OGŁOSZENIE PARAFIALNE z dn. 24 lutego 2012.

dopiero od listopada 2012
będzie można PRZEKAZYWAĆ 1%
FUNDACJI RAK'N'ROLL.

poniedziałek, 2 stycznia 2012

[623].

(Renan Luce - Je suis une feuille)
piękne, piękne słowa piosenki.

***


Gdyby nie te guziki, byłby zwyczajny kum
z rękami jak dębczaki i z nosem jak dzwonnica,
orałby czarne pole. A teraz gwar i szum:
- Stangret! Wariat w cylindrze! - piszczy, tańczy ulica.

Gdyby nie uprząż w różach i ta przez rzęsy biel,
pomyśleć teraz można, że ot, stara kareta,
szaleństwo muzealne, a w karecie poeta -
ach, gdyby nie te róże, czapraki i ta biel!

O, gdyby nie ta gwiazda, która upadła w zmierzch,
powiedzieć mógłby człowiek, że się to przyśniło;
nagły zakręt w aleję złotą i pochyłą,
gdzie anioły kamienne posfruwały z wież.

A gdyby nie ten wianek i welon ten, i mirt,
i księżyc twojej twarzy mały, zawstydzony,
mógłbym przecie pomyśleć, żem jest narzeczony,
a tyś jest narzeczona i że to jeszcze flirt.

A może rzeczywiście wszystko się nam przyśniło:
stangret, kareta, wieczór, mój frak i twój tren,
i nasze życie twarde i słodkie jak sen.
Nie byłoby małżeństwa, gdyby nie nasza miłość.


Ballada ślubna I - Konstanty Ildefons Gałczyński

o.
taki piękny wiersz.
dedykuję go Niemężowi z okazji pewnego dzisiejszego jubileuszu.

***

odebrałam dziś opis rezonansu.
rakelcia, moja skorupiata sublokatorka, rozwija się, niestety.
prócz ostatnio zajętych obszarów, zamieszkała również w zatoce Douglasa i rozgościła się szeroko na otrzewnej.

we czwartek idę do Ulubionego Doktorka na wizytę, ma dołożyć jakieś tabsy do łykania.
Babcia B. zorganizowała na jutro wizytę u profesora Szczylika.
a teraz oddalam się skanować dokumentację medyczną, albowiem słać ją będę do doktora w RPA.

jeśli możecie, wesprzyjcie moje leczenie przesyłając pieniądze na konto Fundacji Rak'N'Roll.
będę wdzięczna za każdą wpłatę.
Fundacja Rak'n'Roll. Wygraj życie!
ul.Chełmska 19/21, 00-724 Warszawa
Multibank nr rachunku: 73 1140 2017 0000 4502 1050 9042
nr IBAN: PL 73 1140 2017 0000 4502 1050 9042
nr BIC: BREXPLPWMUL
tytuł wpłaty: Joanna Sałyga

ps.
bolicoś przestał boleć.
podziałały Wasze wczorajsze zaklęcia!
dziękuję.

144 komentarze:

Anonimowy pisze...

kurwa mać.
do diabła z tym skorupiakiem cholernym.

chujaski, Chusteczko

A. Rok

Anonimowy pisze...

dobrze ze tak aktywnie szukasz dalszych mozliwosci leczenia

*gooocha* pisze...

Szlag by trafił tą Twoją rakelcię!

Anonimowy pisze...

Życzę rakeli,żeby zdechła jak najszybciej,tak po prostu!Przepraszam za dosadność w słowach-niech się od.....li!
Przytulam mocno,Chustusiu!
Anka

Anonimowy pisze...

Chromolić taka sublokatorkę, która taka droga w utrzymaniu jest!!! Zamień ją na jakąś niewymagającą takich nakładów finansowych!!!
Nie możesz jej najzwyczajniej wyrzucic na bruk???
Cwana bestia z tej rakelci - nie dośc,że latami zerowała na Tobie anonimowo , to teraz ma czelność żądać "ugaszczania" najwykwintniejszymi kosztownosciami...

Anonimowy pisze...

Nie wiem, co napisac, jak podtrzymac na duchu... Bede sie za Ciebie modlic Joanno, choc ostatnio mi z panem Bogiem troche nie po drodze...
Patrycja

zazie.com.pl pisze...

przestałam się bać. poszło.
i będzie szło dalej,
w miarę moich możliwości.
tylko walcz!

:*

Anonimowy pisze...

http://cancersurgery.pl/200902a01.php

http://www.marhan.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=138:jeszcze-zagram&catid=48:niepokonani&Itemid=85

Anonimowy pisze...

skurczysyński skorupiak,żeby zdechł

Anonimowy pisze...

Czytałam niedawno wywiad z prof. Szczylikiem. To chyba nie tylko wspaniały specjalista, ale także niezwykle empatyczny człowiek, lekarz.
Cieszy, że nie cierpisz już z powodu tego bolicoś....

Powodzenia z konsultacjami, niech przyniosą dobre wieści.

Igy

Anonimowy pisze...

Jak nie tędy, to tamtędy. Jak nie drzwiami, to oknem. Jak nie po dobroci, to siłą. Oby powiedzieć grzeczne spie___laj skorupiakowiastej.
Nikt nie wie jak będzie, ale trzymam się myśli - dobrze będzie!

mr grey pisze...

Powiedz mi Chustko (i pewnie nie tylko mi), czy drobne wpłaty rzędu kilkudziesięciu złotych Ci pomagają?

