czwartek, 6 września 2012

[871].

kochani,
jest potrzebna krew dla Synka mojego serdecznego przyjaciela ze studenckich czasów.



Tomasz, Tato Jasia, tak pisze w apelu o krew dla Synka:

Na początku wakacji Jaś uległ poważnemu wypadkowi na rowerze. Od tego czasu leży w szpitalu i potrzebuje m.in kolejnych porcji krwi.
-> Jak oddać krew?
-> Gdzie mogę oddać krew? 

Prosimy o dopisek:
"Jan Staśkiewicz"
Centrum Zdrowia Dziecka
Klinika Gastroenterologii



adres:
Instytut "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka"
Klinika Gastroenterologii
Al. Dzieci Polskich 20, 04-730 Warszawa
faks: (22) 815 73 82



uwaga:
- grupa krwi nie ma znaczenia, ponieważ CZD podaje tę, którą ma zbadaną, a tę, którą otrzyma od Was bierze do zbadania; tak więc istotne jest ile jednostek krwi odda się Jasiowi, a nie - czy jest to dokładnie Jego grupa;
- krew możecie oddać w całej Polsce w punktach krwiodawstwa, należy zaznaczyć, że krew jest dla Jasia, wówczas dostaniecie karteczkę - zaświadczenie, którą przekażecie Tacie Jasia (że nie wspomnę o tabliczce czekolady).


z góry wszystkim dziękuję za pomoc.

229 komentarzy:

  1. niech mi ktoś wytłumaczy czemu tatuaż dyskwalifikuje dawcę krwi?
    ;(
    jasiu ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dyskwalifikuje, mam tutuaże.

      Usuń
    2. Wroblu, zakaz dotyczy chyba jedynie szesciu miesiecy od wykonania tatuazu, np. tutaj http://www.rckik.wroclaw.pl/?status=3&rckik=98&dzial=1

      Usuń
    3. Nie dyskwalifikuje na stałe, tylko na 6 miesięcy.

      Co ciekawe to wszyscy pamiętają (choć wybiórczo), ale o tym, że nie wolno oddać krwi, gdy się pali marychę, ma zmiany skórne (np. łuszczycę), gdy jest się przeziębionym, gdy jest się w trakcie odczulania, gdy się bzykało z byle kim... to tego już nikt nie pamięta. :)

      Usuń
    4. a trawki ile nie można palić, 6 miesięcy?
      Krew pójdę oddam, czekolady nie oddam NIKOMU.

      Usuń
    5. Ja oddaje białe - bo to nie czekolady. Sobie zostawiam gorzkie, córka je mleczne, syn z orzechami, mąż wybiera się te z bakaliami :). Przerobić tego nie możemy :/.

      Usuń
  2. Dodam, że takie zaświadczenie zwykle można przefaksować po prostu.
    Aśka, nie działa mi link dot. Taty Jasia... Potrzebny adres szpitala, fax można czasami prostu do szpitala puścić....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślepam... To od wina ;).

      Usuń
    2. nie, nie jesteś ślepa.
      dopisałam po tym, jak napisałaś, że powinien być.
      :) :)

      :*

      Usuń
    3. Uff, a już chciałam przestać pić ;).

      Usuń
    4. nie możesz! jak odbudujesz krew, jeśli przestaniesz pić? ;)

      Usuń
    5. Tyż prawda! Idę po drugą butlę! Zdrowie państwa młodych!

      Usuń
  3. ufff mam od 10 lat więc mogę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może marchewkę na lewej nodze np. wew.strona uda :))

      Usuń
    2. trochę podobny do uziemienia czy adidasa
      mam z nim zdjęcie ale gołe :) więc nie będę pokazywać

      Usuń
    3. A dlaczego tylko jeden? :)

      Usuń
    4. http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/319238_268784599816224_105273_n.jpg
      za to konkretny, ciut go widać, asia ma gdzieś fotę mego tatoo

      Usuń
    5. No naprawdę "ciut" ;).

      Usuń
    6. Ja mam 3 konkretniejsze i 2 mniejsze :).

      Usuń
    7. jasne :DDDDD
      poproś aś to ci wyśle ubrane :D

      Usuń
    8. zorka ty to normalnie samo zło ;) przeca tu nie ma choćby blokady dozwolone od 18

      Usuń
    9. Dawaj, dawaj, tylko tutaj - w zaufanym gronie :D. A jak dasz swoje, to ja też dam. Ale najpierw Ty :D.

