poniedziałek, 8 października 2012

[903].

oddalam się do szpitala,
bo hemoglobina znowu spadła poniżej 9.

***

zastanawiam kim są osoby, które oddały mi część siebie.
stałam się częścią ich.

fajnie byłoby móc podziękować osobiście.

130 komentarzy:

  1. dziękujesz tym, że Jesteś, walczysz, że uczysz jak żyć. Że dla Ciebie warto.

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas w szpitalu ostatniej nocy jednemu pacjentowi przetoczyli 15 worków w czasie samej operacji. 15 worków grupy 0 Rh (-), czyli tej najcenniejszej, najmniej dostępnej. Dzisiaj jego wynik to 8.

    Kiedy rodziłam starszego, dostałam krwotoku. Wyszłam ze szpitala z 6, po tygodniu kontrola u lekarza i po kilku godzinach spanikowany głos sekretarki po drugiej stronie telefonu - proszę natychmiast przyjechać ponownie, ma pani bardzo złe wyniki. Okazało się, że doczłapałam się już wtedy do 8, tyle że sekretarka nie była świadoma mojej historii. Trzymaj się dzielnie Asia, bierz głebokie oddechy. Dobrze pamiętam jak czlowiek z 8 się czuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale najcenniejsza jest 0rh-, bo każdemu ją można teoretycznie.

      Usuń
    2. każdemu z minusem, to fakt- nie zaprzeczę :)

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. można każdemu ale zawsze przetacza się krew zgodną w zakresie antygenów układu ABO oraz antygenu D z układu Rh
      odstępstwem od zasad są przypadki nagłe gdy istnieje stan zagrażający życiu lub brak krwi jednoimiennej.

      więc chyba nie ma grup cennych i tych mniej.

      Usuń
    5. Ale Wy macie dużo czasu na zbyciu...

      Usuń
  3. Ostre, bardzo ładnie napisane:)

    OdpowiedzUsuń
  4. :* jeden z darczyńców jest fotografem co analogiem zdjęcia robi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sugerujesz, że przejdzie na mnie robienie zdjęć analogiem?

      Usuń
  5. Chustko droga, osobiście dziękujesz, bo jak człowiek pomyśli, że jego krew może dostać taki wyjątkowy Ktoś jak Ty, to nic tylko oddawać. Cały czas nurtuje mnie pytanie, czy Ty sobie zdajesz sprawę, jak bardzo niektórym czytelnikom poukładałaś w głowie, jak wielu ludzi zrobiłaś szczęśliwymi. Czytasz sobie te wszystkie dziękczynne komentarze, ale cały czas nie wiem, czy Ty to ogarniasz, bo to jest chyba nie do ogarnięcia. Jest?

    OdpowiedzUsuń
  6. Joasiu, rozumiem, że czujesz wdzięczność. Ale jestem pewna, że dziękować nie trzeba. I nie zrozum mnie źle. Ten, kto dał czuje ciepło w sercu do Takiej Jednej ...chyba Chustki, Chusteczki, Śfinki. I napewno nie chce byś dziękowała. Uśmiechaj się, albo nie, wkurzaj, opitalaj, śpij, chodź na grzyby, do arboretum, na wywiadówki, czytaj z Jaśkiem, przytulaj z Niemężem ......

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrej nocy Joanko. Lepszych wynikow jutro. My z młoda spod kocyka na sofie wyladowalysmy w szpitalu, mloda zaliczyla pierwszy wenflon, teraz spi biedula z kroplowka. Ale damy rade, no nie? I Ty tez sie trzymaj cieplo.

    OdpowiedzUsuń
  8. brawo za kółeczko, świetne :D
    powiało - mimo wszystko - optymizmem.

    Lubię Waszą Trójeczkę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mogę potoczyć. Za daleko.
    Toczę za to dobre myśli do Ciebie.

    Dziękuję Chustko.
    Dzięki Tobie reorganizuję mój łeb.

