(
Emmanuelle - Pierre Bachelet)
***
sisterhood is powerful.
wierzę w potęgę i moc sprawczą kobiet.
dla miłości, dla idei czy z konieczności potrafimy przenosić góry: wychowywać samotnie dziecko, pracować na kilka etatów, bezinteresownie pomagać innym.
moja wiara w kobiety jest niezachwiana, bo poparta dowodami.
wierzę w kobiecy dialog. co więcej, wierzę w możliwość wspierania się i dawania wsparcia.
dzięki przykładom z życia wziętym wierzę w neutralną życzliwość między byłymi partnerkami (tu pozdrawiam byłą żonę Voldemorta - rozsądną, dobrą i wielkiej urody kobietę - a do tego - mającą klasę; że nie wspomnę o walorach ikony stylu,
à bientôt ma chérie Claire, która prócz uroczego akcentu ma subtelne poczucie humoru).
wierzę w oddaną przyjaźń między kobietami. w przyjaźń, która nie wymaga dzwonienia do siebie codziennie. w przyjaźń, która jest mocna jak słońce o poranku.
wierzę w przyjaźń, która umie, w imię szczęścia przyjaciółki, odłożyć na bok miłość własną.
Małgorzata Domagalik w
Siostrzanych uczuciach pisze:
Moje myśli to ja. Najskuteczniejsza broń w walce o samą siebie, jaką posiada każda z nas. Nasze myśli są kluczem do tego, kim naprawdę chciałybyśmy być. Możemy za ich pomocą oswoić, co w nas strachliwe, ocalić i walczyć o to, co warte pielęgnowania.
Myślę po swojemu, wypowiadam opinie, w które wierzę, mam prawo do własnego zdania. Mam swoje zdanie. Dzięki niemu mogę nie tylko poinformować świat, że jestem inna, ale mogę się przed nim w wielu sytuacjach obronić. Kto jednak mówi nie tak, jak życzą sobie tego inni, może narazić się na drwinę, krytykę i poniżenie. Rzadko na podziw.
tylko należy zachować ostrożność.
bo powiedzenie mawia:
nie mierz ludzi swoją miarą.
jak wskazuje życie oraz pewna czytelniczka
Wysokich Obcasów, nie
ma solidarności jajników:
Potrafimy pisać o tolerancji i zrozumieniu jednocześnie bluzgając (...). Kategorycznie rozgraniczamy biel i czerń. (...).
Drogie Panie - co się z Wami dzieje? Dlaczego każda dyskusja sprowadza się do próby określenia jedynego słusznego wyjścia? Czy naprawdę nie potrafimy dopuścić do siebie myśli, że to są wszystko indywidualne historie, powody, przyczyny?
Chcąc wyjść ze stereotypów same w nie wchodzimy. (...). Nie wiem czy to jest kwestia braku otwartości umysłu, chęci przekonania siebie samej, (...).
I doskonale wiem, że znajdzie się i jedna i druga 'uprzejma' kobieta, która postanowi dopasować mnie do swojego podziału świata. To przykre i raniące, ale również... obrzydliwe.
Agresja terytorialna. To efekt lęku, przed zdradą, zranieniem, bezowocnym poświęceniem, rozczarowaniem. Tylko granice nie są namacalne.
Kobieta przeciw kobiecie? Dobrze, ale tylko oko w oko.
proszę bardzo: spotkajmy się, pogadajmy.
mam własne zdanie na różne tematy, ale to nie powód do podejmowania prób zdominowania mnie.
więc:
nie wydzwaniajcie po moich znajomych, nie dzwońcie do mnie z zastrzeżonego numeru (zablokowałam), nie wypisujcie groźnych esemesów, nie straszcie sądem ostatecznym.
sisterhood is powerful.
ale byle pipa (dosłownie, to NIE jest metafora) nie będzie moją
sister.