      Usuń
    10. wrobel, ale mi pobudzilas wyobraznie :D

      Usuń
    11. Wróbel, artyście wszystko wolno.

      Usuń
    12. Ps. Aśki nie nagabuję, bo ona śpi o tej porze.

      Usuń
    13. Nie śpi, koty ogląda ;).

      Usuń
    14. gołe to i ja pooglądam chętnie.....heloł ewrybady:)))

      Usuń
    15. hello!
      Ja zbieram wrazenia, szykuje mi sie babska impra wieczorem, bendem siem dzielic ;)

      Usuń
    16. wątpię czy giancarlo byłby zachwycony widząc swoją ciocię co go ryby nauczyła łowić na golasa :)
      idę na grzyby, już rano nazbieralimy kosz kurek ale się podgrzybki pokazują więc lecę odwiedzić stałe miejscówki :)

      Usuń
    17. A wczoraj marudziłaś w sprawie grzybów! ;)))

      Usuń
  4. Krwi niestety oddać nie mogę, oddaliśmy razem z mężem 4 tygodnie temu, musimy swoje odczekać :(. Ale mogę prośbę puścić dalej, znam sporo krwiodawców.

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja nie mogę. a zawsze chciałam być dawcą szpiku :(

    dużo zdrowia dla Jaśka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mogę. Podchodziłam 3 razy, zabija mnie wywiad. Ale na liście potencjalnych dawców jestem. Możesz też się zgłosić, igy. Fundacja DKMS.

      Usuń
    2. Mało precyzyjnie, więc jeszcze raz: kwi oddawać nie mogę, na liście potencjalnych dawców szpiku jestem. I czekam na telefon. :)

      Usuń
    3. zorko dawcą szpiku można być chyba do jakiegoś wieku (spełniając oczywiście inne warunki po drodze, też jestem na liście DKMS i obawiam się że czas mi nie sprzyja i chyba tylko na dawcę organów mnie ew. wezmą, zawsze coś :)

      Usuń
    4. Igy Ty znowu nowy image na jesień, nie mogę czasami Cię w komentarzach znaleźć bo już ogarnęłam majty, potem futerko i znowu trzeba się ogarnąć, potrafisz zadbać o moją kondycję oczu

      Usuń
    5. Igy

      mroczna diablica z Ciebie........wrrrrrr

      ale ten chłopina na łapie to wcale minie sie nie podoba......czyżby to viki ?:)))

      Usuń
    6. Viki widziałam na własne oczy i tylko kolor włosów się zgadza, łapa i podejrzewam, że reszta też nie :)

      Usuń
    7. Patti, oczywista oczywistość, że to ja :)
      i Ty:)
      Igy ma nas obie zawsze przy sobie :P

      Usuń
    8. hehe czyli nic nie widziałam :))

      Usuń
    9. elw- Patti pyta o tatuaż :)

      Usuń
  6. O fajnie, jest adres :). Chustko, a do rodziny fax można gdzieś słać, mają możliwość odebrać go? Nie zaginie toto jak bezpośrednio do szpitala pójdzie?

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie mogłam wtedy tobie, to jak test wyjdzie dla nas niepomyślnie to przynajmniej przyniesie pomyślność Jasiowi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja oddam chętnie i bez problemu w krak na rzezniczej ale pod koniec mca . Teraz pracuje od rana do wieczora nie mam czasu ani sił na taka zabawę. Może jest tu jakaś kurka z krakowka to możemy pogawedzic potem w galerii Kazimierz , mnie pasuje na rzezniczej punkt. Byleby nie o chustce. Przy okazji można obejrzeć sobie trolla na żywo. Dodam ze wole męskie towarzystwo ni ale od biedy może być któraś z was .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. padało dziś popołudniu.
      a wieczorem słońce przebiło się przez chmury.
      szkoda tylko, że jest aż tak zimno...

      Usuń
    2. O pardą, się zapomniałam ;). U nas sucho jak cholera, grzyby nie rosną :(.

      Usuń
    3. Usmialam się. Tylko co będziecie gdakac jak się okaże ze tylko troll oddał krew?

      Usuń
    4. A pono ma być jeszcze lato, słyszał kto?

      Usuń
    5. Terefere. Liczę na polską złotą jesień.

