wtorek, 5 czerwca 2012

[778].

byłam dziś z moją świtą w Centrum Onkologii na badaniu kontrolnym po teleradioterapii i brachyterapii.

ponudziliśmy się na różne sposoby w poczekalni.


po półtorej godzinie czytania gazet, rysowania w telefonie oraz zgadywania, ile to jest dziewiętnaście odjąć siedemnaście, nastąpiło badanie.
następna kontrola we wrześniu.

a tymczasem mam wykonać badanie obrazowe, żeby sprawdzić, czy nie ma przerzutów w jakimś nowym miejscu.
bo w tym, w którym były, wydaje się, że już ich nie ma.

***

jestem powściągliwa z radowaniem się.
już raz - w styczniu 2011, po badaniu PET - cieszyłam się nieprzytomnie, że jestem zdrowa.
ta choroba uczy pokory.
i tego, że choćby się chciało najmocniej na świecie, nie można nad nią zapanować.
można starać się być jeden ruch do przodu, ale będą to tylko nieporadne próby kontrolowania sytuacji.

obezwładniający strach przed zostawieniem najbliższych będzie mi towarzyszył już zawsze.

249 komentarzy:

  1. a ja dziś pierwsza dobre wieści komentuję;)
    przerzutów nie ma i tego sie trzymajmy;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chustko, trzeba żyć! gdy my jesteśmy śmierci nie ma, gdy jest śmierć nas nie ma

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam dzisiaj nie pić, ale za taaakie niusy normalnie muszę wznieść lampkę półwytrawniaka!!!
    Skoro cieszysz się ostrożnie to na jednej poprzestanę ;)
    Kochana Chustko, żyj Im [Jasiowi, Niemężowi i babci B.] i Nam wiele, wiele lat!
    No to siup!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. iwonaa, Ty masz jedną, ja mam jedną, razem mamy dwie :)
      No to siup!

      Chuścik, to ja tak raduję się powściągliwie i uśmiecham półgębkiem :*

      Usuń
    2. No i znowu trzeba się napic ... :-)))
      Nie mogie się uśmiechac półgębkiem, bo mi się zmarszczki nierównomiernie robią :-(((
      Cieszę się całą gębą :-)))
      Ania B.

      Usuń
    3. Ania B, uśmiechamy się raz lewym raz prawym półgębkiem z szybkością 25 półgębków na sekundę i w efekcie Chustka zobaczyłaby nas uśmiechające się pełną gębą:) I jaki masaż na zmarszczki ;P

      a co do picia za Chustkę, to niech ona już nam wyzdrowieje raz, a dobrze, bo my tu wszystkie na odwyku wylądujemy :)

      Usuń
  4. cieszę się z tych dobrych wieści, pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  5. nawet Ci daruję, że weekend minął a po wyprzy ni widu, ni słychu ;)))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Chusti, mnie też towarzyszy, a nie mam raka. no, przynajmniej nic mi na ten temat nie wiadomo.

    dobra, to ja się cieszę za Ciebie, za Was! hip hip hurrrra! wspaniałego wieczoru! x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dodać, nic ująć.
      Uściski:))
      MW
      (pięć ostatnich moich komentarzy zniknęło/nie pojawiło się, czym zalogowana, czy nie, przepraszam za wynurzenia, ale szlag mnie trafia i nie wiem, gdzie tkwi błąd)

      Usuń
  7. Dziś nie ma, jutro mogą być. Rak żołądka to nie grypa, a że uczy pokory, hm ... Jednych uczy, innych nie nauczy nigdy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co masz na myśli ?
      Uważasz że Joanna nie ma w sobie pokory ?

      Usuń
    2. A u mnie, na południu, leje...
      MW

      Usuń
    3. Uważam, że nie ma lub ma kiedy jest z tego korzyść. Pytasz - odpowiadam.

      Usuń
    4. dziś ciepło było, zauważyliście?
      jakby pogoda się poprawiała, prawdaż?

      Usuń
    5. zdecydowanie, czuć ciepły prąd powietrza ;P

      Usuń
    6. Tak, jakby cieplej się robiło, chyba na łikiend szykuje się piękna pogoda.