Chustka pisze...

mr grey> jasne że tak! wiesz, ile to byłoby np. 1 zł przemnożony przez kilka tysięcy osób, które codziennie mnie odwiedzają? :)
to tak jak z akcją "Góra grosza".

madziusiolek pisze...

mr grey, ja Ci może odpowiem na pytanie. Wolałbyś dostać 10 wpłat po 100 zł, czy milion wpłat po złotówce? Pozdrawiam serdecznie!

Dani pisze...

Ja się nie zgadzam, żeby to draństwo nazywać tak sympatycznie.
Rakelcią niech będzie, kiedy się będzie wycofywać.
Teraz to pieprzony dziad, albo inne_
jakieś_cóś_nie_wiadomo_co.

Anonimowy pisze...

pierdolona rakela :(

Anonimowy pisze...

grosz dorzucony, a rakelcia na stos!

Anonimowy pisze...

Chustko, pierwszy raz napiszę, choć czytam od dawna. Sama przeszłam przez leczenie onko raptem półtpora roku temu. Ponieważ miałam bardzo rzadkiego mięsaka, szukalam różnych opcji leczenia. Ty pewnie też już przerobiłaś różne warianty, przynajmniej internetowo. Jednak na wszelki zapytam- czy kontaktowałaś się z kliniką w Chinach i z kliniką dr. Burzyńskiego w Stanach?
Asia

Anonimowy pisze...

Chustka, tak sobie pomyślałam (za sprawą komentarza mr grey) - może warto napisać przy informacji o numerach kont, że liczy się każdy grosz?
Prawda jest taka, że ludzie są zwykle onieśmieleni, wydaje im się, że nie wypada wpłacać mniejszej kwoty niż trzycyfrowa. Cały czas pamiętam apel Pauli Pruskiej, że jeżeli każdy z ludzi wpłaci po dolarze, to dla nich będzie niewiele, a ona zbierze olbrzymią kwotę - i myślę, że tym samym ośmieliła ludzi do choćby najmniejszych wpłat.
Z jednej strony to oczywiste, jeśli ktoś chce pomóc - pomaga jak może, ale z drugiej - chce pomóc, a czuje się dziwnie, jeśli może przelać drobną kwotę. (Przy czym wiadomo, że to co jednemu wydaje się drobne, dla innego to już dużo.)

Anonimowy pisze...

Chusteczko,czytam od dłuższego czasu Twój blog ale po takiej wiadomości nie można przejść obojętnie i też chce pomóc, wyśle choć parę "groszy". Trzymaj się Kochana,ślę ogrom pozytywnej energii!!!!
Gosia

Anonimowy pisze...

Aśka, pieniądze wpłacone. Głowa do góry. Rakela w końcu zdechnie, źle jej życzymy przecież.
aśka

Anonimowy pisze...

Madziusiołek
No tak lepszy tysiąć, czy milion...? Oto jest pytanie
Nawet Arystoteles by na to nie wpadł

Anonimowy pisze...

Juz sle forse, natychmiast. Ok, cieple slowa wskazane ale forsa otwiera droge do leczenia, do dziela ludzie. Wplacajcie .

PS Wiem cos o tym, jagem lezala i nowotworowo umierala (dlugie miechy w szpitalu) To moje kumpele i kumple z pracy nie proznowali,sowicie wplacali, a ja nabieralam sily biorac z Ich ducha i forsy.

Beem pisze...

No niech ją cholera, tę rakelę! Już, zaraz przelewam. A byłam pewna, że ją przegnałaś. I na pewno tak się stanie.Bardzo mi smutno, ciężka walka.*

sisi pisze...

Joasiu, ja przepraszam że taki grosik wpłacam ale chwilowo jest bardzo ciężko o więcej... postaram się za parę dni poprawić. Jestem z Tobą całym sercem, zupełnie niemężnym ale zawsze to jakieś serce

Anonimowy pisze...

trzymam kciuki za waleczną Chustkę, wierzę, że dasz radę paskudnej rakeli -Ania z Gliwic

Anonimowy pisze...

juz wyslalam, slejta ludzie. Slejta ludzie, mniej jedzmy, mniej palmy, nie kupujmy nastepnych butow... to wszystko bzdura, Dzielic sie trzeba ... NOW.

Ilona pisze...

ja też cosiktam przeleję. Cholernie mi smutno, ale jakoś mam w sobie przekonanie, że dasz radę, po prostu nie wyobrażam sobie, że mogłoby być inaczej. Uffielbiam Cię czytać, dla mnie jesteś bohaterką :*****

Anonimowy pisze...

CHusteczko, w tej chwili - patrzę na licznik - na Twoim blogu są 84 osoby - i wszyscy myślimy o Tobie i WIERZYMY że wygrasz !! Tyle osób nie może się mylic !!!
A ta "..urwa" - nie rakela - won!!! Won, mówię !!!
(jakie to ładne słowo - "won" - prawda ? Pozdr. Ania B.
pewnie że wpłaciłam, a co, palenie rzucę,jak środków braknie, a tę "..urwę" zniszczymy... Zespołowo... Wespół w zespół....

hummus pisze...

zrobiłam przelew, Nazar

Anonimowy pisze...

Walcz Joanno!!!

Anonimowy pisze...

też jestem...czasem kilka razy dziennie wpadam sprawdzic co tam u Was :)
uściski :)
Klaudia
ps poszło!to co na koncie po świetach się ostało...

Tarsis pisze...

Kochana, ze pozwole sobie tak sie spoufalic, w zeszlym roku byla na "fejsie" strona do lubienia i klikania pt.:"zimo wypierdalaj", moze teraz trza by bylo "rakelo wypierdalaj zalozyc"???

I odemnie grosik poszedl.