      Usuń
    6. Próbowałam kiedyś oddać krew, ale wyniki nie były najlepsze.
      Spróbuję teraz, przy okazji ją zbadam.
      Mam rzadką grupę B Rh minus.
      Moja klientka pracuje na Rzeźniczej w Stacji Krwiodawstwa, tak się zastanawiam czy nie poprosić ją o specjalną igłę dla Mlang;-)
      No i nareszcie wyszło słońce, zapowiada się cudowny piątek!

      Usuń
    7. cudowny, jadę dziś na grzyby. Będzie się działo!

      Usuń
    8. Futrzak, jakie grzyby, nic nie ma,tylko kurki :/. Za sucho :(.

      Usuń
    9. Ola, nic nowego czyli.

      Usuń
    10. słońce przebija .......ale wieje chłodem:)))

      A w przyszłym tygodniu u nas ma być po 3 dychy .....taka ciepłota:)

      Usuń
    11. czy to istotne w grzybobraniu czy są grzyby?

      Usuń
    12. słuszna uwaga, zawsze można wyzbierać igły z choinek :) albo mech :), albo korę z drzew i to jest grzybobranie prawdziwe.

      Usuń
    13. mam zamiar degustować Jasia wędrowniczka i kontemplować okoliczności przyrody.
      grzyby mam w swoim lesie.

      Usuń
    14. ja też czasami kątem pluje :)

      Usuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kochana chciałabys mieć to w żyłach co ja, zapewniam.

      Usuń
  10. Hahaha, nie pchać się, po kolei!!! :)))
    Mlang, Ty lepiej krwi nie oddawaj, bo ten jad co masz w sobie może innym zaszkodzić :))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Salma, co tam u ciebie za oknem? Albo w lodówce? ;)

      Usuń
    2. Już dobszzz, dobszzz... ;).To wina rocznicowego wina, co je wczoraj z chłopem obalałam ;). Potem się zreeflektowałam, że czas zapoznać się z prognozą pogody ;).

      Usuń
    3. salma nie ma lodówki, tylko studnię bez dna ;P

      Usuń
    4. E nie, nie przechowuję ;). Zaopatrzyłam się przedwczoraj, picie planowane to było ;).

      Usuń
    5. Fcale bo nie! Bo wcześniej zeżarłam też suszi! A wogle to obchodziliśmy 15 rocznicę ślubu, więc mi tu z nudą nie wyjeżdżać proszę ;).

      Usuń
    6. to najszczersze gratulacje!!!:)

      Usuń
    7. Kazirodztwo! ;)
      Ps. A wiesz, że całkiem przyjemne sushi sprzedają w ikei?

      Usuń
    8. Serio? A się właśnie wkrótce wybieram, skosztuję - jak mawia babcia mojego męża ;).

      Usuń
    9. salma, gratuacje!
      Ja dzis idem pic ;)
      generalnie bezokazyjnie, chociaz picie bez okazji to pijanstwo podobno

      Usuń
    10. Dziękuję pięknie :D. Jestem z siebie dumna bardzo, że dałam radę mimo burz i innych takich ;). W sumie jesteśmy ponad 21 lat razem, pod jednym nazwiskiem 15 ;).

      Usuń
    11. to ja 21 pod jednym nazwiskiem, ech.. ale to szybko minelo! I jak fajnie....

      Usuń
  11. Moi drodzy,

    Tu Tata Jasia.
    Dziękuję za Wasze wsparcie.
    Asia - luvU :)

    Faksu nie mamy. Od dwóch miesięcy mieszkamy praktycznie w szpitalach. Ale pewnie można wysłać na faks Kliniki: Sekretariat fax: +48 22 815 73 82.

    Dzięki jeszcze raz. Ja sam jestem honorowym krwiodawcą. Dobro wraca. Jak wyjdziemy z kłopotów, to też będę tan dług spłacał dla kogoś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cześć :)
      mnóstwo pozytywnych wibracji ślę :)

      Usuń
    2. jutro rano upuszczę 450ml.
      trzymam kciuki za Jasia.

      Usuń
    3. dude - jeśli chcesz zobaczyć komentarze pod poprzednią notką, to a dole pod oknem do wpisania komentarzy jest komenda - załaduj więcej, ładujesz tak długo, aż ta komenda zniknie.