      Usuń
    7. jesteś cudownie niepokorna i dzięki temu jesteś WALECZNA!
      kocham Cię za to!
      NIGDY NIE MIEJ POKORY!

      (A u nas chłodnawo, ale co tam).

      Usuń
    8. a ja się w pełni zgadzam z anonimowym z 20:33, przerzutów dziś nie ma a jutro mogą być. Anonimowy wie i jest świadom, że to,że dziś przerzutów u niego , tudziez ujego dziecka lub matki ewentualnie brata - nie ma - nie znaczy, że jutro nie będzie. Ja bardzo cenię taką świadomość w ludziach wysoką. Że idziesz człowieku z matką do lekarza, on mówi : zdrowa a ty wiesz: dziś nie ma ale jutro mogą być. Samą prawdę napisał to nie ignorujcie mądrego człowieka.

      Usuń
    9. i jeszcze powiem, że - anonimowy z 20;33 - nawet podziwiam taką perspektywę: patrzysz i myślisz: dziś nie ma jutro mogą być. W lustro patrzysz, gdziekolwiek i wiesz. No, no.

      Usuń
    10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    11. no jakby to powiedzieć, ani nigdy nie napisałam, że jestem nieszczęśliwa; ani trochę ani bardzo ani nijak. Dziękuję za gratulację i pogłębioną analizę mojego stosunku do życia. Mój post jest dosyć czytelny, zdaje mi się (mogłabym w odwecie pogratulować ci intelektu i spostrzegawczości ale nie chcę tak nisko upadać)i jest ironicznym komentarzem do wypowiedzi anonimowego z 20:33, że łatwo się takie idiotyczne komentarze robi anonimowo Joasi, natomiast ja zapraszam Anonimowego z 20;33 do spojrzenia w ten sposób na swoje dziecko albo matkę tudzież brata: nie ma ale będzie mieć. Pewnie tak przyjemne juz to nie będzie. Mam nadzieje, że teraz zrozumiałaś mój przekaz

      Usuń
    12. ago m, moi bliscy nie są tak cwani jak Joasia, nigdy więc nie rozmawiam z nimi w ten sposób;).

      Usuń
    13. myslę, że powinieneś im zdradzić swój punkt widzenia, myslę, że twoich bliskich uradowałby ta perspektywa z której na nich patrzysz: nie macie ale jutro możecie mieć. Podziel się z nimi tym spojrzeniem przy niedzielnym obiedzie. Padną ci w ramiona. Nawet to widzę: mamo, niby nie masz raka ale!!!!! za 3 miesiące możesz mieć.

      Usuń
    14. Maramausch, aga m to ta od tej kosmetyczki, która sypie mONdrościami jak z rękawa. ;) Nieszczęścia się nie dopatrzyłam...

      Usuń
    15. Rak żołądka ago m - trywialna postaci grafomańska - poczytaj dziewczynino o rokowaniach, o czasie chorowania itp. Połącz to również z moją niechęcią do cwaniakowania i wtedy zrozumiesz dlaczego nie nie odnoszę się do bliskich czy nawet niebliskich w ten sposób. Jeśli ktoś, jak nasza ozdrowiona, ma dwie twarze to wcześniej czy później któraśz twarzy okaże się tylko maską. I będzie wstyd, smród ...

      Usuń
    16. Lało jak z cebra, gdzie Wy te ciepłe powiewy macie?? Mąż w kominku rozpalili bo doopa mię zmarzła.

      Usuń
    17. Mam tylko jedno pytanie do Ciebie, anonimie.

      Czy potrafiłbyś/potrafiła podpisać imieniem, nazwiskiem i miejscowością pod tym co piszesz?

      Usuń
    18. Wolne żarty! Nie czujesz jak capi tchórzem? Na kilometr...

      Usuń
    19. Widzę, że jakiegoś/jakąś wróża/wróżkę tu przywiało...