Pozdrawiaju

bere pisze...

udostępnilam na fb, ale to juz wiesz :)
i walcz.
wywaliło mi chyba poprzedni koment.
rakelo, proszę spadać

Anonimowy pisze...

kasy nie mam, pomodlę się. M.

Kasieńka pisze...

Przelew poszedł. Niechta i grosze będą. W grupie siła!

Anonimowy pisze...

Chustka pisała już kiedyś o tym, że małe (naprawdę małe, rzędu kilku złotych, nie kilkudziesięciu) też są ważne i dobre. Wciąż to zdanie pamiętam - i faktycznie warto to podkreślać, warto ludziom uświadamiać, że przelać 5 zł to nie jest wstyd, tylko pomoc. Drobna, bo drobna, ale się zbiera...
/ Studentka

Dorothea pisze...

Co za kurewskie ścierwo...
Niech spada!

Wiersz przepiękny...

Anonimowy pisze...

I ode mnie parę groszy poszło :)

Razem można więcej!!!

4ad69 pisze...

no i pooooszło, zamiast jakiegos głupiego wydatku- pomoc dla Walczacej Chustki.

Anonimowy pisze...

Przelew poszedł, niewielki, bo i moje możliwości ograniczone, ale gdy każdy czytelnik przekaże taką kwotę, to uzbiera się ładna suma:)! Trzymaj się Asiu! Czytam Cię codziennie i myślę o Tobie!

K.

Anonimowy pisze...

Przelałam i ja - w tej chwili nie mam więcej, ale postaram się regularnie.
A poza tym się wkurzyłam, żeby nie powiedzieć ostrzej:(
Monika

Anonimowy pisze...

Przesyłam grosz i pare moich chujasków do kolekcji, a co!

Anonimowy pisze...

W*Y*P*I*E*R*D*A*L*A*J RAKU-JEBAKU!

Moze my do niego za subtelnie? Moze to pomoze?

Anonimowy pisze...

Tulimy!!!!


qrwa...piepszony świat... nie wiem kto to wszystko ustawia...
słów brakuje:(

sw

Anonimowy pisze...

Jakieś 2 tygodnie temu zrobiłam symboliczny (tj. niewielki, bo wiele nie mogę) przelew. Dziś przelałam jeszcze połowę tamtej symbolicznej kwoty- tyle mogłam, a chciałam to zrobić i dziś, dla zasady. Bo: jest "akcja", musi być "reakcja". Dlaczego w ogóle o tym piszę? Żeby zmobilizować tych, którzy nie mogą dać dużo. Pamiętacie hasło na klasowych tablicach, zachęcające do oszczędzania na książeczkach SKO: "Ziarnko do ziarnka, zbierze sie miarka"?
Pozdrawiam.
D.

sisi pisze...

zdecydowane coś jest na łączach... tak czy owak przeczytaj maila, buźki

Anonimowy pisze...

Jutro zaczynam pracę,za miesiąc pierwsza wypłata - przeleję.Wiem,że liczy sie każda złotówka,2 tyg temu skorupiak zabrał dziadka moim dzieciom.Nasza walka przegrana.Ale w Ciebie wierzę,wierzę jak w nikogo.
Nie daj się.Trzymaj się :*
Ewa

Anonimowy pisze...

Joasiu mnie bardzo wstyd zem nie zamozna,ale jak nie spale paczki albo i wiecej to bédzie wiecej niz 1 zl. i wyjdzie nam obu na zdrowie.wierz mi jaki to wstyd jak by sie chcialo wiecej wiecej dac niz sie posiada.Pozdrawiam serdecznie.Irena

Dorothea pisze...

104 czytających o 21.48... 104 x np. 10 zł... każdy umie liczyć przecie...

DaCapo pisze...

poszło.
niech się przyda...

Anonimowy pisze...

Jeszcze raz ktory nr jest na zagraniczne przekazy? Irena

Foksal pisze...

dziwka!


i nie ciebie mam na myśli, oczywista.

*gooocha* pisze...

Asiu - co to jest ten nr BIC, czy trzeba go przy przelewie wpisać - jeśli tak, to gdzie (ale ja mało kumata jestem...wstyd)

viki pisze...

Irenko, to nie wstyd!!! możesz być z siebie dumna, trudniej dać mało mając niewiele, niż dużo, mając bardzo wiele. Jesteś przykładem dla innych!

Anonimowy pisze...

dzisiaj wygrałam parę groszy w lotto. przesyłam Ci na zdrowie. kiedy czytam to, co piszesz, to wstyd mi, że pieszczę się ze swoją boleścią... mam depresję lękową i tylko kolana drżące, dech czasem zapiera, ręce się trzęsą, w głowie kręci, nieprzyjemnie wśród ludzi... taka pierdułka, a ja wymiękam... jesteś dzielna Joasiu, podziwiam, staram się napatrzeć i w sobie siłę znaleźć.
flower

Anonimowy pisze...

Dużo nie mam, ale parę groszy dorzuciłam... Pozdrawiam i wysyłam dobre myśli :)

sisi pisze...

4 maile poszły, bo cosik się psuło na kablach...to nerwy a nie chęć zablokowania Ci skrzynki:)

dewa pisze...

Dobry wieczór Joanno,
wiem, że nie trzeba Cię zagrzewać do walki, bo jesteś wzorem waleczności. a gada pokonasz, bo "nie ma innej opcji". ściskam i pozdrawiam.

wszystkich czytelników zachęcam do dokonywania nawet najmniejszych wpłat.

Anonimowy pisze...