      Usuń
    4. ślę ciepłe myśli i zaciskam kciuki za Jasia
      trzymajcie się!

      Usuń
    5. viki> dziękuję, ale nie rozumiem dlaczego mi to mówisz/piszesz?
      czyżbym pod wczorajszym wpisem coś nakserowała?

      Usuń
    6. nie, zadałas pytanie, że piszesz, a nie widzisz

      Usuń
    7. hahhha
      ładnie:)
      sorry:)

      Usuń
    8. Organizator, życze powodzenia!
      ja nie mogę, ale córka wraca za 3 tygodnie i odda, bo często to robi

      Usuń
    9. a że wino wczoraj do Chustki piłam, to się przeraziłam, że coś nawyrabiałam, nie pamiętam i będzie wstyd :))

      Usuń
    10. hahahaha, to była "dewa"
      to ja nawywijałam ;)

      Usuń
    11. a ja też jestem ewa :)

      Usuń
    12. Tato Jasia. Jeśli Pan pozwoli wrzucę info na forum.krewniacy.com. Tam sporo ludzi chętnych do pomocy. Na pewno ktoś się zdecyduje. Proszę o info, czy wyraża Pan zgodę. Pozdrawiam. Hanka.

      Usuń
    13. Myślę, że nie będzie miał nic przeciwko. Mam nadzieję. Bo sama zamieściłam prośbę na grupie krwiodawców na Goldenline...

      Usuń
  12. samam oddać nie mogę ale mam kilku takich co chętnie to robią:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Do organizatora: ja na pewno oddam swoją krew. Po 25 września będę mieć wolne dni do 10 października więc bez problemu znajdę czas. Pozdrawiam. M Langwerska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Po zweryfikowaniu, że osoba z linka to nasza Mlang, proponuje wysłać wszystkim jej znajomym link do jej wypowiedzi. hahahaa

      Usuń
    4. Midorinome- a może to fałszywe konto ?

      Usuń
    5. Mlang jest na tyle nierozgarnięta, że prędzej czy później i tak się zdemaskuje... Oj, będzie wstyd przy znajomych... ;))

      Usuń
    6. Uprasza się o brak uwagi. ;)

      Usuń
    7. Och zorko, czasem tak palce świerzbią;-)))

      Usuń
    8. Wróciłam ze spaceru z psem. Zimno, cholera! A w następnym tygodniu ma być znowu 30 stopni :(

      Zwariowana pogoda

      Usuń
    9. cudowna pogoda, można jeszcze polatać w japonkach:*

      Usuń
  14. MLANG:
    Dziękuję. Co najmniej miesiąc jeszcze walczymy w CZD.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja oddaję od jakiegoś czasu - grzechem by było marnować tak rzadką grupę (mam A RH-). Niestety teraz przez jakiś czas muszę pauzować. Ale powysyłam linka.
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mąż też odda w Warszawie za 2 tyg.Ma wybitnie rzadką grupę 0 Rh minus ...Najlepszy dawca, bo każdy może ją dostac a najgorszy biorca, bo tylko 0 Rh minus może dostac
      Zdrowia dla Jasia i dla Joanny rzecz jasna :)))

      Usuń
    2. Ja też mam tą wybitnie rzadką grupę. Ale nie zawsze jest się z czego cieszyć tą rzadkością. Jak miałam mieć operację, to musiałam przez to czekać dodatkowy tydzień, bo nie było mojej grupy. No i w ciąży mieliśmy z mężem konflikt:((

      Usuń
    3. dziewczynki, ABRh- jest naprawde wybitnie rzadka, wasza to taka srednia ;)

      Usuń
    4. Ło matko...Nigdy nie słyszałam o takiej grupie
      ABRh minus - no wypas po pachy :)))
      Ja na szczęscie nie miałam konfliktu z moim ujemnie zerowym :) mężem, bom też A minusowa !
      Pozdrowienia z jesiennego Mokotowa :))

      Usuń
    5. Rybenka, no nie bądź taka - chociaż w czymś chciałam być wyjątkowa;))))
      Mój mąż plusowy, dwójka dzieci, konfliktu nie było.

