piątek, 28 października 2011

[557].

(Dolores O'Riordan - Ordinary day)

***

byłam, wróciłam, jestem.

zajrzałam przez ramię panu technikowi - tomografiście.
rakelcia przygarbiona.
oko ma smutne, przestraszone.
odnóżami rusza niemrawo.
twierdzi, że jeśli chodzi o rozwaloną wątrobę i hiperbilirubinemię, to wina chemioterapii.
że ona, że jakże, że skądże, że ten wielki naczyniak na wątrobie to nie jej sprawka.
że jej ciężko, że ją męczę, prosi o litość, że chciałaby żyć, że nie ma warunków, bo wodobrzusze prawie się wycofało.

to tyle, co udało mi się ustalić robiąc kocie oko do pana technika.
(dodatkowo Giancarlo przekupił go dwoma ciasteczkami).

streszczając:
postępu choroby pan technik nie zauważył.
dostrzegł wycofanie oraz zatrzymanie raka.
3 listopada zostanie sporządzony szczegółowy opis lekarski, z porównaniem do poprzedniej tomografii.

jeśli prawdą jest, co pan technik na szybko wypatrzył, znaczyłoby to, że japońskie tabletki nadal na rakelcię działają.

***

dziś imieniny mojego Ojca.
Ojciec nienawidził obchodzenia jakichkolwiek uroczystości.
ale kochał jeść.
nie pojadę więc do Niego na cmentarz.
zeżrę za to ile tylko dam radę.

buon onomastico, papà.

91 komentarzy:

  1. Walne wieczorem za Ciebie jakiegos kielona eko-winiaka :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Joasiu,to ja,podobno,troll;(
    Bardzo, bardzo, bardzo się cieszę, że nie jest źle. Nawet jeśli tak sobie - jest DOBRZE. Kochana jesteś, że dałaś znaka. Będzie dobrze. Na to wygląda;)))
    Ucałuj, proszę, Jasia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczna wiadomosc Chustko! Sledze Twoje dzielne zmagania od prawie dwoch miesiecy i nie znajduje slow, aby opisac jak bardzo mi imponujesz. Kazdy dzien to wygrana, prawda? Dokladnie tak jak dla nas wszystkich pozostalych, z ta tylko roznica, ze my jestesmy bardziej nieswiadomi. A Ty uczysz nas doceniac chwile i za to Ci dziekuje!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli znów impreza - cudnie:)
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  5. cieszę się, wiesz:) sisi

    OdpowiedzUsuń
  6. Zadeptać dziada!!!!!
    Idę na babski wieczór to żłopniemy coś w intencji ostatecznego zmiażdżenia rakeli ----bo my litości dla takich elementów nie mamy!!
    Z buta dziada , z buta go , ją , ono ..ścierwo !!!!!!
    Super wiadomości!!! Będzie git!!!
    Czy będę mogła jako pierwsza chlusnąć benzynką na wszystkie chustki i motacze nagłwone??????
    Pozdrawiam Patti

    OdpowiedzUsuń
  7. Jam laik kompletny, ale brzmi niezle! Bosko!
    Trzymam kciuki i buziaken,
    asia

    OdpowiedzUsuń
  8. no to dzisiaj kolejna wirtualna libacja! ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. no to smacznego życzę:)
    i cieszę się jak wszyscy z Tobą, ze rakela dostaje za swoje:)
    Mocno trzymam kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. dziękuję, dziękuję, dziękuję :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak dobrze :))). Czyli rozpijanie narodu przyniosło efekt :)).
    pozdrawiam serdecznie magda kw

    OdpowiedzUsuń
  12. pijcie dalej!
    przypominam: dziennie trzeba wypić minimum dwa litry.

    OdpowiedzUsuń
  13. http://www.zdrowie.med.pl/woda/w_3.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie na kaca - na klina;))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Brawo, Chustka! piękne niusy! Twoje Zdrowie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jesli można wiedzieć?czy Ty jesteś pół Włoszką?

    OdpowiedzUsuń
  17. Pisałam na fejsie,ze nie wiem co zrobić z tak pięknie rozpoczynającym się weekendem? Kurna...już wiem. Pije kochana za Ciebie..do upadłego. Tak się cieszę.juhuuuu!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. nie jestem.
    mój Ojciec był południowcem z zamiłowania.

