szkoliłam dziś w Lublinie. dobrze, że akurat trafiła się jazda z kierowcą, to w obie strony mogłam spać.
oto dzieje się co postanowiłam: świat nie pochyla się nade mną, nie mówi pucipuci, biedactwo.
działam. bez mojego dawnego poweru, ale jednak.
prócz szkolenia dałam radę zrobić obiad i zmyć po nim naczynia.
pełen sukces.
teraz, choć dopiero za kilka minut będzie dwudziesta pierwsza, padam.
jutro szkolenie w Łodzi.
dobranoc.
13 lat temu
Zbieraj siły, ładuj akumulatory...na konia masz przecie wsiadać!
OdpowiedzUsuńa Ty tylko o jednym?
OdpowiedzUsuńG.
niech dziewczyna się pasie na wypasie, siły ma mieć na figle i obiecaną mi przejażdżkę...
OdpowiedzUsuńJak na śpiocha można ćwiczyć głębokie gardło??)
OdpowiedzUsuńA jak człowiek się wystraszy i zaciśnie zęby... AŁŁUUĆ;)