    OdpowiedzUsuń
  10. To nie byłam ja. W ciąży nie biorą. Ani mój mąż, choć zazwyczaj honorowy krwiodawca, miał gastroskopię.
    Bardzo dziękuje tym, co mogli i oddali. Gdybym mogła, to bym przez sekundę się nie zawahała i chyba większość z nas tak czuje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tylko kilka? Myślałam,że zabrakło tych worków...zastanawiasz się kim są te osoby? To LUDZIE przez duże "L" po prostu.
    Kochają Cię, kochają ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Swietne koleczko :) W Kranie Wiatrakow dalam sobie razy kilka honorowo utoczyc krwi ale teraz, za wielka kaluza, jej nie chca :( Bede musiala poczekac az sie przestane po tej stronie globu szwendac. Swoja droga nie rozumiem ludzi, ktorzy moga a nie oddaja... Smutne to :( Pozdrawiam cieplo mimo panujacych jesiennych chlodow!

    OdpowiedzUsuń
  13. Niech się hemoglobina szybko poprawia.
    Dobrego dnia, Joanno.
    (dziś ciemnym świtem uznałam, że chyba czas wyciągnąć szaliki z szafy)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudne kółeczko. :)

    Oby Hb raczyła pójść w górę! Ścisk.

    OdpowiedzUsuń
  15. Za tydzień dam Ci następny worek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się czuje Jaś?
      Chustko Twoja wola życia jest wielka...

      Usuń
    2. Jaś szczęśliwie w piątek wyszedł z CZD. Dziękuję :)

      Usuń
    3. Dobra, wspaniała wiadomość!!

      Usuń
    4. Tata Jasia> daj, daj, bardzo proszę.
      wszystko wskazuje na to, że będę musiała raz na jakiś czas posilić się workiem krwi.

      Usuń
  16. Dzień dobry Asiu:) Krwi Ci nie zabraknie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochana Chusteczko ! Twoim podziekowaniem jest Twoje zycie !!!!I to wystarczy wszystkim ludziom przez duze L. Po prostu zdrowiej !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co to niby znaczy ludzie przez duze L?

      Usuń
  18. Moja córka , też Joanna, pobiegła oddać krew od razu po komunikacie, że potrzebujesz krwi. Jestem szczęśliwa, że chętnie pomaga. Ty nam wszystkim pomagasz. jokookun

    OdpowiedzUsuń
  19. Joasiu,
    będę mogła oddać dla Ciebie krew dopiero w przyszłym tygodniu, niestety, muszę odczekać swoje:( Proszę, powiedz czy zaświadczenie nadal słać do szpitala w Wołominie? Może uda się nazbierać kilka worów.

    OdpowiedzUsuń
  20. Będzie tych worków więcej i więcej... :) Takie pozytywne poruszenie wywołujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  21. czy to znaczy Chustko, że znowu będziesz toczona? ja niestety mogę dopiero na początku grudnia, ale będę naganiać otoczenie. bez sensu, że trzeba te trzy miesiące odczekiwać.

    OdpowiedzUsuń
  22. A ciekawam, czy wiadomo, ile osob oddalo krew dla Joasi? Ja znam osobiscie jedna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jedną, imienniczkę, co nie zostawia komentarzy. Ciekawe, ile, to prawda.

      Usuń
  23. Pij krew, pij Wampirze:)
    Może NieMąż zwizualizuję Cię jako Hrabinę Chustulę?:D

    OdpowiedzUsuń
  24. Aska to nie ja .Po gastroskopii jeszcze 6 miesięcy nie mogę .
    Swinki ? Chciałabym miec je wszystkie ,chociaz w formie nalepek .Oprawiłabym je w duża rame i powiesila na scianie . Moze pomyslcie jak zagospodarowaź Wasze Osobiste Swinki ? Znajomi mojego dorosłego syna (on oczywiscie też ) naprawde chetnie weszli by w posiadanie Swinek .Chyba ze zbyt osobiste są .Tak tylko pytam .

    OdpowiedzUsuń
  25. To ja tez zapytam... Bardzo chetnie chcialabym swinki-na obrazki,jeden plakat... Pomyslcie,p Asiu,p Piotrze,bardzo prosze.

    OdpowiedzUsuń
  26. Aaa znowu sie tlumacze .A chustke to obchodzi dlaczego nie dalam ? A co do Swinek to podtzymuje .Powaznie .

    OdpowiedzUsuń
  27. Niech Ci Kochana ta krew krąży jak najszybciej i sił dodaje :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Jezeli to bylo pytanie skierowane do mnie , to odpowiadam : ludzie przez duze L to Wy wszyscy , ktorzy pomagacie , w obojetnie jaki sposob , byle bezinteresownie i to nie tylko Pani Joannie , innym takze , a przede wszystkim sobie , bo nic tak nie polepsza samopoczucia niz mozliwosc niesienia pomocy i nie chwalenia sie tym !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie przez duze L, nie oczekuja wdziecznosci za dobre uczynki, wiec mozesz sie Chustko nie doczekac:)

      " Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.

      Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę."

      Ewangelia w/g sw. Mateusza

      Usuń
    2. nie tylko do Ciebie. a czym to wlasnie jest jak nie chwaleniem sie? ludzie 'przez duze L, jak mowia o sobie to uzywaja zawsze malego l. a przewaznie nie uzywaja nic bo nie czuja potrzeby opowiadania innym jacy to oni sa wspaniali. sorry, ale jak sie pomaga innym, zeby polepszyc (przede wszystkim) sobie samopoczucie, to lepiej im w ogole nie pomagac. dobre uczynki nie sluza ani do tego, zeby nimi handlowac ani, zeby o nich rozpowiadac. pomagasz, bo chcesz pomoc, czy po to, bo chcesz uslyszec jaka jestes fantastyczna? (to tez nie jest pytanie tylko do Ciebie).

      Usuń
    3. Jakże ten świat jest czarno-biały...
      Jakże nieprawdziwy.

      Usuń
    4. Jakże, zorko.
      Jakże...


      Czasami aż boli.

      Usuń
    5. Tak, ten świat jest wielką iluzją, lecz chyba nie jest czarno-biały, ma wiele barw i odcieni.

      Usuń
    6. Świat jest super kolorowy :)
      Bez względu na okoliczności....

      Usuń
  29. ja nie mogę i chyba nie muszę się tłumaczyć. Natomiast obiecałam (przy akcji "Jaś") że popchnę Młodego. Nie zrobiłam tego i to sobie wyrzucam i postaram się nadrobić:) to, że byłam zarobiona mnie nie usprawiedliwia, daję mu jeść, to może krew dać, no nie?
    Niech tylko jakaś dobra dusza mi podpowie nr faxu i tytuł dopisku :| ja nie znajdę

    OdpowiedzUsuń
  30. Joanko, konkretnie, czy w tej chwili potrzebna jest Ci krew?

    OdpowiedzUsuń
  31. oddałabym, ale jeszcze dwa tygodnie co najmniej muszę poczekać aż mi białe krwinki spadnom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam pytanie, bo kurna nie wiem czy akcja jest, nie widzę apelu - czy krew jest w tej chwili Joasi potrzebna, będzie przetaczanie? Futrzak, masz jakieś tajne info? ;)

      Usuń
    2. Bardzo mi przykro, że tak się to toczy

      Usuń
    3. nie, nie mam, ale tak zrozumiałam posta, może żle?

      Usuń
  32. Z jednej strony rozumiem tę anonimowość... Gdyby mi ktoś podarował "kawałek siebie" też bym chciała, mimo wszystko, podziękować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie czepiam sie postawy, tych co dostaja cos i chcieli by wiedziec od kogo. ani tych, ktorzy mowia, bo to ich wybor, nawet jesli ja postapilabym inaczej. jedynie tych, ktorzy mysla, ze sa fantastyczni i wspaniali, dlatego, ze pomagaja. to, ze pomagamy nie czyni nas ani lepszymi ani gorszymi od innych. jest to rozliczenie z wlasnym sumieniem. i tyle. kazdy sie rozlicza inaczej.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. MR - jest Pani malkontentem. Stwierdzam na podstawie wielu Pani wpisów.

      Usuń
    4. Upierdliwa MR !
      Polecam wolontariat. Oducza pytan niepotrzebnych...



      Usuń
    5. Droga MR, dlaczego uzurpujesz sobie prawo decydowania o uczuciach innych? Skad ten dogmatyzm? Moze zyj tak jak ty chcesz i pozwol zyc innym tak jak oni chca? Niech kazdy sam zdecyduje jak sie czuje pomagajac innym :)) Kazdy z nas jest inny i kazdy z nas ma prawo do wlasnych uczuc... Pluralizm, pluralizm! ;)

      Usuń
    6. Poza tym oddanie pół litra krwi to dla niektórych organizmów duży wysiłek i osłabienie. Naprawdę poświęcenie. Niektórzy muszą brać urlopy, by wydobrzeć. Czemu ludzie nie mogą poczuć się po takim czynie dobrze? Dlaczego nie mogą być z siebie zadowoleni? Czy ludzie nie mogą mieć poczucia satysfakcji gdy dostają 5 w szkole/dostają podwyżkę w pracy/ osłabiają organizm, by pomóc wspaniałej kobiecie polepszyć jej morfologię?