      Usuń
    20. a u nas, w Belfaście, deszcz jakiś taki siąpi niewiosenny :P

      Usuń
    21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    22. do Maramausch: ano widzisz, ja też mam ewidentną trudność z hamowaniem reakcji i sobie postanawiam, że napiszę 'jaki deszczyk pada' a wychodzi mi 'jak gnoju śmiesz mówić; nie ciesz się bo nie wiadomo?'. Ale sobie myślę wtedy na pocieszenie: bosz bo czy to można na takiego anonimowego się tak złościć, kiedy nie wiadomo co z nim będzie za 3 miesiące? I Ci pwoiem, że nawet pomaga :)))

      Usuń
    23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    24. taaaa u nas było ciepło, córa wokół foliaczka trawkę posiała a potem już było zimniej :)

      Usuń
    25. W Poznaniu pada i sesją śmierdzi.

      Usuń
    26. W Krakowie smród sesji nie do zniesienia:P
      jusi

      Usuń
    27. potwierdzam diagnozę Zorki. Ad. pogoda :)

      Usuń
    28. szaro, buro, padaczkowo :P
      ale pogoda jest fest!!!

      Usuń
    29. Zima stulecia, jak śpiewa Spięty. ;)

      Usuń
    30. Ech... po co te nerwy w obliczy tak dobrych wiadomości...
      a co do pogody to:
      Już jesień jest, niestety,
      Deszcz chlupie, chlup, chlup, chlup,
      Spadają z drzew kotlety.
      A wszystkie do mych stóp.

      Usuń
    31. Kotlety? :))) Idę dolać sobie łajna (czyt.wina).

      Usuń
  8. wciąż czekam na posta, że jesteś zdrowa
    trzymam kciuki
    myślę ciepło
    wszystkiego dobrego
    oby już nigdy żadnych przerzutów nie było
    :)

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  9. chustko, trzymam kciuki za Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie pisze zazwyczaj bo występuje jako anonim, a te sie tutaj paskudnie kojarzą, ale dzisiaj muszę, no muszę!!! Cieszę sie bardzo, choć powściągliwie i bardzo, bardzo mocno choć delikatnie :-) sciskam Cie Chusteczko (ze wsi zaraz obok). Natalia

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzymajcie się tam! TY i reszta drużyny.
    Ja mam w odwrotną stronę, wiem, ze już zawsze będę się bała o Mamę. Boję się przyczajonego tygrysa gdzies tam, w niej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Znasz powiedzenie z cegłą z dachu, co spada na nieświadomego przechodnia? Oddaliłaś niebezpieczeństwo, odzyskasz siły i masz chwilę oddechu. Życzę, żeby była długą chwilą. Albo bardzo długą. Albo jeszcze dłuższą.

    OdpowiedzUsuń
  13. jupiii! super! jechalam metrem czytajac bloga i tak sie uciwszylam ze pol wagonu sie gapilo;) trzymam dalej kciuki! przestrzen nam sprzyja!!!
    buziakiiii!
    baś.

    OdpowiedzUsuń
  14. No i great!!! :D
    Dla takiego newsa to można odżałować te półtora godziny w poczekalni, nie? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Po prostu się cieszę. Bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  16. Pyyyyszne wieści, no pyszne!
    Strasznie się cieszę - strasznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciepło ściskam, łagodnie ciesząc się z tej wiadomości. Tu i teraz jest dobrze. Nie najgorzej. Z ulgą pójdę dziś spać, Chustko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu i teraz. :) Tylko to masz, szczypiorku cudny, tylko to. :)

      Usuń
    2. Szczypiorek cudny=chustka. Wyszło zabawnie, pod postem chudszej. :)

      Usuń
  18. Życzę Ci żeby tym razem okazało się, że Twój organizm zwalczył przerzuty i żebyś cieszyła się życiem z bliskimi do późnej starości.

    OdpowiedzUsuń
  19. ściskam Cię z dosyć ładnej Irlandii dziś. Super wieści. Trzeba się cieszyć...nie ma co być powściągliwym :)buziaki

    OdpowiedzUsuń
  20. to super wieści! czytam Cię od 4 miesięcy i nigdy nie komentuję, ale cały czas mocno Ci kibicuję i trzymam kciuki!
    Beata

    OdpowiedzUsuń
  21. Taki bardzo madry pan Agostinho da Silva powiedzial kiedys: 'Staram sie byc jak najbardziej podobny do kota, kota tak lagodnego, ze zycie moze do niego podejsc, chwycic go za kark i przeniesc w takie miejsce, ktore zycie uwaza za sluszne'.

