wtorek, 13 kwietnia 2010

[5]. zaskoczenie.

- panie profesorze, mi nic nie jest.
- wiem proszę pani, oczywiście, to typowe wyparcie.

dziś odwiedziliśmy ekskluzywną praktykę prywatną profesora, który zlecił kolejne badania oraz wyznaczył termin operacji (na niedzielę!).
co zdumiewające - uznał, że umie laparoskopowo zrobić to, co inni robią rozcinając brzuch od czoła do kolan (w razie trudności podczas laparoskopii dokonamy konwersji metody). co jeszcze bardziej zdumiewające, dodatkowo znalazł raka gdzie indziej.

tymczasem Syna toczy wirus. katar leje się zielonym strumieniem, a między Babcią B. a Niemężem trwa dyskusja, czy wyzdrowieję do operacji jeśli się zarażę.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

 
©KAERU 2010
Wszystkie prawa zastrzeżone Sałyga