      Usuń
    6. troche rozumiem, ale jako posiadaczka ARh+ nie moge zniesc wszystkich innych rzadszych grup, czyli po prostu zazdrosnica ze mnie, he he he

      Usuń
  16. Oddawałam w ostatni poniedziałek, więc chwilowo nie mogę, ale poślę wici, gdzie się da.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dawno nie oddawałam, ale udam się w końcu (jeżeli nie przeszkadza mój tatuaż od 12 lat :), i udostępnię link. Życzę zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  18. B Rh+ i też nie mogę oddać. A chciałbym... Ze złości pomogłem choć wirtualnie i poklikałem reklamy :-/ Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból. Mnie uwiera tym bardziej, że jedno i drugie moje dziecko dostało po porodzie mnostwo krwi. Dług splacam tak jak umiem, wolontariatem.

      Usuń
  19. Ja też oddam i brata poproszę. Ale w pon, bo muszę dojechać do pkt. krwiodawstwa a mam jeszcze jutro młodą na karku:) W pon. do przedszkola, ospa zakończona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że bezpośrednio po kontakcie z ospą nie pobiorą :/

      Usuń
    2. Hmm... o tym nie pomyślałam:(

      Usuń
    3. w razie niemca, można zagadać z paniami żeby dały pokwitowanie, a przyjść np za 2 tygodnie.
      ja tak zrobiłam ostatnio i udało się, tylko że panie mnie tam już znają, więc może dlatego się zgodziły.spróbować nie zaszkodzi.

      Usuń
    4. Zapytam, to nic nie kosztuje:)

      Usuń
  20. Ja mam A+ ale co z tego skoro ważę 52-55kg, zależy od okresu w jakim jestem. Chyba właśnie od 55kg można oddawać. Zawsze chciałem oddać krew ale cóż, na zawołanie nie przytyje. Może za parę lat jak uda się przytyć będę mógł.

    OdpowiedzUsuń
  21. na doranoc mam trzy słowa do Chustki prowadzącej:

    ajlowju!

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam,
    w moiej szkole w Sanoku opiekuję sie klubem HDK
    Jeszcze dziś poproszę młodzież /a są naprawdę świetni o dawstwo ze wskazniem na Jasia
    pozdrowienia dla p. Joanny i rodziców

    OdpowiedzUsuń
  23. Próbowałam kiedyś oddać krew, ale wyniki nie były najlepsze.
    Spróbuję teraz, przy okazji ją zbadam.
    Mam rzadką grupę B Rh minus.
    Moja klientka pracuje na Rzeźniczej w Stacji Krwiodawstwa, tak się zastanawiam czy nie poprosić ją o specjalną igłę dla Mlang;-)
    No i nareszcie wyszło słońce, zapowiada się cudowny piątek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie słońce? W Poznaniu mgły i porosty.

      Usuń
    2. Ależ paskudną jesień mamy tego lata :/. Potwierdzam - w Poznaniu pochmurno i zimno.

      Usuń
    3. Li, też mam BRh- :)

      Oddawałam kiedyś, w ogólniaku, pani mnie na siłę podciągnęła, bo od zawsze mam niską hemoglobinę. Wesoły był episod, swoją drogą. Jakoś krew lecieć nie chciała, dwójka znojomych na krześle obok się orzewinęła, aż w końcu zaczęłam odpływać. No ale jak to, już prawie 3/4 woreczka, przecie szkoda zmarnować! No to pani siup!, fotel do pozycji "nogi do góry" i wbijamy się w drugą rękę! Miałam potem siniaka od nadgarsta po łokieć, ale krew się nie zmarnowała ;)

      Potem próbowałam jeszcze 3 razy, ale za każdym razem za niska hemoglobina/powró z Indii mnie dyskawlifikowały :/ No a tera to w Pl nie mieszkam, więc i tak nie pomogę...
      Wierzę jednak, że Chustkowe zastępy nie zawiodą!

      Usuń
    4. to mialas niezle hocki klocki.
      Ja oddawalam, poza PL zreszta, poki moglam. Ale ze wzgledu na brak zapotrzebowania mojej baardzoo popularnej grupy zaproponowano mi oddawanie osocza, to wyglada okropnie, urzadzenie wyciaga ci krew, , odwirowuje i wciska z powrotem reszte, a to wszystko na twoich oczach, ech, silne nerwy trzeba miec.