    OdpowiedzUsuń
  22. :DDD po to właśnie wchodzę tu tak często!!!super!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. niesamowicie dobre wiesci,niech tak zostanie!

    OdpowiedzUsuń
  24. Jejku, Chustka, jestem w szoku :) takie wieści... :)
    Czyli TRZEBA walczyć...
    Ojj, a ja już chciałam się poddać...o, nie!

    OdpowiedzUsuń
  25. ja wiem, że obawy Cię nie opuszczą, ale przyznaję że się wzruszyłam, że te cholerne przerzuty zniknęły.
    strasznie się cieszę, że się nie dałaś.
    a teraz się oddalę, bo mi się oko poci :)

    OdpowiedzUsuń
  26. yes yes yes :))))
    Buziaki Ptysiek

    OdpowiedzUsuń
  27. strasznie mnie martwiła ta Twoja słabość ostatnia
    a to może organizm chce trochę zasłużonego świętego spokoju po ciężkiej walce z dziadem :)

    odpoczywaj i się regeneruj!
    cudne wieści:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jesteś wspaniała!!!

    OdpowiedzUsuń
  29. Pozdrawiam Cię mocno - cieszę się, że masz tyle siły w sobie.
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  30. serdecznie Ci gratuluję!!!
    mimo że się aż tak nie cieszysz :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Joasiu a kiedy się upewnisz badaniem obrazowym? Cobyś mogła się ucieszyć w pełni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aga m> w czasie najbliższym. dwa tygodnie - trzy maks.

      Usuń
    2. kochanie moje :* z wieści się cieszę, choć też mnie pokory twoja choroba nauczyła, może by tak jeszcze no w razie co załatwić gdzieś alternatywnie badanie które wykluczy przeżuty? i dbaj o siebie, najczęściej ludzie w walce z rakiem giną z powodu głupich gryp czy innych powikłań.
      moja siostra za tydzień odbiera wyniki biopsji :P 10 lat prawdopodobnie zwlekała, na szczęście lekarz zalecił biopsję choć nie podejrzewa najgorszego.

      Usuń
    3. Chusti, wynik musi być dobry, no nie dopuszczam innej możliwości i już. No.

      Usuń
  32. Nie wiem jak to się dzieje, ale jakiś madżik. Dziś moja Kochana Żona odebrała wyniki MRI i jej przerzuty do kręgosłupa z rakeli żołądka też diabli wzięli. Czarownice jesteście i tyle ;-) ale jestem happy! Koko Jumbo i do przodu! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pociecha> gratulancje dla Was! :)))

      Usuń
    2. no to poczytaj wywiad z Joanną na temat orgazmów i już wiesz, jak celebrować takie wieści!:)
      Najlepszego Wam!

      Usuń
  33. Pewnie za 3 mce, tyle, że obraz u chorych na raka ... bywa, że zmienia się diametralnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U zdrowych też może zmienić się diametralnie. To, że jesteś zdrowy dziś, nie znaczy, że będziesz jutro. Proste, więc po co pisać oczywiste prawdy???

      Usuń
  34. Też bym wzniosła toast, ale nie mam czym... :/
    Nieśmiało cieszę się Twoim nieśmiałym szczęściem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aga m (niech będzie ze od kosmetyczki)5 czerwca 2012 21:50

      Ty się Ola lepiej nie udzielaj i nie dyskutuj :)) bo zaraz się okaże, że jesteś a. głupia, że az miło b. że jesteś trywialną postacią grafomańską. No chyba, że wylosujesz lepszą diagnozę.

      Usuń
    2. cholera to anulke m chciałam uprzedzić, :)

      Usuń
    3. No może Einsteinem nie jestem, ale przynajmniej mam tego świadomość, więc Anonim mnie bardzo nie zaskoczy. ;P

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. Poczytaj koniecznie pod wpisem 777. Na prawdę pouczająca lektura. ;) Serio, polecam. Leżałam ze śmiechu. :D

      Usuń
    6. i ty żyjesz bez porad mojej kosmetyczki? czyli nic nie zarobiłas na męzu? :)) musisz koniecznie nadrobić. Będę dawkowac porady pani izy od paznokci bo mam ich wiele: w temacie od przyrządzania młodej kapusty do wychowywania pięciolatka.