    OdpowiedzUsuń
  19. A mówiło się w domu po zagranicznemu?

    OdpowiedzUsuń
  20. O ja cie!!!
    No jakież cudne wieści:)
    Ściskam mocno i ciepło:*

    OdpowiedzUsuń
  21. Chusteczko, no jak się cieszę, jak ja się cieszę !!

    OdpowiedzUsuń
  22. A to dobrze, tak myslalam sobie po cichu, ze wyniki beda jakie sa.
    I tez spojrzalam na blog Daniela -lekarstwa. Trzeba przyznac, ze to leczenie ma rece i nogi. Jest kompleksowe i docelowo agresywne.
    Szkody nie zrobi i moze , miejmy nadzieje, cos tam podreparowac . Nie wiem jak Ty , Asiu, ale mozna by bylo wziac ta chinska opcje pod uwage chyba.

    OdpowiedzUsuń
  23. Super chustuniu, cieszę się razem z Tobą!!!!oby tak dalej!!!!
    Mama Dwóch

    OdpowiedzUsuń
  24. Wow! Wspaniałe wieści.Bardzo się cieszę.Pozdrawiam z Olsztyna!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Mmmmm...jak ja nienawidzę jakichkolwiek !To ciekawa perspektywa t a m gdzieś omsknąć się o Twojego Ojca.Bo tak kalkuluję,że t a m to będziemy z pokrewnymi duchem,poglądami,dokonanymi wyborami,orientacjami.Szalom.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ty żryj, my opijemy :) Bardzo się cieszę! Oby tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
  27. bardzo sie ciesze, bardzo!
    baj, baj rakelciu :)
    znikaj i sie wiecej nie pojawiaj!

    OdpowiedzUsuń
  28. Haa! Cały dzień odświeżałam bloga, strasznie się cieszę z njusów! I idę wyciągnąć jakąś nalewkę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. :-)))) I love dobre viadomości....
    Pozdr. Ania B.

    OdpowiedzUsuń
  30. no proszę jaka pozytywna wiadomość na dobre rozpoczecie łikędu!
    tylko tak dalej moja droga...z kopa wywłokę rakelę, a potem zalać spirytusem, a wszystkim od razu zrobi się radośniej!

    no..cieszę się

    OdpowiedzUsuń
  31. Zjadłam złe paluszki słone, te Flutes, z okazji.
    A zaraz zjem lody. Wiadomej firmy.
    Diety dzisiaj nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  32. Chusteczko takie wieści zawsze chcem tutaj czytać:)
    przytulam najmocniej jak potrafie kochana kobitko:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Aśku, i to są dobre wiadomości, wreszcie :)...cieszę się razem z Tobą ogrooooomnie :DDDDD...buziak

    OdpowiedzUsuń
  34. :))) ciesze się i pozdrawiam!
    malwa

    OdpowiedzUsuń
  35. aha, i fajnie, że nie kazałaś czekać z nimi do północy...*)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jaka piękna wiadomość!!! Nie piję, ale dziś się napiję!!! Buziaki dla Ciebie i Twego wspaniałego Synka:)))

    OdpowiedzUsuń
  37. Chusteczko, łzy mi popłynęły, a ponoć twarda sztuka ze mnie:)
    ok, dziś znów się napiję , whiskey tym razem:)
    cały dzień nie mogłam sprawdzić neta, aż się bałam i paluszki się trzęsły z emocji, a tu taka dobra wiadomość!!!!:)))
    Buziaki dla Ciebie i Twoich Chłopców:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Wzruszyłam się, jak dobrze czytać takie pomyślne wiadomości !
    Chustko ciągnę nosem i pozdrawiam:)
    I smacznego;))))

    OdpowiedzUsuń
  39. Dobre wiadomości. Super! Trzech litrów to nie zmieszczę, ale popiję za zdrowie i na pohybel wrogowi/wrogom. Ale dzielna jesteś :)*.