      Cisną mi się przekleństwa jak czytam Pani marudzenia na tym blogu. Nawet wyobrażam sobie jak Pani wygląda.

      Usuń
  33. ..zostawiam tylko piosenkę...włoską...z tegorocznej wiosny...
    http://www.youtube.com/watch?v=GBVagEcdeic

    Trzymaj się Pani JoAsiu... będzie dobrze

    OdpowiedzUsuń
  34. Kolejne świetne kółeczko, Śfinka rządzi! Podziwiam Waszą kreatywność. Ja niestety nie mogłem i nie mogę podarować tego najcenniejszego leku, który jeden człowiek może darować drugiemu :-/ Uściski serdeczne przesyłam!

    OdpowiedzUsuń
  35. czuję się doceniona za oddaną dla Ciebie krew :) trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  36. Przykro mi, że nie mogłam i nie mogę oddać krwi. Nie boję się o tym mówić (pisać).Naprawdę mi przykro.
    Jestem z Tobą i Twoimi cudownymi chłopami.I przecudowną pachnącą PRAWDZIWĄ kuchnią-babią B.
    Chrum, chrum

    OdpowiedzUsuń
  37. Mogę być złośliwa?....Gdybym była celebrytką zaraz wywaliłabym kawę na ławę.
    Nie. Nie mam AIDS.
    Szkoda,że nie jestem.Głupole miałyby (mieliby) uciechę na pół roku!:)
    Asiu, ściskam do utraty tchu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mam AIDS i też nie mogę...ot przepisy...może kiedyś będę miała chorobę wściekłych krów ;)

      Usuń
    2. Ja tez nie mogę oddać :-( Ze względu na chorobę Hashimoto i przeciwciała tarczycowe we krwi :-( A bardzo bym chciała.

      Usuń
  38. Oddałam krew we wrześniu..żałuję, że muszę poczekać aż do grudnia:((( 3.12. polecę oddać Tobie przepisowe 450ml krwi B Rh "-"

    OdpowiedzUsuń
  39. No dobra,
    a jak teraz oddać krew ze wskazaniem.
    czy ktoś wie w którym szpitalu jest Asia?
    Potrzebuję pilnie tej informacji!
    Mogę "przechwycić" dwa worki :)

    OdpowiedzUsuń
  40. W tym poście Asia podawała instrukcje: http://chustka.blogspot.com/2012/09/875.html
    Pzdr

    OdpowiedzUsuń
  41. Ci ludzie to krwiodawcy.
    Z pełną świadomością oddają innym część siebie. W nagrodę już nigdy nie boją się igieł do zastrzyków, a za karę niektórzy głupi ludzie mają ich za narkomanów. Grubaśne jak druty numer 3 igły zostawiają trwałe blizny po kilkakrotnym pobraniu.
    Krwiodawcy, bywa, szpanują między sobą : kto dał więcej i kto szybciej worek napełni. Czasem mała, młoda dziewuszka da te 450 ml szybciej, niż wielki byk.
    Bierz, ile Ci potrzeba, krwiodawcy chętnie się podzielą.

    OdpowiedzUsuń
  42. Snilas mi sie dzisiaj bardzo intensywnie.
    Moze dlatego, ze przy wczorajszym objadaniu sie sushi tez intensywnie o Tobie myslalam...

    Sciskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  43. Kochana...
    ufam, że będzie dobrze. jakkolwiek ale dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  44. strasznie smutny 904.
    Chustko, jesteś bardzo ważna dla mnie.
    i będziesz.

    OdpowiedzUsuń
  45. Joanko, mysle i trzymam wirtualnie za łapkę

    OdpowiedzUsuń
  46. smutek... trzymam kciuki jakkolwiek banalnie by to nie brzmiało...

    OdpowiedzUsuń
  47. Chusti ciężko mieć w takich sytuacjach optymizm, wiarę i tym podobne..
    Ale ZAWSZE można mieć miłość. I Ty ją masz.