Przesyłamy cegiełkę z serdecznymi pozdrowieniami

Anonimowy pisze...

Joasiu, chętnie Cię wspomogę, szukaj pomocy gdzie się da - do dziś pamiętam historię dziewczyny, która tego wstręciucha z przerzutami leczyła w Chinach - i wyleczyła! i jeszcze o dziecko walczyła, bo tatuś raczył odizolować od chorej mamusi..

Jesteś wielka i tak naładowana pozytywną energią, że zwalczysz tego ch**a, na pewno...

Mama tylko pytanie - co to za numery iBAN i BIC? gdzie mam to wpisać w przelewie?

Sciskam mocno i wierzę, że dasz radę...

Anonimowy pisze...

Do Chin to nie mamy ostatnio szczęścia, ale RPA to może to jest to. Madzia Prokopowicz, dzielna wojowniczka tam chyba była

Kaczka pisze...

Chustko, czy mozna slac jakims paypalem, bo przez Wyspiarskie banki bedzie szlo latami i zezre polowe funduszy.

Ksena pisze...

Terrazza

Improvvisa ci coglie la sera.
Più non sai
dove il lago finisca;
un murmure soltanto
sfiora la nostra vita
sotto una pensile terrazza.

Siamo tutti sospesi
a un tacito evento questa sera
entro quel raggio di torpediniera
che ci scruta poi gira se ne va..

(Vittorio Sereni)

:*

jina pisze...

Numery IBAN i BIC (czasami nazywany SWIFT) są potrzebne do realizacji przelewu z zagranicy. Wtedy prócz numeru konta, osoba realizująca przelew musi podać IBAN lub BIC (swift banku odbiorcy). Czyli to nic innego tylko taki - identyfikator bankowy, który bezwzględnie należy znać (rezlicując polecenie wypłaty za granicę) i działa to w dwie strony - z Pollandii wysyłam przelew np. do banku w Londynie - to też muszę znać BIC tamtego banku, Londyńczyk przelewa do Polandii - musi znać ten numer z banku do którego przelewa. Dziękuję za uwagę, koniec wykładu.

A rakeli wystawiam nakaz eksmisji z natychmiastowym nakazem wykonania.

valyo pisze...

i ja przesyłam i się dołączam do mantry - Rakela wypierdalaj

Anonimowy pisze...

Joanno, wypędzaj to raczysko szybko, ślę co mogę, na pohybel rakeli!
Alexandra

olć pisze...

Droga Chustko!
Czytam od jakiegoś czasu Twojego bloga, przeglądam archiwum Twoich wpisów i szczerze Cię podziwiam i kibicuję :).
Przelew poszedł, nieduży bo nieduży, ale jak to ujęłaś, nawet najmniejszy się liczy. Liczę na to, ze wszystko się uda. Choć niestety chyba ten news jest o Panu, o którym pisałaś?
http://www.tvn24.pl/12690,1729997,0,1,znany-onkolog-oskarzony-o-lapowkarstwo-i-znecanie-sie,wiadomosc.html
Mam nadzieję, że nie jest to prawdą i 'zaliczysz' wizytę!

Trzymam kciuki, aby wszystko było dobrze. Trzymaj się Chustko!

Anonimowy pisze...

a to uparta gadzina z tej rakeli. Myślałam, ze sobie poszłaaaa w pizdu!

Anonimowy pisze...

Chustko, jestem wyjątkiem. Nie przepadam za Tobą jakoś, choć lubię czytać Twój blog. Przelew jednak oczywiście wysłałam, bo jesteś świetną matką i bardzo mi zależy, żeby Twój syn miał nadal Ciebie, swoją mamę.
Wspieram myślami. Jeszcze jedno: rakelcia to okropne słowo, zmień je może, bo zupełnie nie przystaje do tego gadziska.
Trzymajcie się razem, zatłucz to ścierwo na każdy możliwy sposób.

Anonimowy pisze...

Chustko czytam Twojego bloga i kibicuję Tobie i Twoim Chłopakom bardzo mocno. Dołączam się do grona przeciwników gada i ślę srodki na jego ubicie. Czy wysyłałaś swoje badania do Bostonu? Pewnie słyszałaś, ale jesli nie, to i tutaj jest klinika skutecznie walcząca ze scierwem i aktywnie bardzo go badająca. Pozdrawiam, dominika

schronienie pisze...

-> Kaczka, no właśnie jestem w tej samej sytuacji. poszłam na konto rak'n'roll i oni tam maja paypal, wiec by było prosto niby, ale jak zaznaczyc, ze to dla Chustki? no więc wysłałam im maila z zapytaniem i jak mi odpiszą, to Ci wrzucę odpowiedź tutaj.
Super, że się ludzie kupą ruszyli.
byle do wiosny :)

Anonimowy pisze...

Przelew ode mnie to tegoroczny prezent pod choinkę. Tak sobie wykombinowaliśmy z moim Niemężem (przepraszam za zapożyczenie, ale mój Niemąż rzeczywiście nim jest:) ), że zamiast obdarowywać siebie nawzajem prezentami kupowanymi w opcji last minute, bo "coś przecież trzeba kupić", przekażemy troszkę pieniążków tym, którzy ich potrzebują. Zdrowiej nam, Chustko! Vinca

Anonimowy pisze...

że tak powiem poetycznie: kurwa mać! teraz dosyc narzekania. kasa poszła. cos powystawiam na allegro, zbierze się tego więcej. całym sercem jestem z Tobą. mojej mamie nie mogę już pomóc. kocham cie kobieto. kiwi

Keda pisze...