      Usuń
  24. Dałam dwa razy ten sam komentarz w dwóch różnych miejscach, to się nazywa promocja;-)
    A dzień jest śliczny, aż nie chce mi się wychodzić z domu. Siedzę z kawą na tarasie, patrzę na moje cudne wrzośćce i jestem zadowolona jak zwykle z nie-wiadomo-czego, gdy chwilowo zapominam o problemach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Li i tego się trzymaj, nie myślimy o problemach tylko o pogodzie i wrzoścach. Koniecznie muszę kilka zasadzić bo bez tego nie ma jesieni.

      Usuń
    2. nie ma sprawiedliwosci - na polnocy ciemno i wieje arktycznym wiatrem. takiej jesieni mowie stanowcze nie.

      Usuń
    3. Li, a co z tą książką? Produkujesz czy się obijasz?

      Usuń
    4. Napisałam już dwie, ale żadna wg mnie nie była doskonała:D
      Produkcja trwa nadal, choć jak to bywa z rękodziełem, idzie dość wolno. Czasu mi brakuje!
      Gdybym miała gwarancję braku miażdżącej krytyki, pewnie miałabym większą motywację. Bo gdy sobie wyobrażę to stado sępów i trolli nad moją książką, to od razu tracę wenę;-))

      Usuń
    5. Po Szymborskiej też jechali - głowa do góry! :)

      Usuń
  25. Ja też niestety nie mogę, miałam ostatnio operację. Popytam znajomych.

    Dla łasuchów zachęta: mój brat dostał ostatnio aż 6 tabliczek czekolady, pysznej:). Miało to miejsce w CK Warszawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Warszawie na Saskiej czekolad dają 8, pycha z Goplany. Oddam w przyszłym tygodniu. Tylko krew, czy mogą być też płytki? Oczywiście info rozesłane. Zdrówka dla Jasia (też mam Jaśka) no i dla Chustki. Dobrego dnia wszystkim.

      W stolycy na Gocławiu zimno i buro :-(

      Usuń
    2. W Poznaniu też 8 sztuk Goplany - 4 rodzaje x 2 sztuki. I jeszcze soczek, kawa lub herbata oraz wafelek Grzesiek :).

      Usuń
    3. Cholera, no...! A ja nie mogę oddawać. :(((

      Usuń
    4. moze ja ci Zorko gratis te 8, a niech tam! 10! czekolad podesle?

      Usuń
    5. Ja je, ostrzegam, zjem wszystkie. A potem będę marudzić nad szafą.

      Usuń
    6. wyrzyuc z szafy kalorie, to nie bedziesz miala problemu ( Co to jest kaloria? To taka mala istota ktora siedzi w szafie i w nocy zmniejsza mi ubrania... )

      Usuń
    7. w Gdańsku dają 4 gorzkie i 4 mleczne z Żychlina- pierwszy raz widziałam i próbowałam- całkiem dobre :) Ja nie mogę- Młody może dopiero za jakieś 3 tyg. - oddawał 31 lipca, ale bardzo pomału mu leciało i powiedzieli mu, że musi mieć dłuższe przerwy; jak będzie jeszcze potrzeba to służę jego krwią :)

      Usuń
  26. Ja oddać krwi nie mogę, raz że mam widoczny AZS i jestem na lekach, dwa że jestem przed operacją, więc mi zwyczajnie nie wolno, a potem jeszcze pół roku po też nie, więc klapa.

    Ale trzymam kciuki za piękną zbiórkę i za zdrowie chłopczyka!

    OdpowiedzUsuń
  27. Zgłupiałam trochę... Można tę krew oddać gdzie indziej niż w miejscach wskazanych na mapie z linku? np. w Katowicach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można oddać w każdym centrum krwiodawstwa, pobrać zaświadczenie i przesłać je tacie małego lub przefaksować do szpitala.

      Usuń
  28. Halo Pani Joanno! Kibicuje Pani od penego czasu i wczoraj chcialam juz przerwac przygode z Pani blogiem;tylu wulgaryzmow , zupelnie zbednych , dawno juz nie czytalam . Dis zmienilam zdanie po Pani apelu o oddanie krwi dla Jasie .Sama nie moge , walcze tak jak Pani ze skorupiakiem , ale apel przekaze dalej znajomym. Pomogli glosujac na koszlke , pomga i Jasiowi. Trzymam za Was kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  29. Przepraszam za brak kilku liter , ale to skutki chemii -popuchniete palce - jeszcze taz sorry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie że jesteś z nami, wulgaryzmy no cóż....nie czytaj, jest tyle fajnych babeczek i poprawa humoru murowana :)

