sobota, 20 listopada 2010

[216]. tak.

próbuję się dźwignąć.
ciężko.

niewyobrażalnie ciężko.

29 komentarzy:

  1. Asia, Dzwigniesz sie....wczoraj caly dzien myslalem i prosilem o ciebie. Zobaczysz... WH

    OdpowiedzUsuń
  2. Asieńko, Kochana! Jak dobrze, że Jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  3. rany boskie, kobieto, dzwigaj sie, dzwigaj; dawno juz za nikogo tak kciuków nie trzymałam - masz na sumieniu, że są sine od tygodnia; mam też nadzieję, że chociaż odrobine jesteśmy dla Ciebie podporą, odskocznią, czym tam chcesz - byle działało

    OdpowiedzUsuń
  4. Asiu, jeśli tylko nasze ciepłe myśli mogłyby Cię podnieść to już fruwałabyś dziewczyno...
    Tak bardzo zaciskam kciuki że aż mnie łapki bolą. Wierze że jest ciężko ale wierzę też, że z każdym dniem będziesz się czuła lepiej.. Pamiętaj myślimy o Tobie - wszyscy! Zdrowiej Kochana! :*
    L.

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymamy kciuki. Bardzo mocno.

    OdpowiedzUsuń
  6. dobrze, że jesteś :-) codziennie wchodziłam na Twojego bloga i się doczekałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana Asiu
    Wysylam moc! i ogromnego tulasa, tak dobrze, ze sie odezwalas

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestes :)
    Dawno tak za nikim nie tesknilam :) Ania K.

    OdpowiedzUsuń
  9. tulam Cię Asiu mocno mocno!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. ja nawet sobie nie próbuje wyobrazic tego "niewyobrazalnie ciezko" - bo chyba nikt nie moze, kto sie nie znalazl w takiej sytuacji... ale ciesze sie ze jestes :-))))))))))) i wiem ze dasz rade...usciski

    OdpowiedzUsuń
  11. Asiu wiem że jest Ci ciężko, ale jesteś silną kobietą i dasz radę...
    Choć nie znam Ciebie osobiście, jesteś mi bliska i wierzę że pokonasz chorobę.Jesteś naprawdę niezwykłą osobą, która walczy w taki sposób,że "czapki spadają z głów" i tak trzymaj, walcz, walcz i wygraj!!!
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze ,że się odezwałaś trzymaj się cieplutko -wytrzymasz

    OdpowiedzUsuń
  13. moje kciukasy tez sinialy

    OdpowiedzUsuń
  14. O żesz.. To nam stracha tym milczeniem napędziłaś no. Ale jesteś - całe szczęście. Dźwigaj się zatem Kochana - wspieramy myślami. Buziaki. Justa

    OdpowiedzUsuń
  15. Wierzę, że się uda.
    Podczytuję.
    Myślę.
    Dopinguję.
    Stresuję się jak cholera losem Kobiety (mojej równolatki), której nie znam, ale która nagle stała mi się bardzo bliska.
    Wierzę, że Ci się uda! Mocno!

    OdpowiedzUsuń
  16. niemoc jest straszna nie mogę już patrzeć jak ludziom dzieje się krzywda piękne jest to że walczą ale czasami jest zbyt trudno jak dla mnie zbyt trudno ... dobrze Asiu, że jesteś tak sobie myślę i jest mi żal że wiele razy w życiu otrzymałam od Ciebie jakieś wsparcie a teraz nie mogę zrobić nic bo wiem że nic nie da ci tego czego potrzebujesz myślę o Tobie ciepło...KK

    OdpowiedzUsuń
  17. odwagi, Asienko odwagi!

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzień zaczynam od wejścia na Twój blog. Pozytywne fluidy wysyłam, myślę o Tobie jak o kimś bliskim.
    Jestem pewna, że wygrasz i nie dasz się pokonać.
    Siły, siły, siły.
    Ucałuj mocno Synka.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzień zaczynam od wejścia na Twój blog. Pozytywne fluidy wysyłam, myślę o Tobie jak o kimś bliskim.
    Jestem pewna, że wygrasz i nie dasz się pokonać.
    Siły, siły, siły.
    Ucałuj mocno Synka.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ulga...niewyobrażalna ulga.... Dasz radę bo masz syndrom walecznej kobietki.Ściskam i nadal trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  21. No milo ze napisalas bo tu juz czesc osob gotowa byla studiowac nekrologi.

    OdpowiedzUsuń
  22. To prawda, kamien z serca. Joasiu, mysle cieplo.
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  23. Dobrze, że jesteś-piszesz! Podziwiam Cię, nie znam Cię osobiście, ale bardzo brakowało mi wiadomości od Ciebie.
    Trzymam kciuki - musi być dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  24. Asiu,
    dobrze, że napisałaś chociaż te kilka słów.
    Zaglądam do Ciebie od jakiegoś czasu, tak bardzo chciałabym, żebyś się dźwignęła jak najszybciej.
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  25. Święta Joanno Od Chustki, dźwigaj się, a niech tam, że powoli, ale za to skutecznie. moc ścisków dopingująco-wspomagających!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Joanko Kochana, dzwiga wysyłam natychmiast do dźwigania. Cięzko było ale JEST DOBRZE! Pamiętaj! Umysł ponad ciałem i.....dajesz Malina...dajesz.
    ps. i wcale sie nie martwię,bo wiem,że siłaczka z Ciebie pierwsza klasa! WIEM! ...i inaczej mysleć nawet nie zamierzam.

    http://mamczerniaka.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń

 
©KAERU 2010
Wszystkie prawa zastrzeżone Sałyga