Chustko, ja Ciebie chetnie zasponsoruje ale ze ojro przelac chce to ktos mnie ( tak jak i kilka pan powyzej) musi poinstruowac czy BIC czy IBAN i w ogole OCB bom w tym temacie lewa.

A tak z beczki calkiej innej, zaczytuje sie ostatnio w "Zeszytach" Emila Ciorana,gdzies tam miedzy pocztkiem a epilogiem autor pisze tak: "Choremu nieskończenie łatwiej jest wyobrazić sobie raj niż zdrowie"
Potrafisz sobie wyobrazic siebie cancer free? wierzysz w, jestes za, uprawiasz, obrazowanie myslowe inaczej znane jako wizualizacja medyczna? Do dzis wierze ze wiele sposrod moich najwiekszych marzen spelnilo sie z pomoca obrazowania wlasnie. Niektorzy mowia ze to potega poswiadomosci, kosmiczna energia, boski badz zwykly przypadek ja jednak do kilku ze swoich noworocznych postanowien dolaczam codzienna wizualizaje powastania twoich nowych, slicznych zdrowych komorek.

buzi buzi

Keda

Anonimowy pisze...

A propos Anonimowy z 23:02 - czyż właśnie nie to jest definicją "prawdziwego chrześcijanina"? Uczcie się...zwłaszcza te ścierwa zwane trollami, których o dziwo (o radości!!) ostatnio brak.

Zobacz, Joanno, co się dzieje... Z taką armią, ta bitwa musi być wygrana.


Igy

Anonimowy pisze...

Kochanie, popieram wczesniejszy wpis - zajrzyj do kliniki profesora Burzyńskiego w USA, chyba LA - ostatnio udzielał wywiadu w DDTVN.
Tulę mocno, jesteśmy wszyscy z Tobą, będzie dobrze!
Gabi

Anonimowy pisze...

Kilka dni temu przypadkiem trafiłam na Twój blog. Przeczytałam go od deski do deski. Wpłaciłam na konto co mogłam i podrzuciłam znajomym namiary na Ciebie z prośbą o wpłatę jakiejkolwiek sumy.
Trzymam kciuki i przesyłam mnóstwo pozytywnych fluidów.

Te.

panistarsza pisze...

Przelałam już 30 grudnia na kolejne japońskie tabsy,teraz znów wyślę coś tam cośtam po 15 stycznia. A Ty się lecz na zdrowie :)

A tak swoją drogą MA CIĘ NIE BOLEĆ!!! Koniecznie niech Ci doktorek da jakieś przeciwbóle, koniecznie!

Myśli serdeczne dla Ciebie Chusteczko

ewikonka pisze...

i ja nieśmiało dołaczam do mantry...wypierdalaj Rakelo. Parę groszy też przelałam.

dzihadolog pisze...

wpłacamy. I namawiam via Facebook i inne grupy, zeby spłynęło trochę grosza. Ludzie się przejęli- nie z litości, z normalności. Więc pieniądze, nie wiem,jajkie, ale będą płynęły od jutra z Wielkiej Brytanii i Irlandii. Pozdrawiam. Nie wiem, czy będzie dobrze, ale postaramy się,żeby nie było źle.

Anonimowy pisze...

Kochana Chustko!
Przesyłam środki na walkę. Nie poddawaj się, Ty masz siłę, aby tą walkę wygrać :*
@Keda:
Tutaj jest wszystko opisane:
http://www.multibank.pl/dla_ciebie/multikonta/przelewy_transgraniczne/iban
W razie wątpliwości Twój bank napewno ma infolinię, na której Ci wyjaśnią jak taki przelew zrobić.

Dobrej nocy Asiu! :)
Pozdrawiam serdecznie z Wrocławia,
Ania

Anonimowy pisze...

Aż za sercę ściska to pospolite ruszenie. Dobry duch w narodzie nie ginie. Pozdrawienia dla autorki tego zrywu

Kasia pisze...

przelew jutro pójdzie, walcz Joaśka tak jak do tej pory, wszystkie moje pozytywne myśli są z Tobą każdego dnia...
Rakello czas na ciebie, czas się pożegnać, powiedz grzecznie dobranoc, pomachaj łapką i spieprzaj a nasza akcja to "one way ticket dla rakeli" prosto w kosmos!Spokojnej nocy i niech nic nie boli.

Daga pisze...

Chustko kochana, zrobię co będę mogła w kwestii finansów, a jeśli chodzi srakelę to niech spada i to szybko. SZYBKO. Dołączam się też do głosów, żebyś tej szmacie zmieniła imię, zbyt czule się do niej odnosisz, jak słowo daję.

Ewa pisze...

Tyle nas tutaj przybyło ze wsparciem finansowym, to może połączmy się również w wizualizacji Joanny zdrowej, z niezachwianą wiarą, że tak się stało. Przecież w serdecznej myśli/modlitwie, zwłaszcza tej obrazowej i zwielokrotnionej, tkwi ogromna moc. Trzeba to robić ze ślepą wiarą , bez żadnych "ale przecież...".
Pozdrawiam
Ewa

athina pisze...

Jesteś mi siłą nadzieją i trwaniem
Jesteś w złym dobrem i jesteś zadaniem

Jesteś mi wiarą, dumą i siłą
jesteś mi myślą tak silną, tak miłą

Aniołem jesteś co skrzydła roztacza
i co na ziemi mi miejsce zaznacza

I budzisz mnie ze snu do walki bez trwogi
Jakbym zdobyła najwyższych szczytów progi.

Głęboko patrzę na świat przez twe oczy
którymi życie inaczej się toczy.