      Usuń
    7. już załapałam (777), czuje się zrehabilitowana! a rady kosmetyczki, faktycznie cenne, trzeba spisać, wydać, opracować - właśnie w odcinkach.

      Usuń
    8. I prawko zdasz bez siekiery. :)

      Usuń
    9. co Wam przezkadza moja siekiera, dajcie mi spokój, od czasu pomysłu z siekierą osiągnęłam stan mahatmy, znaczy luz. Nawet o tu

      http://www.todayandtomorrow.net/2009/05/07/designer-axes/

      znalazłam taki zestaw, że co nie założe na egzamin będzie mi pasować któraś. Więc im sorry.

      Usuń
    10. gustowne i widać, że ostre jak brzytwa ;P

      a i piosenkę Shakiry nuć pod nosem
      ...siekiera, siekiera....

      Usuń
    11. No tak, a jak egzaminator lubi takie klimaty, to będzie repeta...

      Usuń
  35. Ale co za 3 miesiące? Czy ty za Joasię odpisujesz bo wiesz kiedy ma badanie, czy co? ja nie pytam co się zmienia, bo nawet mój pies wie, że przez trzy miesiące można w ramach zmiany obrazu obciąć sobie nogę w betoniarce lub wydłubać oko. I się obraz wtedy zmienia jak złoto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ago m, jesteś tak głupia, że aż miło:))

      Usuń
    2. Aga m...podoba mi sie Twój sposób myslenia;)

      Usuń
    3. aga m, lubię Twoje poczucie humoru. :) Pozdrawiam!

      Usuń
    4. aga m> święte słowa. przybij piontkie.

      Usuń
    5. ago m, ja uwielbiam Twoją miłą "głupotę" :)

      Usuń
    6. Aga m nad fanpejdżem się zastanów... ;P

      Usuń
    7. Wpierw pani kosmetyczka. Są chyba jakieś zasady!

      Usuń
  36. Asiu, naprawdę się cieszę. Nieustanie mnie fascynujesz, nieustannie trzymam kciuki za Ciebie i małego. Za dużego nie muszę, mając taką żonę jest już szczęściarzem ;-). Zdrowiej
    A ja sobie tu cicho pochrypię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :***********************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************

      Usuń
    2. :***********************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************
      na na nanana jestem lepsza o linijkę
      a serio jestem nieprzytomna waszym i swoim szczęściem :) choć i tak drżę gdzieś tam

      Usuń
  37. Miło słyszeć Chustko. :)))
    Wznoszę toast pesto z liści rzodkiewki na razowym chlebku.
    Twoje zdrowie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przepis! przepis!

      Usuń
    2. liście,czosnek,parmezan,pieprz,sól, nasiona słonecznika,oliwa z oliwek : miks i już

      Usuń
  38. Kochana Chusteczko, ja wiem, że jest strach i wiem, że będzie Ci towarzyszył już zawsze. Ale na tą chwilę, na dziś ja cieszę się ogromnie razem z Tobą. Mam łzy w oczach i życzę Ci, żeby ta Twoja radość trwała długo, długo, jak najdłużej, oby do późnej starości. Nikt nie wie, co z nim będzie, ale dzisiaj bądź szczęśliwa. Zasługujesz na to:*.

    OdpowiedzUsuń
  39. Joasiu to cudowne wiesci! No ale kto jak nie ty? No komu ma sie udac jak nie tobie? Jestes wspaniala osoba! Pozdrawiam agnieszka z nowego jorku

    OdpowiedzUsuń
  40. super, oby tak dalej :)Zama

    OdpowiedzUsuń
  41. a ja sie cieszę, że wynik dobry!

    a ten strach Asiku, to niestety i bezrakowym towarzyszy ciągle... no, chyba, że tylko ze mnie taki burak :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję Chustko !!! od grudnia czytam Twój blog i cieszę się z tak wspaniałej wiadomości . Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki!!!

