niedziela, 17 lipca 2011

[454].



(Grzegorz Turnau i Dorota Miśkiewicz - Naszyjnik)

***

nie było innej możliwości: dziś również byliśmy w parku linowym na Bielanach.
pan Marek jest czarujący, a Jego jakość obsługi klienta - zachwycająca.
pamiętał nas, przywitał, pomógł Giancarlowi wpiąć się karabińczykiem w linę przy wózku.

przewiduję, że w najbliższym czasie jeszcze nie raz tu przyjedziemy.

***

a tymczasem serdecznie pozdrawiamy ze studia TVP1 - w imieniu swoim oraz Agatki.

5 komentarzy:

  1. juz sie pogodzilam z tym, ze chlopcy MUSZA chodzic po drzewach, skakac, miec rany na nogach, rekach, brzuchach;
    Maz 4 lata temu (Starszy wtedy zaczal chodzic) powiedzial mi: on musi to robic, trzeba go tylko nauczyc jak to robic bezpiecznie;
    bez Meza moi chlopcy byliby kalekami (Maz mowi jelopami);
    dla mnie najwazniejsze sa zeby: po upadku sprawdzam czy sa, ranami na jezyku, brodzie, wargach juz sie przestalam przejmowac;
    Mlodszy zaliczyl juz jedno szycie i jedno klejenie glowy, a ma dopiero 3 lata...
    fajno, ze Janek wspina sie, zwiesza, skacze...znaczy normalny chlopiec z niego :)
    oraz
    rowniez pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A Ty nie miałaś ochoty na chociażby zjazd na stalówce? Fajna rzecz, zrobiłam to kiedyś, chociaż bałam się panicznie i ryja darłam zjeżdżając. Ale uczucie po jest wspaniałe, nieźle kopie :) Doskonale rozumiem Giancarla, że na wstępie miał pewne wątpliwości, a po spróbowaniu chce tam wracać :)
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jestem zła, bo tam, gdzie jestem nie ma zasięgu. Powiem szybko:widzę,ze młody szaleje!:)Na jednej fotce ma odlotową, przejętą minę:)
    Asiu, musisz wytrzymać do wyniku badań. Wyszukujcie sobie zajęć, róbcie byle co......
    Będzie dobrze. Wierzę w to!
    A anonimy mądralińskie niech się ugryzą w cztery litery!

    OdpowiedzUsuń
  4. Aśku, a co Wy robiliście tam w tym studiu 1? Będziecie wystepować w TV? Skoro tak, to dajcie cynk, to będziemy Was ogladać...

    OdpowiedzUsuń

 
©KAERU 2010
Wszystkie prawa zastrzeżone Sałyga