :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbiórka krwi przy zakładzie mięsny ? Co za filmowy kadr. ;)

      Usuń
    2. Jak mi to usłyszałam, powiedziałam tylko: ranyboskie, to ja do Was jadę! Pani w Centrum zaczęła się śmiać i powiedziała - rozumiem.

      Usuń
    3. Poprawiam, gdyby ktoś był zainteresowany :) Sprawdziłam w guglu - Zakłady Mięsne Lenarcik nie są na ulicy Gotarda, jak zrozumiałam, tylko w miejscowości Gotardy, pod W-wą. Ale cała reszta się zgadza, bus do oddawania krwi tam dziś stoi.

      Usuń
  44. Popatrzcie, jak to jest.
    Dopiero Joasia prosiła, żeby oddawać krew dla małego chłopczyka, a teraz sama jej potrzebuje. Jakie to życie nieprzewidywalne jest.Choć ode mnie krwie nie chcą, to mam nadzieję, że dla Chustki się jakoś uda duuużo uzbierać.

    OdpowiedzUsuń
  45. postaram się wstać jutro bladym świtem i zdążyć przed pracą w poznańskim RCKiK.
    i tak zamierzałam oddawać, ale bez intencji.

    OdpowiedzUsuń
  46. oddam jutro i namowie mojego nie-meza. mam nadzieje, ze wkrótce wydobrzejesz. Trzymaj sie dziarsko!

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja również zdyskwalifikowana. Swoją drogą również zajrzałam na stronkę i nawet nie wiedziałam, że tak dużo przeciwskazań jest.
    Cóż dar życia, kosztuje niewiele, każda kropla na wagę złota...
    Mój Ślubny oddawał miesiąc temu. Ale napisałam na feju wielką prośbę do ludziów dobrej woli.
    A Tobie wysyłam taczkę dobrych myśli.

    OdpowiedzUsuń
  48. Odpowiedzi
    1. też miałaś kiedy zajść...


      :DDDDDDDD oczywiście żarcik, wszystkiego dobrego zielonooka! :)

      Usuń
  49. Niestety teraz oddać nie mogę (dopiero w grudniu), ale napisałam apel do znajomych...

    OdpowiedzUsuń

 
©KAERU 2010
Wszystkie prawa zastrzeżone Sałyga