      Usuń
    2. Demostenes ze mnie też taki burak. Aż spać nie mogę:(

      Usuń
    3. Buraki są fajne, bez mszyc:P

      Usuń
    4. Temat mszyc, mam nadzieję, niedługo cię opuści. Życzę serdecznie! :)

      Usuń
    5. Tak, pod warunkiem, że nie podniesiesz im morfologii.

      Usuń
  42. Bardzo się cieszę i podziwiam za walkę z rakelą. Gdybym chociaż 1/10 takiego zaangażowania miała w błahych sprawach jak pisanie pracy magisterskiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Powściągliwość okazując powiem, że to fantastycznie!wzruszyłam się! Bardzo, bardzo się cieszę z tych wiadomości!

    OdpowiedzUsuń
  44. Byle do przodu, maleńkie, ale do przodu.
    P.S. Aż mi się mdło zrobiło, gdy zobaczyłam te świetlne numerki. Jednak nie da się zapomnieć

    OdpowiedzUsuń
  45. To ja trzymam kciuki i życzę Ci abyś mogła się jeszcze cieszyć jak szalona!

    OdpowiedzUsuń
  46. Joanno, powściągliwie rzeknę, to jest zayebista wiadomość :). Odczytałam ją w domu na głos, meżu memu. Ucieszył się :). Ten kurs trzymaj, kochana!

    OdpowiedzUsuń
  47. ha. czyli jednak lepiej.
    Ty nie możesz w pełni, ja owszem. bardzo, bardzo się cieszę:))))))))))))))))))))))))))
    no i ktoś tu pomalutku wpadnie w alkoholizm z powodu dobrych wieści:)))
    lampką egri nie-pozdrawiam odchodzącą w niebyt rakel.
    a.rok.

    OdpowiedzUsuń
  48. Wieści dobre, strach będzie zawsze - dlatego uważaj teraz na te spadające cegły;-)

    OdpowiedzUsuń
  49. A z tym strachem... Przy każdej kolejnej wizycie kontrolnej mojej mamy, wszyscy mamy biegunkę na tle nerwowym... Trzeba z tym żyć, byle do przodu.

    OdpowiedzUsuń
  50. In bocca al lupo, Chustka! Tieni duro!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. grazie mille, faccio quello che posso - l'impossibile incluso :]

      Usuń
    2. Normalnie mam ochotę na spagetti! :*

      Usuń
    3. prawie zrozumiałam ;)
      :*
      a ja na wołowinę z rukolą, oliwą, suszonymi pomidorami i starym serem

      Usuń
    4. Rukola, suszone pomidory! Wchodzę w to.

      Usuń
    5. wszystko rozumiem. mam wino (czyt. łajno) ha!

      Usuń
    6. "Tu nawet łajno śmierdzi fajno" (tym razem zespół Koli)

      Usuń
  51. ooooo, fajna wiadomość z wieczora Chustko!!!!

    OdpowiedzUsuń
  52. Wiesz co Chustka? Chcesz to uwierz, nie chcesz - to nie - ale czytanie tego posta to był jeden z momentów dzisiejszego dnia, w którym poczułam się niesamowicie szczęśliwa:)Aż mi się przysłowiowy banan na twarzy odmalował i to wieeelki, oczy załzawiły i w ogóle..:) Magia wczorajszych siódemek nadal działa czy co? Uściski mocne i serdeczne z miasta Zgierza (tego od jeża, kto pamięta?) przesyłam, buziaki o smaku Zozola dołączam.:)))

    OdpowiedzUsuń
  53. Podczytuję codziennie i strasznie się cieszę z dobrych wieści:) a tego dołującego anonima radzę olać. Domyślam się, że człowiek ten ma strasznie ciężkie przeżycia za sobą, coś co nam ciężko jest sobie wyobrazić, dlatego teraz próbuje przerzucać swoje frustracje na innych. Możemy mu tylko współczuć podejścia "dziś nie ma ale jutro może być". Asia

    OdpowiedzUsuń
  54. pocieszymy się za Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Wszystkie raki spieprzać w krzaki!
    Twoje zdrowie Chustencjo!