I myślę sobie tak skromnie gdzieś w dali
Żem z tobą orłem, właściwie ze stali.

M pisze...

ja prosze o wiesci, czy mozna przez paypala na konto fundacji z internetu,
pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

I ja się dorzuciłam kochana. Pierwszy raz, ale na pewno nie ostatni, gdy tylko zajdzie taka potrzeba.
Jesteś Wspaniała.

AB

Anonimowy pisze...

Czy jest możliwość oddania dla Ciebie 1% podatku? Będę pewnie rozliczać sporo osób, nic nas to nie kosztuje a dla Ciebie zawsze to jakiś grosik.

Pietrzakowa pisze...

Aśku!
Podrzuciłam grosik, niewiele ale zawsze cuś. Rozesłałam info do wszystkich których znam...i siedze cholera wściekła, ze nic wiecej nie mogę zrobić.Wczoraj ze złości ryczałam jak bóbr,zadając sobie pytanie dlaczego na to ścierwo nie ma lekarstwa? Jednej tabletki, takiej magicznej która raz a dobrze wykopałaby skur...ściskam!PS.zmień nazwe tego pasożyta, bo rakela za ładnie brzmi.

Gackowa pisze...

Poleciało, łykaj i zdrowiej :-)
Co za qurwa, franca jedna ta Twoja rakela, jak pijany płotu się Ciebie trzyma.
Grunt, że bolicoś znikł

mocne buziaki i dzięki za Renana Luce, nie wiedziałam o jego istnieniu

Anonimowy pisze...

grosik przelany, z polskiego konta, choc na stale mieszkamy w Danii! Walcz Asienko, bo cudowna babka z Ciebie. Buziole ogromne

Anonimowy pisze...

Poszło! Mnie się udało,Tobie też się uda.Jesteśmy stworzone do kochania i dbania o naszych jedynaków i mężów, a nie do chorowania- i tej wersji się trzymamy!!!
Pozdrawiam Cię serdecznie- Iza

Anonimowy pisze...

Damy radę ;-), rakeli mówimy "dziękujemy" i kochani płacimy, płacimy, bo cel jest!!!! Dziecko musi mieć matkę!!! Joaśka do roboty skop dupę temu czemuś....słów mi na tego gnojka brakuje.
elw

Anonimowy pisze...

Trzymaj się Wojowniku. Jak doztene wypłate to coś podrzucę na stosik. Wspieram Cię z całych sił.
banita

ewel pisze...

mam wyrzuty sumienia. wzięłam ślub 30 grudnia i nie poprosiłam gości, żeby zamiast kwiatów dali pieniądze dla Ciebie. zwlekałam z tą decyzją a potem było już za późno. teraz mam w salonie pełno kwiatów, które zaczynają więdnąć a komuś potrzebującemu brakuje pieniędzy. prześlę dla Ciebie kwotę - żałuję, że nie wyższą. pozdrawiam Cię Chustko.

Dorota pisze...

http://michalekromaniuk.blogspot.com/2012/01/kochani-naszej-pomocy-potrzebuje.html#comment-form

Anonimowy pisze...

Asiu, walcz do konca, nawet o jeden dzien dluzej warto.

Anonimowy pisze...

Będziemy wspierać! A Ty walcz kochana Chustko.

Pola pisze...

Myślę o Tobie codziennie :*

Anonimowy pisze...

To niesamowite jak nieznani sobie ludzie potrafią się zjednoczyć w słusznym celu. Ja mam nadzieję, że ta lawina pomocy dopiero nieśmiało budzi się do zmasowanego zasuwania w dół stoku i pociągania za sobą coraz większej ilości pomocnych osób.

RPA to jedyne miejsce gdzie będziesz słać papiery, czy szukasz jeszcze innych miejsc?

zorka pisze...

I jak u profesora Szczylika?

Anonimowy pisze...

Przestałam wierzyc w Boga ...dlaczego ...bo Bóg który daje nam nowe zycie powinien pozwolic nam je wychowac a on nam ta mozliwosc zabiera ..co to za gra chora gra

Anonimowy pisze...

Walcz Joanna! Musisz wygrać!

Anonimowy pisze...

Dołączam z pytaniem o możliwość przekazania 1% podatku.

Anonimowy pisze...

Asiu przelałam i ja...

ewww pisze...

Droga Chustko,
jakiś czas temu natknęłam się na Twojego bloga i w niecałe dwa dni przeczytałam go całego, od deski do deski. Od tego czasu zaglądam do Ciebie prawie codziennie. Wcześniej nie komentowałam Twoich postów, ale dziś sytuacja do tego dojrzała:) Zatem kilka słów ode mnie: uważam, że jesteś nieprzeciętną, zupełnie wyjątkową osobą, które dzięki dzieleniu się z Czytelnikami swoim życiem stała się dla mnie kimś bliskim. Podziwiam Cię za lekkie pióro, humor, podejście do synka i przede wszystkim codzienną walkę. Jestem z Tobą całym sercem. Złocisze posłałam i dodałam Cię do listy stałych odbiorców moich przelewów (wybacz, że tak późno).

Ciebie całuję, a brudną szmatę rakelę kopię w dupę.
:*
Ewa

Anonimowy pisze...

Chcialam dzis zrobic przelew, ale moje konto strajkuje, ze niby w koncie odbiorcy sa jakies niedozwolone znaczki (jakby bylo ich za duzo czy co?) Czy te przerwy pomiedzy cyframi graja role? Bo wtedy nie chce mi sie zmiescic cale konto :( Musze to wyjasnic. Jest moze mozliwosc wyslania PayPalem? Juz kiedys o to pytalam, ale chyba nie bylo odpowiedzi.
Patrycja

Anonimowy pisze...