      Usuń
  30. Ja też kiedyś chciałam oddać krew...Był grupowy wyjazd jak służyłam w wojsku, mieliśmy oddać krew dla koleżanki chorej na białaczkę.Zbadali i nie wzięli, bo biorę eutyrox.
    Napiszcie mi czy to na prawdę takie przeciwwskazanie?
    Myślałam, że jakoś oczyszczają krew.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero po dodaniu komenta przeczytałam Twój. :/ Jestem w takiej samej sytuacji. Też biorę euthyrox i choć wyniki mam wszystkie w normie, to posłali mnie na drzewo już po wypełnieniu ankiety, gdzie napisałam, ze miałam usuniętą część tarczycy z powodu guzków.

      Usuń
    2. To w ogóle nie ma sensu, ale takie są przepisy.

      Usuń
  31. Witki puszczone. Emigracja trzyma kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Oddałabym, ale nie mogę. Miałam wycinaną tarczycę i niestety to mnie dyskwalifikuje (choć tak naprawdę nie wiem, dlaczego). Próbowałam i nie chcieli mojej krwi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z powodu głupich przepisów.

      Usuń
    2. Nie są głupie. Zdrowych organów sie nie wycina, prawda? To po co ryzykować i przekazać jakąś france we krwi?

      Usuń
    3. Przepisy nie są głupie tylko maksymalnie chroniące biorcę który zazwyczaj jest w ciężkim stanie i narażenie go na kontakt z krwią osoby chorej na chorobę przewleklą bo moze sie to dla jego oslabionego organizmu skończyć bardzo zle ....

      Usuń
    4. Przepisy nie są głupie tylko maksymalnie chroniące biorcę który zazwyczaj jest w ciężkim stanie i narażenie go na kontakt z krwią osoby chorej na chorobę przewleklą bo moze sie to dla jego oslabionego organizmu skończyć bardzo zle ....

      Usuń
    5. Ale ja nie miałam francy we krwi, ani francowatej tarczycy :) nie ma chyba dokładniejszego badania niż histopatologiczne wyciętej zmiany, jeśli jest wynik takiego badania wskazujący jasno, że była to zmiana całkowicie łagodna, wyniki badań potencjalnego dawcy (hormony tarczycy również) są OK, to jakie jest to przeciwwskazanie? Szkoda, że nie można jakoś bardziej indywidualnie podchodzić do chętnych do oddania krwi...
      BDW jestem również zarejestrowana w bazie DKMS jako potencjalny dawca szpiku i tu nie było przeciwwskazań... Dziwne...

      Usuń
    6. Ja też jestem po operacji tarczycy i mnie nikt nie chce:)

      Usuń
  33. Też nie mogę, ale wici puszczone .

    OdpowiedzUsuń
  34. W pracy siedzę, ale zaglądamu tu regularnie. Sprawdziłam i akurat dzisiaj u mnie w Galerii handlowej kiedy podrzucę dzieciaki na zajęcia będzie ambulans - grzechem byłoby nie zajrzeć i odrobiny krwi z siebie nie dać spuścić na dobry cel... od dawna sie przymierzam wogóle do oddawania krwi - kurcze jakaś potrzeba w człowieku drzemie ale sie za to zabrać nie potrafi... lenistwo... brak czasu.. nie lenistwo.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki za dobry z PET'a
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  35. Dzięki wszystkim. Krew już spływa do mnie na maila. Fax w sekretariacie też chodzi, ale pokoik otworzą dopiero po weekendzie i wtedy będę wiedział ile doszło faxem.

    DZIĘKUJĘ w imieniu swoim, a przede wszystkim Jasia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwazniejsze, zeby Jas wyzrowial. Wierze ze tak bedzie, bo jak napisales, Dobro powraca
      serdeczne usciski

      Usuń
    2. Krew spływa na maila. Ja to widzę!!! ;)))

      Usuń
    3. Ps. Tato Jasia, już serio: można coś dla was jeszcze zrobić?