    OdpowiedzUsuń
  56. Aaaaaaaaaaaaaaaa, ZAJEBIŚCIE. Rozumiem strach, mam chorego tatę od ponad 10 lat. Przed każdą wizytą kontrolną panuje rodzinny strach i sraczka. A odbierając telefon od taty zasycha ze stresu w gardle. ŻYJ, ŻYJ, ŻYJ

    OdpowiedzUsuń
  57. czekałam cały dzień na wieści... i wreszcie!!!! :))))
    czyli pietruszkowe kotlety Babci B. działają! :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. buziaki od nas dla żony i Waszych dziewczynek.

      do jutra!

      Usuń
  58. Najlepsza wiadomość dnia dzisiejszego...
    jestem codziennie
    od wielu miesięcy
    trwam w podziwie! jesteś niezwykła, Joasiu!

    OdpowiedzUsuń
  59. Cieszę, też powściągliwie, bo rozumiem. Ale uśmiecham się szeroko, pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  60. To jest doskonała wiadomość i jak nie skończę czytać Twojego bloga, po 40 latach abstynencji zacznę pić, normalnie! Zdrowiej, tyj, żyj :)
    AniaP

    OdpowiedzUsuń
  61. Chustko bardzo się cieszę, oczy się spociły.
    Żegnaj rakelo i nie wracaj!
    Moja Mam już 7 lat jest "czysta". Ale strach jest wciąż. Buziaki Asiu:)

    OdpowiedzUsuń
  62. Chustek, uwielbiam Cię , ale wybacz wyznanie- aga m też mnie kręci ;-)))
    Kochajmy się! :-)

    OdpowiedzUsuń
  63. 1.w sumie fajne zdjecia
    2.wyobrazam sobie co teraz czuje Babcia B., wiadomo czym sa takie wiadomosci dla matki
    3.co w takich sytuacjach mysli lekarz - rutynowo kamienna twarz czy gdzies w glebi jednak radosc z przyjetej metody leczenia
    4.Giancarlo byl u fryzjera?

    OdpowiedzUsuń
  64. Wspaniałe wieści Chusteczko :)))))
    Kciuki trzymam.

    OdpowiedzUsuń
  65. Ojeja, co za wieści!
    To ja tak nieśmiało i cichutko: hiphiphura :)
    Agata

    OdpowiedzUsuń
  66. Spierdalaj rakelo do piekła !!!!

    OdpowiedzUsuń
  67. Modlę się za Ciebie do ojca Pio regularnie w jego polnej kapliczce w pewnym prawie już ateistycznym kraju. Wrzucam tam 25 centów, by opiekujący się ta kapliczką świecili w Twojej intencji świeczki. Wierze w jego moc w Twoją i moja siłę. Żyj Asiu żyj, a we wrześniu pójdziemy na grzyby.........ja z Tobą wirtualnie, jak wtedy we wrześniu 2010, gdy dałaś mi siłę i moc by przestać się użalać by wstać i otrzeć łzy.... Groetjes :)

    OdpowiedzUsuń
  68. to był jednak piękny dzień...

    OdpowiedzUsuń
  69. Dobra wiadomość na koniec dobrego dnia! Tak zwyczajnie, szczerze, tym bardziej jako osoba chora, cieszę się z Panią i Pani bliskimi, że te trudne i bolesne terapie przyniosły ten pozytywny efekt. Teraz trzeba zregenerować organizm, odpocząć na urlopie z bliskimi i zapomnieć o chorobie. Pozdrawiam! Michał.

    OdpowiedzUsuń
  70. W pipeczkę się cieszę. Wyjebałaś w kosmos tego pasażera na gapę i chuj mu w dupę. Na szczaw go. A nawet jeśli znowu się pojawi, my już wiemy, ze przetrawisz gadzinę.
    P.S. Ja na co dzień nie klnę, to tylko tak z radości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurwa.ja pierdolę.chuj w dupę rakeli.