Witam
Czytam od dłuższego czasu bloga.. chciałabym się przyłączyć do akcji.
Może udało by się zorganizować jakiś apel do udostępniania na Fejsie ? Pani Joanno co Pani o tym sądzi?
Chętnie bym się zaangażowała. Wysłałam Pani zaproszenie.
Proszę też o informację czy na podane konto fundacji R&R można będzie wpłacać 1 %?

pozdrawiam
Renata

Anonimowy pisze...

Joanno, Asiu - nie wiem, jak wolisz.
Wpłaciłam. To informacyjnie, nie chwalebnie.
Wkurzam się - i na życie w sensie biologicznym, że wręcza takie niechciane prezenty jak Twoja rakela i na naszą polską rzeczywistość, że trzeba mieć pieniądze, żeby walczyć o życie....(kolejne po składkach na enefzet pieniądze)
Życzę Ci dużo zdrowia, dużo siły, żeby walczyć i pokonać rakelę. System (czytaj enefzet i pochodne) pokonamy wspólnie - bo przecież po to ma się ludzi wokół siebie. Nawet jeżeli objawiają się jako internetowe byty - tak jak ja na ten przykład. I trzymaj się tej świadomości, że są wokół Ciebie ludzie, którzy zrobią co się da i jeszcze trochę. Ty się skup na pozbywaniu się świństwa.
Ela

Puknij się w czółko pisze...

Chustko , a ja domagam się powrotu na łamy bloga zdjęcia , które wczoraj w godzinach wieczornych na chwilę pojawiło się obok wiersza , a potem przepadło .

Piękni!

Anonimowy pisze...

Chustko,poszło trochę kasiorki walcz Dziewczyno dzielnie i nie daj się ,dziś w nocy walkę przegrała Magda z bloga "niezdiagnozowana"
kolejny waleczny człowieczek[*]Megi pozostaniesz w pamięci,Max

Anonimowy pisze...

Kochana, to taka próba sił... nie poddawaj się :)

Anonimowy pisze...

@Anonimowy z 11:41: Usuń proszę apostrofy z nazwy "Rak'N'Roll" czyli napisz "Rak N Roll". Niektóre banki nie pozwalają na apostrofy w nazwie odbiorcy, robi tak np. ING.
Pozdrawiam,
Ania z Wrocławia

Anonimowy pisze...

@Anonimowy z 11:41: Tak, usuń spacje z numeru rachunku. Niektóre systemy bankowe nie usuwają ich automatycznie.
Pozdrawiam,
Ania z Wrocławia

dzihadolog pisze...

Uwaga- zagraniczne banki zażądaja usunięcia oczywiście polskich liter i wszystkich myślników i ukośników (rownież z kodu pocztowego), znaków interpunkcyjnych (wykrzyknik przy nazwie Fundacji)- miałam dzisiaj 8 podejść z kombinacjami, ale udało się.

Anonimowy pisze...

max, skąd masz informacje o Maggie?
jesteś tego pewien???

Anonimowy pisze...

Kochana Chustko!
Czytam Cię od jakiegoś czasu, mniej więcej od chwili ukazania się w WO reportażu o Paulinie Pruskiej. Przez jej bloga trafiłam tutaj. Słuchałam reportaży z Tobą, czytam egze-geze. Nie odzywałam się, bo nie było takiej potrzeby. Teraz chyba jest. Pieniążka wyślę 10go, bo teraz na koncie debet. Przynajmniej dzięki temu zabraknie mi na fajki to i ja zdrowsza będę:)
Bardzo Cię całuję, strasznie trzymam za Ciebie kciuki i wierzę, że opłaca się walczyć każdego dnia, zawsze.
A rakolca wstrętnego dziada trzeba przegonić. Modłami nie umiem, więc krzyczę do monitora: RAKU WYPIERDALAJ!
Marta z Wrocławia.

Monia pisze...

@Tarsis
coś w tym zaklęciu fesbukowym jest. Zima się obraziła za zeszłoroczne obelgi i w tym sezonie nie wróciła. Więc załóż wydarzenie "Rakelo wypierdalaj" a ja się chętnie dołączę :)

Viol pisze...

Idź Rakelo sobie spać,
Wypierdalaj KURWA MAĆ.

Edyta pisze...

Wpłaciłam - symbolicznie,tylko tyle dałam radę.Żyło by się prościej gdyby kochany Zakład Pracy od listopada nam pensje zechciał wypłacić ... Mniejsza o to. Asia, ch.. mnie strzelił jak przeczytałam posta. Słowo daję. Trzymaj się dzielnie. Życzę Ci w Nowym Roku, aby ten skurwysyn-rak odpuścił, zniknął, przepadł, dał Ci w końcu spokój ... Asia, życzę Ci abyś wyzdrowiała. Z całego serca.

schronienie pisze...

info dla Kaczki i innych zainteresowanych wpłatami paypal: bardzo prosta operacja! Pani Kinga z rak n rolla nakazala mi wpisac w "instrukcjach dla sprzedającego", że przelew ma być "dla Joanny Sałygi". I poszło, bez problemu, tak jak każda inna transakcja paypalem: bez zdzierstwa ze strony międzynarodowej bankowej swołoczy korporacyjnej :)
pozdrawiam wszystkich wpłacających. no i Chuścię. dobrego dnia xxx

magdziula pisze...