    OdpowiedzUsuń
  40. i to jest świetna wiadomośc, cudownie!
    (z radości się poprzednio nie zalogowałam, w razie czego jakiś anonim to ja)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ale ja już miałam dzisiaj gazy, to pewnie od tej coli ;P Cóż poświęcę się:O

    OdpowiedzUsuń
  42. toast kawą, Lavazza [proszę docenic jakość :D]
    podobno Rosjanie spełniają toasty też kawą, ale to niepewne info...

    Trzecia dziś kawa za Ciebie, howgh!

    OdpowiedzUsuń
  43. Super wiadomosc! Bardzo sie ciesze, moze nawet cos lykne? Kurde, nie lykne, jutro rozpoczynamy remont i beda panowie, wiec nie bede robic popeliny - jak mawia moj maz.
    Tak trzymac, Chustko!
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  44. I super. Utrzymaj ten kurs:-)))

    OdpowiedzUsuń
  45. a za kilka lat będą pisać jak niejaka Joanna S. pseudonim Chustka przyczyniła się do marskości wątroby sporej populacji ludzi;) Żeby nie było, właśnie pije martini bianco za wuja któremu rakela w ekspresowym tempie (kurrrwa) zjada wszystko co napotka i za Ciebie Chustko.
    Brawo tomografia !
    w myśl zasady : piłeś nie pisz

    zakańczam wywód

    OdpowiedzUsuń
  46. żryj i zdrowiej:)))))

    OdpowiedzUsuń
  47. Gratuluje i bardzo sie ciesze!!! Moj ojciec tez dzis imieninuje. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  48. To są bardzo dobre wiadomości. Cieszę się razem z Tobą, choć inny lęk mam w duszy na dnie.Pozdrawiam Cię serdecznie jak zawsze dzielna kobieto.

    OdpowiedzUsuń
  49. Piłeś? Nie pisz! A co mi tam, po 3 drinkach na pewno dam radę... Ciesze się jak cholera, że ta cholera pada, albo nieswojo jej u Ciebie.
    A tak a propos tych pijaczek wyżej, pija codziennie alkoholiczki, pijaczki, zboczeńce i złodzieje(wiadomo, wspólny mianownik), ja to chociaz gości miałam.... ;-) ;-)

    OdpowiedzUsuń
  50. Aska wykoncz te rakelcie w koncu bo inaczej nas rozpijesz i utuczysz do granic mozliwosci ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Rakelcia niech się gryzie w dupę (własną) a nie cudzą wątróbkę! - cieszę się, że się spełnia moje życzenie dla Ciebie. Tequilką wznoszę za zdrowie!

    OdpowiedzUsuń
  52. wiem,, już to widziałaś:
    http://www.youtube.com/watch?v=cVu9cK4Ri14
    ale ja... ja...
    brak
    mi
    słów
    :*

    OdpowiedzUsuń
  53. świetne wieści! :)) to i ja zaraz golnę Desperadoska za twoje zdrowie i na pohybel rakeli!

    OdpowiedzUsuń
  54. Cudownie! :)
    A zapas japońskich tabletek masz? Zrzuta potrzebna?

    OdpowiedzUsuń
  55. Kocham Cię Babo!!!
    Jak ja się cieszę, to Ty sobie nawet tego kobieto nie wyobrażasz!

    Właśnie mi Małż nalał kielonka z tej okazji.
    Strzelam więc Twoje zdrówko, na pochybel skurwielowi.
    Anita

    OdpowiedzUsuń
  56. oj Asia, piję i piję za Twoje zdruuufffffko:)boshhhe zbafff mnie jutro i nie ukaraj kacem:))))0

    OdpowiedzUsuń
  57. Puknij się w czółko28 października 2011 23:21

    Jakie to szczęście , że Giancarlo wziął ze sobą ciasteczka . Najgorsze jest czekanie , a tak , proszę bardzo , już dzisiaj wiadomo co i jak i w dodatku dobre wieści . Brawa dla Giancarla !


    p.s rakelo , puknij się w czółko!

    OdpowiedzUsuń
  58. Finlandia rulez!
    Za Twoje zdrowie i ostatni oddech (daj Panie) rakelowej glizdy!!!
    Jak się cieszę.
    Niemożebnie!!!

    Idę stąd:)
    Zanim nietrzeźwa zacznę pisać głupoty:)))
    Cieszęsięcieszęsięcieszęsię!!!!