      Usuń
  36. Do Mlang:już Ty się lepiej nie fatyguj, siedź na d...i nie oddawaj swojej krwi, bo jeszcze dziecko zatrujesz. Tyle tam jadu, że słoń padły trupem. Mówię szczerze i bez złośliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Dana, dana, dananananana...:)

      Usuń
    2. Serio, nie chciałabym mieć przetaczanej krwi od takiej Mlang. Wierzę, że ma ogromne znaczenie od kogo przeszczepiane są narządy lub przetaczana krew. Brrrrrr aż mnie mrozi na myśl o Mlang

      Usuń
    3. Ale ładna z niej kobieta, sądząc po zdjęciu:)

      Usuń
    4. jesli to ma znaczenie to ja chcę krew od Charlize Theron, ewentualnie od Liv Tyler lubtez ostatecznie od Longorii, jesli to ma WPŁYW :)

      Usuń
    5. a ja chce od Georga Clooneya!!;)

      Usuń
    6. rybeńko- chyba nasienie ;)))))

      Usuń
    7. ja wole PIN, wspomniany produkt juz w tym wieku jest ciut za bardzo obciązony

      Usuń
    8. ja biore wszystko z metka GC
      a nasienie w zaleznosci od sposobu dystrybucji ;))

      Usuń
  37. Ja nie moge oddac, ale wlasnie ktos mnie prosil, zebym tu napisala, ze odda za tydzien:)) ( Dziekuje K ♥♥♥)

    OdpowiedzUsuń
  38. matko jak się boję pobierania krwi, mam wyniki morfologii do dupy więc nie mogę ale nie wiem czy bym dała radę bo mam paraliż na samą myśl. Zafascynowana filmami o Freddim Krugerze, (którego puszczał mi mamy brat, to w ramach opieki nade mną - obściskiwał się z jakimiś lampucerami a mnie puszczał ulicę wiązów)myślałam, że trzeba WYCIĄGNĄĆ zyły od nadgarstka do łokcia a potem je nad szkalnką wyciurkać. Więc jak pani w gabinecie powiedziała do osmioletniej mnie: pobierzemy krew to później wyciagali mi drzazgi z dzrzwi bo chciałam wyjść przez zamknięte. Ale czytam, że cała reszta bez traumy wyciąga łapiszcza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ci psycholodzy to jednak mają natrzaskane. ;)))))

      Usuń
    2. mam kolezanke, ktora mdleje na widok igiel. A los ja doswiadcza choroba nowotworowa, wiec jest ciezko, niczym sie nie martwi tak jak tymi iglami!!
      A ja w ogole tego nie rozumiem, strach za to budzi we mnie tabletka do polkniecia!!

      Usuń
    3. zorka jaka jestes oceniająca, chyba nie zdasz tej diagnozy!
      A ja mam prawo do traumy bo zaraz potem było podejscie do pobierania z palca. tatuś zaprowadził dziecko w styczniu, bez rękawiczek, a po drodze lepili śnieżki. Wkurwiona pani pielęgniarka, ukłuła mi KAZDY palec bo nie chciało lecieć.
      A więc nie natrzaskane a STRAUMATYZOWANE, jakbys poczytała swoje kserówki to byc zauwazyla pewne objawy PTSD nawet, ha!

      Usuń
    4. ja chętnie podaję łapę do pobierania i oddawania i chciałabym też być dawcą - zmarnowałam kilka torebek krwi bo w połowie lądowałam pod krzesłem do oddawania - to jest przykre, przychodzisz, robisz wywiad, tym razem się kwalifikujesz, siadasz da tyłku, oddajesz, praca w wre i wtedy hops za ziemię - cała oddana krew zmarnowana, bo ty zemdlałaś

      Usuń
  39. a ja innej beczki
    we wrzesniowym Malemenie jest wywiad z mężem Magdy Prokopowicz.
    Chustko, czytałaś?
    Mnie bardzo poruszył, ta rodzina zapłaciła ogromną cenę za chorobę.
    Teraz zupełnie inaczej widzę to wszystko. Ten " łeb do słońca"...ogrnęło mnie przerażenie co przeżywał ten dzieciak...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak to przeczytac nie majac dostepu do polskiej prasy?

      Usuń
    2. można ściągnąć wersję na ipada, jest na itunes,
      niestety nie mam jak przesłać skanu, bo właśnie wyjeżdżam

      Usuń
  40. A byłam dziś w CZD. Gdybym wcześniej przeczytała to przy okazji oddałabym na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Czy na stałe przyjmowane leki dyskwalifikują potencjalnego krwiodawcę?

    OdpowiedzUsuń

 
©KAERU 2010
Wszystkie prawa zastrzeżone Sałyga