sobota, 4 sierpnia 2012

[838].

kilka słów komentarza od Niemęża.







wracam spać.

47 komentarzy:

  1. Asiu, On Cię bardzo mocno kocha (truizm)

    Z D R Ó W K A

    OdpowiedzUsuń
  2. Asiu poczuj sie lepiej, prosze...

    OdpowiedzUsuń
  3. Asiu, trzymaj sie cieplo, spij i odpoczywaj, buziaki!:***

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie, nie daj się rakowi, w tym miesiącu to byłoby za dużo, niesprawiedliwie, ZA WIELE! Nie w tym roku...
    Proszę. Ty jesteś tak silna, masz tyle miłości wokół siebie, masz dla kogo walczyć. Walcz dalej Kochana!
    PS: Babcia nie dała siły mimo chęci, Ty jesteś młodsza, proszę, walcz...
    Dare

    OdpowiedzUsuń
  5. W końcu zaczną działać te leki i ból minie. Już wkrótce Joasiu. Jesień w Tatrach jest piękna, nabieraj sił!
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  6. Chustka rzondzi!!!Chusto ŻĄĆ!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie a co się stało temu misiu? Czy on ma taką wielką chustkę na sobie że sie nie mieści w kółeczku czy coś innego?
    Bardzo chciałabym aby było dobrze z Tobą i abyś pojechała w Tatry jesienią. Ja ich nie znoszę, są zbyt blisko i wciąż się tam w dziecioństwie jezdziło, wieje nudą mi tam. Ale są piękne fakt. Jest taka zjawiskowa trasa , mało znana, wyjeżdża się na Gubałówkę a stamtąd jej grzbietem do Kir. Idzie się cały czas w dół i cały czas widzisz panoramę Tatr. To by Cię nie zmęczyło. Mija się po drodze różne osadki góralskie. To byłobny myślę dobre dla Ciebie. Albo chociażby posiedzieć sobie na Kasprowym i potrzymać głowę w chmurach...

    OdpowiedzUsuń
  8. ładuj te akumulatory..biegusiem!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przejmujący ten dzisiejszy wpis:(

    Asiu odpoczywaj i nabieraj sił!

    OdpowiedzUsuń
  10. śpij Joasiu.
    Wyśpij się.
    Potem się obudź.
    I bądź.

    OdpowiedzUsuń
  11. Asik, prosze... Ja tak sobie obmyslam, ze spotkam Cię w tych Tatrach, tez jadę jesienią, może uda sie podsluchac jaki termin i wstrzelic jakoś. Asiu, prosze, Tatry są boskie jesienią, trzymaj sie kurczowo życia, nie poddawaj sie, wracaj...

    OdpowiedzUsuń
  12. Joasiu nabieraj sił, trzymaj się! pozdrawiam!:*

    OdpowiedzUsuń
  13. Ślemy z zarodkiem ludzkim całą dobrą energię, jaką mamy. Joasiu, Asiu.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja odebrałam pozytywnie ten wpis, dużooo poczucia humoru. Hmm? jestem glupia czy co? ;)
    i kolejne kołeczka, które "I must have"!!!
    Niebawem będzie lepiej, juz za chwilkę, już za momencik!

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślę, ślę siłę i czymam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Trzymam kciuki, śpij, ale bądź tu z nami.

    OdpowiedzUsuń
  17. Asiu wyśpij się dobrze, ja też podsypiam po morfince ale po jakimś czasie jest dużo lepiej. Pozdrowienia od niemającej żołądka od roku.

    OdpowiedzUsuń
  18. Trzymaj się!
    Miłych snów.