    OdpowiedzUsuń
  48. Dziękuję,ze pozwalasz nam postać przy twoim łóżku ... ciepło do ciebie się uśmiechamy <3

    OdpowiedzUsuń
  49. Pójdz z chłopakami i azorkami choć na chwilę do lasu. Tam pięknie pachnie, lepiej sie oddycha, zachwycają barwy. Złapiesz pół łubianki optymizmu. Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja tego nigdy nie ogarnę - jak można żyć wiedząc, ze za chwile może mnie być. jak byłam mała bardzo sie bałam śmierci, nie umiałam sobie poradzić, że będą inne dzieci, lasy,łąki, zabawy, wygłupy, szkoła... tylko mnie nie będzie. Do teraz mi tak zostało. to bardzo smutne, boli cholernie taka mysl. Mnie boli, a co dopiero Chustkę.
    Tylko proszę... nie piszcie, że każdy kiedyś umrze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam w dzieciństwie.
      Teraz boję się tylko, że nie będzie mi dane patrzeć jak rośnie moje dziecko...

      Dlatego tak ciężko mi zaakceptować ten stan rzeczy tutaj. Myślę o Chustce i o Jasiu każdego dnia.

      Usuń
  51. Wierze, ze my BEDZIEMY, takze po smierci ciala, tylko w innej formie :). Ale poki co, trudno nam sobie to wyobrazic i trzymamy sie kurczowo, tego, co znamy... Bo teraz jestesmy ludzmi... to tak nie wiele i tak duzo :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Podpisuję się pod komentarzem baobabki. Dziękujemy, że pozwalasz nam być przy Twoim łóżku. Dziękujemy, że pokazujesz nam, jak ważna jest codzienność.

    OdpowiedzUsuń
  53. Nieznośny jest ten wpis z numerem 904 pod którym nie można komentować.. Aska, nie wolno ci tak robić/myśleć/pisać.

    OdpowiedzUsuń
  54. Szukalam pewnego Twojego postu i znalazlam. 631. Przydalas sie, juz sie przydalas, jak cholera, calej masie ludzi. Towarzysze Ci serdeczna mysla

    OdpowiedzUsuń
  55. Życzę Ci spokoju w sercu! I 3mam kciuki za cokolwiek!

    OdpowiedzUsuń
  56. Joanno dobrej nocy, lepszego ranka.

    OdpowiedzUsuń
  57. Joanko, jak Ci dzisiaj...?
    Usciski

    OdpowiedzUsuń
  58. Asieńko...nie bój się kochana....Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  59. Kochana Chustko tulę Cię do serca i nie zapominam
    o Tobie w modlitwie :(:(

    OdpowiedzUsuń
  60. myślami z Tobą...codziennie... :*

    OdpowiedzUsuń
  61. Wy bliskie Asce wiecie .Aska tez wie . My witualne .Jestesmy myslimy ,nie narzucamy sie .Tak .

    OdpowiedzUsuń
  62. nie narzucam się. szanuję. modlę się.

    OdpowiedzUsuń
  63. Chustko nie słuchaj lekarzy, im dalej jesteś od nich tym lepiej się czujesz... Zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  64. trzymam za Świnkową łapkę , chrum ,. chrum...

    OdpowiedzUsuń
  65. nie myśl źle, złe myśli są spowodwane złym samopoczuciem

    OdpowiedzUsuń
  66. WRACAJ!!!!! czekam na Ciebie ja i oni wszyscy

    OdpowiedzUsuń
  67. Wydaje mi się, że w dzisiejszych "Faktach" TVN, w materiale dot. sytuacji finansowej CZD pokazani byli i wypowiadali się, znani z niniejszego bloga Jaś i jego Tata. Kolejne osoby, które tak dużo zawdzięczają naszej Gospodyni i dobrym Ludziom zgromadzonym wokół Niej... P.S. Poprawcie mnie, jeśli się pomyliłem! Pozdrawiam Czytaczy i wiadomo Kogo!

    OdpowiedzUsuń
  68. http://www.youtube.com/watch?v=4R7Mp2L3Q88

    OdpowiedzUsuń
  69. Tak bardzo czekam na Twoje słowa. Myślę o Tobie nieustannie.

    OdpowiedzUsuń
  70. Aśka, czasem nie wiem co napisać. Bądź zdrowa i wracaj do formy. Tak, to jest możliwe!

    OdpowiedzUsuń
  71. Kładę się spać ale jak zwykle przed zaśnięciem zagladam jeszcze do Ciebie, żeby Ci życzyć dobrej nocy. Moja córka zasnęła niedawno. Mam nadzieję, że Jaś też już w łóżku, wyprzytulany przez Ciebie, a Ty wyprzytulana przez niego. Dobrej spokojnej nocy Joanko.