Ja przepraszam chciałabym sie dołączyć i przesać conieco tylko mam problem bo nie rozumiem co to jest ten nr IBAN i nr BIC to tez się wpisuje czy jak? a jeśli tak to gdzie po numerze rachunku... proszę o odpowiedz i serdecznie pozdrawiam modlę się codziennie o zdrowie i siłę dla Ciebie

Anonimowy pisze...

Dzieki za info, sprobuje pokasowac wszystko - choc wydaje mi sie, ze wszystkiego juz sprobowalam. Jak sie nie da i nie ma PayPala, pojde do banku zrobic przelew bezposrednio.
Patrycja

Anonimowy pisze...

Chustko, też ziarenko dorzuciłam.
Nie umiem mówić, ale... :*
Paulina

Anonimowy pisze...

Przepraszam że pytam, ale robię przelew pierwszy raz i nie wiem czy jak z konta w polskim banku to czy ten nr IBAN i BIC mam gdzieś wpisać?? Czy nie? no i na przelewie nie chciało mi zaakceptować apostrofów w nazwie fundacji - więc dałam bez, ale chyba liczy się numer konta???

Mama w Centrum pisze...

Chustko, zyj!

Ola pisze...

Chustko, w obliczu tego o czym piszesz wszystkie słowa wydają się banalne, a ja nie umiem znaleźć mądrzejszych. Dlatego pomilczę sobie,ale wiedz,że ciepło myślę.
cegiełkę od siebie też zaraz dorzucę.

Anonimowy pisze...

No cóż, nie ma wyjścia jak walczyć dalej. Wierzę że to tylko przeszkoda na drodze do zdrowia. Trzymaj się najdzielniejsza, jestem z Tobą.

naosei38 pisze...

Asiu, a probowalas sie skontaktowac z UZ w Leuven? Podsylam linka, moze ktos z tam wymienionych profesorow moglby sie przydac: http://www.kuleuven.be/mecenaat/Fondsen/geneeskunde/cancerresearch.pdf
Sciskam bardzo mocno.

Anonimowy pisze...

..co ci mam powiedziec, ze chce wierzyc, ze wierze ze sie uda ze tak bardzo bym chciala, zebys, no wiesz...
dorzucam jak wielu swoj grosik...
i czekam az kiedys napiszesz, ze.. no wiesz...
kasia z hamburga

marinna pisze...

Wyślę, całuję :-*

darou pisze...

wczoraj tylko przeczytałem , dzisiaj cały dzień w drodze, mam kupe problemów jak każdy z nas ci co podczytuja u mnie wiedzą , ale jak zawsze podziele sie tym co mam jeszcze dzisiaj jak sie rozpakuje zrobie przelew

pozdr.d.d.d


a hujaski dla rakeli oczywiscie tak samo ważne

GIGALEK DZIECIOM-BĄDZ PO STRONIE DOBRA pisze...

Kochana czytam twego bloga z zapartym tchem i podziwem w jaki sposób walczysz .Oby ludzie którym przekazujesz obraz choroby w takim własnie bezpośrednim przekazie wsparli Cie finansowo teraz kiedy maja możliwość nie tylko pisać komentarze a zawalczyć wraz z TOBĄ!!!
Joasiu jak wszyscy to wszyscy bo w ilości SIŁA wiec wysyłam i JA.
Gigalek

Anonimowy pisze...

Musi byc dobrze i juz, wspieram modlitwa,wysle tez cos pozniej k

iwonaa pisze...

Chustko - wielka, dzielna, kochana do boju! siły życzę. nasze kciukaski i grosiki masz.

Anonimowy pisze...

Joanno,to pospolite ruszenie dla Ciebie - bo dodajesz Nam sil i dzielisz madroscia, a my probujemy sie jakos odwzajemnic. Wplacam jutro. Dzis mysle o Tobie - Gosia

Anonimowy pisze...

wysłałam pieniążka, nie wiele, tyle ile mogłam. czytam Twojego maila od dawna, strasznie Cię lubię za to jaka jesteś i trzymam kciuki bo jesteś taka normalna. Kachna

Anonimowy pisze...

Merci pour Renan Luce, je l'écoute depuis qqs jours. Et j'écoutais cette chanson (avant que tu la postes ici) en pensant à toi. Intuition?) Toi, si tu avais été une feuille, c'est le plus beau poème du monde qu'aurait été écrit sur toi, Jeanne-inconnue, Jeanne-invincible. Je te connais pas et pourtant tu m'es tellement proche, ton histoire je la suis depuis plusieurs mois, sans te parler pourtant, sans t'écrire - je me sens pas très a l'aise parmi tes supporteurs et des commentateurs. Et puis j'ai pas grand-chose à te dire - je voudrais seulement que tu saches que j'suis la, en silence, en t'envoyant de l'énergie et ces quelques sous que je peux partager, pas grand-chose, malheureusement. Je prie pour toi, incrédule que je suis :)
Adrianna

Anonimowy pisze...

Wysłałam i ja drobną cegiełkę.
Myślę o Tobie/o Was codziennie - walcz, walcz dzielna kobieto!

Krystyna pisze...

Dzisiaj wracając z WOŚP wysłuchałam reportażu w radiowej jedynce. Jutro wysyłam pieniądze. Joanno, trzymam kciuki. Dasz radę.

Krystyna pisze...

Dzisiaj wysłuchałam reportażu w radiowej jedynce. Jutro wysyłam pieniądze. Walcz Joanno. Dasz radę. Trzymam kciuki

Anna B. pisze...

Hej współbohaterko. Ponowię pytanie z komentu wcześniejszego: chcę wrzucić Twój bznerek na mojego bloga. Podeślesz mi na maila?

annablack@gazeta.pl

pozdro

anka