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja również polecam swój blog, który dopiero zaczynam pisać:http://gastrinoma.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Chustko, w imieniu wszystkich, ktorzy czytaja Twojego bloga ale nigdy nie komentuja: walcz dalej piekna madra wojowniczko! Twoja strone mam dodana do "Ulubionych" na komputerze a wejscie na nia traktuje jak codzienny rytual, ktory doprowadza mnie do porzadku i ustawia priorytety we wlasciwej kolejnosci. Trzymaj sie Joasiu.
    Szabla

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedyś to chyba zamieszczałaś. Niech moc będzie z Tobą!!!!!
    http://www.youtube.com/watch?v=jbjbfUlX2Vc

    OdpowiedzUsuń
  22. Wszyscy wierzymy, ze dacie razem rade :) i przesylamy pozytywna energie, zebys mogla sobie jej troche od nas zaczerpnac podczas snu i budzila sie tylko coraz bardziej zdrowa i silna! :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Wszyscy wierzymy, ze dacie razem rade :) i przesylamy pozytywna energie, zebys mogla sobie jej troche od nas zaczerpnac podczas snu i budzila sie tylko coraz bardziej zdrowa i silna! :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Pani Joanno! Kiepski ze mnie kierowca...hmmm, no może po prostu nie lubię prowadzić samochodu i robię to w ostateczności. Wyjechaliśmy właśnie całą rodziną na wywczas i musiałam ileś tam kilometrów siedzieć za kółkiem. I ja nie dość, że denerwuję się samym kręceniem to jeszcze myślami cały czas z Panią i o Pani. Kilometry przeleciały szybciutko a myśli moje krążą cały czas wokół Pani. Pozdrawiam gorąco i trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Odpowiedzi
    1. do LIDLA Ją zaprowadźcie! niech se pogrzebie w koszach, może co znajdzie! zaraz Jej energia wróci ;)
      ściski Chusti! xxx

      Usuń
    2. a propos zakupów - a tą lumię 610 to warto kupić? bo klikam i zaczęła się zastanawiać... aczkolwiek pono tera nokia zniżkuje...pfff....

      Usuń
  26. Joanna trzymaj się.. Ja ciągle myślę, że jeśli Ty dajesz radę to ja również dam..Musisz się podnieść, masz dla kogo

    OdpowiedzUsuń
  27. Chusti, będę na Ciebie cierpliwie czekać. Powolutku, bez pośpiechu, w swoim tempie zbieraj się do kupy.

    OdpowiedzUsuń
  28. wstalas juz Joasiu? czekam na wpis, ze leki dzialaja, bol zniknal i czujesz sie o wiele lepiej, wiem, ze Ty jestes w stanie pokonac ten impas, wierze w to

    OdpowiedzUsuń
  29. wiem,ze jest powaznie, wiem,ze jest slabo.
    Ale nie ma,ze boli. kobiety sa tak zaprojektowanie,ze dadza rade zawsze. zatem do roboty.

    OdpowiedzUsuń
  30. Asiu,nie zawsze wpisuję cosik, ale czytam codziennie.
    Kiedy robi się smutniej na blogu,wiem ,że czas skrobnąć,abyś wiedziała,że i ja jestem z Tobą całym sercem i ślę MOC!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Mocno przytulam, Dziewczyno.
    Silna jesteś, wierzę w Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Gapię się w kursor i nie wiem co napisać. Nie ma takich słów:(

    OdpowiedzUsuń
  33. No mię też słów brakuje.
    Zatem podpisuję listę obecności wszelakiej.

    Myślę o Twoim cierpieniu.
    Myślę, jak to jest... być cierpieniem, być bólem...
    Trochę wiem. Na własnej skórze.
    Ale nie tyle, co Ty... nie tyle...
    Przytulam i całuję:*

    OdpowiedzUsuń
  34. Chustko wiem, że Ty różnie w to wierzysz, ale dziś się za Ciebie pomodlę. Dużo siły dla Was :*

    OdpowiedzUsuń
  35. Odpoczywaj, zbieraj siły, walcz. Myślę o Tobie codziennie.

    OdpowiedzUsuń

 
©KAERU 2010
Wszystkie prawa zastrzeżone Sałyga