    OdpowiedzUsuń
  72. Chustko, czytam Cię od jakiegoś czasu. Z przejęciem, z podziwem, z troską. Nie pisałam do tej pory, bo to, co czuję wielokrotnie już tu powiedziano - jakże inaczej napisać, że jesteś niezwykła, dzielna, mądra. Dajesz tak wiele nam wszystkim. Masz tyle mądrości, tyle miłości potrafisz dać i tak wiele jej dostajesz. Myślę o Tobie, trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  73. Joanko!

    Jutro?... Nie wierzę, aby lepiej było
    i nie zazdroszczę już tej wiary - dzieciom...
    Po co się łudzić? Wydarte stuleciom
    posępne, smutne, zimne doświadczenie
    złudzeniom wszelkim na czole wyryło:
    "Śmierć i nicestwo!"... zabiło złudzenie...
    I tylko dziwna, mistyczna, szalona
    chęć tą ohydną wstrząsnąć ziemi bryłą,
    świat cały, jak jest, pochwycić w ramiona,
    z posad go dźwignąć i na nowe koła
    jakie bądź rzucić, gdy te, co go toczą,
    we łzach się pławią i we krwi się broczą;
    i tylko głos ten, co nas w noce woła
    z złem walczyć nie przez ufność odrodzenia,
    lecz przez nienawiść ku złemu dla złego
    i żądzę, ssaną z powietrzem, niszczenia:
    jest naszą wiarą. A choć czasem ona
    omdlewa w piersiach, to wnet zmartwychwstawa,
    jako z popiołów Feniks, odrodzona,
    i jak kometa błyska ludziom krwawa,
    której płomienie może świat zażegą.
    My nienawidzim zła dzisiejszej doby - -
    jutro?... To jutro?... Jutro, marzyciele,
    przeklinać własne swe będziecie próby,
    nowe zło w nowym odkrywając dziele;
    jutro, trawieni nowymi choroby,
    szukać będziecie nowego systemu
    leków i zbawień, a nie mogąc męce
    ulżyć, bezsilni załamiecie ręce,
    bo póki ludziom trwać, poty trwać złemu.
    Lecz naprzód, naprzód! Niechaj zbrodnie stare
    ustąpią nowym - nim się te przeżyją - -
    ścigajcie marzeń cudną, a czczą marę,
    jak ci ścigali, co dziś w grobach gniją.
    Lecz naprzód, naprzód! Łudźcie się, Ikary,
    że potraficie dolecieć do słońca,
    w zdobyte niebo wstąpić z człowieczeństwem,
    a potem - widźcie, że próżne ofiary,
    że pomoc złego jest wiecznotrwająca,
    zwątpcie, zrozpaczcie i gińcie z przekleństwem!
    Bo niczym innym nie jest chód ludzkości,
    tylko przemianą zła wieczyście trwałą;
    o Chrystusowej marząc wszechmiłości
    deptajcie wroga, co was przedtem deptał,
    drżąc, że już rośnie mściciel z jego kości,
    co was obali, jak kłodę zbutwiałą,
    i znów was zdepce, gdy już krew wy chłeptał.
    Brutalna siła, która rządzi światem,
    wybawicielem nie jest ani katem:
    ślepa i głucha, zimna, obojętna,
    idzie bez celu i nie władnąc, włada,
    nie dba, gdzie jakie pozostawi piętna,
    kto pod jej nogą powstaje, kto pada?
    Nienawiść dźwignią jest świata - - niech działa
    ta najsilniejsza potęga ludzkości:
    jeśli potrafi i dusze, i ciała
    na wskroś przekształcić, zabić w ludziach zwierzę:
    wówczas dopiero w królestwo miłości
    ewangelicznej na ziemi - uwierzę.
    K. Przerwa-Tetmajer

    Odnalazłam przy Tobie sens życia i jednocześnie go utraciłam. A jednak wierzę, że jeszcze wszystko jest możliwe ...

    OdpowiedzUsuń
  74. z całym szacunkiem... nie przeceniaj go- to tylko chłopiec, który nie do końca rozumie, co się dzieje :|

    OdpowiedzUsuń
 
©KAERU 2010
Wszystkie prawa zastrzeżone Sałyga