(Guillaume Grand - Toi et moi)
***
melduję się, jestem.
co gorsza, wiosennie zakochana jak nastoletni przygłup.
zajrzałam w oczy Niemęża i, cholera, znowu wpadłam po uszy.
chodzę z durnym uśmiechem, z głową w różowej chmurze z pluszowych serduszek.
tralali-tralala!
***
jedziemy z Synem samochodem.
gramy w pomidora.
- czy chcesz do Makdonalda? - zadaję podstępne pytania.
- pomidor. - Syn odpowiada z kamienną twarzą.
- a może poczęstujesz się mandarynką?
- pomidor.
- a podać Ci książkę?
- pomidor.
raptem, strzeliła mi głupota do głowy.
- barania dupa? - powiedziałam.
Syn nie wytrzymał.
kilkanaście kilometrów podróży było z głowy.
rozchichotał się do łez.
a potem nagabywał: zagrajmy znowu w pomidora, ale tak, żebyś mnie znowu zaśmieszyła do płaczu!
4 mies. temu


boże, przypomniałaś mi o tej grze!
OdpowiedzUsuńwidzę Cię teraz z głową na poduszce z karuzelą różowych pluszaji, bzium :) xxx
dlaczego "co gorsza"?
OdpowiedzUsuńcudownie jest sie zakochac
na wiosne :)
Was kocham :)
OdpowiedzUsuńPomidor !
OdpowiedzUsuńczego nie śpicie, durne baby?
OdpowiedzUsuńbo o 7mej wieczorem to chodza spac moje dzieci, a nie ja.
OdpowiedzUsuńja o tej porze zaczynam zyc :D
Do kieratu idę
OdpowiedzUsuńMarzec :)
OdpowiedzUsuńA Ty z tego zakochania o tak barbarzyńskiej porze piszesz? :)
OdpowiedzUsuńChustka jeśli umiesz zaśmieszać do płaczu, to ja cie poproszę byś była płaczką na moim pogrzebie :P
OdpowiedzUsuńA od nas wiosna zwiała :/ aż jej się kieca odmroziła
Nie spały bo Cie lubią. Ja również zastanawiam się każdego dnia co znowu fajnego wymyślisz:) A tak a'propos szczęścia to uważam, że to umiejętność emocjonalna i intelektualna, ot co!
OdpowiedzUsuńHahahah, "barania dupa" przeprowadzi mnie przez ten tydzień :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńStan zakochania sprzyja zdrowiu i urodzie.
OdpowiedzUsuńŚmiech dziecka takoż.
Poszły spać :) Ja wstałam i czytam i słucham http://www.youtube.com/watch?v=DMc3XDOy3AY&feature=fvwrel
OdpowiedzUsuńkurna, a ja spalam durna , zamiast z Wami gadac.uwielbiam....takie pogaduchy.
OdpowiedzUsuńNo dobra, to ja tez znowu sie zakocham w menzu, razem od 30 lat, znamy się od podstawowki, On wie nawet kiedy wypadłmi pierwszy ząb (mleczak, mleczak). To juz naprwde sie robi nudne, ale każdej wiosny się zakochuję, dobrze ześ przypomniala,
Hej Lalunia:) Fajnie tak motyle poczuć w brzuchu.Zazdroszcze. Mój Wężuś czasami jak na mnie spojrzy to też mi ciary przechodza po całym ciele. Dzięki za przypomnienie pomidora.:))
OdpowiedzUsuńcalusy Kochaniutka.
hahahaha
OdpowiedzUsuńmy też ciągle gramy w pomidora:-)
i wystarczy gdzieś wstrzelić "dupę" i po grze:-)
barania dupa - mój nowy opis na gg;)
OdpowiedzUsuńa ja dla odmiany pomidorową bym zjadła.
OdpowiedzUsuńzawsze wszelkie dupy mnie zaskakiwały i rozśmieszały do łez, ale dupa osła do dziś wygrywa.
Pomidor :*
a dupa blada?
OdpowiedzUsuńlub dupa pawiana?
Jak pomidor traci cnotę?