      Usuń
    2. Jakby co to ja też na co dzień nie klnę za bardzo..ale dziś jest okazja..rakela wyjebana w kosmos i git :)

      Usuń
  71. Chustko,
    co za njusy:) Oby tak dalej.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  72. obezwładniający strach, że mnie zostawisz nie wychowawszy do końca, paraliżuje mnie każdego dnia ;(
    teraz nie popuszczaj
    ciesz się ale
    drąż, szukaj, niuchaj
    ta twoja rakela to inteligentna bestia
    ale ty jesteś od niej mądrzejsza
    w twojej głowie twoja siła
    nie raz to udowodniłaś
    do boju
    (i na mazury) ;)

    OdpowiedzUsuń
  73. Bardzo się cieszę! Powściągliwie ale bardzo :-)
    marysia_mb

    OdpowiedzUsuń
  74. To teraz do tycia marsz! :*

    OdpowiedzUsuń
  75. nawet nie wiesz jak sie cieszymy :* bardzobardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Chustko, Chusteczko, łzy same płyną...
    Znów mną wstrząsnęłaś. Chciałabym żeby mój Tato też usłyszał takie wieści. Ale On też już nie jest tym samym człowiekiem. Jest przepełniony strachem, o którym napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  77. No to i ja skrobnę, bom bardzo ucieszona:)
    Wiesz oczywiście, że Twoja walka, siła i determinacja, a teraz tego efekt to dla innych chorych ogromny zastrzyk zdrowia, prawda?
    W strzykawce jest nadzieja, cudowny lek.
    Jak to dobrze, że o tym wszystkim piszesz i mówisz.

    Ivona

    OdpowiedzUsuń
  78. z radości byłem w kościele
    niestety, gdy wychodziłem kazali oddać skrzynkę na datki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie ostatnio kazali przy wyjściu oddać płótno mistrza, wycięte z XVI-wiecznego ołtarza...dziwni jacyś...

      Usuń
    2. Urwało mi post. I wątek. I dobrze. :)

      Usuń
    3. Toż kończę. Do dna! ;)

      Usuń
  79. różowe półwytrawne odkorkowane.
    i to:
    http://www.youtube.com/watch?v=PlRl2rdgD7A&feature=endscreen&NR=1

    OdpowiedzUsuń
  80. z lekką dozą nieśmiałości... cieszę się jak cholera!!!
    czymałam dziś pół dnia, czymałam aż palce posiniały, chymałam i czekałam na dobre wieści. więc cieszę się nieśmiało, raduję ostrożnie i pokornie proszę o same dobre wieści od Ciebie
    :*

    OdpowiedzUsuń
  81. Przy rejestracji niemąż?Przystojniak!Chustko,czytam Cię,z rzadka piszę,ale wiernie kibicuję.Sama jestem pacjentką onkologiczną,niby zdrową,ale kto wie,co bedzie jutro?Wiem,jak to jest cieszyć się,że dziś jest dobrze!Wszak tylko dziś się liczy,bo może jutra nie być.Choroba nauczyła ,mnie żyć chwilą i cieszyć się z tego,co tu i teraz.Fajnie,że u Ciebie fajnie. 3maj się,3majmy się. Bożena.

    OdpowiedzUsuń
  82. Joanno, bądź dalej tym łamaczem statystyk. Nawet nie wiesz, jak mnie to cieszy... niech to trwa..

    czerwone półwytrawne. I ful of gud enerdży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pijaństwo się w narodzie szerzy przez ciebie, Jo!
      Na zdarowje!

      Usuń
    2. jakie pijaństwo Zo! Kulturnie sączę drugą flaszunię...no wiesz.

      Usuń
    3. No wiem.
      Kultura pany.

      Usuń
    4. Jak to było serious to ja już nic nie wiem. :)

      Usuń
  83. cieszę się :)
    http://www.youtube.com/watch?v=K80HN7rInvw

    OdpowiedzUsuń
  84. http://www.dailymotion.com/video/xpett7_nasz-dom-1-2-pl_lifestyle

    http://www.dailymotion.com/video/xpevb3_nasz-dom-2-2-pl_lifestyle

    Obejrzyj. K...

    OdpowiedzUsuń
  85. my tu pitu pitu niemal o świcie, a jubilatka poszła w kimonko. To i ja idę. Bon włajaż i dobrej nocki, zacni ludzie.

    OdpowiedzUsuń

 
©KAERU 2010
Wszystkie prawa zastrzeżone Sałyga