    OdpowiedzUsuń
  59. Świetnie! Na pohybel Rakelci.

    Gabi

    OdpowiedzUsuń
  60. Na tę okazję z najgłębszych zasobów 10-letnią Glenmorangie, żebyś też się tak pięknie zestarzała:)))

    OdpowiedzUsuń
  61. Ooo, takie wieści to ja lubię czytać! Rakelcia niech sobie idzie precz, a wątrobę uprzejmie się uprasza o nie wyczynianie głupot z bilirubiną, czy jak się tam to nazywa.
    I oczywiście wypiję co trzeba, tylko jeszcze nie wiem, co mam. Białe wino chyba:-)

    OdpowiedzUsuń
  62. Puknij się w czółko28 października 2011 23:57

    p.s 2

    Zapomniałam dopisać ,że brawa dla wątroby za asertywność i nie uleganie rakeli , oby tak dalej . No właśnie , a może to jest myśl , gdyby znalazła się jakaś metoda nauczania narządów asertywności i odmawiania współpracy dyktatorom , co?

    OdpowiedzUsuń
  63. Kurcze... nie mam czym toastu wznieść... Herbata_biała może być?
    Chustko, za Twoje zdrowie. Racheli na pochybel.

    OdpowiedzUsuń
  64. PKP, cudnie,tak trzymaj. Pan technik zna się lepiej niż lekarze! Jak mi sfotografowali nogę w zakopiańskim szpitalu to tylko powiedział "o kurr..." i już widziałam, że skończy się operacją - i tak było!

    Ogromnie się cieszę i wierzę, że Japonia rządzi! Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  65. narodzie, do picia:)

    OdpowiedzUsuń
  66. właśnie goście z domu wyszli, zjedliśmy tonę sushi i popiliśmy zieloną herbatą oraz gorącym roztworem imbiru i pigwy.

    idę spać.
    Łódź design czeka.

    OdpowiedzUsuń
  67. Ulozylem okolicznosciowy wierszyk: Pierdol rakelcie, az jej nie bedzie. To mowilem ja, Jarzabek Szawel.

    OdpowiedzUsuń
  68. Jesteś i będziesz. Jeszcze długo.

    OdpowiedzUsuń
  69. no i fajnie! dziś już prowadził nie będę, także może zaraz wypije kielicha na Twoje dalsze, ciągłe, permanentne powodzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Już piję za Ciebie i za zgon rakeli poranną kawę, a potem będą inne drinki: herbat nieskończoność i wody pół źródła.
    A nasze naczyniaki niech cicho siedzą i wyraźnie się od takich i owakich rakel w tomo różnią...

    OdpowiedzUsuń
  71. uff, to dobre wieści!!!!

    najedz się,a co!

    OdpowiedzUsuń
  72. Rogala mam na pysiu od rana, wieczorkiem wypiję za dobre wieści i szybki zgon rakeli, niechaj idzie do diabła. Zjem też cos w intencji Ojca :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Tak mi sie przypomnialo ze kiedys szukalas zastosowan dla bananowej skorki: http://www.wired.com/magazine/2011/09/st_3st_banana/ :D

    OdpowiedzUsuń
  74. Takie dobre wieści! Ciesz się nimi! Chustko, niejeden chciałby usłyszeć taki opis! Carpe diem! Ewa

    OdpowiedzUsuń
  75. Chustko, super :)))
    Wypijam kielonka :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Czytam tę tomograficzną relację po raz n-ty i za każdym razem coraz bardziej się cieszę. Chustko, jest nadzieja że rakelcia wyjdzie chyłkiem i zastygnie by już nigdy nie powrócić. Uwierz, bardzo bardzo się cieszę i gratuluję. Kup sobie tego Dawida Mogena, naprawde pyszne czerwone kalifornijskie winko, smakuje prawie jak winko babcinej roboty:)Wypij choć odrobinę z niemężem:)

    OdpowiedzUsuń
  77. Co za wieści, dziewczyno! :D

    To teraz dieta regenerująca wątrobę!



    ps. 28.10 to też dzień mojego taty - urodziny i imieniny.

    OdpowiedzUsuń

 
©KAERU 2010
Wszystkie prawa zastrzeżone Sałyga