OdpowiedzUsuń- Kiedy się go pieprzy.
:P
a jeśli już o dupie...
OdpowiedzUsuńproszę: http://www.youtube.com/watch?v=-_4B2s54vX8
spogladaj wiec w Jego oczy i czyj sie cudnie!
OdpowiedzUsuńa propos dupy
http://www.youtube.com/watch?v=-_4B2s54vX8
słyszalam tez o dupie z uszami ;)(kolezanka moja zwykla tak mowic o sobie w sytuacjach gdy stała i nie wiedziala co zrobic lub powiedziec - wiec stala jak dupa z uszami;)
no to pomidor;)
o ja cie..teraz to ja o sobie moge powiedziec zem jest dupa z uszami ...wyskoczylam z tym filmem jak nie powiem kto z czego...
OdpowiedzUsuńMoże być jeszcze "Kurza dupa".
OdpowiedzUsuńDzieci bardzo żywiołowo reagują jak nagle dorośli używają słów-niecenzuralnych. Niestety moje też chichrają jak się matce wymknie, kurcze blade króluje w ustach młodszego, o tym co króluje na ustach starszego innym razem, a co u mamy-olaboga.
OdpowiedzUsuńTeż czuję wiosnę mocno!!!! Nie tylko w brzuchu..., no pomidorową popieprzoną zjadłabym, ale szefowa kuchni dziś serwuje krupniczek, zapraszam.
Przepraszam, nie wczytuję się chwilowo w ostatniego linka....
OdpowiedzUsuńa muszę napisać po prostu komentarz do Twojego posta:
cudownie :)
Pozdrawiam
dupa pawiana jest moim numerem II, zaraz po dupie osła :D
OdpowiedzUsuńdupa słowik też megaaaaa :)
Hej Joanno, przechorowałam z Tobą tą radioterapię. Tylko ja smażyłam w gorączce bakterie. Wychodzę na prostą i cieszę się, że u Ciebie wiosennie.
OdpowiedzUsuńOpublikowałam pocztówkę Chustkową: http://bebeluch.blogspot.com/2012/03/pocztowki-z-blogosfery-chustka.html
Mam nadzieję, że Cię tym nie uraziłam i że jest ok. Miło mi było o Tobie pisać. Dziękuję.
Całuję mocno a czosnkowo! Bebe
a ja dziś zupelnie w niepomidorowym sosie. tylko w sosie kwasnym. takie to moje sosikowe zycie.
OdpowiedzUsuńps ładnie to takie znęcanko na dziecku uprawiac? ze je smiechem do łez doprowadzać? No lepsze takie znęcanko niż gilgotki, fakt:) (Czy ktokolwiek lubi gilgotki? Dla mnie to do dziś są tortury). Mar
My z synkiem mamy taką czadową zabawę związaną z rzeczoną dupą. Bierzemy mapę miasta i słowo „ulica" zamieniamy na słowo „dupa". Dupa Świętokrzyska, Dupa Kopernika, Dupa Piękna, Dupa Krzywa, Dupa Jemiołuszki, Dupa Kubusia Puchatka…
OdpowiedzUsuńTu nie ma wygranych. Są tylko bardziej posikani ze śmiechu.
Polecam w każdej podróży:)
Ściskam Chustjanno…
PS, Ja mieszkam przy dupie wspólna droga, a Wy?
http://www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths
OdpowiedzUsuńteż o dupie
W toku tworzenia korporacyjnej broszury o istocie naszej korporacyjnej korporacji, uznalismy z kolegami, ze rozdzial "why us" roboczo nazywamy "dlaczego dupa" :-)
OdpowiedzUsuńNaprawdę co wieczór próbuję doczekać nowej notki, ale nie daję rady! Głowa opada na klawiaturę, mąż pogania do spania, pies i kot patrzą z wyrzutem, więc pozostaje mi życzyć dobrej nocy-mam nadzieję, że dziś miałaś dobry dzień :).
OdpowiedzUsuńcoś dla Viledy:)
OdpowiedzUsuńhttp://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=eeJjsceoKbY